poniedziałek, 16 marca 2026

Gala rozdania Oscarów 2026

Rozdanie Oscarów budzi zawsze wiele emocji. Postanowiłam napisać parę słów, złożyć hołd i upamiętnić nagrodzonych. 



Prowadzącym 98 Gali Oscarowej znów został komik Conan O'Brien. Wybór, jak dla mnie niezwykle trafiony, ponieważ jego żarty wydają się na poziomie, konkurencja w branży filmowej jest spora, a potrzeba nam właśnie dystansu i humoru.


O'Brien żartował, że jest ostatnim ludzkim prowadzącym festiwalu. Branża ciągle się zmienia. Powstają już przecież filmy bez udziału aktorów, w całości wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

Jeśli chodzi o kolory na scenie, to królowała czerwień oraz złoto. 

Aktorzy i twórcy zaprezentowali się w pełnej krasie. Dominowały suknie balowe zdobne w pióra, cekiny, kryształki, nieśmiertelny połysk oraz styl glamour.

U panów przede wszystkim klasyczne smokingi i garnitury, często ozdobione (brylantową) broszką. Czyżby wpływ Adriena Brodiego, któremu broszka w zeszłym roku przyniosła szczęście i statuetkę Oscara?

A oto lista zwycięzców Oscarów 2026 na podstawie Vogue Polska:

Najlepszy film: „Jedna bitwa po drugiej”​

Najlepsza reżyseria: Paul Thomas Anderson, „Jedna bitwa po drugiej”

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa: Jessie Buckley, „Hamnet”

Najlepszy aktor pierwszoplanowy: Michael B. Jordan, „Grzesznicy”

Najlepsza aktorka drugoplanowa: Amy Madigan, „Zniknięcia”

Najlepszy aktor drugoplanowy: Sean Penn, „Jedna bitwa po drugiej”

Najlepszy scenariusz adaptowany: Paul Thomas Anderson, „Jedna bitwa po drugiej”

Najlepszy scenariusz oryginalny: Ryan Coogler, „Grzesznicy”

Najlepszy casting: „Jedna bitwa po drugiej”

Najlepsze zdjęcia: „Grzesznicy”

Najlepszy montaż: „Jedna bitwa po drugiej”

Najlepszy dźwięk: „F1: Film”

Najlepsze efekty specjalne: „Avatar: Ogień i popiół”

Najlepsze kostiumy: „Frankenstein”

Najlepsza charakteryzacja: „Frankenstein”

Najlepsza scenografia: „Frankenstein”

Najlepsza muzyka: „Grzesznicy”

Najlepsza piosenka: „Golden”, „K-popowe łowczynie demonów”

Najlepszy film międzynarodowy: „Wartość sentymentalna” (Norwegia)

Najlepszy film dokumentalny: „Pan Nikt kontra Putin”

Najlepszy film animowany:„K-popowe łowczynie demonów”

Najlepszy film krótkometrażowy: „The Singers” i „Two People Exchanging Saliva”

Najlepszy dokumentalny film krótkometrażowy: „All the Empty Rooms”

Najlepszy animowany film krótkometrażowy: „The Girl Who Cried Pearls”

Nie obyło się też bez wspomnienia zmarłych artystów: Rob i Michelle Reiner, Claudia Cardinale, Robert Redford, Diane Keaton, Catherine O' Hara i wielu innych...

Galę uświetniła Oscarowa Piosenka czyli "Golden" z filmu „K-popowe łowczynie demonów” (K-pop Demon Hunters) śpiewa ją fikcyjny zespół HUNTR/X, czyli EJAE, Audrey Nuna i Rei Ami.




A na koniec jeszcze kilka pytań ode mnie.

Którym artystom kibicowaliście?

Jakie filmy obejrzeliście? 

Które Wam się podobały?

Czy oglądaliście galę lub śledzicie, kto zdobył Oscara w poszczególnych kategoriach?

