środa, 25 marca 2026

Garfield Park Conservatory

Kiedy czasy niespokojne, warto się udać w miejsce, w którym można odnaleźć równowagę i wytchnienie. 

Dziś zwiedzicie ze mną Garfield  Park Conservatory i przylegające do niego ogrody. Oranżeria powstała w 1908r. z połączenia trzech mniejszych parków i należących do nich oranżerii. W ten sposób stała się największym zimowym ogrodem w USA. Zaprojektował go duński imigrant i wybitny architekt krajobrazu- Jens Jensen na wzór stogów siana na Środkowym Zachodzie USA.  Obiekt obejmuje obszar 4,5 hektara wewnętrznych ogrodów, które z małymi wyjątkami na prace renowacyjne, nieustannie cieszą oczy zwiedzający już ponad 100 lat. 
















 Tą niezwykłą cieplarnię, Jensen nazwał "sztuką krajobrazu pod szkłem”. Zawiera ona ogrody tematyczne, a do najważniejszych z nich można zaliczyć: Fern House, Palm House oraz Desert House. 

Paprociarnia (Fern House)









Paprocie to jedne z najstarszych roślin na świecie. Mimo legend nie posiadają kwiatów, lecz rozmnażają się poprzez zarodniki. Budowa ich liści sprawia, iż paprocie pochłaniają  dźwięki i wodę. 
Istnieją od ponad 350 mln lat. Pamiętają epokę dinozaurów, a nawet (wiem, że trudno w to uwierzyć) czas przed nimi.









Palmiarnia (Palm House)

Palmy to prawdziwe giganty. Największe okazy sięgają nawet 60 metrów wysokości. Niektóre gatunki są mrozoodporne. Uważa się je za "drzewa życia",  ponieważ dają pożywienie, olej, opał, liny, buduje się z nich schronienie oraz łodzie. Palma wielkanocna symbolizuje wjazd Jezusa do Jerozolimy, oznaczający triumf, męczeństwo oraz Zmartwychwstanie. W tradycji ludowej przypisywano jej moc ochronną.
., , .













Ogród pustynny (Desert House)

Sukulenty to mistrzowie przetrwania. Wykształciły bardzo długie korzenie, ograniczyły do minimum parowanie z liści, stały się "ekspertami" w magazynowaniu wody. Do przetrwania wystarczają im krople mgły lub rosy. Nazywa się je roślinami dla zapominalskich, gdyż łatwiej je przelać niż zasuszyć.







W szklarniach cały czas uprawia się rośliny na potrzeby chicagowskich parków.





Muszę przyznać, że wizyta w Garfield Park Conservatory przyniosła mi wiele radości, zachwytów i inspiracji. Warto odwiedzać takie miejsca. Żałuję tylko, że tak późno je odkryłam. Jaka to frajda przenieść się zimą w tropiki. 🌴🌵🌺






54 komentarze:

  1. Uwielbiam ogrody botaniczne i gdziekolwiek jesteśmy, a wiem, że jest tam jakaś palmiarnia czy ogród, jest to obowiązkowy punkt wycieczki! Świetne miejsce pokazałać, cudowne zdjęcia ;) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie i rozumiem doskonale. Dopiero jak się znalazłam w tej oranżerii, uświadomiłam sobie jak bardzo mi brakowało tej zieleni i kwiatów. Równie cieplutko pozdrawiam. 🤗

      Usuń
  2. Ależ tam jest zielono. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie chcę psuć miłych wrażeń,
    ale muszę...
    "nie szkoda róż...", gdy płonie Park Narodowy w Tannessee...
    a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku pogoda moż stać się sprzymierzeńcem.

      Usuń
    2. Chyba znalazłeś informacje o pożarze, ale okazuje się, że było to zaplanowane wypalanie niiektórych terenów w Parku Narodowym Smoky Mountains przez strażników leśnych. To tak gwoli uzupełnienia, ale dzięki za czujność!

      Usuń
    3. Bardzo interesująca informacja-jakby nie było ze źródeł amerykańskich(?).
      W Polsce przetłumaczyli, że przyczyny są badane, pali się 20 ha i ugaszono tylko 25% pożaru. Prawdopodobnie podpalenie. Ale niech tam...
      zaplanowane(!)wypalanie w Parku Narodowym-to dla mnie pierwszorzędna wiadomość! Nowatorska metoda? Mam temat....Zaplanowane czy nie, jako strażakowi zawsze zapala mi się zielone światełko-zawsze gotowy do akcji!
      czuj duch.
      Kiedy ogłoszono zaplanowaną wycinkę("leczniczą")chorych drzew w Białowieży podniósł się zgiełk zielonych nieuków na cały świat. Dziś Puszcza odczuwa skutki tego nieuctwa, umiera...
      pa
      a.

