środa, 23 września 2026

Odrobina luksusu

Dziś zaczęła się jesień. Co oznacza, że już "na legalu" dekoruję i korzystam z jesiennych atrakcji. Ale o tym później.😉

Czytałam ostatnio o ciekawym badaniu zachowań konsumenckich i chciałabym się tym z Wami podzielić.

Oczywiście każdy jest trochę inny i nie ma co uogólniać, lecz nasze potrzeby na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci znacznie się zmieniły.

Firma Bain & Company opublikowała niedawno Bain-Altagamma Luxury Goods Worldwide Market Study - to jest roczne badanie rynku analizujące sprzedaż dóbr luksusowych. I oto jakie są  z niego wnioski:

- Połowa kupujących towary luksusowe przed zakupem nowych dóbr, sprawdza dostępność na rynku wtórnym. Połowa zaś korzysta ze sztucznej inteligencji w procesie zakupu porównując wartość rynkową. Podyktowane jest to kryzysem i niestabilnością gospodarczą, oraz zmianami geopolitycznymi (wojną na Ukrainie oraz konfliktem na Bliskim Wschodzie, który spowodował wzrost cen ropy naftowej).

- Sprzedaż wykwintnych win i alkoholi spadła, ponieważ konsumenci (w tym pokolenie Zet, które całkiem niedawno dorosło) zmniejszyło częstotliwość spożycia napoi wysokoprocentowych,  a na imprezach wybiera często napoje bezalkoholowe.

- Konsumenci poniżej 35 roku życia wydają pieniądze o około cztery punkty procentowe szybciej niż starsi. Częściej odkrywają nowe produkty i usługi oraz weryfikują decyzje zakupowe za pośrednictwem AI.

- Mimo to rynek i producenci marek luksusowych odnotowali spadki, ponieważ "Gen Z" chętniej inwestuje w luksusowe doświadczenia:  usługi gastronomiczne high-end, szeroko rozumiany wellness, rekreację i zindywidualizowane degustacje oraz podróże. Wykresy wskazują, że zapotrzebowanie na wyżej wymienione usługi wzrosło o 30% w porównaniu z ubiegłym rokiem,

- Analiza Bain & Company dowodzi również, że znaczenie luksusu dla konsumentów ewoluuje od społecznego uznania w kierunku indywidualnego skupienia na „samorealizacji” – od pragnienia bycia podziwianym - do celu, jakim jest osobiste spełnienie. Raport wskazuje, że zaczęła się nowa era dla gospodarki, w której​​luksus nie będzie już określany tym, co posiadają konsumenci, ale sposobem, w jaki żyją.

- Pojęcie luksusu zmieniło się, gdyż tradycyjne dobra materialne  stały się  powszechnie dostępne dla każdego, kto dysponuje odpowiednim budżetem, przez co straciły swój elitarny charakter. W rezultacie czego uwaga najzamożniejszych konsumentów przeniosła się na wartości niematerialne: doświadczenie,  wiedzę, nieprzeciętne umiejętności, obycie ze sztuką i biegłością w jakiejś dziedzinie ponad posiadanie.

- Wśród najbogatszych wydatki na oryginalne podróże, zakwaterowanie, rejsy czy unikalne doświadczenia kulinarne rosną znacznie szybciej niż zakupy produktów fizycznych, dlatego że konsumenci wolą płacić za wartościowy czas, wspomnienia i emocje.

- Co jeszcze badani uważają za luksus? Z całą pewnością święty spokój i dobrostan. Najwyższym luksusem stał się komfort emocjonalny, czas dla siebie oraz ucieczka od przebodźcowania. Dziś luksus oznacza możliwość regeneracji i zachowanie zdrowia fizycznego i psychicznego. Według raportów rynkowych luksusem jutra jest stabilność – czyste środowisko, bezpieczne miejsce do życia oraz ochrona zdrowia. 

- W modzie i architekturze wnętrz luksus staje się bardziej zmysłowy. Zamiast widocznego logo liczy się unikalna faktura materiału (kaszmir, zamsz), perfekcyjny krój oraz rzemiosło. We wnętrzach są to naturalne i tradycyjne materiały oraz wyszukane malarstwo, rzeźby i rękodzieło, a nie masowa produkcja.

- Konsumenci stawiają na wyjątkowość, wolność oraz własny lub środowiskowy dobrostan. 

- Jakie są ostateczne wnioski z badania? W obliczu dynamicznych zmian (pandemia, wojna w/na Ukrainie, zmian klimatycznych, czy kryzysu na Bliskim Wschodzie) naturalne jest przewartościowywanie własnych potrzeb. Spokój, bezpieczeństwo, czyste środowisko – dziś urastają do rangi luksusu. Ogromne znaczenie ma profilaktyka zdrowotna, regeneracja i spokój w domu, wartościowe relacje i poczucie kontroli nad codziennością. W efekcie luksus przestaje być przede wszystkim kategorią prestiżu, a staje się infrastrukturą dobrego życia.



A czym dla Ciebie jest luksus?


***

Dziś zapraszam Was na dyniową farmę, bo to taki nasz mały luksus, żeby pobyć razem i zdobyć nowe wspomnienia.


















