Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indiana Dunes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indiana Dunes. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 sierpnia 2026

Ryneczek i ogródeczek 2

Zachciało nam się owoców, a że sezon na brzoskwinie i borówki amerykańskie właśnie się kończy (zwykle jest to połowa lipca do początku sierpnia), to wybraliśmy się w pośpiechu do sąsiedniego stanu - Indiany, żeby zebrać je własnoręcznie.



Niestety wszystkie odwiedzone miejscówki były już po sezonie. Nie był to jednak wieli problem, ponieważ w wielu miejscowościach można znaleźć farm stands. -Takie lokalne stoiska i ryneczki, gdzie farmerzy sprzedaje swoje płody rolne.








No to kupiliśmy sobie pomidorki, paprykę, kukurydzę i brzoskwinie. (U mnie w ogrodzie sezon na pomidory dopiero się zaczyna, a w dzisiejszym menu - leczo, więc nie było wyjścia, trzeba było dokupić.)
Ale skoro już wybraliśmy się tak daleko, to pojechaliśmy również na drugą farmę, którą wskazał nam Internet. Widoków tamtej farmy to raczej  Wam oszczędzę, bo to była prawdziwa farma: z grajdolkiem po kątach😄, z kurami na podwórku i kotami w stodole. Moja córcia stwierdziła, że te koty indiańskie to byli bracia naszego Gałgana. Nie zaprzeczaliśmy. Któż z nas zna kocie ścieżki i koligacje rodzinne? 😉 Nabyliśmy od lekko wczorajszej pani  jagody i pojechaliśmy dalej. Na pole nas nie wpuściła, za to zapraszała na drugi rok w sezonie. 😄
Zadanie wykonaliśmy prawie w 100%, zatem  mogliśmy się wybrać na wydmy przy jeziorze Michigan. 







 Było tak gorąco, że piasek na brzegu parzył stopy, za to woda w jeziorze chłodna. Przyjemnie było zanurzyć w niej stopy i pobrodzić. Szukaliśmy kamieni (zawsze mam nadzieję, że znajdę Petoskey) i przyglądaliśmy się zajętym sobą ludźmi i wszechobecnym mewom.
To był taki dzień, do którego wraca się zimową porą. 🌞

Na koniec pokaże Wam jeszcze zdjęcia z mojego ogródka i owoce mojej pracy. 






A to są boczniaki i zdjęcia dzień po dniu jako przykład jak szybko rosną! Teraz tylko panierka i na patelnie!




Z tego wszystkiego zrobił się wpis kulinarny. 😄
Tyle dobroci: brzoskwinie, leczo, placki z cukini, do nich sos Tzatziki, pierogi z jagodami i bitą śmietaną, no i drożdżówki jagodzianki... 😋





Mam do Was pytanie drodzy czytelnicy. Jakie przepisy przekazujecie sobie z pokolenia na pokolenie? Czy macie jakieś rodzinne tradycje związane ze zbieraniem owoców, grzybów, ich przyrządzaniem i wspólnym biesiadowaniem? Proszę podzielcie się wspomnieniami.

wtorek, 18 czerwca 2024

Park Narodowy Indiana Dunes, Jezioro Michigan i dziwne znaleziska na dnie

 To moja kolejna  wizyta w Parku Narodowym Indiana Dunes (Indiana Dunes National Lakeshore). Jeśli masz ochotę tutaj jest wpis sprzed lat. <Indiana Dunes> Tym razem miałam przyjemność odwiedzić jego wschodnia część.

Ale na początku haracz.


Jednak wszystkie trudności i podróż przez nieciekawą okolicę miały mi wynagrodzić takie widoki i naprawdę bardzo miły dzień na plaży.


Na horyzoncie ledwo widoczne zarysy miasta Chicago


Na terenie parku jest wiele atrakcyjnych tras i miejsc widokowych
Poniżej drewniane podesty, aby  nie rozdeptywać wydm.


Dzień był jednak upalny, więc wędrowanie przegrało z plażingiem. ;)




I jeszcze kilka widokôw na wydmy. Park powstał przecież by uchronić je przed rosnącą komercjalizacją terenów położonych na wybrzeżu jeziora.









Nazwa jeziora Michigan pochodzi od indiańskiego słowa plemienia Ojibwa "mishigami", które oznacza „duże jezioro”. Jezioro jest rzeczywiście ogromne. Jego powierzchnia to 57 800 km², dla porównania Bałtyk - 415 266 km².