      Usuń
  4. Wśród takich cudowności aż miło się odpoczywa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Jeszcze tam wrócę.😉😊Również pozdrawiam.🤗

      Usuń
  5. Sztuka krajobrazu pod szkłem - doskonałe określenie.
    Uwielbiam takie instalacje i egzotyczne rośliny.
    Mam skrzydłokwiaty, ale moim do tych na zdjęciu!
    Zresztą w tego typu obiektach wszystko jest ogromne i pięknie kwitnie!
    Dziękuję za te widoki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że ogród, który ma już trochę lat, tworzy swój własny ekosystem. Wszystko rośnie lepiej, bo ogród jako żywy twór przystosowuje do panujących warunków i nabiera odporności.
      Dziękuję za odwiedziny.🤗

      Usuń
    2. A wiesz dlaczego"lepiej"?
      Bo w tych warunkach szklarniowych jest o wiele więcej CO2 niż w naszej atmosferze. To można sprawdzić. Powietrze jest celowo"nawożone"(czyt.gazowane CO2), a gaz ten jest dostarczany przez wyspecjalizowane firmy. U domorosłych szklarniowców wystarczy podłączyć rurę wydechową z samochodu. To nie żart, to nauka. W niektórych takich olbrzymich obiektach jest zakaz wpuszczania dzieci do lat 3. Powodów jest kilka. A jak jest w"Twoim"ogrodzie? Warto sprawdzić, może?
      a.

      Usuń
    3. Zgadza się, CO2 jest niezbędne do wzrostu i fotosyntezy roślin. Jednak nie ma ewidencji, że podobne metody stosuje się w Garfield Park Conservatory. Do oranżerii mają dostęp wszyscy: i mali, i duzi.
      Mam ogród, ale nie mam szklarni. Posiałam rozsadę w warunkach domowych i czekam. Na razie zgrabiłam i spaliłam suche liście z ogrodu. Sadzenie planuję na połowę maja, na zimną Zośkę i trzech ogrodników. W moich warunkach ten termin, podobnie jak w Polsce, się sprawdza. 😉

      Usuń
    4. Nawet w parkach macie więcej wolności...
      Ja nie mogę palić na swoim terenie liści, gałęzi, trawy itd. Żeby rozpalić ognisko muszę spełnić 4 warunki itd. , inaczej grzywny...
      Wczoraj i dziś pierwsze ziarenka pomidorów znalazły się w doniczkach, później przewieziemy sadzonki pod folię...
      moje bambusy przezimowały! 20 metrów od nas łania z dzieciakiem skubią coś tam zielonego na łące, przychodzą po 17 - tej. Wciągu godziny aplikacja wychwyciła 6 różnych ptasich głosów i przyleciał Pan Trzmiel...
      pa
      a.

      Usuń
    5. Czy w Garfieldzie zauważyłaś jakieś owady, czy ptaszki? Bo, albo nie doczytałem, albo mi coś umknęło...
      Owady są celowo sprowadzane do szklarń, ale czy ptaszki też, to nie jestem pewien. Chyba, że jakiś łowca trafi przypadkiem...
      No i opryski chemiczne tych roślin...
      Piękno pięknem, ale...
      żółwie, rybki - te zwierzątka jest b. łatwo uzupełniać w razie czego, ale ten mały dinozaurek, to symbol...
      Poza tym, te sztuczne ogrody są prawdopodobnie pewnym eksperymentem...
      w razie wyprawy"do gwiazd"jakimś statkiem kosmicznym ...
      albo pociągiem po globalnej katastrofie - taki serial...
      takie doświadczenia, eksperymenty..., kosztują! Kto to opłaca?
      Jak sama widzisz zadałaś mi(chwała Ci)trochę pracy, żeby sobie odpowiedzieć na kilka pytań. Samo oglądanie, wąchanie i wzdychanie(skład powietrza w szklarniach)mnie nie zaspokoi, no cóż...
      z wyrazami szacunku
      a.
      a.

