Moje oczy złaknione zieleni łapczywie wypatrują nawet niewielkich kolorystycznych niuansów. Ale barw jest jak na lekarstwo. Suche gałęzie i zeszłoroczne liście przeważają. Tylko gdzieniegdzie zauważam jaskrawiej zabarwione plamy - w moim lesie kwitnie właśnie mech.
Nad zielonym włochatym dywanem rumienią się rachityczne strzępki zarodników. Ten mikry świat - dla niektórych mikroświat, w rzeczywistości jest mocarzem. Kto wie? Może to potomkowie pierwszych roślin, żyjących miliony lat temu? Zielone mikruty jako pierwsze budzą się po zimie. Kiedy tylko temperatury urosną kilka stopni w górę, mech jest gotowy do rozwoju. Jest tylko jeden warunek, aby móc go odkryć, trzeba się zatrzymać i się nad nim pochylić.
Wracając z przechadzki zajechałam do marketu budowlano - ogrodniczego, ponieważ w mojej głowie pojawił się prawdziwie ambitny plan, by odświeżyć mój domowy ogród. Rośliny doniczkowe, mimo iż zimują w domu, niestety dość ciężko znoszą okres grzewczy.
Kupiłam ziemię, nasionka i zabrałam się do pracy. Oprócz posiania pomidorów na rozsadę, uprałam firanki, umyłam okna i moje roślinki domowe.
Co roku robię sobie taki przegląd. Czekając na wiosnę łatwiej jest nam grać w zielone.
Jest pięknie, jeśli w domu coś kwitnie.
Tutaj fiołki i cyklamen.
A ten biały grudnik zakwitł mi już drugi raz w tym roku.
Niebieski storczyk to prezent od koleżanek z pracy.
Monstera "Swiss cheese" to u mnie nowość.
Jej liście przypominają plasterki sera.
Kolejna nowość moja szkółka z peperomiami (pieprzówkami).
Pink Princess i hoya.
Niżej bardzo łatwe w uprawie
i jednocześnie bardzo efektowne rośliny
Zaumiokulkas - roślina dla zapominalskich. "ZZ plant" jest jedną z najbardziej odpornych domowych roślin.
Skrzydłokwiat nazywa się rośliną
"kobiecego szczęścia". Kiedyś niepotrzebnie wystawiłam na działanie letniego słońce i bardzo zmarniała, na szczęście udało mi się ją odratować.
Jeśli rozważaliście zakup strelicji
(ten gigant powyżej),
to warto dobrze się nad tym zastanowić.
Moja strelicja jest dwa razy wyższa ode mnie.
Czyste szaleństwo! Mam nadzieję, że w końcu zakwitnie. Jej kwiaty wyglądają jak egzotyczne ptaki.
Filodondron na szafce po lewej stronie jest "rośliną matką". Szczepki poszły już do wielu moich znajomych, a mam jeszcze wiele jej "dzieci" w swoim domu.
W środku epipremnum Baltic Blue i zielistka po prawej.
Zielistka to cudowna roślina - filtruje powietrze i niweluje promieniowanie pola elektromagnetycznego. Z tego względu często spotyka się i zaleca do biur.
Moje draceny mają już kilka lat. W środku sansewieria Whale Fin - płetwa wieloryba. Uwielbiam! Sansewierie świetnie sprawdzają się w sypialni.
Podobno lubią fusy z kawy. Muszę koniecznie wypróbować ten trik!
Fikus. Czy wiesz, że im ciemniejsze są liście, tym roślina potrzebuje mniej światła?
I moje oczy chciałyby już ujrzeć piękną, wiosenną zieleń. I ja jej szukam. Ale znajduję na razie kwitnące krokusiki. I to mnie cieszy jeszcze bardziej.
OdpowiedzUsuńKwiaty w domu to wielkie bogactwo. I ja mam ich dużo. I nie wyobrażam sobie mieszkania bez kwiatów.
Muszę poszukać takiej właśnie wiosny jak Twoja.
UsuńZnów przyszła moda na domową dżunglę.
Zieleń koi moje oczy. Ależ się cieszę, że tej zieleni będzie u nas coraz więcej.
OdpowiedzUsuńJa też się z tego powodu bardzo cieszę!
UsuńPiękny zestaw roślin masz w domu, niemalże puszcza domowa:-) Widać, jak są zadbane i dorodne!
