środa, 22 lipca 2026

Polecajki niepolecajki na lipiec

Witam letnią porą! Jest tyle zajęć wkoło, że trudno mi było wyselekcjonować w tym miesiącu jakieś polecajki. Życie tu i teraz, czyli uważność (mindfulness) potrafi być dość uciążliwe. Potrzeba odpoczynku pojawia się coraz częściej.





Książki i audiobooki:

1. 



"Golem" Gustava Meyrincka to powieść ezoteryczna, oparta na symbolice kabały, tarota oraz legendzie o Golemie. Główny bohater książki - Athanasius Pernath, konserwator sztuki, jubiler i wycinacz kamei, mieszkający na Kogucim Zaułku w czeskiej Pradze, zostaje odwiedzony przez tajemniczą postać, która wręcza mu tajemną księgę Ibbur. Przystępując do konserwacji wertuje stronice księgi, a jej treść  staje się nagle dla niego jasna. Dzięki tej lekturze rozpoczyna swoją duchową dogę i dostaje niezwykłych wizji.  Powieść tylko dla osób zainteresowanych tematem i symboliką, dla innych będzie niezrozumiała.

2. 



"Stara Słaboniowa i spiekładuchy" Joanny Łańcuckiej to opowieść z gatunku realizmu magicznego. Stara Słaboniowa miała 3 córki, które w różny sposób ją opuściły, odszedł też mąż. Mieszka sama we wsi Capówka, a dzięki swym zdolnościom i wiedzy tajemnej, staje się jej strażniczką. Akcja książki dzieje się od siermiężnego PRLu po czasy współczesne, a zwykłe ludzkie losy ścierają się ze starymi wierzeniami i słowiańskimi demonami. Bardzo cenię tę książkę za klimat, język i pomysł.

3. "Odyseja" Homera, bo wstyd nie znać.





Filmy:

 1. "Duchy Inisherin" oryg. "The Banshees of Inisherin" 2022r. to czarna komedia opowiadająca o męskiej przyjaźni. Główny bohater Padraik (Collin Farrell) z dnia na dzień dowiaduje się, że jego przyjaciel Colm (w tej roli Brendan Gleeson) nie chce z nim rozmawiać, a ich przyjaźń właśnie zakończyła się. Czy uda mu się naprawić tą relację?


2. "Złe dni" para udaje się do letniego domku nad fiordem, by tam zakończyć swoje małżeństwo. Nie wiedzą jednak, że ich urocze letnisko zwabiło również 3 uciekinierów z więzienia. 
Komedia omyłek z myślą przewodnią "co cię nie zabije, to cię wzmocni".



3. Dokument Netflixa "Don't Die: O człowieku, który postanowił żyć wiecznie" opowiada  o 47-latku, który chciał zatrzymać proces starzenia się. Bryan Johnson, bo o nim mowa, dla dobra ludzkości zmienił swoje życie w eksperyment. Nałożył na siebie surową dyscyplinę: dietę i codzienny wysiłek fizyczny. Wydał miliony dolarów na nowinki medyczne i projekt Blueprint. Ostatnio ogłosił w mediach, że cierpi na immunologiczne zapalenie błony śluzowej żołądka.


4. Dokument Netfixa - z ang. "Live to 100 Secrets of the Blue Zones" - "Żyć 100 lat: Tajemnice niebieskich stref” na temat niebieskich stref - miejsc na świecie, gdzie żyje najwięcej stulatków. Dziennikarz Dan Buettner, wskazuje, że w osiągnięciu sędziwego wieku pomaga 12 prostych nawyków. Kto wie jakie są te nawyki?


5. Wyczekiwany nowy film Christophera Nolana pt.: "Odyseja" już od pierwszych zapowiedzi wzbudzał wiele kontrowersji. Mimo (być może) niefortunnych wyborów castingowych, według mnie historia Odyseusza jest wciągająca i ciekawie opowiedziana. Choć niektóre wątki z "Odysei" Homera zostały pominięte, a inne potraktowane troszkę po macoszemu, bardzo podobała mi się sfera nadprzyrodzona: koń trojański, cyklop, przygoda z olbrzymami, z potworami morskimi Scylią i Charybdą, czarodziejka Kirke (cudna!) i nimfa Kalipso oraz śpiewające syreny. 
Zwróciłam uwagę na charakteryzację, kostiumy i efekty specjalne (stara szkoła,  CGI użyto w minimalnym stopniu). Dbałość reżysera o naturalizm jest dla niego charakterystyczna:   skóra aktorów wygląda jak skóra, włosy i zarost jest naturalny, wystrój wnętrz i świat przedstawiony prawdopodobny.
Odyseusz na 10 długich lat znika i błądzi po morzu, próbując odnaleźć drogę do domu i do siebie, a Królowa Penelopa wiernie czeka na swego męża w zamku, w którym jest pełno niechcianych adoratorów, którzy żyją na jej koszt.
Kto już był w kinie i obejrzał "Odyseję". Jakie zrobiła na Was wrażenie?




90 komentarzy:

  1. "Golema"chyba mam, przywiozłem z Hajnówki z "taniej książki" na pamiątkę. Sprzedawczyni o pięknych kształtach, fascynująca kobieta, rozłożyste piękno natury kobiecej(przedawnione, nieaktualne, czysta fantastic, urojenie, sklep zlikwidowany itd. ) - musiałem coś kupić po godzinie wertowania...po spotkaniu z parkowym dwugłowym crocodile- rzeźba.
    Pod śmietnikiem w czasie deszczu podjąłem wyrzuconą "Starożytność"(schnie w WC), i przeglądam susząc kartki- jestem na Cyrusie Wielkim. "Obcy-Przymierze". Film. Nic o Predatorach, ale o AI jest- kim jesteśmy?
    ayah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawy pomysł, żeby zamiast chińskich pamiątek przywieźć z podróży książki. Warto też spróbować zaopatrzyć się w miejscowe niepowtarzalne smaki, albo samemu poszukać jakichś wyjątkowych pamiątek, a nie masowej produkcji.
      Klasyka, starożytność, mity, legendy... Niby czasy inne, ale jak mawiała Stara Słaboniowa "ludzie zawsze tacy sami".

