wtorek, 3 września 2013

Lowden State Park

Park nazwano na cześć gubernatora tych ziem Frank'a Orren'a Lowden'a, ale jego główną atrakcją i wizytówką jest monumentalne dzieło Lorado Taft'a - The Eternal Indian, albo Black Hawk Statue.
Czarny Jastrząb (Black Hawk) miał być pierwowzorem i modelem dla słynnego artysty rzeźbiarza. 
Pierwsza studium powstało w 1908r., ale  rzeźba nie była tak imponująca, dopiero w 1911r. "urosła" do obecnych rozmiarów.



Czarny Jastrząb już jako piętnastolatek został "dzielnym". Mianem tym nazywano wojowników, którzy pokonali, bądź zranili wroga i którzy w szczególny sposób wykazali się w walce. W młodym wieku nasz bohater został też wodzem. I nic nie zakłuciłoby tego wspaniałego życiorysu lokalnego lidera  i  spokoju jego ludzi, gdyby przypadkowo nie stali się częścią historii nowo powstającego państwa. Na swoje nieszczęście wódz Czarny Jastrząb w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych stanął po stronie Brytyjczyków, a oni zostali pokonani. Nie zgodził się również na pakt jaki Keok (inny wódz Sauków i Lisów) popierający Amerykanów podpisał, oddając tym samym w ich posiadanie ziemie na wschód od Missisipi (ok. 6 mln. hektarów). Wszystko to oraz chęć mimo wszystko egzystowania niejako obok najeźdźców było zarzewiem lokalnych konfliktów, a Black Hawk stał się postrachem nowych osadników.


Indianin był dumny i  wierny tradycjom przodków, nigdy nie przeszedł na chrześcijaństwo, nie pozwalał swoim ludziom na spożywanie alkoholu i mimo iż zwyczaj dopuszczał by
 najdzielniejsi wojownicy  posiadali wiele żon, Black Hawk aż do śmierci pozostał ze swoją  Asshewaqua
 ( imię w języku Sauków znaczy - " Śpiewający Ptak").




Zwykłe - niezwykłe leśne ścieżki.



Widok na Rock River dopływ Missisipi. Niedaleko te dwie rzeki się spotkają.





Mamy wielkie rzeki, to
 mamy też  małe strumienie i źródła.


A tutaj ciekawostka - Eagle's Nest Art Colony - miejsce spotkań studentów Chicago Art Institute, University of Chicago oraz artystycznej bohemy. To tutaj powstała rzeźba przedstawionego
wyżej Indianina.



A poniżej kilka zdjęć z miasteczka Oregon w stanie Illinois. Tipi to inicjatywa tutejszych władz,
 mają przyciągnąć turystów .


I jakże charakterystyczna wiejska szkoła z dzwonem.


To miejsce to istny raj dla wędkarzy.







14 komentarzy:

  1. Aż chciałoby się tam pochodzić, obwąchać, posmakować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie radzę. Dzisiaj mam zakwasy. ;)

      Usuń
  2. Pomnik wodza Czarnego Jastrzębia rzeczywiście imponujący! Dobrze, że choć w taki sposób Amerykanie oddają hołd rdzennym mieszkańcom walczącym o swoje prawa. Bardzo ciekawy jest ten ostatni posążek-czyżby człowiek-ryba? Pozdrawiam ze słonecznej Wielkopolski:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wygląda. Rzeźbę można spotkać na deptaku rzeki Rock River. Jej twórca jest również autorem słów: "From The Waters Comes My Bounty" - (Z wód pochodzi moja szczodrość). Ray Kobald tematy dla swoich prac czerpie z kultury Indian Ameryki z ich folkloru i tradycji. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Czarny Jastrząb robi wrażenie... I w życiorysie i jako pomnik :) Monogamiczny i bezkompromisowy - co chyba rzadkie wśród Indian, bo oni zawsze starali się ugrać coś dla siebie przy okazji wszystkich konfliktów.

    Mimo wszystko żal serce ściska, bo oni zawsze mieli przechlapane...niezależnie od tego, o co toczyła się akurat wojna.

    Chciałbym zamieszkać właśnie w takiej chatce pośród zieleni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ugrać coś dla siebie? Oni byli u siebie...

      Usuń
    2. Wiem. Ale wraz z napływem coraz większej liczby osadników Indianie byli coraz bardziej spychani na margines. Czuli się zagrożeni.

      Dlatego wspomniałem o "ugrywaniu dla siebie"...

      Usuń
    3. Ja bardzo szanuję Amerykanów i idee jakie leżały u podstaw ich państwowości, ale jest wiele kart w historii, z których nie powinni być dumni.
      Mówię/piszę jak jest, nic nie upiększam.

      Usuń
    4. Wierzę Ci :)

      Ja piszę tak samo i jak najbardziej podzielam Twój stosunek do Amerykanów.

      Usuń
    5. Gdyby ludzie potrafili rozmawiać, świat byłby całkiem przyjemnym miejscem do zamieszkania.

      Usuń
  4. Piękna wycieczka serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do żon - zgadzam się, ale z tą prohibicją - to przegiął :)

    OdpowiedzUsuń