OdpowiedzUsuńJa teraz kupuję tylko małe i średnie, bo już miejsca brak.
Zieleń w domu i zieleń za oknem, cóż chcieć więcej?
U nas chyba wolniej wszystko się rozwija. Długo u nas rządziła ta mroźna zaraza. :) Zaraz wszysko się zazieleni. ;)
UsuńCzego chcieć więcej? - Fajnych, wiosennych wyjazdów i realizacji planowanych projektów. Dobrej reszty tygodnia życzę. 😉
ale sie zesrałyście..... w komciach...... ja bym ci osrał te rośliny...... taki nawóz..... ze sraczki po parówkach..... a pote b bym się podtarł tym liściem...... albo ręką..... i wytarł o tego kotsa........
UsuńWydaje mi się, że twój rozwój psychoseksualny zatrzymał się gdzieś między fazą analną, a falliczną.
Usuńpiszesz tak bo mi zazdrościsz....... siurdala i dupci...... hehehehehe.......
Usuń"Hasta la vista, baby!" 👋
UsuńWidać Twoją wrażliwość, bo lubisz otaczać się kwiatami. Zieleń koi i powoduje lepsze samopoczucie. Zgromadziłaś tak wiele kwiatów, które lubię ale niestety nasze malutkie mieszkanie pozwala tylko na kwiatowe akcenty. Pozdrawiam serdecznie!!!
OdpowiedzUsuńTo moja słabość. Staram się już nie eksperymentować. Kwiaty gromadziłam przez kilka ładnych lat. To dość pracochłonne i kosztowne hobby. Teraz skupiam się na tym, co już mam. W tym momencie mogę innym rozdawać szczepki. 😀
UsuńZielono mi! Świetna dżungla domowa. Też lubię otaczać się roślinami, choć mam bardzo ograniczoną przestrzeń. :)
OdpowiedzUsuńZ przestrzenią domową tak to już jest, że najpierw jest jej za dużo, a później nie wiadomo kiedy jej brak. Wiem coś o tym, bo jestem właśnie na etapie takiej reorganizacji. 🤗 Serdecznie pozdrawiam 🤗
UsuńWitaj Kochana 🩷
OdpowiedzUsuńJa też z uważnością wypatruje pierwszych barw wiosny i nawet się udaje. Gdy jestem w pracy i tak dreptam sobie z listami wypatruje wiosny i w ten sposób poprawiam sobie humor!
Ja w tym roku nie będę niczego wysiewać na balkon bo jest tak nasłoneczniony że wszystko uschnie. Zresztą odkąd jest siatka to balkon został królestwem naszej Belli 😉
W domu też mam trochę roślin, choć ubolewam że na tym nowym miedź coś marnieją...
Udanego i komorowego marca 🪷🌸🪻☀️
Kolorowego miało być,ach te telefony 😏🤣
UsuńWitaj Monisiu, może to kwesita wody? Woda w naszym miasteczku pochodzi ze studni głębinowych. Z tego też powodu ma wysoką zawartość minerałów. A z tymi kwiatami to było tak, że najpierw było pusto, a teraz gdzie się nie ruszysz, tam kwiaty. :) Wszystkiego dobrego, pozdrawiam serdecznie. 🤗
UsuńAleż piękne kwiaty :) chyba każdy już szuka zieleni i słonce :)
OdpowiedzUsuńNa pewno. Taka jest kolej rzeczy. :)
UsuńMasz rękę do roślin, widać, że się odwdzięczają 😉
OdpowiedzUsuńWitaj! :) Jakoś tak mi porosły.
Usuńa ja mam sr5acvzkę.......
UsuńMoże zażyj stoperan?
Usuńwole zatjkać sobie dupe twoją kaczką.......
UsuńTwoje próby wyprowadzenia mnie z równowagi na nic się zdały. Przejrzałam cię na wylot.
UsuńTeż wciąż wypatruję zieleni i oznak wiosny, już naprawdę jest blisko, już są zawilce w lesie. Moja córka ma ogromne monstery - przygotuj się, bo masz dobrą rękę i warunki, że one rosną szybko, a jak je przycinasz, to tym bardziej się rozrastają. Bolesławiec też widać. Super.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
na dupie masz...... zieleń...... pleśń.... chyba........ tak uważam.......