      Usuń
    2. Tia...,
      czasy się zmieniają, ale ludzi "od zarania..." interesowała wiedza tajemna, hermetyczna, magia, znaki i symbole...
      i co niektórzy dążą do zgłębienia pewnych hermetycznych nauk. Trzeba zatem wrócić do Starożytności(na śmietnik historii?), m. in. do Hermesa, aż do czasów, kiedy Dorothea Forstner popełniła(takie modne określenie?)"Świat symboliki chrześcijańskiej". Zastanawiałem się już dawno nad nabyciem, ale teraz mi się przypomniało. To świat bardziej dla mnie zrozumiały i bliższy kulturowo, ale warto poznawać i inne..., chyba?
      Stara Słaboniowa była taką chłopką roztropką, wiejską filozofką, czy kim? Posiadała wiedzę tajemną, jak no..., nie przyducha, tylko...szeptucha! o! może być ciekawa historia, już samo nazwisko - Słaboniowa, wiele ukrywać może...brrr
      ayah

      Usuń
    3. a tak już na poważnie a la Słaboniowa i wtręt z Hajnówką..., szeptucha..
      ze strony naukowej, to(kiedyś)zainteresowały mnie dwa nazwiska badaczek
      -A. F. Michalska(rozprawa naukowa w temacie)
      - prof. D. Penkala-Gawęcka(publikacje).
      Krótki pobyt w Hajnówce i okolicach związanymi z żubrami, żubroniami i łosiami, i koledze, który zaznajomił mnie również z historią szeptuna Ojca Gabriela...,
      Kolega, ale abstynent, całkiem poważnie podchodził do tych praktyk, cudów, uzdrowień i ogromnej wiedzy zielarskiej szanownego szeptuna. Przestałem żartować po pewnym oświadczeniu i pokazania dowodów, nie mam na imię Tomasz.
      pozdrawiam
      ayah
      p.s.1) u mnie prawie 6 rano, chyba się położę spać?
      2) na chwilę powróciłem do książki(nie polecam)K. Kolińskiej "Stachu jego kobiety jego dzieci"i przypomniało mi się, że on też chciał zgłębić tajemnice Kabały(miał parę tekstów opartych na pismach kabalistycznych). Nawet uczył go jakiś wybitny kabalista, ale mimo ogromnego potencjału intelektualnego Stach odpuścił. Nie wiadomo, czy nie znał dostatecznie hebrajskiego, czy się po prostu zapodział w przestworzach, oparach..., a może tworzył?
      O Stachu Przybyszewskim-biografia.

      Usuń
    4. Można żartować sobie z zabobonów, ale sami czasem nie dowierzamy, ile zależy od tego, co dzieje się w naszym umyśle, ile zależy od naszej wiary i ludzi, których spotkamy na naszej drodze. Na cud trzeba być gotowym jak twierdziła Miriam z Golema.
      Na Przybyszewskiego trafiłam dzięki jego malarstwu. Dziękuję

      Usuń
    5. Trochę zabawnie o tych cudach...
      Mimo, że jestem łysy, jak kolano ciągle liczyłem na jakiś cud i jestem gotowy obudzić się rano z kędzierzawą grzywą na głowie. Nawet rudą...
      Zapoznałem się z 12 cudami dotyczącymi odżywek włosów...nic, czekam...,
      ale przed łysym stoją jeszcze inne możliwe cudowne gotowości:12 cudów Hilla(?), 7 cudów świata i jedyny dostępny w Polsce-zobaczyć miejsce cudu w Gietrzwałdzie.
      Także, ta Miriam wie, co przepowiada. Żeby uniknąć"złego oka"należy nosić czerwoną tasiemkę na nadgarstku i nie są to żadne zabobony - bo jak słusznie zauważyłaś"wiele zależy od tego, co się dzieje w naszym umyśle" itd.
      i mam nadzieję, że jestem gotowy na cud i zostanę zbawiony, ale to nic a nic nie ma wspólnego z golemem...
      ayah
      p.s. moda jakaś na tego Odyseusza, czy co? Niedawno też był film o nim, prawdę mówiąc ja bym się zdecydował na pozostanie na wyspie Lesbos(to ten film?)i nie wracał do starej żony, nawet o imieniu Penelopa. Ale Homer się uparł...
      może jest jakaś historia alternatywna(ukryta, tajemna ale prawdziwa)i Odys zostaje!? Ale taka historia jest niemoralna, a film mógłby być uznany za pornograficzny, szkoda...

      Usuń
    6. Nie jest zabawne dla osób, których dotyczą. Cuda są od spraw beznadziejnych, tam, gdzie medycyna rozkłada ręce, a włosy można przeszczepić w odpowiedniej klinice. Słyszałam, że wiele Polaków lata do Turcji.

      Usuń
    7. Otóż to..
      do Turcji lata się po włosy, zęby i co tam jeszcze...
      do Troi(obecna Turcja)popłynęli Achajowie po żonę, skarby, sławę i śmierć...
      czy to nie wyjątkowy zakątek świata?
      Jest taka fajna kawa Turek, ale chyba nie z Turcji?
      ayah

      Usuń
    8. Myślę, że wyjątkowy. Chętnie bym zobaczyła Çatalhöyük i Göbekli Tepe. Tam czczono bogini matkę, wiesz? Ale żeby wojny wszczynać o kobietę? To coś im się po drodze jednak pomieszało.

      Usuń
  2. Lubię realizm magiczny i mam tę książkę, ale jeszcze jej nie czytałam. Dzięki za przypomnienie o tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wydanie jest z 2021r. Ilustracje wykonała autorka książki.