90 komentarzy:

  1. Witaj Moja Droga 🌸
    Dla mnie luksusem także jest spokój emocjonalny i równowaga. Niestety ostatnio jestem bardzo uboga w tej kwestii 😢
    Ale także to, że mogę zapewnić moim córkom to czego ja sama nie miałam...
    Piękne wspomnienia z farmy dyniowej. U nas w Poznaniu farma ma się otworzyć za 2 dni i mam nadzieję że uda nam się wybrać.
    Udanego weekendu 🥰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się starać przetrzymać jakoś ten trudny czas, a nawet próbować coś zmienić. Trzeba się przemóc. Przecież nic nie jest na zawsze.
      Myśl, że naszym dzieciom może być łatwiej, bardzo pomaga.
      Przytulam i życzę powodzenia.🤗🫶

      Usuń
  2. Dyniowa farma akurat na początek jesieni.
    Nie znam zbyt wielu bogatych ludzi, ale z drugiej strony, czym jest dziś bogactwo?
    Potwierdzam, z moich obserwacji wynika, że młodzi ludzie stawiają dziś na wygodę w życiu codziennym i podróże, a nie na posiadanie drogich przedmiotów.
    Inwestują w naukę języków, rozwój osobisty i poznawanie świata.
    Dla mnie luksusem jest także wygoda w codziennym życiu, możliwość podróżowania, dobry hotel i korzystanie z restauracji czy spotkania w kawiarni gdy mamy ochotę. Zabezpieczenie finansowe na starość jest ważne, zwłaszcza gdy choroba dopada, a wiele usług jest sprywatyzowanych.
    Luksusem jest spokój i szczęście bliskich!
    Tego życzę i Tobie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się złożyło, że wizyta wypadła na początek kalendarzowej jesieni.
      Kiedyś ludzie się zastanawiali: "mieć czy być?" Nawet nie wiedziałam, że to słynne sformułowanie Ericha Fromma: "To Have or to Be?".
      Dziś młodzi co raz częściej wybierają opcję: być i przeżywać.
      Zgadza się, bezpieczeństwo, szczęście i zdrowie bliskich daje nam poczucie spełnienia i luksusu. Pozdrawiam.🤗

      Usuń
  3. Luksus?
    Zacząłem od definicji. Nadmiar.
    Firma B "coś tam coś tam" bada stan wyprzedaży "luksusu" i wplątała na dodatek"komfort".
    No i połowa tak, a druga połowa siak - kupują"coś"luksusowego na rynku wtórnym. W celu?
    Podniesienia swojego prestiżu i takie tam, a w dodatku zaprzęgli do"badań" nieomylną AI -w sumie ...
    także luksusem nie jest już ciepła woda w kranie i ogólnie pisząc- ciepły piec w chałupie. To już nie jest nadmiar...
    Osobiście, nie mam co marzyć o luksusach, bo na co mi"nadmiar".
    Ale zapewniłem sobie komfort. Komfort.
    Oczywizda, że na miarę swoich możliwości itepe.
    Mimo braku luksusów, moja sterana życiem facjata(i dusza)czuje się nadzwyczaj komfortowo - co dziennie rano widzę w lustrze.
    Golę się chińską maszynką, ale wodę po goleniu(prezent!)mam z najwyższej półki! Już 6 rok! Aby zapewnić sobie komfort, kropelkę daję do miseczki, rozcieńczam zimną wodą(wtórny luksus), a następnie wcieram w skórę...
    Czuję się naprawdę komfortowo...
    Zatem, odróżniać luksus od komfortu by się, ale to tak rozmyło...
    ayah


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luksus to stan wygody i dostatku.
      Uważam, że przedstawione badanie jest interesujące, bo przedstawia tendencje i prognozuje przyszłość.
      Gdy podstawowe potrzeby są zapewnione: fizjologiczne, przynależności i bezpieczeństwa, to naturalne jest pragnienie czegoś więcej: docenienia, realizacji, spełnienia marzeń. Raport wskazuje, że zapotrzebowanie na rzeczy materialne, które dotychczas podkreślały status (np.: markowe ubrania, motoryzacja czy gadżety elektroniczne ) maleje i jest zastępowane branżą najwyższej jakości usług, które są nastawione na przeżycia i emocje. Poza tym, luksus w niepewnych czasach jest także równoznaczny z dobrostanem psychofizycznym, poczuciem bezpieczeństwa i stabilizacji.

      Usuń
    2. Każde badanie jest interesujące - przynajmniej dla socjologa i dla tego, który to badanie zamówił.
      Ja mam ten luksus, że donaszam markowe ciuchy po młodszych kuzynach. Modniachy.
      Ale najbardziej komfortowo czuję się w swoich barchanach. Nie do zdarcia są te koszulki, bluzy i gacie(pardon)...
      Miałem też fart, bo u mojej klientki byłem sam klientem - ciuchów używanych(ale były i nówki). Tir przywoził jej te łachy z Holandii, ona dzwoniła - wpadaj mam dostawę i przywieź mi to, co lubię. A apetyt to miała, a ja ciuchy. Nawet mi się prać nie opłacało, ale niektóre ulubione zostawiłem...
      Prawdę pisząc, na wiosce w której przebywam okresowo, to mam już wyrobioną markę - wyglądam jak wieśniak. A na dzielni to zmieniam tylko buty i czapkę..., czyli typowy wiochmen.
      Jesień - i zamiast czapek będę nosił berety - mam cały zestaw. Jeden francuski z wieżą ..., oryginalny z Paryża!
      ayah

      Usuń
    3. Ale, ale...
      piszemy o luksusie w Polsce, czy gdzie? W Stanach...,
      Bo porównywać, to ni ma zbyt dużego sensu.
      A bez kozery zaryzykuję stwierdzenie, żadnego sensu...
      Mam ten psychiczny komfort, że mogę się obyć bez luksusów.
      Średnia emeryt. wynosi ok. 4 tys. zł, a emerytów i rencistów jest ponad 8 mln.
      Ogólnie mówiąc jest o wiele lepsze życie(?), niż 40 lat temu. Chociaż słychać głosy, że za PRL-u żyło się lepiej...
      Co socjalizm to socjalizm, ale życie w post....., to już nie to.
      ayah

      Usuń
    4. Piszemy o Bain-Altagamma Luxury Goods Worldwide Market Study, które dotyczy rynku dóbr luksusowych na świecie.

      Usuń
    5. Polska do tego świata luxuru nie należy.
      Rzeczywiście, wedle organizatorki tego badania Claudii D' Arpizio(z F. Levato)konsumenci na nowo definiują znaczenie luksusu.
      I ten fakt mnie zaintrygował. Czy to o TE badanie się rozchodzi?
      Ograniczę się zatem do napisania paru słów w odpowiedzi(hahah)na Twoje pytanie - "Czym dla .....?
      -w nowej formie definicji luksusu- niczym.
      Ale zapoznałem się ze stowarzyszeniem WLCC(?)i zapytam(?)ileż to hajsu trza mieć na koncie, żeby jako członek te ...., biżuterie, buty skórkowane, hotele, podróże mieć w zasięgu ręki. Oczywiście, po konsultacjach z AI(co drugi klient).
      hoho, za wysokie progi...
      tu na koncie to trza mieć poważną gotówkę, dwa mieszkania, stary samochód, pół ha ziemi, to ledwie mały zastaw na waciki.
      Nie znam realiów w Stanach - ale, czy dużo Amerykańców spłaca kredyty(dom, nauka, leczenie itd).
      ayah

      Usuń
    6. Polska należy do świata i chociaż ja takich bardzo zamożnych ludzi nie znam, to występują oni także w Polsce. 👍

      Usuń
    7. Niestety, ale w Polsce WLCC nie funkcjonuje...,
      co nie oznacza, że ni ma u nasz bogaczy. Som.
      Ilu z nich ma cuś wspólnego ze Światową Izbą Handlową Luksusu? może odpowie AI?
      Oczywiście, że jak o czymś nie wiem, to nie znaczy, że tego czegoś ni ma.
      Nie znam świata, ale na bank Polska w nim jest. W tym Trzecim...?, tam to dopiero som krezusi!
      ayah

      Usuń
    8. Zresztą,
      poczekajmy do 8 października i komu tam się luksusowo żyje i powodzi, to niech sobie ten dzień godnie obchodzi! Światowy Dzień Luksusu niech żyje!
      ayah

      Usuń
    9. Musisz jeszcze poszukać i poczytać w jaki sposób przeprowadza się takie badania, jeśli wzbudziły w tobie takie emocje. Podział na kraje: pierwszego, drugiego i trzeciego to już historia. Obecnie stosuje się kryteria ekonomiczne, a Polska należy do krajów rozwiniętych. Pozdrawiam.

      Usuń
    10. Oczywiście, że poszukam, bo jestem domorosłym socjologiem(jak większość z ludzi).
      Sposób, czy metoda - oto jest pytanie!
      I pośród jakich klientów, bo podejrzewam, no właśnie - do roboty!
      Kto stosuje takie kryteria - zainteresowani sprzedażą(reklama), czy najbogatsi, elitarni nabywcy.
      Pewnie, Polska jest światową potęgą gospodarczą i jak najbardziej rozwiniętą ...
      O tym świadczy stopień bezrobocia, zasiłki dla ubogich i zadłużenie państwa. O ludziach spłacających kredyty nie wspomnę.
      I odp. - ale tak jest na całym świecie!
      żyję w komforcie, bo nie mam długów
      ale, żeby stać było na luksusy, to być może trzeba by żyć z kredytem na karku.
      sam nie wiem, czego życzyć
      luksusu,
      komfortu,
      uniwersalnie -zdrowia! to powinno być całkiem normalne.
      ayah

      Usuń
    11. Ależ Ty mnie inspirujesz! Bravo Ty!
      Idę na skróty, bo zaraz mecz.
      Będę próbował skontaktować się(przy pomocy AI) z Sherrie Wilkolaski. Zapytam przy okazji, co luksusowego zauważa w Polsce- tak ogólnie.
      Nazwisko brzmi swojsko - może zna j. polski? No to by była sytuacja komfortowa w nawiązaniu kontaktu.
      Póbuję.
      życz mi powodzenia.
      ayah

      Usuń
    12. "Luxe Beat Magazine".
      Okazuje się, że od podstawówki żyłem w luksusie! Chociaż na skraju biedy(chodziłem głodny!).
      Otóż dwie dziennikarki z "Luxa"(w tym p. Sherrie)proponują dwa luksusy, jakie można zaliczyć w Polsce.
      - kopalnia w Wieliczce
      -napój alco z żubrówką(Kraków)
      i co?
      Dla mnie to normalność! Była i jest.
      W Wieliczce mogę być co tydzień, żubrówka dostępna(marka zastrzeżona z trawką), jabłek w brud, ba, nawet trawę mam w ogrodzie oryginalną(z wycieczki do Białowieży - to prawdziwy luksus...).
      I lód...na głowę...
      troszku przynudzę(jak zwykle)
      parę danych z państwa rozwiniętego(zagadka)
      -2 mln ludzi -skrajne ubóstwo
      -5 mln ubóstwo relatywne(?)
      -522 tys. dzieci, skrajna bieda...
      -17 mln poniżej min. socjalnego.
      Poza tym prestiżowe MSCI nie klasyfikuje tej potęgi gosp. jako rynku rozwiniętego. Nie awansowała(ta potęga)do kategorii Developed Markets...
      Te badania(analizy)przeprowadza wewnętrzna firma na ...., a dalej to mi się odechciało czytać.
      ale każdy sobie może, jeśli zachce
      W sumie- w jakich kategoriach by popatrzeć, to będą kontrowersje.
      Czyli super - na tym polega rozwój..., nie koniecznie za pomocą AI.
      To może być komfort - korzystanie z własnego rozumu, nie uleganie...
      ględzenie.
      pozdrawiam
      ayah