      Usuń
    6. Tak widziałam pszczoły w Garfield Park Conservatory. Słyszałam też ptaki. Szklarnie prowadzą misję edukacyjną. Można dowiedzieć się wielu ciekawostek przyrodniczych i botanicznych, np : że popularna, jako przyprawa, laska wanilii pochodzi od storczyka waniliowego. Wystawa Sugar From the Sun, uczy nas o fotosyntezie, czyli jak energia słoneczna w zielonych partiach roślin zmienia się w cząsteczki powietrza, a woda w cukier potrzebny do przetrwania rośliny. Większość organizmów żywych na Ziemi jest beneficjentami tego procesu.
      Wiadomości trzeba weryfikować. Tłumaczenia z zagranicznych źródeł na polskie portale przypominają czasem popularną grę "głuchy telefon".
      Na tę chwilę niebezpieczeństwo zostało w zażegnane. W sprawie niektórych podpaleń trwa dochodzenie. Zbiegło się to w czasie z planowanym wypalaniem przez strażników parku.
      Uprawa ogrodu to niezwykłe hobby. Mam nadzieję, że da Ci/Wam wiele satysfakcji.

      Usuń
    7. Dziś jadę wkopać parę lip. Teren mam podzielony; ogród, kwiatki itepe, to domena kobieca. A reszta jest moja, moja! Dzicz. Trzy totemy przed"trójkątem bermudzkim"i brama z flagą Wilczycy(emerytowanej wadery, mamusi chłopca z Księgi Kiplinga). W Trójkącie nie jeden raz się zagubiłem..., bo lubię i chcę!
      Owego czasu odwiedziłem dużą szklarnię pod Białymstokiem. Mróz jak na Syberii, wchodzimy do środka w gumofilcach, waciakach i czapkach uszatkach..., a tu raj z hurysami! Kilkadziesiąt dziewcząt w desusach i biustonoszach w goździkach! Nie była to seksmisja, ale nie chcieliśmy wyjść z tej cieplarni. Żeby się nie przeziębić! Kierowniczka poprosiła nas o pomoc przy goździkach...Rozebraliśmy się w try miga i do dzieła...
      Razem wracaliśmy autobusem do hotelu robotniczego(same dziewczyny!). Na 8 marca znaliśmy już wszystkie panny"goździkówny", ale były i"ogórkowe". Z tej delegacji ciężko było wracać, tyle kwiatów, świeżych ogórków i wesołych dziewcząt...
      ech, przepraszam, te wspominki, chyba się starzeję nieco. Zgadza się weryfikować należy, a kto pyta nie błądzi, ponoć?
      pa
      a.

      Usuń
    8. "...energia słoneczna..."
      w polskich nowoczesnych szklarniach(pomidory)stosuje się doświetlanie asymilacyjne, a to prowadzi do stymulacji fotosyntezy..., tak dla upartych wiedzy. Odwiedziłem i taką, ale miałem ograniczone możliwości ze względu na sterylność, czy jak tam to tłumaczyli. Chyba chodziło o metody uprawy, w sumie przestałem jeść te różne wczesne fructa, bo mam swoje.
      a.

      Usuń
    9. Perełka dla ogrodnika. No, wreszcie na spokojnie poczytałem sobie i obejrzałem Garfield. Historia ciekawa, ale ten rozmach! To bym musiał zobaczyć na własne oczy. Podejrzewam, że tydzień może by wystarczył na małe rozpoznanie.
      Ale najistotniejsze dla mnie, to informacja, że ekspozycja Showers of Flowers będzie do 10 maja. A jeszcze bardziej, że po 27(?)będzie wyprzedaż tych roślin(?), nasion(?), z których zrezygnuje Park. Ciekawe, czy mógłbym zakupić przez internet co nie co i ile to by mnie kosztowało? Popytam mądrzejszych. Parkiem zainteresowałem się w kilku aspektach, w tym-o tej wyjątkowej palmie, której nasiono może ważyć nawet 23 kg!
      Z drugiej strony szukałem info, czy w Parku wykorzystywane są sztuczne rośliny, nie tylko dekoracyjnie, edukacyjnie, ale i w celu zastępstwa oryginałów. Także, nie mam szans na przylot do Stanów, ale może i dobrze? Wcześniej, czy później zacząłbym zakradać się do piwnic, maszynowni, magazynów i planów architektonicznych, i ....
      pa
      a.

      Usuń
    10. Masz rację, lepiej pilnuj swojego podwórka, szklarni, ogrodu i ... menażerii. Pańskie oko konia tuczy. Wszystko co trzeba, masz na miejscu. No i palmę należy poświęcić.🙂

      Usuń
    11. w sumie, to mi to"pilnowanie"staje się coraz bardziej obojętne..., liczy się tylko zdrowie i poczucie humoru. Jeden jeleń w ogrodzie i po bólu..., "niczego mi nie żal", jak śpiewa "Ptaszek/Wróbelek"i to po francusku!
      ale od czasu do czasu budzi się we mnie szwung! No, potrzebna jest jednak jakaś podnieta! Wtedy drążę temat, szczególnie jak bardzo pada, albo wieje wiatr i jest zimno.
      ha, ha trafione! Menażeria! To ta cała menażeria pilnuje mnie/nas! Spróbuj się tylko wychylić, stanąć okoniem...,
      zresztą, czyż nie dobija się koni? Prawdę mówiąc konina jest wyborna, ale w Polsce jej spożycie jest marginalne.
      Palmy? Byłem kiedyś dystrybutorem, gratisowym-ku chwale Pana!
      pa
      a.


