poniedziałek, 9 września 2013

Gość w ogrodzie

A co to takiego?





Przepraszam bardzo za jakość zdjęć, ale gość bardzo się spieszył. :D

Jak się okazuje przemiły gość w moim ogrodzie to koliber czarnobrody, a dokładnie samiczka. U kolibrów dymorfizm płciowy jest dość wyraźny. Główka samiczki nie jest czarna, jak to bywa u samców, za to w ogonku można zobaczyć białe piórka, których nie posiada samiec. Większość piór rozszczepia światło, dlatego zwierzątko barwnie się mieni. Ptaszek porusza się niezwykle szybko (nawet do 120km/h), wydzielając przy tym charakterystyczne bzyczenie. Z tego też powodu posiada bardzo szybki metabolizm. Zamieszkuje zachodnie, półpustynne tereny Ameryki Północnej i Meksyk.  Głównym składnikiem posiłków jest nektar wysysany długim językiem z kwiatów. Zachowują się przy tym jak pszczoły, gdyż podobnie jak one zapylają kwiaty - zjawisko to nazywamy ornitogamią.

29 komentarzy:

  1. Wspaniały gość!!!! Taki gość przeważnie się spieszy!
    Będziesz miała dobry dzień:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wpadnie. Upalny dzień się zapowiada Stokrotko. ;)

      Usuń
    2. Tak mi się wydawało, że to koliberek był ale nie byłam pewna. Bo przecież on taki malutki - taki jak kielichy tych kwiatków.
      Gratuluję gościa!!!
      Pozdrawiam serdecznie. :-)

      Usuń
  2. Właśnie... Ja też myślę, że to koliber. Chociaż te, które miałem okazję widzieć były takie bardziej błyszczące. Ten trochę "matowy"...ale może są różne gatunki kolibra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to wina jakości zdjęcia. Trudno uchwycić w takim tempie. :D

      Usuń
  3. Ja też od razu pomyślałam o koliberku. Bardzo sympatyczny gość, choć taki pędziwiatr:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ptak podobny do kolibra, bo do kwiatka leci. Udało Ci się uchwycić kawałek pięknej chwili. Bardzo lubię fotografie tego typu i nic nie szkodzi, że nie najlepszej jakości, bo jakość jest w treści. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa. Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Witaj :)
    A ja kiedyś wyczytałam, że kolibry występują jedynie w Południowej, Środkowej Ameryce.
    Obecnie kolibry nie występują w Europie, jednak niekiedy fruczak gołąbek, czyli ćma żyjąca również w Polsce, bywa z nimi mylona.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, tam też je widywałam, jednak gościnnie w miesiącach letnich pojawiają się także, gdzie indziej. Chwała Bogu, że jest wikipedia. Pozdrawiam. :)

      Usuń
  6. Czyli uważasz, że występują w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawiają się w mojej okolicy. A na terenie dzisiejszej Europy i Polski kiedyś występowały.
      Dawno, dawno temu. Warto o tym poczytać. :)

      Usuń
  7. koliber w pięści Cassiusa Claya - pamiętam ten wiersz Preverta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Upłynęło wiele czasu i nie wiem, czy chciałabym wyrażać się wierszem.

      Usuń
  8. wow, napisałaś o ptakach, a ja ostatnio mialem przyejmność trochę poczytać na ich temat. i tak np. dowiedziałem się o monogamii bociana czarnego, a i o puchaczu wiem więcej niż kiedyś, bo teraz znam jego maksymalną prędkość, to ponoć 160km/h!

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najszybszym ptakiem na świecie jest sokół wędrowny. Z tego, co udało mi się znaleźć, w locie nurkowym osiąga prędkość do 400 km/h. :>

      Usuń
  9. Wspaniały gość nie każdy ma tyle szczęścia uchwycić takie chwile pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Różo. Bardzo się cieszę z tych odwiedzin. :)

      Usuń
  10. Skąd się wziął koliber w naszym klimacie?! Cuda sie zdarzają!
    ukłony

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam Cię bardzo serdecznie!
    Przychodzę do Ciebie od Róży.
    Podziwiam Twój bardzo piękny blog i fantastyczne zdjęcia.
    Ja również miałam w swoim ogrodzie niecodziennych gości. W pierwszej chwili sądziłam, że jest to koliberek...
    Jestem bliższa stwierdzeniu, że jest to Fruczak gołąbek. Dlaczego tak sądzę? byłam w Muzeum motyli w Bochni i tam widziałam te okazy...Fruczaki w ogrodach pojawiają się wczesnym rankiem lub popołudniem. Wiem to od specjalisty, właściciela Muzeum.
    Wybacz mi to co napisałam, ale takie jest moje zdanie.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno jest koliber, bo ja mieszkam na terenie, gdzie kolibry występują - tj. Ameryka Północna. W przyszłym roku też pewnie przylecą. Pozdrawiam. ;)

      Usuń