Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albany Mounds. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albany Mounds. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 marca 2025

Albany Mounds nad brzegiem Mississippi


Dziś zapraszam  do jednego z najważniejszych stanowisk archeologicznych w stanie Illinois do Albany Mounds nad brzegiem Mississippi.
Na parkingu jest informacja i mapa. Jest także wiata pod którą można się posilić i miejsce na ognisko z przygotowanym drewnem, ale prócz tego park jest nieco zaniedbany. Parki Stanowe nie mają tyle funduszy na oznakowanie i infrastrukturę, co narodowe. Zdarzyło się nie raz, że źle oznaczony szlak urywał się i gubił, albo nagle przerywała go rzeczka z wiosennych roztopów, której o innej porze roku nie było. :)


Ale wróćmy na szlak. Nigdy nie byłam w miejscu o podobnym charakterze. Wprawdzie znana była mi tradycyja usypywania kopców przez rdzennych Amerykanów takich jak w Buffalo Rock State Park czy Cahokia, ale to miejsce jest wyjątkowe nawet z tego względu, że powstało na 1000 lat przed Cahokią, a badania wskazują, że było zamieszkałe przez ludzi przez ostatnie 10 000 lat. W usypanych na klifach kopcach znaleziono artefakty z  kultury Hopewell Havana i ślady pochówków datowane na 200 p.n.e.-300 n.e..

 



 Podczas, gdy plemiona zamieszkujące lasy zdobywały żywność głównie poprzez łowiectwo i zbieractwo, Hopewell (kultura zamieszkująca prerie i teren Wielkich Jezior i dorzecza Mississippi) zaczęła praktykować podstawową uprawę roślin rodzimych. 






Zapragnęłam wejść, by lepiej obejrzeć taki kurhan. Nawet zobaczyłam już wydeptaną ścieżkę na szczyt, ale mały wodny wąż skutecznie odwiódł mnie od tego pomysłu. Zdecydowanie nie powinnam... 






 Kopce kultury Hopewell sugerują wysoce rytualne i bardzo zorganizowane społeczeństwo. Kopce z Albany są typowe dla regionu Illinois. 

Do dziś przetrwało około 50 takich kopców. Niektóre zostały zniszczone przez działalność rolniczą oraz budowę kolei i dróg, inne w procesie naukowych wykopalisk na początku XX wieku przez Davenport Academy of Natural Sciences. Nietrwałe artefakty, wykonane z drewna i ubrania uszyte z naturalnych materiałów, zniknęły bezpowrotnie na długo przed czasami współczesnymi. Odnaleziono natomiast przedmioty rzemieślnicze, m.in.: narzędzia kamienne i miedziane, szydła, flet, lustra z miki, galenę, pojemniki z muszli morskich, fajki i ceramikę.

Muszę przyznać, że miejsce, choć niepozorne, zrobiło na mnie niesamowite wrażenie. Po pierwsze, był to mój pierwszy wyjazd w plener po zimie.  Po drugie, miejsce wyjątkowe, a dla Indian święte. Po trzecie, jak wyjeżdżałam z domu, niebo zasnute było szarymi chmurami, a kiedy dotarłam na miejsce, rozpogodziło się i było tak przyjemnie. Wzięłam to za dobry znak.

I jeszcze raz spojrzenie na Matkę Rzek - Mississippi. Nie wiem, czy pamiętacie, ale byliście już ze mną nad Mississippi w Palisade State Park.