czwartek, 22 stycznia 2026

Polecajki niepolecajki na styczeń

Nie wiem jak u Was, ale u nas prawdziwa Grenlandia. 🫣Jutro prawdopodobnie szkoły będą zamknięte, z powodu przewidywanego ataku mrozu i śnieżycy.  W związku z tym zapraszam Was do treści, z którymi można zapoznać się w cieple domowego ogniska, pod kocykiem, z herbatką w ręku oraz smakowitymi przekąskami.
Mam przeczucie, że każdy znajdzie coś dla siebie, bo jest trochę niezawodnej klasyki, romantyzmu, jest musical, fantasy, kryminał, a nawet komedia z elementami horroru.


Książki:

1. Uczty Baltazara Fazil Iskander - bajka w stylu Ezopa o królikach i ich antagonistach - dusicielach to tak naprawdę przypowieść na temat władzy, która niezależnie, czy dotyczy królików - wegetarian, czy polujących na nie węży, polega na wyzysku i manipulacji poddanymi.



2. "W poszukiwaniu straconego czasu" - dzieło Marcela Prousta to próba uchwycenia i zatrzymania ulotnej chwili. Przedstawia obraz francuskiej arystokracji, opisy miejsc i spotkań towarzystkich, dawnych obyczajów, a także zachwyt nad naturą i sztuką.




3. "Wuthering Heights" - "Wichrowe wzgórza" Emily Jane Bronte - zaczęłam czytać, aby przypomnieć sobie treść przed nową premierą filmu zapowiedzianą na 13 lutego, na którą czekam.





Filmy: 

1. 

Kolejna część pamiętników zabawnej Bridget Jones: Mad About the Boy (pl. "Szalejąc za facetem") z 2025r., początkowo nie jest tak zabawna jak pozostałe. Główna bohaterka zostaje sama z dwójką dorastających dzieci. Znów jest "do wzięcia", ale realia bardzo się zmieniły. Powstały aplikacje randkowe, sexting, ghosting, etc.
Czy znajdzie kogoś, kto nadaje na tych samych falach?
 

2. Drugą część "Wicked  - Na dobre" obejrzałam z córcią w kinie. Barwna historia jest nie tylko magiczna, ale jest alegorią naszych czasów.  Krytykuje rzeczywistość, w tym władzę, manipulującą opinią publiczną. Jak wiemy doskonale, podzielonym społeczeństwem łatwiej jest rządzić. 


3. 


Może to nie najlepsza wersja "Emmy", gdyż wersji filmowych na podstawie powieści Jane Austin mamy więcej, ale i tak miło mi się oglądało parę przyjaciółek, którą zagrały: Anya Taylor- Joy oraz Mia Goth. Tytułowa Emma bawi się w swatkę, zapominając o samej sobie. Czy i ją czeka fala miłosnych uniesień? Warto przekonać się  samej/samemu.

4. Wreszcie udało mi się zobaczyć "Wicked Little Letters" - "Wredne liściki" z 2023r. Film opowiada o skrywanej sąsiedzkiej zawiści, która staje się tematem wagi państwowej. Młoda policjantka, nie daje wiary zbyt oczywistym poszlakom. Jak myślicie, kto jest autorem przykrych tekstowych wiadomości? 


5. Film "Noce i dnie" na podstawie powieści Marii Dąbrowskiej. Czy wiecie, że Netflix zapowiedział nową adaptację na rok 2027? Wiele osób już krytykuje ten zamiar twierdząc, że nikt nie dorówna dziełu Jerzego Antczaka




6. "The Dead Don't Die" - "Truposze nie umierają" - w reż. Jima Jarmuscha. W naprawdę miłym amerykańskim miasteczku - Centerville zaczynają dziać się niecodzienne rzeczy: zegarki się zatrzymują, elektronika przestaje działać, a umarli wstają z grobów. Wszystko to być może przez odwierty na biegunach, a może nawet przez pozaziemskie siły? Doborowa obsada: Bill Murray, Adam Driver, Tilda Swinton, Steve Buscemi oraz gwiazdy muzyki: Tom Waits, Selena Gomez i Iggy Pop.