      Usuń
  3. Lato to czas różnych aktywności, zwłaszcza gdy pogoda płata figle...
    Odyseja leci w kinach, ale przeraża mnie siedzenie na sali ok.3 godzin.
    Serie o stulatkach chyba widziałam, albo cos podobnego, na pewno priorytetem była aktywność umysłowa, zdrowa żywność i życie towarzyskie.
    O 47latku opowiadał Marcin Prokop w czasie swej podróży po Stanach, zastanawiałam sie, czy łykanie tych róznych pastylek i nowinek mu nie zaszkodzi, to wszystko przecież sztuczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Bohater reportażu sam przyznał, że zrezygnował z niektórych testowanych substancji ze względu na skutki uboczne i zdiagnozowane problemy zdrowotne.
      Jeśli więc nie jest to wskazane przez lekarza, nie powinno się stosować leków i suplementów w nadmiarze. Organizm sam dąży do homeostazy i jeśli to tylko możliwe należy mu pomagać naturalnie.
      Stulatkowie z niebieskich stref są aktywni psychicznie i fizycznie, prowadzą życie towarzyskie, często rodzinne, ale również angażują się społecznie i mają swoje codzienne cele.

      Usuń
  4. Gracias por la reseñas. Yo ya leí la odisea. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gracias por tu comentario. Te mando un beso.😘

      Usuń
  5. Golema przeczytałam niedawno. Szczególnie zrobił na mnie wrażenie styl, w jakim został napisany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest recenzja na blogu, to muszę koniecznie przeczytać!

      Usuń
  6. Uwielbiam Twoje polecajki, bo zawsze można znaleźć coś mniej oczywistego. 😊 „Stara Słaboniowa…” od dawna czeka u mnie na swoją kolej, a po Twoim opisie chyba w końcu po nią sięgnę. No i zaciekawiłaś mnie tym dokumentem o niebieskich strefach – brzmi bardzo inspirująco! 📚🎬

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze się czyta. Można przenoeść się w czasie i przestrzeni. Niektórzy stulatkowie mają więcej wigoru niż dzisiejsze nastolatki.😁😆😉 Serdecznie pozdrawiam 🤗

      Usuń
  7. Zaskoczyły mnie takie polecajki na okres lata i wakacji.
    U mnie wprawdzie zima, ale jednak na Odyseję się nie skuszę - za daleko na stare lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na "Odyseję" Homera, czy Nolana?
      Homera zaproponowałam ze względu na film, żeby nie być gołosłowną. Film to współczesna wizja reżysera. Mało kto wierzy dziś w greckivh bogów, ale w PTSD (zespół stresu pourazowego po wojnie, już bardziej. Tymczasem w komentarzach pełno jest specjalistów i krytyków. Ciekawe czy znają oryginał?

      Usuń
    2. ...a może polecę "Małą Iliadę" Leschisa z Lesbos, albo epos Etiopida o Odyseuszu? Są króciutkie, bo zaginęły(?)a reszta jest milczeniem(?).
      Odyseusz, jako morderca Astjanaksa(dziecko, niemowlę), no i zarżnął ulubioną owieczkę...
      tragiczny i na wieki potępiony Odys(?).
      sorka za wtręt, ale jakby co, to się polecam!
      ayah
      p.s. ciekawe, czy dużo badaczy mitów w Cyklu Trojańskim zna oryginały, bo Homer na bank znał, a później poginęły(?)

      Usuń
    3. Wcale mnie to nie dziwi. Odys był podstępnym, wprawionym w boju żołnierzem. Zdradzał Penelope, u Homera z Kirke i Kalipso, u Nolana jest w sumie dość grzeczny.

      Usuń
    4. Ale Penelopa mu przebaczyła i nawet go wykąpała osobiście, plecy wymyła i przyjęła w łożnicy długo nie używanej. Na takiej wieży do zbliżenia doszło, bardzo romantic scena, wzruszyłem się, nawet. Wierna była jak ..., no rzeka i taki stary dziad powinien to docenić. Penelopa dokonała cudu, bo ten sterany wojnami dziadyga miał na pewno PTSD, ale ja mam podstawy(historyczne), że to nie działał Odys, tylko za niego wcieli się jakiś bóg z Olimpu...Oglądałem krótszą wersję od tej pierdzimączki Nolana, ale i Nolanem nie pogardzę, jak będzie za darmo.
      Chłop miał cela nie lada, przepuścił strzałę przez dwanaście uszu i wyrżnął w pień tych, którzy chcieli go uczynić rogaczem. I to był najpiękniejszy moment w życiu Odysa...,
      ayah

      Usuń
    5. Prawdziwą, choć nie jedyną, bohaterką Odysei jest Penelopa, ponieważ pokierowała swoimi losem, losem swojego królestwa i własnego syna Telemacha w taki sposób, że lepiej to chyba nie mogła. A Odys, no cóż, był wykonawcą rozkazów jako żołnierz (Achillesa czy Agamemnona) i jednocześnie jak ta marionetka w rękach bogów tułał się po świecie, bawiąc to u jednej, to u drugiej czarodziejki...
      Z Twoich wypowiedzi wynika, że ani nie oglądałeś, ani nie czytałeś.😁
      I kto by pomyślał, że mitologia taka ciekawa, no kto?

      Usuń
    6. Wyraźnie piszę, że wersji Nolana nie oglądałem, ale jak będzie gratis, to może, może...
      Ja opisuję film z 2024 r. "Powrót Odyseusza"...
      pewnie też czegoś nie przeczytałem, ale, ale...w mitach w Cyklu Trojańskim(tego u Homera nie ma)Odyseusz nie był żołnierzem A. ani A. . A na wyspie Lesbos, to właśnie on dokonuje rytuału oczyszczającego Achillesa, który zabił pobratymca...
      i tu można się zgodzić śmiało, że mitologia jest taka ciekawa, chociażby ze względu na różne wersje wydarzeń. Na ogół w szkołach uczą wersji Homera, ale, jak wspomniałem gdzieś o Odysie pisał także Leschis, Arktinos z Miletu i obecnie Nolan(kto napisał scenariusz?). Pasolini nagrał swoją wersję, właśnie "Return...".
      ayah

      Usuń
    7. Mnie zaskoczył wygląd pięknej Heleny u Nolana, jako żywo stanęła mi przed oczami(wyobraźni)niewolnica Mea...
      Mitologie alternatywne są równie ciekawe, a może nawet ciekawsze?
      Odyseusz był królem, nie podlegał nikomu i należał do najważniejszych doradców w wojnie trojańskiej.
      U Pasoliniego Penelopa zadaje mu pytanie("Return..."), czy mordował i gwałcił, ale Odys przemilcza ...
      Rozumiem, że cała reklama i szum medialny, kontrowersje, obsada itd. poszedł na film Nolana, może ze względu na budżet-ok. 500mln. , co przy kosztach u Pasoliniego-25 mln. to...
      skazany na sukces?
      ale ja będę miał możliwość porównania tych dwóch filmów, chyba?
      ayah

      Usuń
    8. Najwięcej do powiedzienia mają jak zwykle ignoranci.