Jezioro Michigan jest trzecim jeśli chodzi o powierzchnię z Wielkich Jezior Amerykańskich (zaraz po jeziorze Górnym  tj. Lake Superior i Huron) oraz drugim jeśli chodzi o głębokość, Jest to także piąte co do wielkości jezioro słodkowodne na świecie. W przeciwieństwie do innych Wielkich Jezior Amerykańskich, cała jego powierzchnia leży na terenie USA, w granicach stanów: Wisconsin, Illinois, Indiana i Michigan.

Jezioro Michigan powstało w miejscu zatrzymania się lodowca na tym terenie w późnym plejstocenie, a wydmy na skutek silnej erozij, w tym w wyniku silnych wiatrów.

Z jeziorem wiąże się wiele interesujących historii oraz indiańskich legend, ale dziś chciałabym napisać o znalezisku z zakresu  archeoligii wodnej.

Ciekawe znalezisko na dnie jeziora:

Około 12 metrów pod taflą jeziora Michigan nieopodal zatoki Travers, dr Mark Holley z  Uniwersytetu Northwestern Michigan, odkrył kamienie ułożone w długą linię o długości ponad jednej mili. Megality ułożone ludzką ręką datuje się na około 9 000 lat p.n.e., z czego wynika, że są starsze o jakieś 4 tys. lat od  Stonehenge, to jest około dwa tysiące lat po zakończeniu epoki lodowcowej. Są jednak od niego dużo mniejsze. Podobne struktury odnaleziono na dnie jeziora Górnego (Superior).





Sonar Obraz kamieni. Kamienie pod wodami jeziora Michigan. ŹRÓDŁO: Creative Commons

Oczywiście znaleziska wymagają dalszych badań, niemniej jednak uznałam, że te ciekawostki z epoki zbieraczy - myśliwych są warte zauważenia. 

sobota, 20 lipca 2013

Indiana Dunes

Nazwa Indiana pochodzi od terytorium znanego jako "Land of Indian", "Indian Land". Przez długi okres czasu zamieszkiwała go ludność, która żyła tutaj od tysięcy lat. Pierwsze ślady człowieka pochodzą z epoki lodowcowej (jakieś 8 tys. p.n.e.). Przed przybyciem Europejczyków, były to plemiona zaliczające się do rodziny Algoquin: Shawnee, Miami i Illini. Tubylcy stworzyli tu niewielkie społeczności, które zajmowały się uprawą ziemi - głównie kukurydzy i squash, oraz myśliwstwem i rybołówstwem.  Osady położone były w pobliżu naturalnych wzniesień, które stawały się miejscami kultu, albo budowano je wedle zasad indiańskiej kosmogonii (wliczając w to place na środku wioski i usypane z ziemi rytualne kopce). W 1679r. do South Bend - portu na rzece St. Joseph dotarł fracuski odkrywca Rene-Robert Cavelier, Sieur de La Salle. Eksplorer początkowo miał zostać zakonnikiem, rozpoczął nawet nowicjat jezuicki, ale po kilku latach opuścił bramy zakonu z powodu "niestabilności umysłowej" i udał się do Nowej Francji, gdzie pochłonęło go burzliwe życie odkrywcy i kolonizatora.  Niedługo po nim, na tereny dzisiejszej Indiany, pod koniec XVII i na początku XVIIIw.  przybywali pierwsi osadnicy z Europy, początkowo byli to Francuzi, później Brytyjczycy, którzy zajęli się lukratywnym handlem futer. Kiedy wybuchła wojna brytyjska z Francuzami i Indianami, plemiona tubylców stanęły po stronie Francuzów. Pokonani musieli uznać zwierzchnictwo Korony, do czasu, gdy wśród amerykańskich osadników nie zaczęły się rodzić pierwsze zawiązki państwowości i chęć wzięcia spraw w swoje ręce. W 1775r.  wypowiedzieli oni wojnę Koronie Brytyjskiej, która zakończyła się zwycięstwem w 1783r.. Od tego czasu zaczęło istnieć państwo sięgające od Atlantyku po Missisipi .  Jako 19-sty stan Indiana dołączyła do Unii 11 grudnia 1816r.  i prócz toczącej się jeszcze wojny secesyjnej (1861-65), ostatniej na terenie Stanów Zjednoczonych,  rozwija się w miarę stabilnie.

   Dziś mówi się, że Indiana  to stan twardych ludzi: dumnych, przedsiębiorczych i pracowitych, typowo rolniczy, ale i przemysłowy (wyróżnić tu można przemysł wydobywczy, metalowy, maszynowy, samochodowy, rafineryjny i farmaceutyczny). Również stan, którego największym skarbem, mam wrażenie, jest po prostu przyroda.















Odwiedziliście ze mną wydmowe wybrzeże Jeziora Michigan: