niedziela, 22 lipca 2012

Ahoj tam na lądzie!


Dzisiaj troszkę nietypowa wycieczka. Będziemy oglądać Chicago z kołyszącej się wraz z rytmem fal łajby.



Ten najwyższy z rogami to The Willis Tower (dawna nazwa The Sears Tower ) - trzeci co do wielkości budynek na świecie.



Widok na Navy Pier od strony jeziora Michigan.
 Nazwa jeziora pochodzi od  indiańskiego  słowa plemienia
Chippewa - "meicigama," które oznacza wielką wodę, wielkie jezioro.
W końcu Michigan to jedno z pięciu Wielkich Jezior Północoamerykańskich.


 



Chicago Harbor Lighthouse



Jeden z bardziej rozpoznawalnych drapaczy chmur - John Hancock.
 Poniżej zdjęcia Down Town Chicago.







Z lewej strony zarysy Field Museum, Shedd Aquarium i stadionu sportowego Soldier Field.


Ale wszystko co dobre szybko się kończy, a więc koniec wywczasu.  Do miłego!






31 komentarzy:

  1. Budzisz wspomnienia, wiesz o tym? :) Dziękuję Ci... A swoją drogą, ciągle myślę, czemu go przemianowali?

    Dla mnie to SEARS TOWER jest i basta! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 16 lipca 2009r. budynek przejęła firma brokerska Willis Group Holdings, która jest główym jego najemcą. W tym czasie zmieniono nazwę, gdyż warunki umowy przewidują, że firma, która bierze budynek w leasing ma prawo do zmiany jego nazwy. Obecna ma obowiązywać do 2024r.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Witaj
    Byle tego kołysania nie za wiele, bo nie przepadam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było zbyt wiele. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. no i sobie troche z toba popodrozowalam ;-) fajnie bylo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, zważywszy, że kiedyś wspominałaś, że chciałabyś zobaczyć takie miejskie klimaty. ;)

      Usuń
    2. Chyba sobie założe specjalny kajecik. :)

      Usuń
  4. po podróżowałam i dziękuje Ci bardzo Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. bellatrix200926 lipca 2012 14:28

    Dziś wizyta nietypowa, za co bardzo przepraszam. - Zapraszam na chwilę - ważna informacja na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepraszaj za wizytę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chicago jest na mojej długiej liście miejsc, które chciałbym zwiedzić. Mam nadzieję, że na wszystko życia mi wystarczy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Króliki czują się tu znakomicie. :)

      Usuń
  8. przynajmnie w pigułce mi pokzałas , pewnie nigdy nie polecę , miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu wykluczasz taką możliwość?

      Usuń
  9. Te potężne wieżowce i takie ich skupisko działa na mnie przytłaczająco ,wolę dziką przyrodę ,na przykład wielki kanion,wodospady ,góry ,generalnie naturę .Wyobrażam sobie co się dzieje w takim potężnym mieście w takie upalne letnie dni ,pewnie i wilgotność powietrza jest duża ,współczuję mieszkańcom .
    Pozdrawiam z mojej spokojnej ,ale tez upalnej prowincji:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam zapytać, czemu już nie Sears, ale widzę, że nie byłam pierwszą ciekawską.
    Wspaniała wycieczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś miała możliwość dowiedzieć się czegoś więcej o jakiejś krainie, to co mogłoby Cię zainteresować?

      Usuń
    2. Muszę poczynić jakieś kroki, bo coś mi się blogowanie (nie samo pisanie) zaczyna nudzić.

      Usuń
    3. Ja aktualnie piszę bardziej z nudów niż z tego, że mam coś do napisania.

      Usuń
    4. Ja skrobnę coś może za tydzień. :D

      Usuń
  11. MANTIS, kurcze! Przepraszam Cię najmocniej :((( Nie zauważyłem, że w tym moim komentarzu nie ma "NIE"... Miało być: "NIE LUBIĘ wprowadzać kogoś w błąd". Bardzo Cię przepraszam! Nie zauważyłem tego po prostu... Wybacz.

    I co to za gadanie nagle, że nie można nic wartościowego u mnie zastać????? I co to za gadanina o zablokowaniu odpowiedzi, co? Masz mnie za jakiegoś trolla?

    Przepraszam Cię najmocniej za ten błąd!

    Nie odchodź proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawa jest następująca: mój czas jest dla mnie bezcenny, kiedyś było może inaczej, ale w chwili obecnej nie mam zamiaru trwonić go na pierdoły. Będziesz starszy, będziesz miał rodzinę, pracę, dom - być może mnie zrozumiesz. Jeżeli zaś chodzi o twojego bloga. Nie powiem, zdarzały się ciekawe teksty i u ciebie, zwłaszcza dotyczące historii, bądź kultury Celtów i w tym kierunku powinieneś według mnie zdążać, ale ostatnio niestety przeszedłeś sam siebie. PoZDRawiam. :(

      Usuń
    2. Ale co ja takiego zrobiłem, powiedz proszę... Nie rozumiem Cię teraz. Przecież lubiłaś do mnie przychodzić. Co się stało, że nagle zmieniłaś zdanie?

      Usuń
    3. Jak zauważę u ciebie coś ciekawego to skomentuję. Może. :)

      Usuń
    4. Nie mam jeszcze rodziny Moja Droga, ale w tym względzie Cię rozumiem. Jednak czy nie prościej byłoby po prostu powiedzieć: "Słuchaj, mam zatrzęsienie obowiązków poza netem teraz, więc może mnie nie być u Ciebie jakiś czas" ? Nie prościej byłoby tak powiedzieć, niż się nagle obrażać nie wiadomo o co?

      Twierdzisz, że Twój czas jest bezcenny i nie możesz go marnować na "pierdoły". Jednak mimo to prowadzisz dwa blogi równocześnie i odwiedzasz całą rzeszę innych - czyli nie brakuje Ci tego czasu tak bardzo jak twierdzisz. Znudziło Ci się u mnie już? Jeśli tak, powiedz wprost a nie udawaj urażonej.

      Taka mądra i dojrzała kobieta powinna dobrze wiedzieć, że nie warto się obrażać o "pierdoły". Przeprosiłem Cię i u siebie, i tutaj. Swój felerny komentarz poprawiłem. Jeśli nie o to chodzi, to o co?

      Będziesz chciała, odwiedź mnie jeszcze kiedyś. Nie - Twój wybór. Nikogo nie zmuszam do bywania u siebie. Trzymaj się...

      Usuń
    5. Wbrew pozorom znam się na żartach i nie jestem obrażalska. W wolnej chwili cię odwiedzę, ok?

      Usuń
    6. Naprawdę? Cieszy mnie to bardzo... :) Czy Polanka znowu będzie mieć miejsce na Twojej liście? :) Mam nadzieję, że tak.

      Odkąd zacząłem blogować 5 lat temu, ani jedno moje słowo nie było kłamstwem. Nigdy nikogo w błąd nie wprowadziłem i nie zamierzam tego robić. Nie jestem taki. Pamiętaj o tym, proszę.

      Z mojej strony uważam wszystko za wyjaśnione i proponuje podać sobie ręce. Życie jest za krótkie na takie utarczki.

      A następnym razem, nie gniewaj się za niezamierzone błędy. Będziesz miała jakieś wątpliwości, po prostu pytaj, a odpowiem Ci.

      Pozdrawiam :)

      Usuń