      Usuń
    9. A jakże. Bez dwóch zdań! Ignoranci...
      Nawet tacy jak Musk, któremu nie spodobała się wersja Nolana(scenariusz napisał razem ze swoją żoną Emmą) i zapowiedział, że zrobi swój film o Odyseuszu, zgodnie z Homerem. I b. dobrze! Ja myślę, że Musk pozazdrości Nolanowi sukcesów, bo kasę to on ma...Ciekawe, czy obejrzał film 3 godzinny?
      Nolanowie rzeczywiście osiągają same sukcesy w branży filmowej, ale nie są Amerykanami i tu też może być "pies pogrzebany". Aha, u Pasoliniego w "Returnie...", sługa wyławia Odysa z morza i nikt go nie poznaje jako króla. Jedynie jego wierny pies(chyba na A...się wabił)zwąchał kto zacz. Czekał ze 20 lat na powrót pana(to ile żył ten pies?)po czym zdycha(pies)... . Penelopa chyba też go rozpoznała..., dalej nie streszczam...,
      ayah

      Usuń
    10. Bardzo dobrze! Niech Musk stworzy własną "Odyseję". Ostatnio słuchałam jednego twórcę z zacięciem psychologicznym, który stwierdził, że za mało sami tworzymy. Staliśmy się odbiorcami, którzy wiecznie scrollują i bazują na czyjejś opinii, a żeby coś zrobić od podstaw, trzeba mieć jednak wiedzę i osobiste przemyślenia.

      Usuń
    11. Otóż to!
      Zamiast przysiąść fałdów(jeśli taka wola)i zacząć studiować poważne dzieła i weryfikować, to ludzie ulegają narracjom ogłupiającym. Łykają pseudowiedzę z przeżutych i zmanipulowanych informacji. Oczywizda, że rozrywka; pisarze, artyści(komedianci)mają swoje przywileje w interpretacjach i wizjach, ale są chyba pewne granice? Przyzwoitości? Osobiście cenię bardziej wyobraźnię niż wiedzę, ale to indywidualne podejście jest. Nawet sobie sprawdziłem, co to znaczy ignorant, dyletant i demagog...,
      bo pewne określenia zmieniają znaczenie, z różnych powodów...
      Niestety, dla niektórych już za późno na tak modnie(współcześnie)nazwany reset, i nie każdy może zacząć naukę jako tabula rasa, no i tyle.
      Pogoda, słońce, sekator...
      ayah

      Usuń
    12. wzmożone zainteresowanie Odyseją i Homerem..
      i może warto obejrzeć wizje malarskie Jana Styki sprzed 100 lat?
      Odyseja-Jan Styka
      miłych wrażeń!
      ayah

      Usuń
  8. Witaj Moja Droga 🙂
    Ja w lipcu też nie wiele przeczytałam. Raptem 3 książki,a w poprzednich miesiącach zdarzało się nawet 9... ale cóż lato rządzi się swoimi prawami... ja jeszcze na Odysei jeszcze nie byłam. Myślę czy się wybrać do kina... obawiam się że mogę niestety dać rady wysiedzieć trzech godzin... ale tydzień temu byłam z rodzinką na Vaianie fabularnie. 8 muszę przyznać że podobało mi się bardziej niż się spodziewałam..
    Świetne to pierwsze zdjęcie!
    Gorące uściski 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zastanawiałam się nad "Vaianą". Muszę wziąść moją dziewczynkę, skoro warto.
      "Odyseja" Nolana nadaje się na wielki ekran. Najlepiej, jak mawiają znawcy, nadaje się kino odtwarzające taśmy Imax 70mm.
      Moje kino oferowało gigantyczny ekran, więc wrażenia były ogromne.

      Usuń
    2. A my też się zastanawialiśmy nad Vaianą, bo opinie wydawały się bardzo różne :D Ale skoro warto się wybrać, to my też idziemy do kina! ;))

      Usuń
    3. Trzeba sprawdzić! Ja lubię silne kobiece bohaterki. 😉😊

      Usuń
  9. Bardzo ciekawe zestawienie, bo widać tu sporo różnych klimatów — od ciężkiej symboliki „Golema”, przez słowiański realizm magiczny, aż po lekkie kino i dokumenty o długowieczności. Przyznam, że najbardziej zaciekawiła mnie „Stara Słaboniowa i spiekładuchy”, bo takie połączenie zwykłego życia z dawnymi wierzeniami zawsze ma w sobie coś przyciągającego. Zastanawia mnie też fenomen ludzi, którzy próbują za wszelką cenę pokonać starzenie — z jednej strony fascynujące, z drugiej trochę smutne, że tak trudno nam zaakceptować upływ czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezgoda jest bardzo odczuwalna. Boimy się zmian. Młodość dodaje nam skrzydeł, w wieku dojrzałym i tzw. poprodukcyjnym zbieramy owoce swojego życia, ale ten okres obciążony jest również niewiadomą o przyszłość i zdrowie.
      "Odyseję" Nolana nazwałabym widowiskową, dwa pozostałe filmy to zaskakujące komedie, może nawet makabreski.

      Usuń
  10. Odyseje będzie trzeba na 100% obejrzeć.

    Duchy Inisherin mam zaznaczone już od jakiegos czasu, ale sa na Disney tylko jak patrzę.