Seriale:
1. 
"Rycerz siedmiu królestw" - serial wyprodukowany dla HBO na motywach opowiadań G. A. A. Martina. Duncan Wysoki po śmierci swego mistrza podaje się za rycerza. Zmierza na turniej by zdobyć bogactwo i chwałę. Lgnie do niego napotkany chłopiec zwany Jajo, który pragnie zostać jego giermkiem. Wszystko dzieje się 100 lat przed  znaną "Grą o Tron", gdy Westeros rządzone było przez Targaryenów.


 2. "Seven Dials" - "Siedem zegarów" - miniserial na podstawie powieści Agathy Christie. W wiejskiej posiadłości, na zajutrz po balu maskowym, uczestnicy odkrywają, że jeden z gości został zamordowany. Młoda arystokratka - lady Eileen (Bundle) Brent nie spocznie, aż nie dojdzie do prawdy, kto za tym stoi i co oznacza siedem zwgarów?



A na koniec Gałgan jako pszczółka na kwiatku
 i życzenia. ;)


Wszystkim Babciom i Dziadkom
 życzę zdrowia, pogody ducha, pomyślności
 i pociechy z rodziny. 💐

36 komentarzy:

  1. Ja też jestem ciekawa nowych filmowych Wichrowych Wzgórz. Uwielbiam tę powieść i pierwszą adaptację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Którą wersję masz na myśli? Ja ostatnio widziałam tę z 1992r. gdzie zagrali: R. Fiennes (Heathcliffa) i J. Binoche (Katarzynę). I bardzo mi się podobała ta wersja. Ale najlepsza oczywiście jest książka. Serdecznie pozdrawiam! 🤗 🫶

      Usuń
  2. Gracias por las reseñas. Tomó nota. Me enamore del gato. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Todos estamos enamorados de este gato también. Te mando un beso.😘

      Usuń
  3. ale u nas prawdziwa Grenlandia

    Dopiero po przeczytaniu następnego zdania załapałem, że mówiąc o Grenlandii, miałaś na myśli śnieg i mróz — bo od pewnego czasu Grenlandia kojarzy mi się raczej z przyszłym terytorium Stanów Zjednoczonych, a może nawet z ich 52. stanem (bo Kanada ma być 51.😀).

    W poszukiwaniu straconego czasu posiadam zarówno po polsku, jak i po angielsku. Bardzo chciałbym wreszcie przeczytać to dzieło, które bywa okrzykiwane najlepszą powieścią XX wieku. Podobno tłumaczenie angielskie jest nawet lepsze od oryginału; polskiego przekładu dokonał Tadeusz Boy-Żeleński, choć tłumaczenia ostatnich tomów zaginęły w 1939 roku.

    Patrząc na kotka — na jego oczy i spojrzenie — wcale nie dziwię się, że koty od zawsze uważane były za istoty wyjątkowe, tajemnicze, a nawet nieziemskie, i że bywały czczone jako stworzenia boskie. Rzeczywiście jest w nich coś niezwykłego.

    Życzę pomyślnego przetrwania nadchodzącego ataku zimy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Was pewnie prawdziwa Grenlandia zdarza się częściej! I jesteście do tego bardziej przyzwyczajeni. 😉 U nas dziś temperatura odczuwalna -30° F to prawie -35°C. Nie wiem co się wydarzy na arenie międzynarodowej. Czasem decyzje amerykańskiego prezydenta zaskakują nas wszystkich. Wydaje się, że chce dobrze, ale środki jakie stosuje nie są powszechnie akceptowalne.
      "W poszukiwaniu straconego czasu" Prousta jest lekturą ciekawą, gdyż opisuje dawne czasy, w sposób, który ma na celu "zatrzymanie straconego czasu". Jednak ja mam kilka zastrzeżeń odnośnie głównego bohatera - Marcela. Wprawdzie jest rodzinny i bardzo kocha mamę oraz babcię, ale ogólnie rzecz biorąc, jest to osobnik denerwujący, hedonista, który skupia się głównie na swoich uczuciach i przeżyciach, zafascynowany arystokracją i jej stylem życia, korzysta z życia bez ograniczeń. Opisuje, na przykład, homoseksualizm jednego z baronów, czy swoje przygody w domu publicznym. To mnie jednak nie zraziło do niego tak, jak potraktował swoją ukochaną Albertynę. W końcu zostaje sam i rozpacza z tego powodu. Ale w sumie sam jest sobie winny.
      Najlepszą jego decyzją jest ta, o napisaniu powieści. W ten sposób jego przeżycia zostają upamiętnione.
      Czy polecam tę książkę? Tak, jeśli ktoś chce zaobserwować przelany na papier strumień świadomości autora, podobają mu się dawne czasy i styl życia arystokracji.
      Nasz kotek jest żywy, radosny i jest rozpieszczany do granic możliwości. 🥰

