Od samego rana dostawałam wiadomości głosowe, że jest bardzo duże zainteresowanie wydarzeniem, że warto przygotować się na trudny dojazd i żeby przyjechać i zaparkować wcześniej. Kilka dni temu była u nas silna burza i niektóre miasteczka do tej pory usuwają jej skutki. Przy drodze stosy połamanych gałęzi, przewrócony słup energetyczny, niedziałające światła drogowe. Dojechaliśmy z opóźnieniem. Ominął mnie suport. No trudno. Public Enemy nie był gwoździem programu. Zagrali jedyne 30 minut.
Kiedy dotarłam na trybuny, zobaczyłam chyba z 4 pokolenia publiczności:
-najmłodszą młodzież do 20 roku życia,
-młodzież 20-40 lat,
-starszą młodzież 40-60 lat
oraz młodych duchem powyżej 60-tki. 😉😊
Wszyscy z niecierpliwością czekali na występ i w momencie oczekiwania na muzyków poszukałam kilka ciekawostek na temat Guns N' Roses.
-Nazwa zespołu powstała z połączenia nazw dwóch wcześniejszych grup: Hollywood Rose (Axl Rose) i L.A. Guns (Tracii Guns).
-Album „Appetite for Destruction” z 1987 roku jest najlepiej sprzedającym się debiutanckim albumem hardrockowym w historii. Sprzedał się w ponad 30 milionach egzemplarzy na całym świecie.
-Charakterystyczne intro do "Sweet Child o' Mine" powstało jako… ćwiczenie gitarowe. Slash uważał je początkowo za żart, ale pozostali członkowie zespołu dostrzegli w nim potencjał.
-Repertuar zespołu łączy hard rock, blues rock i heavy metal, a Guns N' Roses do dziś pozostaje jednym z najbardziej wpływowych zespołów rockowych w historii.
-Axl Rose dysponuje jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów w historii rocka, charakteryzując się olbrzymią skalą głosu, 5-6 oktaw, naturalnym bas-barytonem oraz charakterystyczną chrypką.
-Mimo wielu konfliktów i zmian personalnych Guns N' Roses sprzedał ponad 100 milionów płyt, co czyni go jednym z najlepiej sprzedających się zespołów rockowych wszech czasów.
W Tinley Park zespół wystąpił w składzie: Axl Rose – wokal prowadzący, Slash – gitara prowadząca, Duff McKagan – gitara basowa, wokal wspierający, Richard Fortus – gitara rytmiczna, Dizzy Reed – instrumenty klawiszowe, pianino oraz Isaac Carpenter – perkusja. -Czyli większość oryginalnego składu pojawiła się na scenie, wyjątkiem jest nowy perkusista, który dołączył do zespołu przed trasą w 2025r.. Na koncert w Tinley Park sprzedało się mniej więcej 10 tys. biletów. Przebywanie w tak dużej grupie ludzi daje siłę, ale też musisz znosić ich przypadkową obecność.
Na koniec wrażenia i przemyślenia. Koncert był dla mnie nostalgiczną podróżą w czasie. Ale po koncercie mam też mieszane uczucia. Z jednej strony, cieszyłam się, że miałam okazję oglądać ich na żywo... Z drugiej, czułam zażenowanie, kiedy oglądałam i czytałam komentarze "fanów". Już tłumaczę o co chodzi. Na youtube można znaleźć filmiki pt. "What's happened to Axl's voice?" - No co się stało z Axla głosem, jak myślicie? W bonusie, jak zwykle, głosy "znawców sztuki wokalnej" komentujące, że brzmi jak Myszka Mickey, albo Herbert z "Family Guy".
Jakby ktoś nie wiedział, to głos, skóra, włosy, sylwetka, sposób poruszania się i przemiana materii zmienia się wraz wiekiem i to jest proces naturalny. Jeśli ktoś tego nie rozumie lub nie akceptuje, to ma spory problem!
W psychologii nazywa się to zasadą lustra i polega ona na tym, że nie akceptujemy u innych tego, czego nie akceptujemy w samym sobie.




Ciekawa relacja i Twój komentarz. Bardzo spodobało mi się to, jak opisałaś widzów z podziałem na najmłodszą młodzież, młodzież, starszą, młodzież i młodych duchem powyżej 60- tki.
OdpowiedzUsuńCóż, ludzie jeśli chodzi o komentarze w Internecie są bezlitośni.
Pozdrawiam serdecznie
Pozwalają sobie na krytykę i złośliwości, bo brak bezpośredniego kontaktu, chociażby wzrokowego, sprawia, że tracą hamulce moralne. Czują się bezpieczni i anonimowi, a w rezultacie czego bezkarni. Dyskusje internetowe rzadko kiedy kończą się kompromisem i kulturalną wymianą poglądów, ponieważ polaryzacja i kontrowersyjny temat dobrze się klika.