    Aha. To chyba Ty dałaś mi pomysł z Franzem Kafką. Mam już jego "Przemiane" i czeka na półcę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam o Kafce i postaram się do niego wrócić. ☺️😉

      Usuń
  11. Dzięki za link do Odysei. Chętnie wysłucham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze słucham jak mogę. Nie ma sprawy!😉😊

      Usuń
  12. Ciekawe polecajki.
    Mam książkę "Golem" - czeka na swoją kolej.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna literatura. Interesujące przemyślenia przemycone w zagadkowej fabule na pograniczu snu i jawy.

      Usuń
    2. Dalej mnie kusisz szczegółami...
      Na drugim zdjęciu pięknie uchwycona cykoria podróżnik- lubię tę roślinę za kolor kwiatów.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Też lubię tę roślinę i wiele innych łąkowych i polnych. Serdecznie pozdrawiam. 🤗

      Usuń
  13. „Golem” znam, widziałem chyba film i czytałem o tej powieści, ale samą książkę co najwyżej kiedyś ją przejrzałem.

    „Odyseje” (oraz „Iliadę”) oglądałem w TV jeszcze w Polsce w latach 70. ub. w. i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie pamiętam, czy przeczytałem ją całą, ale przynajmniej większą część, jak też w późniejszym okresie czytałem tłumaczone fragmenty prozą i wierszem. Nawet niedawno słuchałem serii wykładów na temat eposu w literaturze i cały wykład poświęcony był „Iliadzie” i „Odysei” Homera.

    Gdybym nawet otrzymał gwarancję, że będę żył o 40 lat dłużej w zdrowiu—ale musiałbym codziennie spędzać wiele dodatkowych godzina na ćwiczeniach, stosować ścisłą dietę, odmawiać sobie wielu podstawowych przyjemności i do tego wydawać sporo forsy na różne suplementy, to nie przypuszczam, aby to miało sens—jakby nie było, długowieczność nie powinna być celem życia samym w sobie. Istnieją o wiele łatwiejsze i tańsze sposoby utrzymania się w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.

    A na marginesie: zacząłem słuchać „Don Kichot z La Manchy” i jak na razie, niezmiernie mi się podoba—dziękuję za rekomendację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, a mnie ten Don Kichot umęczył swoimi ideami i walką z wyimaginowanymi potworami. No ale co kto lubi.🤷‍♀️
      Golem jest ciekawym konceptem, bo symbolizuje sztuczną istotę, która wymyka się spod władzy twórcy.
      W dzisiejszych czasach ta symbolika jest bardzo wymowna.
      Jest bardzo wiele książek i kilka filmów, które nawiązują do postaci golema.
      Jeśli chodzi o Homera, to jest klasyka, która powraca jak bumerang i ponieważ wiele innych dzieł literackich do niej nawiązuje, to warto ją znać, żeby móc wyłowić z kontekstu te nawiązania.
      Nikt nie wie, co komu pisane. Gdyby wiedział, to mógłby niektórych czynników unikać, albo zapobiegać, skoro ma do czegoś skłonności.
      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.🤗

      Usuń
  14. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym dokumentem o 100-latkach :) Muszę obejrzeć! Znam osobiście kilku 90-letnich seniorów i mam już pewne wnioski co do tych nawyków, ale zobaczymy, czy dobrze myślę :D
    Dzięki kochana za polecajki!
    Co do tej potrzeby odpoczynku to faktycznie coś w tym jest :) Lato jest wspaniałe i aż chciałoby się z niego skorzystać. Mam tak, że z jednej strony chciałabym tyle jeszcze zobaczyć, pozwiedzać nawet najbliższą okolicę, a z drugiej życie weryfikuje te plany i organizm nieraz wręcz domaga się odpoczynku i koniec! :))
    Serdecznie pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przeczytałabym o Twoich wnioskach.
      Jak nam się uda wyskoczyć, to będzie to raczej krótszy dystans, bo jest ogród i kot jeszcze. Ale odpoczywać można nawet pod gruszą.

      Usuń
  15. Polecajki jak zawsze ciekawe, ale póki co, więcej czasu spędzamy poza domem albo na innych zajęciach niż czytanie i oglądanie:)
    Wszystko nadrobię jesienią i zimą:)
    O 47-latku czytałam. Nie ma terapii bez skutkow ubocznych, to tylko kwestia czasu, kiedy się pojawią.
    Efekty ostrzykiwania różnymi paskudztwami już widać:(
    Leki i suplementy( nawet najbardziej naturalne) każdy toleruje inaczej i nie zawsze mają działanie dobroczynne.
    Kiedyś widziałam wywiad ze100- latkiem. Zapytano jaki ma przepis na długowieczność. Odpowiedział z uśmiechem, że nie ma, po prostu udało mu się dożyć stu lat:)
    Wielu szczęśliwych lat życzę i ściskam serdecznie🌻🤗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. I to by było chyba najlepsze podsumowanie na temat długowieczności. Jeśli ma się dobre życie, to chce się żyć jak najdłużej i jak najpełniej.
      Życzę przyjemnej końcówki lipca i początku sierpnia.🤗🫶

      Usuń
  16. "Duchy Inisherin" widziałam, ciekawy film, tematyka, świetni aktorzy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieco dziwny, ale w społecznościach, gdzie znają się wszyscy, takie mogą się właśnie pojawić nastroje. Kreacje wspaniałe!

      Usuń
  17. U Ciebie jak zawsze ciekawe polecajki😊
    O tym człowieku, który chciał żyć wiecznie i wprowadził sobie taki rygor, słyszałam...
    To taki chichot losu, że dopadła go choroba...
    Sama wiem po sobie. Na chorobę nie ma mocnych.
    I jak to mówią najważniejsze w życiu jest szczęście, bo jak masz szczęście, to dożyjesz setki w zdrowiu😏

    Pozdrawiam słonecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś spotkałam leciwą kobietę, która twierdziła, że wszelkie problemy trzeba po prostu wyśmiać, trochę też trzeba ufać swojej intuicji i zdrowemu rozsądkowi, a nade wszystko pojechać nad morze i powdychać jodu. I to jest jej sposób. Dobrze jest móc uczyć się od bardziej doświadczonych, a nuż mi ta mądrość skapnie.