      Usuń
  4. Tutaj na pierwsze miejsce wysuwa się zapowiedź "Wichrowych wzgórz" , chociaż jestem przywiązana do wersji książkowej. No i oczywiście "W poszukiwaniu straconego czasu" - kiedyś zaczęłam ale jakoś tak zeszło, muszę do tej książki powrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mierzę się z tą klasyką od jakiegoś czasu. Nie zawsze jest to łatwa lektura. Ta powieść jest arcydziełem, ale punkt widzenia jest typowo męski. Warto sięgać i rozmawiać, dlaczego akurat ta książka trafiła do kanonu literatury światowej?

      Usuń
  5. Obejrzeliśmy 7 zegarów, a chciałabym jeszcze zobaczyć Wredne liściki, bo nie udało się do tej pory...
    U nas Polska podzielona na wschodnia i zachodnia nawet w temacie pogody!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo filmów udaje mi się zobaczyć, dzięki telewizji satelitarnej, bądź internetowej. Mamy też na stałe Netflixa. Z tym, że często zdarza się, iż mimo tylu możliwości, muszę czekać, aż filmy europejskie dotrą do telewizji, do których mam dostęp. Tak właśnie czekałam na przedstawiony "Dziennik Bridget Jones", a wcześniej francuską wersję "Hrabiego Monte Christo". No cóż... To jest to, co ja myślę cały czas: "dziel i rządź" - dzięki temu niektórzy politycy są jeszcze u władzy.
      No i łatwiej napisać jest wredny liścik, niż zmienić swoje życie na lepsze - to tak a propos wspomnianych "Wrednych liścików".
      Dobrego weekendu życzę.🤗

      Usuń
  6. Witaj Kochana 🩷
    Bardzo ciekawe książki i filmy. Niestety nic z przedstawionych przez Ciebie propozycji nie znam. No oczywiście poza Nocami i Dniami. Ja jestem zdania, że trzeba poczekać i zobaczyć jak nowy reżyser opowie tą historię. Tym bardziej że na przykładzie Znachora przekonałam się, że nie można niczego z góry zakładać. Też byłam na nie,no bo jak to inny aktor ma być profesorem Wilczurem... ale gdy obejrzałam to wszystko odszczekałam bo ta na nowo opowiedziana historia bardzo mi się spodobała!
    Ja w tym miesiącu przemoglam się i wykupiłam dostęp do audiobooków...do tej pory sądziłam że to nie dla mnie, bo uwielbiam czytać. Ale prowadzenie mojego bloga,a właściwie to wszystko co się dzieje zanim pojawi się na blogu czyli pieczenie, gotowanie, fotografowanie zabiera mi tyle czasu że naprawdę nie mam czasu na czytanie. A zawodowo wykonuje taką pracę, że mogę w uchu mieć jedną słuchawkę... do tej pory słuchałam radia, ale postanowiłam podejść do słuchania książek. I tak wpadłam, że w ciągu 2 tygodni przesłuchałam 7 książek. I odkryłam że można się tak samo wzruszyć jak podczas czytania...
    U nas jest -6 st, więc w porównaniu do pogody u Was można powiedzieć że wiosna 😉. Domyślam się, że przy takich temperaturach tęsknisz za Meksykiem?
    Gałgan przecudny jest!
    Gorące uściski i udanego weekendu 🥰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że zarówno serial jak i filmowa wersja "Nocy i dni" jest bardzo dobra ze względu na grę aktorską: ten niezwykle męski i dobry Bogumił (Jerzy Bińczycki) i pełna sprzeczności i romantycznych tęsknot Barbara (Jadwiga Barańska)! No duet idealny!
      Ale tym razem chciałam spojrzeć w sposób krytyczny na to dzieło i widzę, że mało w nim realizmu.
      Barbara kładzie się spać w pełnym makijażu, na pole i do obrządków wychodzi ubrana i ufryzowana jak wielka dama. To w dzisiejszych czasach wygląda dość groteskowo. Może młodsze pokolenie filmowców nakręci "Noce i dnie" mniej odrealnione i nam się spodoba?
      Moim zdaniem należą się im brawa za odwagę. Oczywiście będę czekać na premierę. Może uda mi się przeczytać/bądź przesłuchać oryginał do tego czasu? Słyszałam, że książka jest fantastyczna!
      Gratuluje pomysłu ze słuchaniem audiobooków. To świetna odskocznia i jeśli można zająć wartościową treścią umysł, nie zaniedbując przy tym codziennych obowiązków, to jestem jak najbardziej na tak!
      Trochę tęsknię za meksykańskim ciepłem, ale jestem cierpliwa i wiem, że i do nas dotrą plusowe temperatury. 😉😊
      Tak, aż brak słów jaki Gałgan jest fajny. Wszyscy się nim zachwycamy i usielbiamy. I pomyśleć, że niedawno nie chciałam słyszeć o żadnym zwierzaku w domu!🫣
      Udanego weekendu dla Was! 🤗🫶

