piątek, 6 listopada 2026

Romantyczny "liściopad" - Polecajki niepolecajki na listopad

 Lubię jesień. Nawet jak pada, to jest malownicza. Urzeka mnie nostalgia unosząca się nad polami.


To czas, w którym najbardziej przyciąga mnie las   (prócz pory, kiedy kwitnie). Hartuje się w ten sposób na zimę i jak tylko mogę, spędzam czas aktywnie. Ubieram się ciepło. Zakładam na uszy słuchawki, w których słychać audiobooki i ruszam w drogę!





Mam tak od zawsze. To jest moja forma relaksu i ładowania baterii. 

W ten sposób przesłuchałam ostatnio "Dumę i uprzedzenie" - autorstwa Jane Austin. Powieść opowiada o tym jak pierwsze wrażenie może rodzić uprzedzenie i jak później ciężko zmienić zdanie. Klasyka romansu i powieść obyczajowa w jednym do dziś budzi nasze emocje, zwłaszcza gburowaty pan Darcy. 😉😊



W kinie obejrzałam "Sense and Sensibility" - Film z przełomu 2025/2026 roku w reżyserii Georgii Oakley. Krytycy pytają: jaki sens jest kolejny raz filmować "Rozważną i Romantyczną"? 


Ano jest sens, bo był pomysł i znalazły się środki i potrzeba na jego realizację. Dla mnie ta próba jest bardzo udana! Największe emocje wzbudziły we mnie zdjęcia, które w sobób niezwykły podkreślają naturę i uczucia naszych bohaterów. Adaptacja jest dość wierna w porównaniu z asaptacją z 1995r. z Emmą Thompson i Kate Winstlet w roli sióstr Dashwood, a aktorzy wspaniale się wcielili w swoje postacie. Mam tu na myśli: Daisy Edgar-Jones jako Elinor Dashwood oraz Esmé Creed-Miles jako Marianne Dashwood.

Czy zauważyliście, że w swoich końcowych wyborach Marianna okazuje się rozważna, a Elinor romantyczna?

Czy film zostanie zauważony przy rozdaniu Oscarów, to zobaczymy. Na pewno na uwagę zasługują zdjęcia robione w plenerze z różnej perspektywy, z grą światła i cienia, w naturalnej kolorystyce, a we wnętrzach podkreślające klimat i charakterystyczne cechy epoki.

Na koniec przypomniałam sobie "Tess" w reżyserii Romana Polańskiego i z Nastassją Kinski w roli Tess.

To adaptacja słynnej powieści wiktoriańskiej Thomasa Hardyego opowiadająca o losach młodej dziewczyny ze szlacheckiego, lecz zubożałego rodu, d' Uberville. Tess zostaje wyłana do swoich bogatych krewnych, aby nawiązać kontaty. Znajduje tam pracę w gospodarstwie. A młody pan (noszący to samo rodowe nazwisko, które jego rodzina "kupiła") zaczyna się do niej zalecać. 

Dalej jednak nie będę opowiadać, żeby nie psuć nikomu przyjemności obejrzenia sobie tego filmu nagrodzonego przez Akademię 3 Oscarami, w kategoriach: Zdjęcia, Kostiumy i Scenografia.


A tak w ogólę, co myślicie o filozofii doboru partnerów Thomasa Hardyego?

Autor w swoich powieściach opisuje pierwsze wybory bohaterów, którymi kieruje przede wszystkim instynkt oraz przedłużenie gatunku. One jednak nie zawsze prowadzą do komunii duchowej.

Natura kpi sobie z ludzi mamiąc ich powierzchownym wyglądem i złudzenie miłości i skazuje na cierpienie.

Kiedy popęd biologiczny zostaje zaspokojony, okazuje się często jak wielkie może być niedopasowanie.

Thomas Hardy w swoich książkach krytykuje instytucje małżeństwa i jednocześnie wskazuje, co może łączyć partnerów długim, satysfakcjonującym pożyciem: pochodzenie, status społeczny, wykształcenie i poglądy, a także przyjaźń, wspólna praca, troska i lojalność.

Czy ktoś z Was czytał "Tessę z d'Urberville. Historię kobiety czystej"?

1 komentarz:

  1. Jesień jest dla mnie takim nostalgicznym czasem. Muszę w ogóle wybrać się do kina, bo dawno nie byłam.

    OdpowiedzUsuń