UsuńNajnowsze badania dowodzą, że publiczna krytyka osób lub instytucji to nowoczesna forma linczu.
Cybermobbing/cyberbullying lub po polsku cyberprzemoc jest szczególnie niebezpieczna wobec ludzi młodych ponieważ: nigdy się nie kończy;
raz wrzucona do sieci treść zostaje tam na zawsze, ma nieograniczony zasięg, a osoba nękana nie jest w stanie skutecznie się obronić bez użycia środków prawnych. Ale jak poradzić się osób dorosłych, jeśli treści są np. wstydliwe?
Achhh te komentarze... Ludzie zapominają, że wszyscy się zmieniamy i starzejemy. Najwyraźniej tak jak piszesz, sami u siebie nie potrafią zaakceptować zmian, albo udają, że ich nie widzą... :D
OdpowiedzUsuńGrunt, że koncert się udał i był dla Was miłym doświadczeniem ;) Zobaczenie ulubionego zespołu na żywo i tak licznej, różnorodnej publiki musiało być świetne! :)
Pozdrawiam cieplutko! U nas powrót upałów :D
Dobrze by było, jakby każdy przyjrzał się czasem samemu sobie.
UsuńJeśli lato wróciło, to jak najbardziej korzystajcie! Serdecznie pozdrawiam.🤗
Toż to legenda! Wielkie zazdro, że mogłaś byś częścią tego wydarzenia.
OdpowiedzUsuńJeszcze zostało kilka takich legend, które warto zobaczyć. Serdecznie pozdrawiam. 🤗🫶
UsuńNo właśnie, trafne uwagi, jeśli idzie ktoś na koncert legendy i spodziewa sie występu jak przed 30 laty, to chyba żyje w świecie iluzji.
OdpowiedzUsuńJeśli oglądam występ Andrzeja Sikorowskiego, to rozumiem, że to już starszy pan, który nie wyciągnie tu i tam, a czasem i słów zapomni...
Zapomnieć słów? Każdemu może się zdarzyć!
UsuńMi się nie podoba takie gadanie, że "trzeba ze sceny zejść".Niby czemu? Skoro jest zainteresowanie publiczności, to grać do końca świata i jeszcze dłużej.
Swietnie ze bylas i wyszlas zadowolona a Twa uwaga na temat opinii innych nie tylko trafna ale potrzebna skoro sami nie potrafia zrozumiec wplywu czasu na glos solisty.
OdpowiedzUsuńNa ich koncertach bylam 4 razy kazdy przezywajac jakby byl pierwszym - bo sa mymi ulubionymi. Wiesz ze ostatnio widzialam Lynyrd Skynyrd, tez moj ukochany zespol i potwierdzam Twe spostrzezenie - widownia to zlepek widzow od nastolatkow do takich jak ja, blisko 80tki. Oba te zespoly koncertowaly niemal rownoczesnie wiec ciezko mi bylo wybrac na ktory pojsc a wyborem pokierowalo to ze Gunsi konceruja u nas czesto a LS nie.
W pazdzierniku bedzie u mnie Metallica, tez cudny band i planuje zobaczyc. Nie ma tygodnia czy miesiaca by jakis tutaj nie koncertowal co dobrze. I zawsze widownia pelna.
Ciesze sie ze bylas i dal Ci przyjemnosc.
Naprawdę jesteś niesamowita! I to lubię w tym wszystkim najbardziej, że na koncertach można zobaczyć, że muzyka łączy pokolenia i łagodzi obyczaje. Serdecznie pozdrawiam.🤗🫶
UsuńWitaj Kochana 🩷
OdpowiedzUsuńSuper że miałaś okazję być na tak fajnym koncercie. Mnie się nie zdarzyło być na koncercie zespołu rockowego a sądzę że mogłoby być super!
A co do komentowania, to teraz ludziom się wydaje że są specami od wszystkiego i moją prawa zostawiać nieprzychylne komentarze na prawo i lewo...
Udanego sierpnia 😘
Najgorzej, że to szczucie pochodzi często od niedojrzałych dorosłych. Jaki to przykład dla młodzieży? Ile jeszcze ofiar ma pochłonąć internetowy hejt?
UsuńSuper, że udało Ci się odbyć taką nostalgiczną podróż w czasie.
OdpowiedzUsuńWielu rzeczy nt. Guns N'Roses nie wiedziałam, a twój post dostarczył mi interesującej wiedzy o zespole (wow, nie wiedziałam, że to intro do "Sweet Child o'Mine" zrodziło się z ćwiczenia).
Pozdrawiam serdecznie :-)