      Usuń
  18. Witaj
    A cóż to za przerwa w Królestwie?
    A tak na poważnie. Dziękuję za kolejne polecajki na lato. Nie wiem, czy po wszystko sięgnę, ale coś na pewno wybiorę
    Pozdrawiam końcówką lipca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ismeno zawsze mnie mobilizujesz! 😄
      Wakacje to i wena odpoczywa.😉🤷‍♀️

      Usuń
  19. "Golem" czeka u mnie w kolejce, dzięki za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka jest tak tajemnicza, że można ją czytać wielokrotnie

      Usuń
  20. "Ta książka jest tak tajemnicza...", że nie mogłem jej odnaleźć na półce, ale będę ponawiał próby(jak nie zapomnę). A półka jest specjalnego przeznaczenia, czyli tematyka- judaizm.
    Pozwolę sobie na...wtręt(?)
    Owszem, jest.
    Zacząłem od autora, później tłumacza(pierwszym był A. Lange"), a to wydanie przetłumaczył Łoziński(?). Jest to fakt dość istotny, ale...dalej...
    Wczoraj Internet zaproponował mi pracę doktorską(do przeczytania!)p.tyt. "Golem" Między reifikacją i upodmiotowieniem", a to prawie 200 str. Także spróbuję się dokształcić, ale czy zrozumieć zdołam, to trudne pytanie.
    Jestem już chyba leciwy(jak mój 8-letni kuzyn oznajmił-osiągnąłem wiek cmentarny, nie było mi do śmiechu), ale coś nie coś pamiętam o kabale, talmudzie, ogólnie -judaizmie. Wedle recepty Platona najlepszą metodą nauczania to powtarzać, powtarzać, po.... .
    Ma padać..., może przysiąść fałd, by(?)...
    Chociaż wchodzenie w świat Meyrinka może być niebezpiecznym krokiem- fascynacje kabałą i takie tam"zabawy"z ..., ale do odważnych czytelników świat należy- sięgnijmy po inne "biblie"-kabalistów, satanistów, to takie interesujące...
    miłej lektury, zatem między reifikacją a...
    inspiracja, inspiracja...
    ayah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O "Golema" trzeba spytać Św. Antoniego, albo osobistej mamy. Wszyscy wiedzą, że wystarczy spytać, a rzeczy cudownie się materializują i zaraz można je odnaleźć. 👍

      Usuń
    2. Zmieniłam okładkę z tłum. Antoniego Lange, bo tej wersji słuchałam i czytałam. Jest na wolnelektury.pl
      Trudno mi porównać styl obu tłumaczy, ale przypuszczam, że Lange jest bardziej klimatyczny i poetycki(?). Wizja kamienia przypominającego kawał słoniny mnie po prostu urzekła!
      Ani kabałą, ani satanizmem, ani nawet tarotem nie interesuję się. Może jedynie od strony literatury i jej wpływu na człowieka.
      Duchota dziś taka, że tylko burzy patrzeć.

      Usuń
    3. "...kamienia przypominającego kawał słoniny...", przesłanie ...urzekło...
      słonina kojarzy się ze sło...., albo ze świnią. W Kabale(nie tylko)to symbol najwyższej nieczystości duchowej...,
      może to kolejna tajemnica...,
      ten połeć słoniny, to gdzie widzisz?
      ayah

      Usuń
    4. Na samym początku opowieści przecież! Ten kawał słoniny (dla ortodoksyjnych Żydów, którzy jedli koszernie) był symbolem nieczystych popędów, zaraz potem pojawia się rudowłosa Rozena, która była (łagodnie rzecz mówiąc) bardzo rozrywkową dziewczyną :) i jeszcze dwie istotne bohaterki: hrabina Angelina (uwikłana w romans femme fatale w opałach) oraz Miriam (symbolizującą czystość duchową). Wszystkie trzy archerypy oddziałują na głównego bohatera, żeby pomóc mu wzrosnąć i (scalić psychikę) wyzwolić się lub zbawić się. Jak zwał tak zwał.

      Usuń
  21. Do uzupełnienia wiedzy na temat Golema(Golemów)polecam(jeśli mogę?)biografię Yudi Rosenberga, a szczególnie datę 1909r- wizja Golema...
    ayah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak być, że historia jest całkowicie zmyślona niczym miejska legenda, ale za to sam koncept bardzo atrakcyjny!

      Usuń
  22. Zatem liczę na łaskę(laskę) świętego Antoniego Wielkiego, który wskaże(znak)mi ową książkę! A może wreszcie odkurzę półkę....Na swoim czole w pewnych okresach życia dostrzegałem nawet zarysy(zadrapanie zwykłe po gole..niu było)litery taw(tau). Laska św. Antoniego jest w kształcie tej litery...
    ale, o laskach, miałem laseczkę(taw)z akacji i chodziłem nie stabilnie, uwaga na akacje? Trujące! Tylko kwiat można spożywać bezpiecznie, ale o tym drzewie(drewnie)może przy innej okazji, może... . Jestem miłośnikiem lasek(w tym i u wszystkich świętych)
    akacja w kabale...
    ayah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat znamienia w kształcie litery tau wypowiadać się jednak nie będę, aby pozostać w aurze tajemniczości dzieła Meyrinka. Pozdrawiam. ☺️

      Usuń
    2. Bez książki mi trudno, bo pamięć nie ta.
      Zatem wspomogę się AI, coś mi świtało, ale...
      litera taw(tau)jest kluczowym symbolem pieczęci ożywiającej tegoż Golema! Litera oznacza"Emet"(prawda)a w momencie usunięcia pieczęci(taw)słowo"Emet"zamienia się w"Met"(śmierć)i Golem-kaputt..., czyż nie tak?
      bo zachodzi pytanie, który alfabet powstał pierwszy grecki, czy hebrajski i jakie znaczenie ma ostatnia litera alfabetu(albo 22). No i kiedy wymyślono(i kto?)tą całą Kabałę? Dlatego książka M. jest taka a nie inna...
      Jaki kształt ma pieczęć ożywiająca Golema(a później te różne zaklęcia), bo ja kolejności nie pomnę-a to ważne w tej zawiłej kabalistycznej symbolice.
      Gdzie jest mój"Golem"? ktoś puścił"złe oko" i może bez Rebeki(?) i czerwonej wstążki się nie obejdzie(?). U jednych symbole u innych zabobony...
      ayah

      Usuń
    3. figle z pamięcią?
      tak.
      Rachela.