      Usuń
    13. Łamanie przepisów!
      I mój Idol. Pan Kucharz Okrasa!
      Akuratnie gotuję zupkę(?)dyniową do której dorzuciłem,( warzywa-marchewka, pietruszka, seler, czosnek(korzenie)-własne)i pokrojony w talarki korzeń chrzanu. Dla pikanterii wlałem 3 łyżeczki syropu z wiśni(własne). Na razie bez ziół, ale wszystko(prawie)się rozgotowało. Krem?
      A la crem?
      Resztę chrzanu do zakiszenia ostatnich baryłek(ogóry a la pikle). No i zaprawkę(ocet ryżowy, kurkuma, ostra papryczka)czas zagotować na te malutkie korniszonki(max. 1 cm.).
      A to wszystko przez kontuzję....
      ayah
      p.s. ostatnie(?)zalanie kurek alco. Smażenie rydzów na maśle, jest wysyp borowików.
      A do pierwszych śniegów - zielonki(czyli gąski).
      To normalność, czy...
      pozdrawiam z kuchni przy fajerach.
      pyk kurkóweczkę!

      Usuń
  4. Mnie wydaje sie ze dla kazdego osobnika a takze rodziny pojecie luksusu jest inne - ale ogolnie uwazam ze wiekszosc spleczenstwa zyje jesli nie w luksusie to w wielkiej wygodzie .
    Latwo jest zaobserwowac ze latwym jest posiadac dom by rodzina miala przestrzen w dodatku osprzetowany elektronicznie, kilka samochodow, ludzie a zwlaszcza zenska czesc posiada mase ubran, panie korzystaja regularnie z drogich uslug kosmetycznych, restauracje zawsze pelne ludzi podobnie jak sale czy amfiteatry., nie brakuje takich ktorzy samochod wymieniaja co drugi rok na nowszy. Czyli stac ich na utrzymanie, pielegnacje duszy i ciala, rozrywki, podroze.
    Chociaz to pojecie jest szerokie i nie sprecyzowane mysle ze wiekszosc zyje w luksusie czesto nawet nie zdajac sobie z tego sprawy.
    Moj luksus zyciowy jest niewielki a bezcenny dla mnie - z rodzina w poblizu, udane zycie dzieci, wygodny apartament, wystarczajacy dochod i dobre konto bankowe a takze niezle zdrowie i codzienny spokoj.
    I kicia. Mysle ze nic wiecej mi nie potrzeba ani nie pragne. Czyz nie jest luksusem wlasnie to ze nie mam wygorowanych potrzeb, ze dobrze i wystarczajaco mi z tym co mam?
    Pozdrawiam Cie serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że takie poczucie życiowego spełnienia, codzienna możliwość zaspokojenia własnych potrzeb, a także bezpieczeństwo finansowe i bliskość rodziny to prawdziwy sukces. Zapracowałaś na to Serpentyno i ciesz się tym! Wszystko inne to rzecz nabyta. Serdecznie pozdrawiam 🤗

      Usuń
  5. Luksus to jest mieć dach nad głową i finanse, aby to wszystko utrzymać.
    Takie błędne koło pracy dla podatków.
    Ale prawda jest taka, że nie każdego na to stać. Liczna bezdomnych niestety rośnie na całym świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podjęłaś bardzo ciekawy temat! Najdroższe, jeśli chodzi o zakup i utrzymanie, okazuje się mieszkanie w dużym mieście. Ale jest też najbardziej pewną inwestycją, gdyż łatwiej je w przyszłości sprzedać lub wynająć.
      Prognozy przewidują, że w 2030 - 2040r. młodzi będą częściej dziedziczyć nieruchomości, niż je samemu nabywać, ponieważ w tym okresie spodziewany jest spadek liczby ludności (chodzi o demografię). Z drugiej strony, pokolenie, które teraz wchodzi lub weszło w dorosłość (tzw. Gen Z), swoje własne mieszkanie traktuje jak subskrypcję. Zamiast wiązać się 30-letnim kredytem, wolą elastyczność, jaką daje długoterminowy wynajem.
      Własne mieszkanie to z całą pewnością jest luksus. 👍

      Usuń
    2. Rodzice nie mają własnościowego, więc nie będę dziedziczyć. Nie chcę się żenić z kredytem do końca życia. Wynajem z perspektywą dożywotnią niestety.

      Usuń
    3. Twoje/wasze decyje potwierdzają jedynie tendencje. Duże miasto daje wiele możliwości, łatwiej o dojazd, jest więcej pracy, etc..
      Każdy wybiera, co dla niego jest najlepsze. 👍

      Usuń
    4. >> Anna Doe: „Nie chcę się żenić z kredytem do końca życia”.

      Generalnie jestem bardzo ostrożny, jeśli o pożyczki chodzi. Ale są pewne ‘dobre’ zadłużenia, które często warto wziąć, szczególnie gdy oprocentowanie jest niskie. Generalnie kredyty na kupno mieszkań postawiłbym na pierwszym miejscu. Z mojej kanadyjsko-ontaryjskiej perspektywy ci, co kupili mieszkania—oczywiście, na pożyczki—w ciągu ostatnich 30 lat, bardzo na tym wygrali.