      Usuń
    2. A wiesz, że nigdy nie podchodziłam do tego filmu w taki sposób... ale rzeczywiście Barbara zawsze była perfekcyjnie ubrana, umalowana i uczesana, nawet podczas domowych obowiązków...a myślę że kobiety z tej epoki tylko podczas wyjścia " do ludzi" tak się szykowały...
      A co do kotka to rozumiem Cię doskonale, też nie raz się zastanawiam czemu tak długo czekaliśmy z tym aby przygarnąć kotka do każdego domu i serca 🥹
      Buziaki 😘

      Usuń
    3. No ja broniłam się strasznie z e wszystkich sił. Wiedziałam, że to dodatkowy obowiązek i to zapewne mój na wiele lat! Nawet dziś mamy wizytę u weterynarza. No ale wszyscy domownicy przyjeli kociaka z wielkim entuzjazmem, nawet sceptyczny senior rodu, który z racji wieku też ma swoje przyzwyczajenia. Teraz Gałgan chodzi za mną jak pies i charekteryzuje go spryt, ciekawość świata i ciągła chęć zabawy.
      Buziaki.🥰😘

      Usuń
  7. Twój przegląd styczniowych polecajek jest naprawdę przyjemny i żywy – od książek, przez filmy, aż po seriale, wszystko ułożone w taki sposób, że czuje się, że ktoś tu rzeczywiście korzysta z tego, co opisuje, a nie tylko spisuje listę. Podoba mi się Twoja umiejętność łączenia klasyki, jak Proust czy „Wichrowe Wzgórza”, z bardziej współczesnymi tytułami – Bridget Jones, musical „Wicked” czy „Wicked Little Letters” – pokazuje to szerokie spektrum zainteresowań i dystans do świata kultury.

    Bardzo naturalnie wplecione są też osobiste komentarze: np. że film oglądałaś z córką, że czekasz na premierę filmu „Wichrowe Wzgórza” – to dodaje tekstowi ciepła i autentyczności. Lubię też, że w tle przewija się obserwacja rzeczywistości – krytyka manipulacji, władzy, wpływu mediów – bez moralizowania, po prostu jako kontekst, który czyni wybory kulturalne bardziej znaczącymi.

    Najbardziej podoba mi się jednak w tym tekście poczucie rytmu i codzienności – chłodny styczeń, zimno, śnieg, domowe ognisko, kocyk i herbatka, a do tego kultura jako sposób, by przetrwać te dni i odnaleźć coś pięknego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Literatura i kino rzeczywiście pozwalają mi przetrwać niekorzystną aurę. Lubię opowiadać o tym, co mnie urzekło, a co udało mi się doświadczyć i przeżyć w ostatnim czasie. - Takie są właśnie moje zainteresowania.
      Myślę, że większe rozeznanie w dziedzinie literatury i sztuki sprawia, iż nasze codzienne życie, spotkania oraz rozmowy z innymi ludźmi stają się bardziej interesujące.
      Lubię robić sobie notatki podczas czytania lub oglądania filmów, aby móc sobie szybko przypomnieć, co myślałam i czułam podczas lektury, czy seansu, a także szybko odświeżyć sobie treść i przypomnieć sobie:
      Co mnie zastanowiło? Z czym się zgadzam, bądź nie?
      Dziękuje za komentarz.🤗

