Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małe ojczyzny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małe ojczyzny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 kwietnia 2024

Małe ojczyzny

Często pokazujecie na blogach swoje małe ojczyzny, więc postanowiłam też pokazać Wam miejsce, gdzie rzucił mnie los. Mieszkam w tym niewielkim miasteczku dopiero trzy lata. I żeby nie było, cały czas poznaję to miejsce. Cały czas się uczę i jestem bacznym jego obserwatorem.  Poniżej zamieściłam kilka zdjęć miejsc, które mijam prawie codziennie.  


 Self Made Man - rzeźba lokalnego artysty


(Lisia) Rzeka po ostatnich opadach postanowiła sobie wpłynąć na deptak!


Jeden z wielu mostów.


Strażnicy ognia (keeper of the fire) zawsze patrzyli na wschód
 - tam gdzie rozpoczyna się nowy dzień i nowe życie. Poniżej rzeźba na kolejnym moście,
 zatytułowana "A look Back".




Dolina Fox River była domem dla Indian Potawatomi. Potawatomi sami siebie nazywali „Neshnabi” słowo to oznaczało w ich języku "lud". Mówili o sobie również "Bodéwadmi" - "Strażnicy Ognia". Posługiwali się językiem Pottawatomi z grupy algonquinskiej, a utrzymywali się z myśliwstwa, rolnictwa i handlu. Uprawiali kukurydzę, fasolę oraz dynie. Łowili ryby, polowali na ptactwo i różne zwierzęta leśne. Ze względu na to, że byli ludem migrującym i przemieszczali się z północnych osad letnich do południowych osad zimowych, byli często negocjatorami.

Boczne uliczki :)


I taka sobie ławeczka 🐖



A tu zakwitły już petunie ;)


Siedziba lokalnej bohemy:




Budynek szkoły muzycznej


Tak wyglądają tutaj niektóre stare domy...



 Sam "Humpty Dumpty" pilnuje tutejszej biblioteki 


A kościołów tu pełno. Można poczuć się jak w Polsce. :)






Dziękuję za spacerek. Do miłego! :)