UsuńWitaj Joasiu! Ta "serowa" monstera taka duża chyba nie urośnie. Ale kto ją tam wie? 😄Oczywiście Bolesławiec jest. A jakże! W dodatku kolekcja się powiększa. Ostatnio wynalazłam kaczuszkę w kropki. Poluję na naczynie do zapiekania, koszyczek (na jajka), albo kurę. Uwielbiam "Bolusie". 😀 Pozdrawiam serdecznie 🤗
Usuńpodetrę du0pę twoją kaczuszką.......
UsuńNie ma mowy.
Usuńzrobie sobie z tej kaczki........ korek analny.......
UsuńWłączyłam na blogu moderowanie. I to jest koniec twojej zabawy! Na tym przystanku wysiadka.
UsuńJa wyrzuciłbym go już na następnej stacji (albo nawet w czasie jazdy), ale lepiej późno, niż wcale!
UsuńNie lubię cenzury, mam poczucie humoru i rzadko się obrażam. No ale te komentarze Sigmy naprawdę nic nie wnosiły do dyskusji. Mam szacunek do ludzi, którzy u mnie komentują, więc dlatego nie mogę pozwolić, aby ktoś ich obrażał. Pozdrawiam Cię Jacku i życzę udanego weekendu.
UsuńŚwietnie Ciebie rozumiem. Jednakże te prostackie, ordynarne, bezsensowne, obraźliwe i irracjonalne komentarze, pochodzące od wulgarnego i być może chorego psychicznie człowieka, nie miały nic wspólnego z wolnością słowa lub cenzurą.
UsuńDyskutując na różnych forach, od lat trzymam się następującej zasady: “Never argue with idiots. They will only bring you down to their level and beat you with their vast experience.”
Pozdrawiam i życzę przyjemnego weekendu—o ile wiem, pogoda będzie prawie wiosenna!
O tak! Masz całkowitą rację. Niektórych wręcz bawi tego typu komentowanie, a dyskusje kończą się zazwyczaj wyzwiskami. Najlepiej zająć się swoimi marzeniami i planami.
UsuńPogodę mieliśmy dziś wyborną. Nawet nie wiosenną, a letnią (ok 27°C). Jednak ruchy ciepłych i zimnych mas powietrza niosą ze sobą wahania ciśnienia, a na styku frontów burzowe chmury. Mam nadzieję, że nie będzie jakiegoś tornada.
Czy w Kanadzie celebruje się Saint Patrick's Day?
Dwadzieścia siedem stopni w połowie marca? To niesamowite! U nas dzisiaj ma być „tylko” +17 C, deszcze i silne wiatry. Potem temperatura trochę spadnie, ale cały tydzień wygląda na plusie. Tak długo, jak nie będzie padał śnieg, nie narzekam!
UsuńOczywiście, St. Patrick’s Day jest celebrowany w Kanadzie.
W Toronto organizowany jest przemarsz jedną z głównych ulic miasta. Co ciekawe, przez ponad 100 lat, do lat 80. XX wieku, było to zakazane z powodu zamieszek pomiędzy katolikami (Irlandczykami) i protestantami w Toronto w 1858 roku. Wówczas protestanci kompletnie dominowali miasto: wszyscy burmistrzowie, radni i pracownicy miasta byli protestantami oraz członkami antykatolickiej protestanckiej „The Orange Lodge”. Imigranci z Irlandii, chociaż stanowili znaczną grupę mieszkańców (ok. 30%), byli traktowani jako obywatele drugiej kategorii. Właściwie hegemonia protestantów trwała do lat 50. XX wieku, gdy po raz pierwszy wybrano Nathan Phillips na burmistrza Toronto—mało, że nie był on Protestantem, ale Żydem.
Również bardzo znana jest parada w dniu St. Patrick’s w Montrealu—w tym roku będzie miała miejsce po raz dwusetny!
Wiem, że w Chicago też jest organizowana w tym dniu parada. Zresztą była ona uwieczniona w filmie „Fugitive” z Harrison Ford, który ucieka policjantowi (Tommy Lee Jones) poprzez wmieszanie się w tłumy uczestników defilady. Co najciekawsze, ta scena pościgu została sfilmowana podczas faktycznej parady, która odbyła się 17 marca 1993 r.
Tak jak wspomniałam wcześniej. Mieliśmy o północy tornado warning wyłany smsami na komórki, wyły syreny, ale szczęśliwie nic poważnego się nie wydarzyło.