      Usuń
    4. W rzeczy samej tak było! Golem dostawał imię Boga pod język (słowo Prawda składające się z liter: Alef, Mem, Taw) i wtedy ożywał, a kiedy rabi zabierał kartkę, albo wycierał odpowiednią literę (Alef) to uśmiercał go, ponieważ litery Mem i Taw oznaczają śmierć.
      Historycznie najstarszy był alfabet fenicki.
      Wiara i zabobony...To ciekawe, że powołujesz się na nauki w które nie wierzysz i książkę, której nie znasz. Takie figle z których nic nie wynika? Toż to droga do nikąd, czyli nieprawda.
      Ja tam wolę prawdę, choćby była ciężka do zniesienia lub gorzka jak ziarenko gorczycy.

      Usuń
    5. Jeszcze raz...
      "Golema" czytałem ze 6 lat temu, a teraz czytam rozprawę doktorską na temat golemów(od 12 wieku). Podałem tytuł. Bez znajomości(lub komentarzy badaczy, tłumaczy, literaturoznawców i historyków) kabały, mitologi egipskiej i buddyzmu z "Biblią kabalisty", znaczy się"Szatana z Pragi", czyli Meyrinka jego"Golem"może nie dotrzeć do czytelnika. To inne cywilizacje(czyt. kultury i religie).Tyle. A moja pamięć zawodzi. Odróżniam nauki od pseudonauk...
      A symbolami, wiarami, religiami itd. zajmuje się chociażby etnografia, socjologia religii itp.
      metafora-"figle z pamięcią"pomyliłem imiona-ale zainteresowany kabalistyką, judaizmem w lot pozna pomyłkę, chociaż ile kroć pytałem ludzi po co im czerwona tasiemka na nadgarstku-nie wiedzieli po kim ją noszą i co oznacza. Dla katolika to zabobon, dla innego symbol...
      Nie rozumiem-jeszcze o 10:20 piszesz, że o kształcie Taw(tau)się nie ...,
      ja to nazywam"figle z pamięcią".
      Od str. 22 do str.66 jest konkretna wiedza w tej monografii, ale warto nie raz porównać z AI...
      prawda zawarta zarówno w AI, jak i w internetach, książkach bardziej zbliżona jest do czystej propagandy niż do prawdy, którą zdefiniował Arystoteles. Pytanie tylko, gdzie jej szukać, a jak już się ją odnajdzie(wątpliwe), to jak się z nią pogodzić? Bo na pewno nie znajdzie się jej u "Szatana z Pragi". Właśnie, gorczyca! Do ogórków wrzucić, deczko goryczki nie zawadzi
      na zdrowie!
      ayah

      Usuń
    6. Sama podałaś świetny przykład - film Nolana. Co on ma wspólnego z prawdą(historyczną)? Ale film prawdopodobnie obejrzę, bo lubię takie bajki. Conan Barbarzyńca, Wiedźmin i na razie tyle zapamiętałem. Ale w Predatorów, Obcych, Inżynierów i Światy Pozaziemskie wierzę, ale, czy Ziemia jest okrągła, to już nie.
      Wyobraźnia jest więcej warta niż wiedza-i taką prawdę wyznaje Nolan...
      ayah

      Usuń
    7. A to jak czytałeś, to zmienia obrót sprawy.
      Czemu Golem nie dojdzie do czytelnika? Właśnie dzięki badaczom dotrze! Przyjdzie na swych glinianych kulasach i zapuka do drzwi! Nie bądź takim pesymistą! Żyjemy w globalnej wiosce, czy jakoś tak.
      Wiedza jest namacalna, czy raczej doświadczalna. Dzięki instrumentom naukowym można badać wytwory wyobraźni. Można je poddawać analizie. Pisać pracę naukowe i literaturę popularnonaukową. Nie tak dawno widziałam ciekawy wywiad na temat Source: YouTube https://share.google/IrcEtay7TpnvMhCxj
      Ale symbole mogą mieć całkiem osobisty wydźwięk, choć bywają i takie, że w świadomości zbiorowej stają się niemal jednoznaczne. Dobrze w coś wierzyć.

      Usuń
    8. Wierzę w Pana Boga!
      Jakże polecam tę monografię o golemach! Szczególnie zainteresował mnie przypadek, że taki wtajemniczony wytworzył sobie jakąś kobitkę ze starych drzwi na zawiasach. Taka niby służąca, ale, ale, ci wytwórcy glinianych służących posuwali się dalej w swoich doświadczeniach i o zgrozo(o dziwo!)potrafili obudzić w glinianych(mułowatych)golemach ciągoty seksualne(!), no nie...
      Golem u M. przychodził w podświadomości...(?), te rożne komentarze, interpretacje..., to jest takie ciekawe, bo indywidualnie odbierane. Nawet, jak się boi, to pragnie..., tym bardziej.
      Oczywizda, że wywiadu wysłucham i dzięki za kolejną propozycję poznania, mimo wszystko- wzbogaca, bez względu na to, czy się zgadzam, czy nie.
      Na ogół jestem na nie, pytanie dlaczego? Bo tak lubię, czy..., nie, nie jestem ..., ale znam przesłanie o czarnym łabędziu( u Nolana, to może być piękna Helena-znając rodziców, to całkiem możliwe. Takie inspiracje...
      ayah

      Usuń
    9. Widać lubisz sobie pofantazjować.
      Ciekawe, czy doszedłeś już do tego, że według tradycji i pisma, pierwszym golemem był Adam, zanim Bóg dał mu duszę i jego pierwsza żona Lilith. Z Ewą musiał podzielić się żebrem, a to oznaczało, że była mu równa.
      😉😊

      Usuń
    10. Wiesz, taki szczegół..,
      ale tu pomaga mi AI...
      autor"Biblii kabalistów" Gustaw M. nie znał ani jidysz, a co mówić o hebrajskim? Jego inspirował okultysta Eliphas Levi i poza tym w tej Pradze obracał się w odpowiednim środowisku...
      Zwracam uwagę na takie szczegóły...
      no co tu więcej dodawać, może to jakieś zboczenie pasjonackie, takie szperanie, wertowanie-niekoniecznie w internetach.
      Jedno jest pewne- zawziąłem się w temacie.
      pora na wywiad.
      ayah
      p.s. właśnie produkuję wiśniówkę, zrobiłem wywar z lawendy i zakiszę jabłka. godz. 00: 15 .