      Usuń
  8. Ooooo.... nie wiedziałam że będzie nowa ekranizacją. Ja okropnie lubie te z Juliete Binoche i Fiennsem. Jest doskonała i klimatyczna. Najbardziej jednak lubię sama powieść. Zawsze miałam ciarki na plecach, gdy ją czytałam. Jeśli chodzi o ekranizacje powieści Agathy to naprawdę mnie ona zadziwiła. Podobała mi się, choć czegoś mi tam brakowało... sama nie wiem czego. Noce i dnie uwielbiam bezgranicznie i nie wyobrażam sobie innej ekranizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i premiera przypada na Walentynki! Oczywiście jeśli ktoś zna książkę ma również swoje wyobrażenia odnośnie głównych bohaterów. W książce wyraźnie jest napisane, że Catherine miała ciemne loki, a Margot Robie przecież jest posiadaczką jasnych włosów. Heatcliffe opisany jest jako śniady, ciemnowłosy Cygan, w najnowszej wersji wygląda jak bożyszcze młodzieży. Oczywiście " Wichrowe wzgórza" to nie tylko burzliwa miłość Heatcliffa i Cathy. Posiada również kontekst historyczny i społeczny. Jaki będzie efekt końcowy? No bardzo jestem ciekawa! Na pewno będę o tym pisać. ☺️😉
      Mimo naszych obiekcji nowe wersje popularnych powieści będą powstawać.🤷‍♀️🤷 Myślę, że ciekawie jest je porównywać.
      Serdecznie pozdrawiam 🤗🫶

      Usuń
  9. Z Twoich polecajek mam zamiar obejrzeć dwa filmy- " Wredne liściki" i " Siedem zegarów Agaty"
    Dziękuję za życzenia dla babci.
    Moja wnuczka przywiozła dwa pęki miniaturowych goździków- jeden dla babci, drugi dla dziadka i Ptasie mleczko, które właściwie sama zjadła. Można to uważać za rodzaj anegdoty. Jednak prezenty nie mają dla mnie aż takiego znaczenia. Liczy się pamięć i obecność.
    Gałgan przepiękny . Jaka to rasa?
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wnuczkom podobno wybacza się więcej. 😉😊 Więcej jest cierpliwości i te stosunki: babcia, dziadek, wnuk, wnuczka uczą nas wszystkich bardzo dużo.
      Gałgan jest mieszańcem, nie ma żadnego rodowodu, chociaż to umaszczenie ma podobne do kota rosyjskiego niebieskiego lub korata. Z tym, że spod tego popielatego koloru prześwitują ciapki i prążki jak u pantery. Szwagierka zobaczyła ogłoszenie na FB, że ktoś ma do oddania kocięta i tak się zaczęlo. Wszystko ukartowane za moimi plecami. 🫣

      Usuń
  10. U nas też zimno i śnieżnie ale wszystko przejezdne i śnieżycy nie ma więc można powiedzieć że warunki pogodowe dobre 😁 świetne polecajki. Tytułów czytanych niestety nie znam. Filmów też nie obejrzałam żadnych ale bardzo ciekawi mnie nowa część Bridget Jones jestem fanką wszystkich filmów tej serii 😁 a seriale oglądam bardzo bardzo rzadko. Śliczne zdjęcie kot po prostu niesamowity ❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że zupełnie inaczej odbieramy zimę będąc dzieckiem, kiedy śnieg jest zapowiedzią świetnej zabawy, a inaczej kiedy trzeba go odśnieżać. 😁😆
      Bridget Jones to moje wspomnienie z przeszłości. Podoba mi się, że mogę dojrzewać z główną bohaterką, dzięki temu jest mi jeszcze bliższa. 😉😊
      Udanego tygodnia.🤗🫶

      Usuń
  11. U nas w niektórych częściach Polski nawet odwołano lekcje w szkołach. Hmm... gdyby mnie to spotkało, to pewnie wykorzystałabym wolne do czytania książek. "Wichrowe wzgórza" w wersji książkowej uwielbiam. Widziałam kiedyś jakiś film o "Emmie", ale nie mam pojęcia czy to ten wskazany przez Ciebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powieści Jane Austin i być może: "Drakula" lub "Frankenstein"zaplanowałam sobie na jesień bieżącego roku. Myślę, że to najlepsza pora na tego typu literaturę. 😉😊
      "Wichrowe wzgórza" to jedna z moich ulubionych powieści.
      Udanego tygodnia.🤗🫶