UsuńZa to dziś obchody Saint Patrick's Day w pełnej krasie. W Chicago rzeka zabarwiła się na zielono. (TAKA TRADYCJA). Były parady, zielone piwo w irlandzkich pubach i piwnych ogródkach.
Też wyszukujesz filmowe miejscówki?
O słynnej „zielonej rzece” w Chicago zawsze dużo się słyszy!
UsuńW Toronto w ostatnich +/- 40 latach kręcono ogromną ilość filmów. Gdy w latach 80. XX w. pracowałem w dystrykcie finansowym, często widziałem zespoły kinematograficzne kręcące różne filmy, zwłaszcza w weekendy. Akurat nieopodal była mała uliczka, którą filmowcy używali do scen nowojorskich i na niej często coś się działo. Nic dziwnego, że wielokrotnie, oglądając amerykańskie filmy, których akcja ma miejsce np. w Nowym Jorku, Chicago czy Los Angeles, nagle rozpoznaję bardzo znajome mi budynki czy miejsca! Często potem robię na Internecie „research”, aby więcej dowiedzieć się o filmie, jego aktorach—oraz miejscach wykorzystanych do produkcji.
Szczególnie pamiętam dwie produkcje, który akcja miała miejsce w Toronto.
„Circle of Two” z 1981 r. W jednej ze scen Tatum O’Neal i Richard Burton płyną statkiem na wyspę torontońską, gdzie zatrzymują się na piknik. Kilka lat później, właściwie przypadkowo, wraz ze znajomymi też w tym samym miejscu i my mieliśmy piknik!
W filmie „Between Friends” (tytuł kanadyjski: „Nobody Makes Me Cry”) można zobaczyć Elizabeth Taylor w wielu znanych miejscach w Toronto, m.in. na głównej stacji kolejowej Union Station oraz jako sprzedawczynię w księgarni, mieszczącej się na bardzo ekskluzywnej ulicy, pełnej butików, przytulnych restauracji i kafejek, do których wówczas nierzadko wpadałem. Zawsze przechodząc koło tego miejsca wspominałem, że przez krótki czasu „pracowała” tam jako sprzedawczyni słynna aktorka! Niestety, nie tak dawno wszystko zostało wyburzone i niebawem powstaną luksusowe „condominiums”.
Chicago jest też bardzo znanym ośrodkiem kręcenia filmów. Będąc w tym mieście w 2019 roku, podczas wycieczki autobusem ‘hop-on-hop-off’ (którą ‘zaliczyliśmy’ trzykrotnie), gdy przejeżdżaliśmy koło charakterystycznych budynków Marina City Complex, każdy przewodnik wspominał o scenie pościgu samochodów w garażu w jednym z budynków z filmu „The Hunter” z 1980 roku, ze Steve McQueen, gdy samochód spada ze sporej wysokości do rzeki (autentyczna scena, wtedy nie było Photoshop, a na moście można przez ułamek sekundy zobaczyć tłumy ludzi).
Ja na swoim blogu pisałam na pewno o dwóch filmowych miejscówkach:
UsuńA mianowicie filmie "Dzień świstaka" (Groundhog Day z 1993r.)
https://okruchy-i-ziarenka.blogspot.com/2024/01/dzien-swistaka.html?m=0
i świątecznym filmie "Kevin sam w domu" (Home Alone z 1990r.)
https://okruchy-i-ziarenka.blogspot.com/2023/12/dom-kevina.html?m=0
Zachęcasz do poszukiwań dalszych miejscówek. Będę je miała na uwadze. 😉
Dobrego nowego tygodnia życzę! 🤗
Witaj Kochana!
OdpowiedzUsuńWidać już wiosnę:)
Z dnia na dzień przybywa zieloności i nawet nasza słonecznica zakwitła trzema kwiatkami:)
Twój domowy ogród jest imponujący a roślinki widać, że mają się dobrze ale jak to mówił tata: jak dbasz, tak masz:)
Kwiaty mają też swoje upodobania i najwyraźniej Twój dom im służy:)
Strelicja zachwyca mnie od zawsze ale nasze mieszkanie jest zdecydowanie za małe :)
Kochamy kwiaty, więc jest ich naprawdę sporo. Mam nawet araukarię, którą bardzo chciałam mieć i dobrze sobie radzi. Potem uratowaliśmy drugą, mniejszą i teraz są dwie. Zamiokulkasy musieliśmy oddać, bo strasznie nam porosły ale koleżanka jest zadowolona:)
O kwiatach można pisać i mówić bez końca ale na dziś tyle.