8 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że też uważam, że Conan O’Brien to świetny wybór na prowadzącego – potrafi rozluźnić atmosferę, a przy takich galach dystans i humor są absolutnie niezbędne.

    Patrząc na listę zwycięzców, „Jedna bitwa po drugiej” zrobiła prawdziwą furorę – aż trudno uwierzyć, ile statuetek zgarnęła! Michael B. Jordan i Jessie Buckley też w pełni zasłużenie, bo oba filmy były naprawdę mocne aktorsko. Fajnie też, że pojawiły się ciekawostki, jak np. wpływ broszki Adriena Brodiego – takie detale zawsze dodają smaczku relacji z gali.

    Co do mnie – oglądałem kilka nominowanych filmów i muszę przyznać, że „Grzesznicy” zrobiło na mnie ogromne wrażenie, szczególnie zdjęcia i muzyka. A piosenka „Golden”? Totalnie wpada w ucho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że sporo wiesz i się interesujesz filmem.
      "Jedna bitwa po drugiej" nie była moim faworytem, gdyż wymowa tego filmu jest bardzo groteskowa i po seansie zadajesz sobie pytanie: Dokąd zmierza ten świat? Ale, oczywiście jako fanka kina, wiem, że to pytanie jest konieczne. Zwłaszcza w obecnej sytuacji.
      "Sinners" spróbuję zobaczyć jak najszybciej. Podobała mi się rola Jessie Buckley w "Hamnecie". Bardzo wzruszająca była jej przemowa, po otrzymaniu statuetki, którą dedykowała "pięknemu chaosowi serca matki". Macierzyństwo to jest żywioł. 😄 Nastręcza wielu pytań i zmartwień, ale mimo wszystko warto zostać rodzicem...
      Brodie miał w tym roku chyba największą broszkę na gali. I nie wiedział co zrobić z gumą do żucia.😆 Taki żart, apropos zeszłorocznego rozdania. 😉
      "Oh, I'm done hidin', now I'm shinin'
      Like I'm born to be"
      A nóżka sama tupie... 🙂

      Usuń
  2. Gali nie oglądałam, słyszałam nieco ciekawostek, chętnie obejrzałabym kilka filmów, a na pewno o dziewczynie, co płakała perłami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny tytuł nieprawdaż? Kojarzy mi się z sentencją "Per aspera ad astra". Ten film też jeszcze przede mną. Wszystkich nominowanych nie udało mi się zobaczyć, ale wiele kreacji i kategorii nagrodzono zgodnie z moimi oczekiwaniami. Dobrego nowego tygodnia, pozdrawiam. 🤗

      Usuń
  3. Nie oglądałam Gali, ale pewnie musiała być ciekawa! Bardzo chętnie się wybiorę do kina, planujemy to wyjście już od poprzedniego tygodnia, a wybieramy się jak sójki za morze :D Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w kinie znowu pojawiły się nagrodzone filmy. Myślę, że warto się z nimi zapoznać. Czego Ci życzę i pozdrawiam.

      Usuń
  4. Gali nie oglądałam, przeczytałam tylko wyniki. Filmy też nie są mi znane, ale przykuwa uwagę film: "Jedna bitwa po drugiej" jak również „The Girl Who Cried Pearls” czyli "Dziewczyna płacząca perłami".
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, hej! Niestety, nie oglądałam jeszcze "Grzeszników", więc powiem, które Oscary mnie cieszą: Jedna bitwa po drugiej, Wartość Sentymentalna, Sean Penn, Jessie Buckley, Avatar. Liczyłam też na Oscara dla Elle Fanning, bo skradła moje serce i chyba więcej dla Hamneta, który mnie kupił w całości, bardzo mnie wzruszył i ... oczyścił.
    Uściski i dużo dobra, ja z alergią na L4, dobiła mnie leszczyna, którą kocham.

    OdpowiedzUsuń