      Usuń
    12. Zdrowie jest bardzo ważne. Kiedy tylko pomyślę sobie o tym, jak kruche jest ludzkie życie i jak wiele zależy od tego jakie skłonności, czy geny posiadamy, to zaraz mam natłok myśli, bo tak naprawdę nie ma jednej recepty na życie. Można poświęcić się dla idei, dla pracy, dla rodziny, chcieć zapisać się na kartach historii, literatury, bądź sztuki, swoim intelektem i talentem przysłużyć się innym. Wreszcie szukać spokojnego życia na łonie natury, unikać sławy i tłumów, ale to wszystko ma swój określony i niepowtarzalny czas. Świadomość przemijania jest jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem. Mam rację? No pewnie, że mam...
      Czasem chciałoby się zdjąć ze swoich barków ten ciężar, ale się nie da.
      Ja natomiast tradycyjnie i jak najbardziej świątecznie. Niech się inni śmieją. Co mi tam. Palmy, pisanki, święconka w koszyczku, babki, zające i barany... Kult agrarny i Kult Dobrej Nowiny, do tego budząca się do życia przyroda.
      Przyjemnego świątecznego tygodnia, pozdrawiam.

      Usuń
  6. Piękne miejsce, piękne zdjęcia - dziękuję :)
    Mieszkając po drugiej stronie świata i nie planując dalekich podróży rozglądam się za czymś co jest dla mnie dostępne.
    Na szczęście mamy w Melbourne bardzo piękny Royal Botanic Garden, też ma sekcję paproci, palm i roślinności pustynnej. W Melbourne klimat jest na tyle umiarkowany, że wszystkie trzy sekcje nie wymagają szklarni.
    Na dodatek mamy w tym ogrodzie historyczną perełkę - drzewo posadzone przez I. Paderewskiego w 1904 roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawostka! Z chęcią zgubiłabym się w tak egzotycznym ogrodzie botanicznym. Różnorodność odmian, kształtów i kolorów zawsze mnie zachwycała. Serdecznie pozdrawiam 🤗

      Usuń
  7. Bardzo imponujace jest to Conservatory, zwlaszcza iz zawiera okazy trzech roznych stref przyrodniczych.
    Oczywistym jest ze dla mieszkancow polnocy to jedyna okazja spojrzec na rosliny w zimnej strefie nietypowe.
    Wspaniale ze odkrylas to miejsce , zycze czestej okazji do nastepnych odwiedzin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największe doświadczenie mam oczywiście z uprawą ogrodu w strefie Dfa i Dfb. Myślę, że w innej strefie klimatycznej byłoby to dla mnie wyzwanie.
      Życzyłabym sobie częstszych odwiedzin w tym miejscu, ale mam też swoje obowiązki.
      Serdecznie pozdrawiam 🤗

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastycznie! Uwielbiam takie miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepięknie miejsce . Wow po prostu wow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo się cieszę, że znalazłam to miejsce.

      Usuń
  11. Od razu czuć w Twoim tekście zachwyt tym miejscem – aż chce się tam być i spacerować między tymi paprociami, palmami i sukulentami. Uwielbiam, że przy okazji opowiadasz o historii i ciekawostkach roślin – sprawia to, że wizyta w tym ogrodzie wydaje się jeszcze bardziej wyjątkowa i inspirująca. Muszę sobie to miejsce zapisać na listę, bo brzmi jak prawdziwy raj w środku miasta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dla entuzjastów zieleni jest oazą spokoju i harmonii. Co ciekawe, zaprojektowaną i zbudowaną ręką ludzką na podonieńatwo natury.
      Pozdrawiam i życzę udanego weekendu. 🤗

      Usuń
  12. Nawet i w pewniejszych czasach ucieczka ku pięknej i egzotycznej roślinności jest zawsze niebywałą przyjemnością. Ten wspaniały zimowy ogród pozwala zanurzyć się w roślinny świat różnych stref klimatycznych, no i uwaga pod nogi, bo żółwiki 😃. Zdecydowanie jest to miejsce w naszym, moim i Twoim stylu. Wiosenne pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryby koi i żółwie znalazły dom w oranżerii, słyszałam też ptaki, widziałam pszczoły...
      Odpozdrawiam wiosennie. 🤗🫶