Pozdrawiam cieplutko ivusciski serdeczne przesyłam 🤗🧡
boisz sie krytyki babo........
Usuń@ Maminku, dzień po dniu ogarniam to towarzystwo. :) Początek wiosny to najlepszy dla mnie okres na takie zabiegi. Później zacznie się ogród i jego pielęgnacja. Wszystkich kwiatów jeszcze nie wstawiłam, ale też mam araukarię. Jest jeszcze malutka i nie przypomina drzewa, bardziej mały krzaczek. Ale na święta zawieszam na niej bombki. Wyczytałam, że w okresie kredowym rosła na całym świecie. Dobrej reszty tygodnia, pozdrawiam serdecznie 🤗
UsuńMasz araukarię w domu czy w ogrodzie?
UsuńTe w ogrodach są teraz bardzo popularne, bo zimy są zdecydowanie łagodniejsze i drzewa świetnie sobie radzą.
Wcześniej często przemarzały.
Domyślam się, że nie pokazałaś wszystkich kwiatów:)
Jest przy nich sporo pracy ale potrafią się odwdzięczyć:) wnoszą do domu życie!
Uściski serdeczne przesyłam 🤗
Witaj! Araukarię mam w domu. U nas zimy bywają mroźne. Może nie tak jak daleko na północy, ale jednak. Pielęgnujesz ją w jakiś szczególny sposób? Dziękuję pięknie za komentarze. Pozdrawiam serdecznie 🤗
UsuńBardzo dziękuję za wysadzenie trudnego pasażera😉
UsuńAraukaria dostała ziemię do palm i tylko tyle. Podlewana jak inne kwiatki. Rośnie i cieszy:)
Pozdrawiam serdecznie 🤗🍀
Myślę, że pasażer w końcu znajdzie to, czego szuka. W każdym razie ja mu źle nie życzę.
UsuńCo jakiś czas przychodzi moda na jakieś kwiaty i rośliny. Tak jak przyszła moda na monsterę, filodondrony, czy storczyki. Jakie roślinki są popularne? Jakie chciałabyś mieć, a jakie są według Ciebie trudne w uprawie?
Posiałam rozsadę do ogrodu i zaczynam już planować. U nas w weekend i poniedziałek są obchody święta św. Patryka, także koniczynka ☘️🍀☘️🍀☘️🍀☘️🍀☘️🍀☘️🍀 jest bardzo na miejscu. 😉
Zdążyłam zauważyć, że jesteś dobra, wrażliwa, wyrozumiała i cierpliwa ale to nie oznacza, że trzeba to wykorzystywać.Takie cechy trzeba szanować🤗
UsuńWracając do roślin, to faktycznie i na nie są mody.
Było geranium, paprotki, palmy i nie tak dawno maranta. Ta ostatnia opisywana jako trudna w uprawie i wymagająca. Mieliśmy i obchodziliśmy się jak z jajeczkiem a ona rosła jak szalona. Cięliśmy, oddawaliśmy szczepki, przestaliśmy się z nią pieścić a ona rosła. Wreszcie oddaliśmy w całości 😉
Mieliśmy kawę. Urosła, zakwitła chyba ze dwa czy trzy razy, nawet zaowocowała a potem zaczęła marnieć i zniknęła. Palmy z nasion, w 3 lata urosły tak, że zaczęłam się ich bać, bo każdy nowy liść był większy od poprzedniego i zdominowały pokój.
Trochę tych roślinek było:)
A święto św.Patryka miałam okazję przeżyć na żywo w UK.
Ma swój niepowtarzalny klimat:)
Miłego świętowania, wielu cudownych wrażeń i dużo zieleni 🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀☀️☀️
gówniane zdjęcia....... robnisz....... wszędzie gówno...... gówniane rośliny...... nie masz czym za imponować..... to wstawiasz....... piszersz.....bzdury tylko.....
OdpowiedzUsuńSłuchaj, jeśli ci się nie podoba, to nie zaglądaj tutaj. Znajdź sobie odpowiednie dla siebie towarzystwo. Dziewczynę, albo chłopaka. Co tam wolisz. Pozdrawiam serdecznie 🤗
Usuńnie podoba mi sie....... twoje gówno....... ale lubie je krytykować..........hehehehe
UsuńTakie końskie zaloty?
