Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na szlaku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na szlaku. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 sierpnia 2024

The Great Smoky Mountains na zakończenie lata





Great Smoky Mountains to część Appalachów ciągnący się 3000 km od Alabamy po Nową Funlandię. Nazwa pasma górskiego  pochodzi od zawsze tu obecnej szaro-niebieskiej mgły. Czirokezi nadali tym górom nazwę Shaconage, co oznacza "miejsce niebieskiego dymu". Dziś Great Smoky Mountains znajdują się na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO i są rezerwatem biosfery chroniącym lasy liściaste, ponad 60 gatunków ssaków i 200 gatunków ptaków. Na szczególną uwagę zasługuje świat gadów i płazów. Na tym terenie żyje aż 31 różnych gatunków salamander. W potokach pełno jest pstrągów. 

Park jest rajem dla miłośników górskich wycieczek posiada najdłuższy na świecie szlak turystyczny - Szlak Appalachów - zwany The Appalachian Trail (w skrócie A.T.), który jest częstym motywem w filmach; m.in. A Walk in the Woods (Piknik z niedźwiedziami), Wild (Dzika droga), etc..












































poniedziałek, 19 czerwca 2023

Pozytywne 10 tys. kroków, myśli i pragnienia



   "Dobre życie to jedna podróż bohatera po drugiej. Jesteś wciąż od nowa wzywany do królestwa przygód, pchany ku nowym horyzontom. Za każdym razem pojawia się ten sam problem: czy się odważę? Jeśli się odważysz, czekają cię niebezpieczeństwa, ale także pomoc, sukces albo porażka. Zawsze jest możliwe, że poniesiesz porażkę. Ale jest także możliwe, że czeka cię szczęście." 
(Joseph Campbell)

Dziś wędrowałam i rozmyślałam. Starved Rock State Park odwiedzam bardzo często. Ciągnie mnie tam. Muszę się naładować i odreagować, w przeciwnym wypadku jestem zła jak osa. 😉 Zwykle jadę tą samą trasą. Mijam małe zapyziałe miasteczka, wzdłuż drogi ciągną się pola uprawne, migają kolejne nazwy miejsowości. "VELKOMMEN TIL NORWAY" czytam jedną z nich - założyli ją osadnicy z Norwegii. Na środku wioski Norway stoi sklep z wikińskim smokiem na dachu. W zimie kupiłam tam śledzie w śmietanie i glogg. Kto pił i czy mu smakowało? :) Jadę dalej. Gdzieniegdzie rozrzucone są gospodarstwa. Na wysokości Ottawa przekraczam rzekę Illinois. To moja ulubiona trasa: mijam rozlewiska, lasy. Do parku wiedzie serpentyna. Już wiem gdzie jest jaki zakręt, gdzie jest wąwóz, gdzie parking i gdzie pójść. 
W drodze myślę o ludziach w ośrodkach opieki paliatywnej. O tym co mówią u kresu swych dni, czego żałują?

- Żałują, że nie żyli, tak jak chcieli, lecz spełniali oczekiwania innych;

-Żałują, że pracowali ponad siły;

-Żałują, że nie żyli w zgodzie ze swoimi uczuciami, że przez to popadali w gorycz i urazę;

-Żałują, że stracili kontakt z przyjaciółmi, że pozwolili przyjaźni odejść, nie poświęcili jej tyle uwagi, ile na to zasługiwała;

-Żałują, że nie szukali szczęścia, że utkęli w nawykach i wzorcach i tak zwanym komforcie;

- Żałują, że nie podróżowali, jeśli zdrowie na to pozwalało;

- Żałują, że nie poświęcali więcej czasu swym bliskim, gdyż w ostatnich dniach sprowadza się wszystko do miłości i relacji.

Banalne, ale prawdziwe: "Za dwadzieścia lat będziesz bardziej żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż cumy. Opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj". (Mark Twain)




Statek wycieczkowy na rzece Illinois:


No i na koniec ulubiony drób, czyli pelikany: