Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 marca 2026

Park Stanowy Starved Rock w poszukiwaniu wiosny

Nasz dystrykt szkolny rozpoczął właśnie spring brake, czyli tygodniową przerwę wiosenną. Wybraliśmy się zatem do mojego poblisku parku stanowego Starved Rock State Park w poszukiwaniu  wiosny .
Pogoda była bajeczna. Parking zatłoczony, szlaki pełne turystów. Na początku odwiedziliśmy Visitor Center, gdzie można poznać historię parku i obejrzeć ekspozycje.




Pierwszymi Europejczykami, którzy spotkali ludność tubylczą byli: traper Louis Jolliet i ojciec Jacques Marquette.




Francuski odkrywca René-Robert Cavelier de La Salle zbudował na skale Starved Rock na brzegu rzeki Illinois Fort St. Louis. Osada stała się centrum handlu futrami.



Po raz pierwszy udało mi się obejrzeć film o historii parku w niewielkiej sali kinowej.




Podobają Wam się takie plakaty w stylu vintage?




A tutaj ranger Filipiak ostrzega, by nie zbaczać ze szlaku i nie wspinać się na skały. 😉


Nagrodą za trud były jak zawsze widoki.










Czy rozpoznajecie i umiecie nazwać przedstawione poniżej wiosenne kwiaty?















wtorek, 29 kwietnia 2025

Tulip Fest 🌷

Witam z końcem kwietnia.  Jak sama nazwa miesiąca wskazuje kwitnienie widać na każdym kroku. Pełno jest zapylaczy. Po dość ponurej zimie bardzo mnie to cieszy. Przydomowe ogródki tętnią życiem. Niedługo będzie majówka.  Postanowiłam napisać chociaż kilka słów i wytłumaczyć się nieco z mojej nieobecności w blogosferze. Z pewnością wkrótce nadrobię zaległości, ale skoro jest tak pięknie, to korzystam z aury. W dodatku jak się dzieje, to wszystko na raz: w pracy, w domu i ogrodzie. Moje maleństwo zapisałam już do Kindergarten. Od lutego uczęszcza na pływanie. W tym tygodniu mamy spotkanie w szkole podstawowej i z nauczycielami. Do sierpnia trzeba donieść potwierdzenie badań lekarskich i szczepień, formę od dentysty i okulisty. Starsze dziecko kończy pierwszy rok studiów. Studiuje i pracuje. Mieszka w domu. Na studia dojeżdża. Bardzo lubi grać siatkówkę. Ich sukcesy cieszą mnie najbardziej. Ich śmiech i dzikie gonitwy rozweselają każdy mój dzień. Wydaje się, że wyzwanie wiosenne ukończone. Trzeba pomyśleć o letnim.

 Dziś udało mi się odwiedzić farmę z tulipanami. Poniżej zamieściłam krótką fotorelację. To bardzo popularna u nas atrakcja. Jest wiele miejsc i chętnych, aby zrobić sobie zdjęcia na pamiątkę.



















poniedziałek, 24 marca 2025

Pozytywne wzmocnienie

Powszechnie wiadomo, że Polacy lubią narzekać. Gdyby istniały mistrzostwa w skupianiu się na problemach, bezkonkurencyjnie zostaliby mistrzami.  Wszędzie wypatrują podstępu i powodów do niezadowolenia. Inny punkt widzenia na bieżący temat: ekologii, zdrowego stylu życia, wierzeń i zwyczajów, albo sympatyzowanie z tą czy inną partią - to powód do obrazy i toczenia zaciekłych dyskusji i krucjat. Święta i spotkania rodzinne przypominają niekiedy linię frontu,  pole bitewne i pogorzelisko. Zachodzę w głowę, z czego to wynika? 🤔
Mieszkam za granicą jakieś 20 lat. To już prawie  połowa mojego życia. Nie uciekłam od odpowiedzialności, nie miałam wyjścia i musiałam się dostosować. Duma i narzekanie musiało pójść w odstawkę jak bezużyteczne klamoty z przeszłości.  
Nastała moda na: pozytywne wzmocnienie, czyli chwalenie i nagradzanie zamiast kar;
-szukanie pasji w każdym momencie życia i zauważanie zwyczajnie pięknych chwil;
-świadome wybieranie: miejsca, czasu, sposobu, jak i towarzystwa, z którym chcę być.
Okazało się też, że jako rodzic wcale nie muszę być najlepsza, wystarczy jeśli jestem dość dobra. Nikt nie jest idealny, każdy z nas popełnia błędy, dzięki nim się uczymy. I lepiej przeprosić i zadośćuczynić, niż tworzyć perfekcyjny wizerunek własny i świat, który nie istnieje. Lepiej się uśmiechnąć, niż schować się w sobie. Poza tym dystans i pogoda ducha to walory zaraźliwe. Niektórzy ludzie potrafią nas zabrać  nawet do nieba. Naprawdę...  




Kiedy zaczęłam sobie to wszystko uzmysławiać i układać w głowie, to okazało się, że mimo iż świat bywa oschły, okrutny i bezwzględny, to można w nim zauważać i być częścią tej siły, która jest żywa, radosna i piękna.

***

Posadziłam sobie ciemierniki. A co! Zawsze je chciałam mieć. Są zjawiskowe! W ogóle wiosenne kwiaty potrafią rozczulić do łez. 
Tyle w nich siły i determinacji.  




Pisałam Wam o wiosennym wyzwaniu i że pojadę na farmę? Pisałam i pojechałam!


A to zdjęcia z tego słonecznego, ale wietrznego i zimnego, choć wiosennego, dnia.



Co roku o tej porze rodzą się tutaj młode owieczki.


Cieszę się, że mogę zbierać i kolekcjonować takie wspomnienia.







Biedna mama 🐑 z anielskim spokojem znosi
 gonitwy, podskoki i dzikie harce. 
Kto wie, ten wie. 😄😉