UsuńSiempre es buen tener plantas. Temando un beso.
OdpowiedzUsuńSiento lo mismo, por eso tengo tantos.
OdpowiedzUsuńI love how you captured the quiet beauty of moss and the transformation it brings to the landscape after winter. It’s amazing how such small, often overlooked plants play such an important role in nature. Your post has inspired me to take a closer look at the tiny world around me when I go for a walk! Wishing you success with your gardening plans.
OdpowiedzUsuńI just shared a new post you are invited to read: https://www.melodyjacob.com/2025/03/devils-pulpit-finnich-glen-liars-spring-outlander.html
Have a lovely Thursday.
Thank you for such a nice comment. Every day the sun shines stronger and nature awakens to life. We need a rain now. It will make the plants start real vegetation. I feel invited to your blog and I will look there soon. Have a wonderful rest of the week and beautiful spring season!
UsuńMasz dużo ładnych roślin. Pięknie je pokazałaś, choć jestem pewna, że w rzeczywistości są sto razy piękniejsze. Niektóre z nich też posiadam, Sansuwierie, filodendron, zamiokulkas. Monstery już się nie mieszczą. Kredens ozdobiony spuszczającym kwiatem to mega śliczna ozdoba.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię pnącza. Do tego filodondrona Baltic Blue mam kokosową podporę i nie omieszkam jej użyć. Lubię też podpatrywać roślinki u innych. 💚
UsuńTeż muszę zadbać o kwiaty doniczkowe, bo tegoroczna zima wyrządziła im sporo szkód. Piękną masz kolekcję roślin<3
OdpowiedzUsuńWitaj! Ano nazbierało się przez te kilka lat. Serdecznie pozdrawiam 🤗
UsuńIle u Ciebie kwiatów i jak pięknie rosną!
OdpowiedzUsuńJa jestem z tych zapominalskich, więc mam Zaumiokulkasa i Sansewerię😁
Kaktusy też się u mnie sprawdzają😁
Kiedyś miałam sporo kwiatów, ale jak się pojawił Tiger, a do tego przeprowadzka, to wiele mi padło...
Tiger tez kilka załatwił! Potrafił złapać w pysk stojący kwiat na podłodze i w nogi! 4 miesięczny owczarek, to niezły czort😁
Wyobraziłam sobie. :) Taki miesięczny psiak, to psoci jak roczne dziecko. Czemu Tiger tak się nazywa? Mam nadzieję, że nie grozi mi przeprowadzka w najbliższym czasie. 🏠
UsuńWiosenna zieleń to jest to, czego aktualnie szukamy niecierpliwie. Ja też biegam w poszukiwaniu wiosny, a mech mam na trawniku, więc cieszy moje oczy większą część roku :)
OdpowiedzUsuńPiękną masz kolekcję domowych roślin i zadbaną bardzo, widać, że rośliny dobrze się u Ciebie czują. Filodendron Pink Princess mnie oczarował, ja mam tylko White Princess i też bardzo lubię tę roślinę. Zamiokulkasy są fajne, nie trzeba koło nich skakać :) Za to strelicję podziwiam, rzeczywiście gigant.
Jak zobaczę jakieś moje ulubione roślinki w sklepie, to ciężko jest mi odejść z pistymi rękami. A jak są jakieś zabiedzone, to tym bardziej.
UsuńMoja strelicja to strelicja biała (strelitzia nicolai). Jest jeszcze królewska, z pomarańczowymi kwiatami, która też mi się bardzo podoba. 😍 Szczerze mówiąc nie wiem już, co mam z nią zrobić(?) Doniczka robi się dla niej za mała i chciałabym żeby zakwitła, ale obawiam się, że jak ją przesadzę, to z kolei nie zechce kwitnąć. Nie miała baba kłopotu. 😁😆😅
Kwiaty zawsze nadają wnętrzu wyjątkowego wyrazu. Ja też oczekuję na wiosnę i z radością odkrywam każdy rozwinięty pączek listny na gałęziach krzewów. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWitaj Karolinko! U nas jak w garcu. Jednego dnia lato, na drugi dzień zima. Uśmiecham się do tego pogodowego niezdecydowania. Nie ma nudy. Nieprzerwanie gram w zielone i serdecznie pozdrawiam! 🤗 🌿
Usuń