wtorek, 3 marca 2026

Odkrywcy nowych dróg cz.8 - Dwa bieguny

 Witajcie! Dziś zapraszam na nową część Odkrywców nowych dróg. Tym razem będzie ona dotyczyć terenów polarnych.

Etapy eksploracji Arktyki

Arktykę, czyli okołobiegunowy teren polarny, do którego zaliczamy Ocean Arktyczny i liczne wyspy (w tym największą z nich Grenlandię) oraz północne krańce Azji, Europy i Ameryki Północnej, ludzkość poznawała etapami. Najwcześniej pojawili się tam Paleo Innuici ludność zajmująca się łowiectwem około 4000 p.n.e.

Później Starożytni Grecy, tacy jak Pyteasz z Massalii (325 r. p.n.e.), który jako pierwszy, udokumentował, że Thule - region dalekiej północy z lodowym morzem naprawdę isnieje.

Wiek IX i X należał do Wikingów, którzy eksplorowali Islandię i Grenlandię.

Od XVI wieku poszukiwano arktycznych tras morskich, które miały skrócić drogę z Północnej Ameryki do Europy i Azji.

Kolejnym etapem były pierwsze wyprawy badawcze mające na celu zmapowanie terenów arktycznych i zdobycie Bieguna Północnego.


Peary i jego zespół w pobliżu Bieguna, 

Domena publiczna


Biegun Północny, w przeciwieństwie do Bieguna Południowego, który jest się na stałym lądzie, znajduje się na dryfującym oceanie lodu, co sprawiało, że jest on bardzo trudnym do osiągnięcia celem.

Najbardziej znane są dwie pierwsze ekspedycje, które brały udział w wyścigu na Biegun Północny:

- wyprawa Roberta Peary'ego i Matthew Henson'a, którzy 6 kwietnia 1909 roku wraz z  czterema Inuitami mieli zdobyć biegun.

- Frederick Cook publicznie oznajmił, że zdobył biegun wcześniej, w kwietniu 1908 roku.

Dziś, w dobie specjalistycznej aparatury i możliwości dokumentowania, rezultaty obu ekspedycji są kwestionowane.

Ale śmiałków było znacznie więcej, a ekspedycje i badania prowadzone są po dziś dzień.

Załoga sterowca Norge (z Roaldem Amundsen i sponsorem wyprawy Lincoln'em Ellsworth'em) przeleciała nad biegunem 12 maja 1926 roku. I to było pierwsze niekwestionowane dostrzeżenie bieguna. 

Okręt podwodny o napędzie atomowym USS Nautilus (SSN-571), który przepłynął pod Biegunem Północnym w 1958 roku bez wynurzania się.

Etapy eksploracji Antarktydy

- Jako pierwsza dotarła tam ekspedycja sponsorowana przez cara Rosji Aleksandra I pod dowództwem Fabiana von Bellingshausen i Michaiła Łazariewa - 28 stycznia 1820r. pierwszy raz zaobserwowano Antarktydę.

John Murray w swym wykładzie z 1893r przedstawił brytyjskiemu Królewskiemu Towarzystwu Przyrodniczemu potrzebę eksploracji Antarktydy. Dzięki temu w 1895r. przyjęto światową rezolucję wskazująca na potrzebę zbadania nieznanego lądu

- Pierwsze zimowanie (wyprawa Belgica z Arctowskim i Dobrowolskim na pokładzie, 1897-1899) 

- Ekspedycja Discovery (1901-1904) i Endurance  (1914-1917) dowodzone przez Ernesta Shackletona.

- Wyścig Amundsena i Scotta  

Roald Engelbregt Gravning Amundsen w wieku 12 lat zdecydował, że zostanie polarnikiem. Jednak za namową matki zaczął studia medyczne.

W 1893r. przerwał studia medyczne i zaczął przygotowania do wyprawy.  Poznawał literaturę fachową, hartował się w lodowatej wodzie, przemierzał na nartach zimowe krainy i zdobywał licencje: najpierw I oficera, a później kapitana.

Początkowo marzył, by zdobyć Biegun Północny. Każda jego wyprawa, w tym poszukiwanie przejścia północno - zachodniego była kolejną fazą przygotowawczą do tej ekspedycji.

Kiedy ich statek "Gjøa" został uwięziony przez zimę i skute lodem wody oceanu, załoga spotkała ludność zamieszkującą Arktykę. To było bardzo spontaniczne i przyjazne spotkanie. To od nich nauczyli się jak przetrwać w ekstremalnych warunkach. Zaobserwowali jak Eskimosi się odżywiają (praktyczne okazało się robienie zapasów pożywienia), jak chronią się przed chłodem (noszą ubrania ze skóry), w jaki sposób polują i jak się przemieszczają na duże odległości (sanie i psie zaprzęgi).

Roald Amundsen był bardzo rozczarowany, kiedy okazało się, że Biegun Północny został już zdobyty przez Peary'ego. 

Mimo to, kiedy dostał wsparcie finansowe od króla Norwegii i Szwecji postanowił je wykorzystać.

W tym czasie  do Antarktydy wypłynęła angielska ekspedycja Terra Nova, a na czele tej wyprawy stał Robert Falcon Scott.

Amundsen zdecydował, że musi zdobyć Biegun Południowy przed Brytyjczykami, jednak swój zamiar zachował w tajemnicy nawet przed własną załogą i sponsorami.

Zaczął odważnie z Morza Rossa i Zatoki Wielorybów w kierunku Lodowca Szelfowego Rossa. Zaryzykował założyć swą bazę na lodzie, który był niestabilny.

Jako zwierzę pociągowe wybrał psy grenlandzkie, a nie kuce syberyjskie, tak jak Brytyjczycy.

Wziął ze sobą: sanie i narty, gogle narciarskie, skórzane ubrania i aby uniknąć szkorbutu zapasy suszonego mięsa.

Pamiętając czas, kiedy ich statek utknął w lodowatej wodzie i aby poprawić morale załogi zabrał książki, gramofon oraz instrumenty muzyczne.

Amundsen o swoim zamiarze zdobycia Bieguna Południowego  nie poinformował nawet przeciwnika. Jakie musiało być ich zdziwienie, kiedy ekipa Terra Nova płynąc na zachód spotkała ludzi Amundsena?

Jednak jak czytamy w zapiskach, polarnicy i ich załogi były dla siebie uprzejme. 

Norweg, podpatrując Innuitów, wybrał taktykę, aby zdobywać nowe odcinki i zostawiać tam zapasy prowiantu i nie nieść ich wszystkich ze sobą w stronę bieguna.

19 października Amundsen stwierdził, że czas nagli i muszą spróbować.

17 listopada pokonując góry miał wyjść prosto na biegun. 

Za 85 równoleżnikiem pogoda nieoczekiwanie załamała się. Polarnicy  ustalili, że muszą pozbyć się części psów. To była dla nich najtrudnniejsza decyzja. Amundsen nazwał ten obszar Lodowcem Diabła.

8 grudnia 1911r zmierzyli swoje położenie i okazało się, że dotarli dalej niż ktokolwiek przed nimi. A 14 grudnia 1911r. człowiek po raz pierwszy stanął na Biegunie Południowym. Odkrywcy wbili tam norweską flagę.  Na cześć norweskiego władcy nazwano   Morze Króla Haakona VII, a norweski sektor antarktyczny - Ziemią Królowej Maud - jego małżonki.

Bazę norweskich polarników nazwano Polheim - czyli dom na biegunie.



Polheim, Domena publiczna

Tam właśnie zostawili list i zapasy dla ekipy Scotta z uprzejmą prośbą, by przekazali  wieści o zdobyciu Południowego Bieguna całemu światu. Prawdopodobnie przypuszczali, że nie uda im się z tej wiecznej zmarźliny powrócić do domu.

Ekipa Scotta osiągnęła biegun  17 stycznia 1912 roku, cztery tygodnie po Amundsenie.

30 stycznia  statek Norwegów opuścił już Zatokę Wielorybów i skierował się w stronę Australii.

Wyprawa Scotta nie miała tyle szczęścia. Odkrywcy trafili na bardzo złą pogodę. A kiedy odnaleźli norweską flagę wetchniętą w  biegun, ich morale bardzo spadło. Byli wycieńczeni Walczyli z odmrożeniami,  mrozem i zamiecią. W końcu skończyły im się siły i zapasy.

Przedstawiciele Królewskiego Towarzystwa Geograficznego krytykowali Amundsena, że do końca ukrywał swoje plany.


Powyżej Roald Amundsen, który poprowadził pierwszą wyprawę na Biegun Południowy, był pierwszym człowiekiem, który zdobył oba bieguny, a także pierwszym człowiekiem, który odnalazł Przejście Północno-Zachodnie.

Antarktyda, dzięki Układowi w sprawie Antarktyki (Antarctic Treaty z 1 grudnia 1959 r.  podpisanego przez 12 państw w Waszyngtonie) i który wszedł w życie 23 czerwca 1961 r., jest strefą wolną od konfliktów zbrojnych, przeznaczoną wyłącznie do celów pokojowych i badań naukowych. 

Antarktyda nie ma stolicy i nie ma ludności stałej, ale znajdują się tam liczne stacje badawcze,  ponieważ kontynent pokryty w 98% lodowcem wciąż skrywa wiele tajemnic i niezwykłości. Zaliczamy do nich prehistorczne organizmy, przezroczyste ryby, krwiste wodospady, śpiewające lodowce oraz piramidy. 

Polska ma wieloletnie tradycje nad badaniem Białego Lądu. Działają tam dwie stacje badawcze: Stacja Arctowskiego i Stacja Dobrowolskiego.

Marek Kamiński jako pierwszy człowiek zdobył oba bieguny ziemskie w ciągu jednego roku - 1995: 23 maja 1995 r. dotarł na Biegun Północny z Wojciechem Moskalem, a 27 grudnia 1995 r. na Południowy samotnie.

4 komentarze:

  1. I kolejna porcja ciekawostek. Super artykuł!

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiew zimna... ;) Bardzo ciekawy post.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam ostatnio film "Walka z lodem" o wyprawie w celu udowodnienia, że Grenladia jest jedną wyspą.
    Pamiętam jeszcze jeden tytuł .. chyba "Terror", ale to już był bardziej film grozy osadzony w klimacie śniegu i lodu. Jest też książka. I właśnie tak mi się to wszystko kojarzy. Ciemność, zimno, niekiedy samotność i śmiertelne niebezpieczeństwo.
    Czytałam jeszcze jedną książkę w tym klimacie, ale nie pamiętam tytułu :( Chciałam ją kupić bo to był całkiem inny wymiar niepokoju i strachu. Samotność, ciemność, mróz i dziwne rzeczy. Jak sobie przypomnę tytuł to polecę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukałam i szukałam... znalazłam :)
      Michelle paver-cienie w mroku

      Usuń