      Usuń
  6. Jeżu... no kocham tą Waszą farmę! Tam jest uroczo... Największe wrażenie zawsze robi na mnie ta charakterystyczna Amerykańska stodoła :) Chciałabym mieć u siebie takie elementy wystroju...

    Dla mnie luksus? Spać do 12 i nic nie musieć. Mieć czas na czytanie, partyjkę w Wiedźmina czy jakiś serial.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amerykańskie stodoły różnią się pod względem sposobu ich budowy, przez co mogą mieć różny kształt i przeznaczenie. Tu przykłady ---> https://tinyurl.com/4hrvnx58
      Niektóre są nawet wpisane na krajowy rejestr zabytków!
      Ja nie pamiętam, kiedy spałam tak długo. Chyba jeszcze jako dziecko? 🤔 Ale rozumiem potrzebę. 😉 Pozdrawiam 🤗

      Usuń
    2. Wszystkie mają wspólny mianownik- są drewniane ;) Właśnie to mi się podoba. I te duże, drewniane wrota ze skośnymi deskami w innym kolorze. No bajka... W Polsce też kiedyś robiono drewniane stodoły.. Miały klimat :)

      Usuń
    3. Zwyciężyły względy praktyczne?
      Rzeczywiście takie stodoły mają swój unikalny, rustykalny klimat i pięknie wyglądają w jesiennej odsłonie wśród pól.

      Usuń
    4. Północnoamerykańskie stodoły doczekały się wielu albumów fotograficznych, dla niektórych są głównymi obiektami fotograficznymi!

      Usuń
  7. Ja bym w tym naszym dzisiejszym świecie stawiała na unikalne doświadczenie. To jest bowiem bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z całą pewnością! Niektóre dobra i wydarzenia są cenne, ponieważ są rzadkie. Serdecznie pozdrawiam 🤗

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie to ujęłaś ❤️ Coraz częściej mam wrażenie, że prawdziwy luksus naprawdę niewiele ma wspólnego z tym, co możemy kupić. To właśnie spokojny czas, bliskość, zdrowie, możliwość zwolnienia i takie zwyczajne chwile, które później okazują się najcenniejszymi wspomnieniami.

    I ta dyniowa farma jest chyba idealnym przykładem takiego luksusu 🎃🍂 Czas razem, trochę jesiennego klimatu, radość i wspomnienia — tego nie da się zapakować w pudełko ani zastąpić kolejną rzeczą. ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak! Najważniejszego nie kupi się za pieniądze.
      -Czas jest dla nas bezcenny, prawdziwe relacje, odruchy człowieczeństwa.
      -Zdrowie, które daje wolność i możliwości.
      -Spokój ducha, kiedy czujemy się akceptowani.
      - A także zwykłe przebywanie z kimś, które urasta do miana dnia świątecznego.
      Tego wszystkiego Ci życzę.🤗

      Usuń
  10. A ja wolę chyba zwykle, codzienne, proste, małe przyjemności. Wcale dużo nie potrzeba do szczęścia. Wystarczy las/dobra książka i herbata/zapach świec/rower itd, itd.
    Ten pęd do samorealizacji...i to spersonifikowane wszystko...zaczyna mnie już męczyć...
    Uściski ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć co sprawia, że czujesz się komfortowo i luksusowo. Ale myślę, że podróże "szyte na miarę" i degustacje, to właśnie są Twoje wybory. Serdecznie pozdrawiam.🤗

      Usuń
  11. O tak. Święty spokój, tylko szkoda, że nie można go kupić za żadne skarby. Kurcze, a wiesz, że chyba nie mam w domu żadnego wina? Tym bardziej luksusowego. Trochę słabo, prawda? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, czemu? Ja nie gustuję w winach. Niezwykle rzadko j tylko w towarzystwie wypijam lampkę, także nie mam z tym problemu. Serdeczności.🤗

      Usuń
    2. Ooo, czyli tak jak ja. Chociaż ostatnio jak zaginęło mszalne wino to byłam głównym podejrzanym. Na szczęście znalazło się samo. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Naprawdę? Hehe ☺️😉

      Usuń
  12. Niezmiernie ciekawe spojrzenie na luksus, a sam temat jest mi bardzo bliski. Dla mnie również luksus to przede wszystkim NIE rzeczy materialne, lecz możliwość spełniania się, inwestowania w siebie, dbania o zdrowie i nieustannego rozwoju intelektualnego.

    Niezależnie od posiadanych środków finansowych nigdy nie pociągało mnie imponowanie innym sportowym samochodem, drogim zegarkiem, wielkim domem czy egzotycznymi wakacjami tylko po to, by wzbudzić zazdrość (a takich ludzi też znam 😁). Prawdziwy luksus oznacza dla mnie możliwość robienia tego, co kocham, kiedy chcę i jak chcę – bez ciągłego stresu związanego z pracą, pieniędzmi czy opinią innych.

    Sądzę, że najbardziej niematerialną formą luksusu, której nie da się kupić, a która jednocześnie budzi podziw, jest zdrowy wygląd, dobra kondycja, szczupła sylwetka i energia do życia. Dodałbym do tego również stronę intelektualną: oczytanie, erudycję, znajomość języków i umiejętność prowadzenia ciekawej rozmowy na wiele tematów.

    Taka osoba wzbudza podziw nie tym, co posiada, lecz tym, kim jest. Imponuje tym, że jest zdyscyplinowana, poświęca codziennie czas na gimnastykę, dobrze się odżywia, prowadzi odpowiedni tryby życia i jest na tyle mądra, że jest w stanie efektywnie zarządzać swoim czasem i potrafi skupić się na tym, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze—jak również, że stać nią finansowo na tego rodzaju tryb życia.

    Tak więc największe wrażenie robi sam człowiek – nie to, co posiada, ale kim jest i jak żyje. I moim zdaniem właśnie taki luksus jest najcenniejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Mówi się "money talks, wealth whispers". Ludzie, którzy dorobili aię niedawno, bardzo chcą epatować luksusem, a ci, którzy są bogaci długo, nie mają takiej potrzeby, dlatego bardzo często ubierają się na pozór skromnie.
      "Prawdziwy luksus oznacza dla mnie możliwość robienia tego, co kocham, kiedy chcę i jak chcę – bez ciągłego stresu związanego z pracą, pieniędzmi czy opinią innych."
      - To jest luksus i sukces, bo możesz realizować swoje cele.
      Ważne jest także, że w wielu wypadkach wszystko zależy od osobistych wyborów i pracy nad sobą. Bo zdrowy wygląd i kondycja zależy od przemyślanych, codziennych wyborów. Oczytanie, erudycja, znajomość języków i umiejętność prowadzenia ciekawej rozmowy na wiele tematów, to tak naprawdę godziny spędzone na czytaniu, nauce, wykładach, ale też osobista fascynacja i pasja.
      Dzięki za wypowiedź, pozdrawiam.🤗

      Usuń
    2. Dlatego bardzo często ubierają się na pozór skromnie.

      Przypomniała mi się pewna historyjka. Bardzo bogaty człowiek przyjeżdża na eleganckie przyjęcie starym, byle jakim samochodem. Gdy wysiada, zamiast garnituru ma na sobie zwykły T-shirt i dżinsy. Jeden z gości pyta z wyraźnym zdziwieniem:

      — Dlaczego on jeździ takim marnym autem i ubiera się w ten sposób?

      Na co ktoś odpowiada:

      — Bo może.

      Ta anegdota świetnie oddaje różnicę między potrzebą imponowania innym a wewnętrzną pewnością siebie. Taki człowiek nie musi niczego udowadniać.

      Oczytanie, erudycja, znajomość języków i umiejętność prowadzenia ciekawej rozmowy na wiele tematów to tak naprawdę godziny spędzone na czytaniu, nauce i wykładach…

      Od razu przypomniała mi się odpowiedź Stanisława Jerzego Leca. Otrzymał kiedyś list od czytelnika, który napisał, że „aby zrozumieć Pana twórczość, trzeba dużo czytać i uczyć się”. Lec odpisał krótko i genialnie:

      „A trzeba, trzeba!”

      Pozdrawiam i życzę naprawdę „bogatego” weekendu! 😊

      Usuń
  13. Oj tak... Zdrowie, spokój i stabilność finansowa, to największy dla mnie luksus...
    Szczególnie, że za granicą wojna...
    Oby nigdy do niej nie doszło...
    Dobrych dni kochana!😊🍁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie doszło. Pięknej i inspirującej jesieni Ci życzę.🤗🍁🍂

      Usuń
  14. Od zawsze najwiekszą wartością dla mnie było zdrowie moich najbliższych i spokój. Wszystko to łatwo można stracić, ale trudno jest odzyskać. Trzeba umieć doceniać każdą chwilę. Czas tak szybko pędzi!
    Farma dyniowa, to takie cudowne miejsce na przyjemne spędzenie czasu w jesiennym klimacie.Wybieramy się, ale poczekamy na słoneczko:)
    Pozdrawiam cieplutko 🤗🍁🍂🍁




    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawe badanie znalazłaś i super, że się z nami tym podzieliłaś :) Z jednej strony postrzeganie luksusu kierowane jest w lepszym kierunku, ale bardzo mnie ciekawi teraz kwestia na ile są to takie świadome wybory i jak wpływają na ludzi, no i czy ten kierunek w jakim zmierza moda na luksus faktycznie przełoży się na polepszenie jakości życia. Oj, święty spokój to jest luksus, zgadzam się :D I zdrowie. Chyba nic więcej mi nie trzeba :)
    Farma prześliczna, naprawdę pięknie zagospodarowana! Jestem pod wrażeniem, właściciele musieli włożyć mnóstwo pracy i serca, żeby to tak ładnie wyglądało :))
    Pięknej, słonecznej jesieni życzę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam nadzieję rosnąca świadomość i doświadczenie wielu pokoleń. Serdecznie pozdrawiam 🤗

      Usuń
  16. Witaj już jesienne
    W Królestwie cisza, więc tradycyjnie zaglądam tutaj.
    Zatęskniłam za zupą dyniową:))))
    Bogactwo... Dla każdego jest czymś innym. Dla mnie to przede wszystkim zdrowie, spokój... Oczywiście dobra materialne ułatwiają nam życie, ale bez przesady,
    Pozdrawiam oczekiwaniem na długie babie lato

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniałej pogody, zdrowia i radości płynącej z jesieni.🤗🫶

      Usuń
  17. Dla mnie luksus to możliwość wzięcia codziennie ciepłego prysznica i nałożenie świeżego, czyściutkiego ubioru. Wielu ludzi nie ma dostępu do czystej wody pitnej, a ja tak sobie pobłażam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapominamy o tym. Nie wyobrażamy sobie życia bez bieżącej wody, prądu, internetu, a przecież te luksusy nie są takie oczywiste w wielu miejscach na świecie. Dzięki za komentarz, pozdrawiam.🤗

      Usuń
  18. Yo creo que un lujo es estar con quien amas y estar tranquilo . Lindas imagenes. Te deseo una buena semana. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe. Dla mnie luksus to cisza, spokój, poczucie bezpieczeństwa...