      Usuń
  13. Bello jardín. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Estoy 100% de acuerdo. Te mando un beso.😘

      Usuń
  14. Ale pięknie. Uwielbiam odwiedzać podobne zielone miejsca! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale cudowne miejsce odkryłaś 😍 aż czuć ten klimat tropików przez ekran! Uwielbiam takie miejsca – człowiek na chwilę zapomina o całym świecie i przenosi się gdzieś daleko 🌿🌴
    Świetnie opisałaś te rośliny, aż się chce czytać i oglądać dalej. Paprocie sprzed milionów lat robią wrażenie, a sukulenty to naprawdę mali twardziele 💚
    No i masz rację – zimą taka „ucieczka” do zieleni to czysta terapia! 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego, że podróżnicy i odkrywcy opisywali lasy tropikalne jako raj.
      Serdecznie pozdrawiam! 🤗🫶

      Usuń
  16. Ale cudowny spacer! Mam wrażenie, że czuję zapach tych wszystkich roślin 💚 wspaniałą przygodą jest odwiedzić takie miejsce. Sama jestem w takich zakochana. Może kiedyś zobaczę to miejsce na własne oczy. W takiej zielonej otoczce mogłabym spędzić całe życie 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachniało kwiatami i to było takie niezwykłe, gdyż na zewnątrz u nas jeszcze szaro, z rzadka drobne wiosenne kwiaty kwitną.
      Przepięknej wiosny Ci życzę.🤗🫶

      Usuń
  17. Witaj Moja Droga 🪻
    Przepiękny spacer za Tobą! A dzięki Tobie i my skorzystaliśmy z uroków tego wspaniałego miejsca. Bardzo lubię takie miejsca. Wszystkie zielone rośliny mnie zachwycają. A czy to był prawdziwy żółw? Chyba tylko atrapa? Bo przecież ktoś mógłby go nadepnąć,a w naszym kraju jakiś dowcipniś nawet chciałby go wynieść...
    Niezmiernie uwielbiam patrzeć na palmy, ta z wykręconym pniem mnie szczególnie złapała za serce 💓
    Dziękujemy za relację i czekamy na więcej 😘
    Udanego tygodnia 🙂🌻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię! Tak, żółw i ryby jak najbardziej prawdziwe. Odwiedzający bardzo się nim zachwycali, ale nic złego nie robili.
      Dziękuję za odwiedziny, pięknej niedziedzi i Wielkiego Tygodnia.🤗🫶

      Usuń
  18. Mogłabym tam spędzać każdy wolny czas:) Kocham takie miejsca. Są faktycznie balsamem dla duszy i ucztą dla zmysłów! Cudowna odskocznia od codzienności, ucieczka od wszystkiego co przytłacza i męczy.
    Dziękuję za piękne fotki:)
    Wszystkiego dobrego 🤗🌷

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy tylko mogę uciekam do podobnych zieleńców, aby nabrać siły. To sprawdza się u mnie, bo włożony wysiłek zawsze procentuje humorem, odprężeniem i przypływem energii i inspiracji. Dziękuję za odwiedziny, serdecznie pozdrawiam.🤗🫶

      Usuń
  19. Ojej! jakie cudowne miejsce! Aż mi się ciepło zrobiło!
    Tyle kwiatów i zieleni!😊
    Ja też wolę kaktusy, bo te rośliny, które mało wody potrzebują😉
    Ten pierwszy, to się chyba potocznie "fotelem teściowej" nazywa😂
    No i dojrzałam żółwia! Mam swojego już od 20 lat Leosią się zwie😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! To za rok żółw w Stanach będzie pełnoletni.☺️😄
      Ja nie mam kaktusów takich jak fotel teściowej, ale sporo sukulentów bez kolców. Łatwiej mi takie pielęgnować, np. przesadzać. I raczej nie zapominam o swoich roślinach. 😉😄

      Usuń
  20. Uwielbiam takie miejsca, dziękuję za wspaniałą wycieczkę ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i cała przyjemność po mojej stronie.🤗🫶

      Usuń
  21. Cudowne widoki! Dzięki za te wspaniałe zdjęcia. Już same patrzenie na nie sprawia, że jestem bardziej zrelaksowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po to właŝnie tam pojechałam i zaprosiłam tam również swoich czytelników, żeby odnaleźć kontakt z naturą. 🤗🫶

      Usuń