„W konfrontacji strumienia ze skałą, strumień zawsze wygrywa, nie przez swoją siłę, ale przez wytrwałość.”
– Budda
Endorfiny (endogenne morfiny) to związki wytwarzane przez ludzki organizm, a konkretnie mózg, które mają takie same działanie jak morfina. Istnieje około 20 tych endogennych opioidów. Endorfiny zmniejszają odczuwanie bólu, wprawiają w stan błogości i uzależniają. A oto substancje i czynności, które są odpowiedzialne za pojawienie się hormonów szczęścia:
-śmiech, a nawet myślenie o nim;
-wysiłek fizyczny (bieganie, narciarstwo, pływanie, jazda na rowerze, wioślarstwo, podnoszenie ciężarów, kulturystyka, aerobic, oraz gry zespołowe: piłka nożna, siatkówka, koszykówka);
-niedotlenienie (ilość endorfin zależy od czasu wykonywania i intensywności ćwiczeń, po długotrwałym wysiłku ok 45- 60 minut powstaje dług tlenowy i ten stres dla organizmu powoduje uwalnianie endorfin);
-pikantne przyprawy i potrawy, w tym wszystkie najostrzejsze papryki na Świecie (Carolina Reaper, Trinidad Moruga Scorpion Butch, Naga Viper, Trinidad Moruga Scorpion, Seven Pot Habanero, Naga Jolotia, Dorset Naga);
-akupunktura (nie znalazłam nic na ten temat, ale może chodzi o ten stres wywołany przez igły 😀 );
-czekolada (czekolada zawiera fenyloatyloaminę! O tym związku napisałam poniżej);
-opalanie (promieniowanie UV powoduje produkcję beta-endorfin przypominające zażycie opiatów);
-niektóre substancje psychoaktywne (tu w zależności od trip'a 😉);
-orgazm (bez komentarza😛).
Euforia biegacza to stan wywołany przez endorfiny, w którym aktywnie fizycznie człowiek odczuwa zwiększoną odporność na ból i zmęczenie. Hormony szczęścia wywołane przez stres, sprawiają, iż dalszy wysiłek jest w ogóle możliwy. Ten moment jest opisywany przez biegaczy jako przejęcie umysłu kontroli nad ciałem. Nie tylko biegacze mogą odczuć euforyczne działanie endorfin, dotyczy ono również innych dyscyplin, w tym wspinaczy, alpinistów i himalaistów. Wydaje mi się, że można do tego zaliczyć również długie wędrowanie.
Badania przeprowadzone w 2001r. przez Nottingham Trent University stwierdzają, że za euforię biegacza może być też odpowiedzialna fenyloatyloamina. Substancja jest również produkowana przez ludzkie ciało i jest spokrewniona z amfetaminą. I ponieważ niedobory fenyloatyloaminy można wykryć u osób chorych na depresję, to stwierdzono również, że umiarkowana aktywność fizyczna, dzięki której jest ona wytwarzana, pomaga w leczeniu tej plagi XXI wieku. Zatem wysiłek fizyczny jest naturalnym antydepresantem.
Pół godziny - ponieważ zaczęłam wstawać pół godziny wcześniej, aby ten wysiłek miał w ogóle miejsce, chociaż same ćwiczenia przeciągam do godziny. Mam też nadzieję, że się na dobre wciągnę i uzależnię.


