Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mój ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mój ogród. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 lipca 2026

Trochę prywaty

 Ostatni tydzień przyniósł mi ogrom wrażeń, więc liczę, że ten, który właśnie nadchodzi da mi ukojenie i więcej czasu dla siebie. 



Zacznę z przekory od końca. Wczoraj rozpoczęłam sezon ogórkowy. Pierwsze ogórki na małosolne wylądowały już w słoikach. W związku z ogrodem mam kilka pytań do ogrodników:

Czy odcinacie szczyty z krzaków pomidorów, żeby zatrzymać wzrost?

Podlewacie ogórki  wodą z drożdżami?

Jak najlepiej zasiać trawę w miejscach, w których nie chce ona rosnąć?

Moja cebula położyła już swoje szczypiory. W necie wyczytałam, że to naturalne i za 2-3 tygodnie można będzie ją zebrać.

A jeśli ją zbiorę, co jeszcze można posiać w sierpniu na jej miejsce?





W ostatnią sobotę wyprawiłam mojej szwagierce okrągłe urodziny. Wiązała się z tym masa przygotowań. 

Wiadomo: sprzątanie, poczęstunek, balony, dekoracje...









Tort i katering zamówiłam, żeby nie było. Gotowanie dla tak dużej ilości osób zostawiam specjalistom. Nawet nie wiem ile było młodzieży!  😄 Naprawdę nasza polska młodzież (i ich przyjaciele) jest bardzo fajna. Nie mogę narzekać. 👍

A moja najmłodsza była na urodzinach swojej bf, które rodzice urządzili we wrotkarnii. 




A i jeszcze byliśmy na koncercie Muse w Tinley Park w piątek. 


Kilka dni przed imprezą odnowiłam drewniany plac zabaw.  (Dobrze, że nie spadłam z drabiny ;)



Dostaliśmy go od znajomych za darmoszkę, ale trzeba było go samemu rozłożyć i zabrać do nas. Nigdy nie zapomnę, jak go wieźliśmy wynajętym samochodem dostawczym! 😄

I jeszcze jedna refleksja, jeśli chodzi o podejmowanie gości. Gdy zostałeś zaproszony do kogoś do domu, to nie zwracaj uwagi na jakieś niedociągnięcia. Jeśli ktoś zaprasza cię do siebie, to znaczy, że ofiarował ci swoje serce i zaufanie. Nie psuj tej relacji i nie daj się wciągnąć w pułapkę oceniania, ponieważ w wielkim oceanie "zawsze znajdzie się większa ryba".

U mnie pełnia lata... 

Zakwitły sobie hosty


Hortensje



I trąby anielskie.





środa, 3 czerwca 2026

Język roślin

Ostatnio ktoś mnie zapytał, czy rozmawiam ze swoimi roślinami. Czy to dlatego tak mi rosną? Co ja właściwie z nimi robię? Nie, nie rozmawiam. Natomiast regularnie sprawdzam, jakie mają aktualne potrzeby: jeśli trzeba przesadzam, plewię, nawożę i podlewam. Wiem jednak, że rośliny w trakcie swojej ewolucji nauczyły się ze sobą porozumiewać. "Język roślin" to niewerbalne mechanizmy przekazujące sygnały elektryczne, chemiczne i grzybowe.



Już na początku XX wieku indyjski naukowiec i profesor uniwersytetu w Kalkucie - Jagadis Chandra Bose, jako pierwszy zainteresował się, odkrył i wykazał, iż rośliny reagują na bodźce w podobny sposób jak zwierzęta.

W 1983r. Jack Schultz i Ian Baldwin byli jednymi z pierwszych naukowców, którzy dostarczyli eksperymentalnych dowodów na to, że rośliny mogą komunikować się ze sobą za pomocą sygnałów chemicznych w postaci lotnych związków organicznych, które alarmowały inne rośliny o zagrożeniu. Co skłaniało okoliczne rośliny do uruchomienia własnych mechanizmów obronnych (np. zmiany smaku liści).

W latach 90-tych kanadyjska badaczka z University of British Columbia odkryła, iż drzewa komunikują się również za pomocą rozległej sieci grzybów, którą nazwała leśnym internetem - Wood Wide Web. Z jej badań wynikało, że  starsze drzewa za pomocą sieci grzybni przekazują substancje odżywcze i węgiel młodym, zacienionym siewkom, zwiększając tym samym ich szanse na przetrwanie. Drzewa potrafią za pomocą tej sieci przekazywać sobie również sygnały  ostrzegawcze i skłaniać je do produkcji obronnych toksyn. Wyniki swoich 30-letnich badań naukowczyni opublikowała w książce "Finding the Mother Tree".

W 2023r. naukowcy z Uniwersytrtu w  Tel Awiwie zbadali i nagrali dźwięki roślin - pomidorów i tytoniu, które reagują na stres wywołany przez podcinanie gałązek. Wyniki swoich badań opublikowali w czasopiśmie naukowym "Cell".

 Nawet nie wiecie, jak mnie cieszy taki widok!





Ale łobuzy odwiedzają mnie cały czas! 😉😊

A na koniec niespodzianka!

Aktualizacja ptasiego gniazda na wianku. 😀


A Ty? Rozmawiasz ze swoimi roślinami? 

Czy masz własny? I czym dla Ciebie jest ogród?

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Kolorowe królestwo

Mój ogród z roku na rok się powiększa, a trawnik kurczy. Ostatnio staram się inwestować w kwiaty wieloletnie. Czasem uda mi się z kimś zamienić, zbieram i przechowuję nasiona, jesienią wykopuję cebulki i bulwy na zimę, albo sadzę kwiaty wczesnowiosenne. Co roku muszę projektować swój ogród na nowo. To przecież żywy twór, świątynia duszy, zacisze, ustronie... Nie ma nic przyjemniejszego niż patrzeć, jak rośnie, kwitnie i owocuje.

Ismena robi zawsze wielkie wrażenie.



Liliowce są niezwykle łatwe w uprawie. Polecam je wszystkim początkującym.




Malwy pojawiły się u mnie dopiero na drugi rok od posiania.



Od kilku lat już  wysiewam "morning glory", czyli wilec, nie ma z nim żadnych problemów,
no może z wyjątkiem tego, że bardzo się rozrasta.


Co roku także sieję cynie z nasion zebranych jesienią.



Za to lilie 

i dalie zakwitły u mnie pierwszy raz.


Pierwszy raz też posiałam lawendę.


Posadziłam goździki,



i doczekałam się brzoskwinii.