Zastanawiałam się, jak umilić sobie ten czas? Nawał nowych obowiązków i wynikające z tego zmiany naprawdę potrafią przytłoczyć. Dopiero co było rozpoczęcie roku szkolnego i już jakaś zaraza się przyplątała. A przecież jest jeszcze ciepło!
Macie jakieś sprawdzone patenty na podniesienie odporności?
Poniżej moje sposoby, jak przetrwać ten trudny czas i nie przestać się uśmiechać.
1. Po pierwsze codzienny kontakt z naturą.
2. Adekwatne do pory roku dekoracje.
3. Farma po godzinach.
Po szkole zabrałam moją małą dziewczynkę na farmę.
4. Postawiłam na kąpiele słoneczne.
5. I bawiłyśmy się wspaniale.
6. Było pyszne jedzonko.
7. Tylko spokojnie, nie ma co panikować. Wiecie skąd pochodzi poniższy cytat?
"Jak tam było,tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było."
8. Trzeba szukać inspirujących nas treści!
9. Wierzę, że planowanie częściej kończy się Happy Endem.
10. Tylko głowa do góry!































I jakoś to będzie, oby zdecydowanie lepiej, czego życzę z całego serca🤗.
OdpowiedzUsuńA powiedzonko Szwejka wciaż aktualne i w użyciu :)
Farma świetna! Uwielbiam takie miejsca! Kogut robi wrażenie, a taką słoneczną porcelanę chciałabym mieć:)
Dobrze spędzony czas:)
Małgosiu, nie wiem czy to zasługa oleju z czarnuszki, ale od kiedy go pijemy, nie chorujemy(od 3 lat), a może to tylko zbieg okoliczności. Przekonamy się w kolejnym sezonie.
Dziękuję za miły spacer po farmie i pozdrawiam serdecznie 🤗😘
Maminku kochany, zapisuję na listę ,,Na wzmocnienie'' olej z czarnuszki. A spacer... Cała przyjemność po mojej stronie. 🤗 Zdrowia życzę na każdy dzień! 🫶🙌
UsuńDużo dobrego słyszałam o czarnuszce, potwierdzam ;) Oprócz tego witamina C, najlepiej w postaci owoców! Ja też co roku dostaję sok z aronii w słoikach od teściów, syrop z kwiatów czarnego bzu z miodem i cytryną od rodziców... To też są świetne domowe sposoby! :D
UsuńZapisuję sok z aronii i syrop kwiatów czarnego bzu z miodem i cytryną!
UsuńKąpiele słoneczne są najlepsze. Ja już też powoli przyzwyczajam się do jesieni.
OdpowiedzUsuńMówią, że najlepiej 10 000 kroków. Spacer dobry jest na każdy dzień. Życzę jak najwięcej pięknej pogody! 🌞🤗
UsuńNiestety, nie mam sprawdzonego patentu na podniesienie odporności. Przy przeziębieniu zwykle staram się pić dużo herbat i wysypiać się.
OdpowiedzUsuńZwykle jakoś tak przyjemniej się robi na duszy, gdy mam do czynienia z naturą. Szczególnie, gdy zauważę coś nowego - coś, na co wcześniej nie zwracałam uwagi. Dobrze wyjść czasem na spacer.
Pozdrawiam serdecznie :-)
Staram się kiedy tylko mogę robić te 10 tys. ktoków dziennie. Zawsze lubiłam wędrować. To dużo ciekawsze niż ćwiczenia w domu, czy na siłowni. I ja Ciebie równie serdecznie!
UsuńCudowny post, pełen słońca i pozytywnej energii ;) Jesień nadchodzi, ale jak zadbamy o takie podejście, o którym piszesz, przywitamy nową porę roku z uśmiechem! Jesień też jest piękna. Ba, każda pora roku jest piękna i ma swoje uroki. Ale pomarudzić chyba czasem też trzeba? :D
OdpowiedzUsuńKażda pora roku jest wyjątkowa. Mi jest łatwiej, kiedy się nie marudzi. Dobrze widzieć, że jakoś to będzie. 😉
UsuńMe gusto la estatua de mariposa. Lindas flores. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńPuedes tomarte una foto con estas alas de mariposa. Te mando in beso. 😘
UsuńI to są właśnie najlepsze sposoby na poprawę humoru – natura, słońce, zwierzaki i czas spędzony razem. ❤️ Taka farma po godzinach brzmi zdecydowanie lepiej niż siedzenie w domu i zamartwianie się wszystkim dookoła. 😊 A cytat świetny i bardzo życiowy – czasem naprawdę trzeba sobie przypomnieć, że „jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było”. 😉 Dużo zdrowia dla Was i jak najwięcej takich radosnych chwil! 🌿☀️
OdpowiedzUsuń🧡 Widać, że pierwsza wizyta na farmie przyniosła Ci dokładnie to, czego czasem najbardziej potrzeba — oddech, kontakt z naturą i chwilę prawdziwej radości, nawet gdy obowiązki oraz jesienne zarazy próbują przejąć dowodzenie.
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się Twoja lista sposobów na trudniejszy czas: dekoracje, inspirujące treści, planowanie i przede wszystkim zachowanie spokoju. Cytat idealnie tu pasuje — czasem naprawdę trzeba po prostu iść dalej, krok po kroku, z głową do góry. A natura? Cóż, najwyraźniej znów udowadnia, że jest lepszym terapeutą niż niejeden poniedziałkowy kalendarz. Życzę dużo zdrowia, siły i jak najwięcej takich chwil, które wywołują szczery uśmiech! 🌿✨
Na podniesienie odporności - kieliszek czerwonego wina po powrocie z pracy.
OdpowiedzUsuńJa tez czesto stosuje zasade ze jakos bedzie chociaz nie tyczylo zmiany sezonu. Mam raczej na odwrot zyjac w miejscu o praktycznie jednym sezonie - tesknie za jesienia i zima.
OdpowiedzUsuńNigdy nie odwiedzalam farm poza krotkim okresem gdy wnuki byly male a nadchodzil okres zbierania dyni.
Zdjecie pokazujace donice przy wejsciu bardzo mi przypomnialo dawne czasy kiedy to tez mialam podobnie - donice przy wejsciu z kwiatami sezonowymi, mialam tez wiele przy patio i reszcie ogrodu, zawsze troszke inne. Przy oknie jadalni a bylo ogromne, od sufitu do podlogi rosla mi japonska maple zrzucajaca liscie na zime wiec zawieszalam na niej swiatelka co dawalo nam cudny widok gdy siedzielismy po zmroku przy stole.
Milego weekendu Ci zycze.
@MaB zapraszam na moją farmę 😁 zrobi się ognisko... a na odporność swojski bimberek jak ta lala 😀
OdpowiedzUsuńJa sobie podniosłam odporność witaminą D :)
UsuńTa pierwsza radość dziecka z odkrywania świata ma w sobie coś naprawdę rozczulającego. Podoba mi się, że zwracasz uwagę właśnie na takie momenty, które dorosłemu łatwo uznać za drobiazg, a dla malucha mogą być wielkim wydarzeniem. Takie chwile chyba zostają w pamięci rodziców na długo, nawet jeśli wtedy wszystko dzieje się trochę spontanicznie i bez wielkich planów.
OdpowiedzUsuń