    OdpowiedzUsuń
  20. Z całą pewnością nasz domek w lesie...to nasz luksus.
    Co do danych..ciekawe te dane...a farma dyniowa super !!! Jeszcze takiego miejsca nie zwiedziliśmy i raczej nie zwiedzimy , bo mamy, stworzyliśmy sobie swoją małą dyniową dekoracje. Hihi. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszcze tych dyń. Ja w przyszłym roku muszę posadzić swoje w innym miejscu. Każdy rok inny.🤷‍♀️

      Usuń
  21. Ostatnie wydarzenia w życiu prywatnym sprawiły, że moje zdanie o luksusie całkowicie się zmieniło. Wcześniej myślałam, że są to podróże, fajne samochody, dobra praca. Teraz uważam, że najważniejsza jest stabilność i bezpieczeństwo, reszta może spokojnie zejść na dalszy plan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stabilność finansowa sprawia, że czujemy się bezpiecznie i spokojnie możemy planować i podejmować decyzje.

      Usuń
  22. Peace and quiet with zero obligations is definitely my definition of real luxury these days. Collecting genuine moments and experiences with people you love beats buying physical stuff every single time. Have the best time soaking in the crisp fall air and enjoying your day at the pumpkin patch.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I always admire your eloquence and depth of thought. Shared moments with loved ones can be enjoyed the most. I wish you this with all my heart.

      Usuń
  23. Spokój, leniwe poranki, brak pośpiechu, czas z rodziną i przyjaciółmi, możliwość cieszenia się tu i teraz to jest prawdziwy luksus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To doskonały przepis na satysfakcjonujące życie. Dziękuję Julio i pozdrawiam.🤗

      Usuń
  24. Tytuł „Odrobina luksusu” od razu skłonił mnie do zastanowienia, co właściwie dziś nazywamy luksusem. Coraz częściej mam wrażenie, że wcale nie chodzi o drogie rzeczy, tylko o możliwość zrobienia czegoś po swojemu, bez pośpiechu i ciągłego oglądania się na innych. I chyba właśnie dlatego niektóre z pozoru zwyczajne przyjemności potrafią dać więcej niż coś, co kosztuje fortunę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwość wyboru i kierowanie swoim życiem po swojemu, bez udawania i półśrodków - to największy z możliwych luksusów.

      Usuń
  25. Mamy od kilku lat Erę Wodnika, która cechuje się szybkim wzrostem świadomości i zwrotem w stronę wartości duchowych. Kiedyś mnie to śmieszyło, bo uważałam, że to chiński wymysł, ale teraz to widzę i się z tego cieszę. :) Mądre te Zetki, oby tylko to doświadczanie i podróżowanie nie stało się kolejnym trofeum i sposobem na zdobycie atencji w mediach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale gdzie tam! Jakie trofeum? Wspomnień nikt Ci nie zabierze.
      Ja to się boję, że nie starczy mi życia na te wszystkie miejsca, które chciałabym zobaczyć.

      Usuń
  26. Dziadkowi przeczytałem o luksusie...,
    uśmiechnął się z lekka.
    Wiesz chłopaczyno, dawniej(ja się śmieję w"duchu"), to było normalnością. Może była większa wolność wyboru, ludzie wtedy też mieli marzenia. Niektórym się spełniły.
    To tak, jak biedny marzy o bogactwie, czyli luksusie w życiu, a chory o zdrowiu.
    Czy każdy bezdomny marzy o domku..., a bogacz o zdrowiu...
    No to co.., normalność.
    -Luksus Dziadku, że żyjesz, dziękos. Babcia poda nam naleśniki i być może opowie nam swoją wersję. Będzie kawa zbożowa. Poczuliśmy się naprawdę komfortowo...
    Rodzice w integracjach, każde z osobna ...
    ayah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dziadek ma racje i wracamy do normalnych wartości i myślenia?

      Usuń
    2. Mnie czasami przekonuje, ale na ogół opowiada bajki. Sam je wymyśla, jest bezkomórkowy i antycyfryzacyjny. Naiwny staruszek myśli, że pozostanie anonimowy, a tym samym zapewni nam bezpieczeństwo.
      Oddał nawet Babci swoje konto do dyspozycji, bez większych oporów, a nawet z chęcią.
      -Zobacz chłopcze, teraz mam już wszystko, jeszcze nigdy w życiu tyle nie miałem, jest mi tak dobrze..., przy Babci.
      Przeglądamy czasami Internety, ale on tylko się uśmiecha. Jak go proszę o jakiś komentarz, to...., ale co ja tu...
      No jak tam? Nie było Cię..., a Dziadek pytał - co słychać w Wolnej Ameryce u Polki, co?
      - ćwierknę mu; Dziadek chyba masz rację, że żyjesz i jesteś jeszcze w dodatku normalny. Nie wiem, czy skuma o co chodzi, bo to Babcia zawsze ma rację..., ale pewnie się ucieszy. Opowie mi kolejną bajkę...
      ayah

      Usuń
    3. W Ameryce, znaczy pod Chicago, piękna jesień. Sąsiedzi chwalą sobie zimne poranki i wieczory, bo nie ma już takiej duchoty, a Indian Summer mieni się najpiękniejszymi kolorami. Sprzątam ogród już po mału. Palę chwasty w meksykańskim kominku. Chodzę po lesie. Trochę za dużo miałam ostatnio zajęć. Ledwo się wyrabiam.
      Czytam książki i oglądam filmy o potworach 😱 i wokół co raz więcej ich, bo to i pora i Halloween. A dzieciaki to już nie mogą się doczekać...

