Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Niepodległości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Niepodległości. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 lipca 2024

Dzień Niepodległości 2024

 4 lipca w USA hucznie obchodzony  był Dzień Niepodległości ( tj.: "Independence Day" lub "4th of July"). Święto ustanowiono na pamiątkę podpisania przez Kongres Deklaracji Niepodległości od Wielkiej Brytanii. 

W latach 1607–1732 Brytyjczycy założyli 13 kolonii: Wirginia , Nowy Jork , Massachusetts , Maryland , Rhode Island , Connecticut , New Hampshire , Delaware , Karolina Północna , Karolina Południowa , New Jersey , Pensylwania i Georgia. 

Przedstawiciele wszystkich tych kolonii podpisali deklarację.

Jak do tego doszło?

Z czasem, jak kolonie stawały silniejsze, potrzeba niezależności i  niezadowolenie mieszkańców rosła. 

A wszystko zaczęło się  16 grudnia 1773 od ładunku herbaty w bostońskim porcie, na którą Korona nałożyła dodatkowe cło. Reakcja kolonistów była prowokacją. Synowie Wolności wtargnęli na trzy statki brytyjskiej Kampanii Wschodnioindyjskiej i wyrzucili cały ładunek herbaty do morza.

To wydarzenie doprowadziło do rewolucji amerykańskiej i walk o niepodległość w latach 1775–1783. 

Jest to bardzo ciekawy okres w historii USA, gdyż w tym czasie tworzyła się świadomość narodowa. A przyczyniły się do tego, jak wspomniałam wcześniej, rosnące podatki narzucone przez Wielką Brytanię, brak reprezentacji nowych kolonii w Izbie Gmin, oraz brak wystarczającej ochrony ze strony wojska (osadnicy na Dzikim Zachodzie byli atakowani przez tubylcze plemiona indiańskie).

Na pamiątkę walk o niepodległość; wybuchów armat i broni palnej, rokrocznie organizuje się pokazy fajerwerków.

Jak Amerykanie spędzają to święto?

 Właściwie to bardzo przyjemnie. Organiowane są imprezy patriotyczne, spotkania rodzinne, często jest to BBQ, popularne są wyjazdy i odpoczynek nad wodą, oraz wypoczynek czynny; taki jak rowery, żeglowanie i inne podobne sporty. A wieczorem wspólne oglądanie fajerwerkow 





środa, 5 lipca 2023

"Bez urazy" w kinie i Dzień Niepodległości w realu

 




Minął kolejny długi weekend połączony ze świętowaniem. Upalne lato daje się we znaki. Dziś popadało, dziś łapię oddech, a spragnione rośliny chłoną deszczówkę.  Właśnie wróciłam z babskiego wyjścia z Margaritą 🍹 do kina📽. Było bardzo przyjemnie i wesoło. Drinki w puszkach, jak to się mówi, robią robotę.  Tym razem padło na romantyczną komedię No Hard Feelings ( po polsku "Bez urazy" :)) w reżyserii Gene Stupinsky. Maddie, w której rolę wcieliła się Jennifer Lawrence, ma kłopoty finansowe, szukając wyjścia z trudnej sytuacji (grozi jej utrata domu za nieopłacone podatki), odpowiada na ogłoszenie. W nim zatroskani rodzice w zamian za randkowanie z ich synem oferują auto. 32 - letnia kobieta, która utrzymuje się głównie z prowadzenie Ubera i kelnerowania,  a której auto właśnie zostało skonsfiskowane, jest zdesperowana.  Z kolei rodzice Percy'ego ( w tej roli Andrew Barth Feldman) martwią się o przyszłość syna, który właśnie dostał się do Princeton. Przy czym cały układ Maddie z rodzicami ma pozostać w tajemnicy.  

Co mnie uderzyło w tym filmie? Cóż za nieprawdopodobna historia! Nigdy nie spotkałam się z tym, aby rodzice przygotowywali swoją pociechę do życia w tak hardkorowy sposób.


Po drugie, sama postać Percy'ego. Zdolny i wrażliwy 19-latek spędza wakacje jako wolontariusz w schronisku (wolontariat zapewne wymagany przez prestiżową uczelnię 🙄) i choć ma wiele uzdolnień, jego życie jest nieomal  zsynchronizowane z komórką, bez której nigdzie się nie rusza. Rodzice cały czas wiedzą co robi i gdzie jest dzięki zainstalowanej aplikacji, a on sam w internecie spędza cały swój wolny czas;  tam gra w technologii vr i  ogląda filmy na TikToku, tam też zdobywa znajomych i całe jego dotychczasowe życie towarzyskie toczy się właśnie online.

Co wyniknie dzięki spotkaniu tych dwojga? O tym nie napiszę,  nadmienię jedynie, że oboje mogą się sporo od siebie nauczyć.

****

We wtorek obchodziliśmy  4th of July - Independence Day - Dzień Niepodległości na pamiątkę ogłoszenia Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych od Wielkiej Brytanii, która zakończyła wojnę o niepodległość (1775-1783).

Jak Ameryka celebruje to święto? Zazwyczaj każdy po swojemu. Są parady, festyny, są koncerty, są spotkania rodzinne oraz w gronie przyjaciół, jest  też czas na plażowanie, albo grillowanie. A wieczorem tradycyjnie fajerwerki pod gołym niebem na pamiątkę wojennych wybuchów i wystrzałów. Na podniebne pokazy sztucznych ognii amerykańskie rodziny wybierają się z krzesełkami i kocami w miejsca ustalone przez lokalne władze.

Osobiście wolałabym, żeby tych wystrzałów było jak najmniej ze względu na zwierzęta domowe i dzikie, które zwyczajnie się boją. Czy jest jakaś inna alternatywa? Nikt na to chyba jakoś do tej pory nie wpadł.