      Usuń
    11. Pisałem o Adamie troszku wcześniej w kwestii golema. Obracamy się w mitach, legendach i takie tam -poza biblijnych. To tak, jakbym wytrzasnął pytanie z kim miał dzieci Kain? No i tu pełno interpretacji..., ale, ale można i tak się bawić.
      Ale najlepszym wyjściem z takich dywagacji byłoby ustalić metody. Metody. Wtedy można uniknąć i nieporozumień, i bardziej się zrozumieć i co najważniejsze- się nie zgadzać a mimo to szanować, ba nawet polubić- choćby za chęć bycia sobą.
      A ja, szczegół, na jakimś weselu poznałem perkusistę św. p."Perfectu"i chciałem być tylko sobą- musiałem tańczyć solo...
      ayah
      p.s. masz dużo wolnego czasu dziś? Bo ja zawsze...

      Usuń
    12. Też lubię takie fantazje...
      wiśniówkę oceniam na 38%, ale niech dochodzi-niestety, wiśnie z pestkami(uschły na drzewie), będzie kwas pruski? Łoj, a powinno być tylkoś 12 pestków jedynie, psiakrewka...
      Mało tego, mnie zainteresował temat żony Jahwe Asztor, jak jeszcze Jahwe nie był tym głównym i niewypowiedzialnym..., tylko jednym z licznych pretendentów na Stwórcę.
      I tak, od tego golema, aż do...- czy Ty lubisz takie tego, itd, itp. ? Dzięki za tolere!
      dziś mam gościa spod Limanowej, góral, beziemse degustować moje potrawy, spożywać i ględzić ...o ...Dybuku, Dunajcu i kobitach(?) które odejszły se..., bedzie dymić...i o kłusowaniu...tyż i takoż.
      hej, darz bór i pozdrawiam serdecznie(nie mam żalu do nikogo). Sikoreczka...
      ayah

      Usuń
  23. Cały dzień(nie żal chwil)użytkuję na wariacje o golemie!
    Zasiałaś ziarnko(?)
    W Talmudzie, Adama nazwano golemem, zanim Bóg nie tchnął w niego...
    Koncept Golema wg. źródeł mógł po raz pierwszy powstać w Polsce...
    i co ciekawe w sztuce współczesnej budowana jest ta figura na kształt litery T(taw?)z głową z dyni(pusty, bezrozumny łeb?). W Poznaniu(?)stoi rzeźba Golema, wykonana przez czeskiego rzeźbiarza(ploty niosą, że po pijanemu)
    itd.
    Niedawno konceptem zajął się pisarz(?)Maciej Płaza"Golem", a lata temu sam mistrz fantastyki St. Lem umieścił Golema w tyt. swojego opowiadania.
    Lekcje staram się odrabiać solidnie, chociaż nie nadajesz tego jako przymusową pracę domową...
    no i nara zie, w takim razie.
    ayah
    p.s. przy okazji odkurzę książki o Kabale, Talmudzie i historii Izraela..., Mezopotamii, Babilonu itd.
    to może się trochę zejdzie, ale jest odskocznia od ogórków, wiśni(obcinam czubki drzewkom, bo nie mogę dosięgnąć owoców, przy okazji, niejako..)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka Macieja Płazy - tłumacza i językoznawcy, ostatnio mnie zainteresowała. Słucham recenzji na youtubach to i czasem wyłowię jakąś perełkę. ;) No ale to nie teraz. Może w jakichś następnych Polecajkach niepolecajkach się pojawi(?).

      Usuń
  24. Podoba mi się ten letni i nieco nostalgiczny klimat w sekcji książkowej🙂 'Duchy Inisherin' to wg mnie absolutny hit. Jestem świeżo po seansie „Odysei” i muszę trochę ochłonąć... A wzmianka o „Golemie” przypomniała mi, że czas na zaległe wpisy z Pragi🙂
    Dobrego tygodnia🤗☀️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedykolwiek wezmę do ręki autora pochodzenia czeskiego, to zawsze jestem pozytywnie zaskoczona! A "Odyseję" też miałaś sobie odświeżyć, jak pamiętam.
      Jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń. Serdecznie pozdrawiam. 🤗

      Usuń
  25. Ugh, that Bryan Johnson documentary is wild, right? Talk about extreme. Haven't seen Nolan's The Odyssey yet, but it's high on the list for this weekend if I can finally escape this heat. Totally agree with you on mindfulness feeling tedious sometimes, sometimes you just need to zone out with a good book instead.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mindfulness doesn't really bore me; rather, it can be tiring due to the intense focus involved, and I need to rest afterwards. I recommend Nolan's "Odyssey". Classics are always a good source of inspiration.

      Usuń
  26. Muszę koniecznie zobaczyć Odyseję! Dzięki za wszystkie polecajki 😘

    OdpowiedzUsuń
  27. "Duchy Inisherin" - widziałam jakis czas temu, jak wchodziło do kin - ma swój klimat. Niedawno widziałam też Odysję Nolana- byłam negatywnie nastawiona a za to z kina wyszłam pozytywnie zaskoczona ku swojemu zaskoczeniu. Każdy ma prawo do swojej wizji artystycznej i tą Nolana kupuję .
    cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Zdecydowanie tak! Po tym filmie przestałam brać na poważnie słowa krytyków i z przyjemnością wróciłam do źródła. Serdecznie pozdrawiam.🤗

      Usuń