      Usuń
    4. O potworach? Predatorzy...ooo
      Ja o tych w ludzkiej skórze, a Ty?
      Polecisz coś strasznego, Dziadek i tak nie śpi do 3 rano-czyta. To go przygarnę na seans nocny.
      Ostatnio obejrzałem Stringersów(3), facet z worem na łbie i dwie laski w maskach- mordercy, psychopaci itd. Mordują obcych, ale dalej ...
      dla Dziadka może o gangusach coś...
      meksykański kominek? sprawdzę!
      pozdrawiam
      ayah

      Usuń
    5. Strangersów.
      pardon
      ayah

      Usuń
    6. Dziadek...
      -oto jedna z przyczyn(serial)tragedii(seria)w polskich szkołach.
      Tak, tak, luksusem(nieosiągalnym?)jest"poczucie
      kontroli nad codziennością"i bezpieczeństwo, jak to sprytnie podsumowali badacze i analitycy z tej firmy Bain & Coś tam. Ale najsamprzód(dziadkowe)trzeba było zmienić definicję. Dla większości ludzi itd. itd.
      Dziadek: parę lat temu, po 40 latach(studiował resocjalizację na UW)postanowił zostać studentem(dziennym)socjologii. Dostał stypendium, zamieszkał w akademiku(pokój jednoosobowy)i się zaczęło...
      Miał doskonałą okazję zaobserwować zachowanie, mentalność itd. swoich młodszych ...
      W latach 70-tych zrobił"wywiad"z małoletnim ojcobójcą..., ale nie chce o tym dyskutować.
      Teraz, to co dzieje się to na naszych oczach
      przeraża.
      Ja dziadkowych opowieści nie lekceważę(chociaż w Rodzinie były pośmiechujki, jak Dziadek pokazywał swoją legitkę studenta przy każdej okazji haha)i cenię jego doświadczenie życiowe.
      Zanim trzasnął drzwiami -rzucił do mnie pytanie - wiesz, co to jest Linia Niebieskiego Delfina? czy coś w tym stylu...
      nie. Nowa"moda"młodzieżowa..., patologiczna rywalizacja...
      co jest grane?
      Dbajmy o własne bezpieczeństwo, by można było zadbać o bezpieczeństwo naszych bliskich...
      spokojnych snów o luksusach
      ayah

      Usuń
    7. Hmmmm. To chyba jakaś internetowa psychoza. Smutne, że takimi akcjami zajmuje się teraz młodzież.

      Usuń
  27. Świetne zdjęcia z farmy.
    Ciekawy raport.
    Co jest luksusem? Może to, że możemy żyć po swojemu i przestać przejmować się tak bardzo opinią innych, bo jeszcze kilka dekad temu hasło - "Co ludzie powiedzą?!" miażdżyło nasze wybory. Dziś wiadomo, że co ludzie powiedzą i pomyślą, to ich sprawa i nie trzeba się tym tak bardzo przejmować.
    Pozdrawiam Cię serdecznie. Dobrego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga Moja Enklawo. Własny wybór i wolna wola to luksus naszych czasów, bo czyjeś nakazy i zakazy nie zawsze są dla nas odpowiednie. To bardzo ważne, żeby pilnować swojej wolności. Dwa wieki temu Polski nie było na mapie świata, tylko 108 lat minęło, odkąd odzyskała swoją niepodległość.

      Usuń
  28. Uwielbiam te wszystkie dyniowe farmy ( to tak odnośnie zdjęć). A wracając do tematu luksusu- to w dzisiejszym świecie luksusem jest czas, bo wszyscy tak często gdzieś pędzimy i zaczyna nam tego czasu zwyczajnie brakować. Jeśli chodzi o Twój wpis to bardzo cieszy mnie, że ludzie powoli porzucają konsumpcjonizm dóbr fizycznych na rzecz wrażeń i przeżyć, które dodatkowo mogą dzielić z innymi. To bardzo dobry znak moim zdaniem.
    Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie jedną taką farmę odwiedzimy. Oczywiście wartościowy czas jest bezcenny! Mnie też cieszy ten kierunek. Pozdrawiam Karolinko.🤗🫶

      Usuń
  29. Ja nie patrzę na luksus przez pryzmat rzeczy. No może butów. Tyle chodzę pieszo, że nie wyobrażam sobie, kupować byle jakie buty.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie luksusem jest to, o czym piszesz na końcu – czas, cisza, święty spokój, możliwość robienia tego, co chcę, poranek z dobrą kawą, bez pośpiechu i stresu i chwile spędzone z bliskimi... Fizyczne rzeczy można łatwo zastąpić, ale wspomnień i regeneracji psychicznej nie kupi się w żadnym butiku.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj rzeczy można zastąpić. Zdarzenia i towarzystwo są osobiste i wyjątkowe.
      Serdecznie pozdrawiam. 🤗

      Usuń
  31. Ja osobiście nie wydam 20 koła na torebkę. Za to na wyjazd? Bez problemu.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie tylkk oni . Ja od lat wolę wydawać na podróże niż na drogie torebki . Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać? Z tego, co obserwuję u młodych z klasy średniej, najliczniejszej w USA, to modne są marki solidne i sportowe.

      Usuń