poniedziałek, 30 marca 2026
Park Stanowy Starved Rock w poszukiwaniu wiosny
poniedziałek, 11 sierpnia 2025
Matthiesen State Park i opowieść o słoneczniku
Nasiona słonecznika były wówczas ważną rośliną spożywczą: stosowano go jako dodatek do dań głównych, a także przekąskę, był źródłem oleju do gotowania oraz sporządzania mikstur leczniczych i kosmetyków, dodatkowo różne odmiany słonecznika uprawiano w celu uzyskania fioletowych i żółtych barwników. Uważano, że olej słonecznikowy leczy dolegliwości skórne, a jego ziarna mają różnorakie zastosowanie w rodzimej medycynie naturalniej. Niektórzy rdzenni mieszkańcy Ameryki postrzegali słoneczniki jako symbol odwagi. – Wojownicy nosili ze sobą na bitwę ciastka słonecznikowe, a myśliwi posypywali ubrania proszkiem słonecznikowym, aby dodać sobie otuchy.
Mężczyźni chętnie spożywali za to pestki słonecznika, które jak się okazuje są naturalnym źródłem zwiększającej potencję argininy.
W niektórych legendach słonecznik określany jest jako "czwarta siostra". Pozostałe siostry to kukurydza, fasola i squash, które były pierwszymi roślinami uprawianymi na terenie obu Ameryk.
Ponieważ swój wyjątkowy kwiatostan zwracały podczas dnia od wschodu do zachodu słońca, słonecznik uważany był za roślinę sakralną, która otwiera wschodnie drzwi i przechodzi przez zachodnie drzwi. Indianie Cheroke wschód postrzegali za "otwarte drzwi" - początek i kierunek, w którym rodzimy się, by w swoim życiu spotkać się ze Słońcem. I odwrotnie, zachód, był kierunkiem śmierci i przejścia z tego świata do zaświatów opisywanych jako "tylne drzwi". Duchowi przewodnicy byli strażnikami "ciemnej ziemi" uważali oni, że życie i śmierć są doświadczeniami Ducha poruszającego się przez drzwi lub portal, z którego kontynuujemy naszą podróż.
Na zakończenie zostawiam wiersz mojej ulubionej poetki Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej.
Słonecznik
Dorastamy do twojej wiedzy,
Wysokiej wiedzy solarnej,
Kwiecie, który Słońce za wzór bierzesz!
Z dawna już, kręgiem nasion
Chóralnie szeptałeś
O ciemnem jądrze słonecznym,
A koroną złocistych płatków,
O fotosferze.
Dzikie, korzenne tchnienie
Z bliska cię osnuwa:
Może to zapach Słońca,
Który ty przeczuwasz?



























































