"Grona gniewu" - Johna Steinbecka to kolejna moja lektura na fali fascynacji autorem.
I muszę przyznać, że nie sposób przejść obojętnie wobec tak przejmujących treści. Rodzina Joudów traci i opuszcza swoją farmę w Oklahomie. Wyrusza kultową drogą 66 do Kalifornii po pracę i lepsze życie. Jaka czeka ich przyszłość? Czym są tytułowe "grona gniewu" w powieści Steinbecka? Kto wie? Próbowałam zobaczyć adaptacje z 1940r., ale okazała się dla mnie zbyt toporna.
Dlatego sięgnęłam po "Przygody dobrego wojaka Szwejka", których autorem jest Jaroslav Hašek.
Dla równowagi, po poprzedniej lekturze, która była w moim odczuciu jednak nieco ciężka. Za to poczciwy i rubaszny Szwejk rozbawił mnie do łez. Wydalony z armii z powodu swojej głupoty, zostaje powtórnie wcielony, demaskując przy tym słabości wszelkich systemów i instytucji: służby penitencjarnej, opieki zdrowotnej, wojska, a nawet postać kapelana wojskowego, który przegrywa swego najlepszego ordynansa Szwejka w karty. No nie sposób się uśmiechnąć! Polecam!
Filmy
W kinie obejrzałam "Tony" o słynnym kucharzu, podróżniku i restauratorze - Anthonym Bourdain.
Przyciągnęła mnie obsada: Dominic Sessa (znany z głównej roli w "Przesileniu zimowym" z ang. "The Holdovers"), Leo Woodall (Nuremberg) oraz Antonio Banderas w roli charymatycznwgo szefa kuchni.
Młody Bourdain chce być pisarzem, ale przed wakacjami dowiaduje się, że traci stypendium. Pragnie zbilżyć się do dziewczyny, w której podkochuje się od liceum i wyrusza w ślad za nią do nadmorskiego miasteczka. Tam odkrywa, że jego szkolna miłość ma już chłopaka. Zrozpaczony upija się w knajpce i wszczyna burdę, po czym trafia na bruk bez pieniędzy i pomysłu co dalej? Jak jesteście ciekawi, co było dalej, wybierzcie się do kina. Film bardzo mi się podobał!
A co Wy polecacie na wrzesień?






































