      Usuń
  12. „Wicked - Na dobre” umknęło mi w kinie i czekam, czy i kiedy będzie na jakiś serwisach streamingowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się zdarzy przegapić jakiś ważny film.
      Ale ostatnio zaczęłam zapisywać premiery w kalendarzu w telefonie
      Takie przypominajki to dobra rzecz! Udanego nowego tygodnia.🤗🫶

      Usuń
  13. U nas wczoraj miasto zamieniło się w lodowisko, a dziś powrócił śnieg. No zima daje w kość w tym roku. Co do książek, a konkretnie tej jednej " W poszukiwaniu straconego czasu" - jakoś zaczęłam to czytać pod koniec szkoły średniej i nie dałam rady - odpuściłam mówiąc w myśli jaki to był czas stracony( dotarłam do opisu sceny stołu i załuję, że przerwałam bo już za chwilę nasz bohater sięgnąłby po tę nieszczęsną magdalenkę i być może wtedy inaczej spojrzałabym na ta powieść. No cóż... co do filmów bardzo ciepło odebrałam nową Bridget Jones - taką dojrzalsza, na innym etapie życia. Bardzo mi się ten film podobał. Co Do Wicked 2 - byłam zawiedziona i się troszkę na tej części wymęczyłam. Jedynka mi się podobała a dwójka- no niestety już nie.
    Cieplutko cię pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima, to zima. 🫣 Czasem daje nam wszystkim w kość. Ale taki mamy klimat, jak mawiają politycy.😉 Dobre wiadomości są takie, że już 2/3 za nami. 💪Czyli jeszcze luty, który jest krótki i zaraz marzec! A wiosna, to już nowa energia i możliwości. 💚 Dobrze jest dobrze zaplanować ten czas, wówczas nie jest: ani przykry, ani nijaki.
      Myślę, że muszę się z Tobą zgodzić: i co do lektury i filmów.
      " W poszukiwaniu straconego czasu" zmęczyłam, bo posiłkowałam się audiobookiem. Jeśli byłaby to książka klasyczna, zapewne rzuciłabym nią w kąt jak najdalej, próbując pobić swój rekord rzutu w dal.😆😁
      Nowa" Bridget" podobała mi się, ale po pierwsze; mam do tej serii sentyment, a po drugie; to rzeczywiście główna bohaterka musiała dojrzeć, mimo tego, że cały czas jest mistrzynią wpadek, więc nie grozi jej raczej molizatorski ton.
      "Wicked 2" również mnie zaskoczył i postanowiłam kiedyś sięgnąć po "Czarnoksiężnika z Krainy Oz", bo jeszcze w sumie nie miałam okazji, a mogłabym tę powieść przeczytać szukając śladów Lymana Franka Bauma w swojej okolicy.
      Dziękuję Karolinko, że podzieliłaś się swoimi wrażeniami. Serdecznie Was pozdrawiam. 🤗 🫶

      Usuń
  14. "Wuthering Heights" uwielbiam, też jestem ciekawa nowej interpretacji filmowej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta historia się nie starzeje i nie traci na wartości. Wiem, że podoba się nawet młodzieży.
      Serdecznie pozdraeism.🤗🫶

      Usuń
  15. Ciekawe polecajki :) słodki kociak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę łobuzowaty. Wabi się Gałgan. ☺️😉

      Usuń
  16. Kiedyś dawno temu podjęłam próbę przeczytania Wichrowych Wzgórz, ale nawet nie dotarłam do połowy i prawdopodobnie byłam wtedy jeszcze za młoda i teraz chciałabym ponownie wrócić do tej książki, tym bardziej, że inne siostry Bronte zawsze czytam z wielką przyjemnością. A dopóki książki nie przeczytam, dopóty nie obejrzę filmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja jestem kinomaniaczką i oglądam ekranizacje, ale zawsze książka okazuje się lepsza. 🤷‍♀️

      Usuń
  17. Oczekuję tych netflixowych Nocy i dni bo książkę czytałam ze 3 razy i bardzo mi się podobała! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Lektura książki porywa i szybko przywiązujemy się do bohaterów.

      Usuń