Wakacje zleciały jak z bicza strzelił. Z jednej strony szkoda, z drugiej ulga, którą tylko rodzice rozumieją. 😉😄
Już nie denerwuję się tak jak w zeszłym roku, bo szkoła, autobus i zasady pozostają te same. Pierwszoklasistka też zdaje sobie sprawę co ją czeka.
Obchodziliście Dzień Kota? Strasznie nie chciałam nowego domownika, ale Gałgan wkupił się w łaski nas wszystkich. Zachowuje się jak nastolatek, czyli jest na etapie "nie przesadzaj z pieszczotami, jedzenie i dobra zabawa najważniejsza!"😅 We wrześniu skończy rok.
Miejsce do zabawy dla dzieci
I piękne kompozycje kwiatowe
Pierwsze kolory jesieni
A dziś taki widok
Witaj szkoło!





















Patrząc na zdjęcia kotka oraz Twojej córki z kotkiem, bardzo przypominają mi się zdjęcia, jakie otrzymuję od mojej znajomej, która ma 2 koty, a jej ‘munchkins’ na dodatek ogromnego psa. Ze zdjęć widać, że mają z tymi zwierzakami ogromny ubaw—a psa to podziwiam, że jeszcze nigdy w jakiś agresywniejszy sposób nie zaprotestował przeciwko pewnym aspektom okazywania przez dzieciaki ich ‘miłości’ ku niemu!
OdpowiedzUsuńNiektórzy mówią, że dom bez kota to nie jest prawdziwy dom. Jestem skłonny zgodzić się z tym—i również dodać, że bez psa również.
Bardzo chciałbym mieć jakieś zwierzątko, ale zdaję sobie sprawę, że w razie wyjazdów byłby ogromny problem, bo nie znam nikogo, kto byłby gotowy go ‘przygarnąć’ na ten czas.
Spróbuj ze zwierzakiem, który lubi aktywnie spędzać czas jak Ty. Czasem istniej możliwość zabrania się ze swoim pupilem.
UsuńOj, to wcześnie ta szkoła, wakacje stanowczo za krótkie...
OdpowiedzUsuńKot budzi respekt, ma w sobie cos hipnotyzującego!
Arboreta i podobne miejsca lubię bardzo, zawsze cos ciekawego do obejrzenia:-)
Wcześniej zaczynają i wcześniej kończą.
UsuńJestem zaskoczona, jak nasz kot pilnuje domu. Jest bardzo łowny! 😉😊
U nas szkoła ruszy za 2 tygodnie. I też ma pierwszoklasistkę, więc sama przezywam ten. nowy okres w naszym rodzinyym życiu.
OdpowiedzUsuńWierzę. Pierwsza klasa to już nie przedszkole. Na pewno wszystko będzie dobrze. 👍
UsuńGałgan skradł całe show! Wyobrażasz sobie teraz dom bez niego?
OdpowiedzUsuńRzeźby z arboretum podsunęły mi pomysł na notkę 😉
Udanego startu w nowy rok szkolny dla Was!
Nie wyobrażam sobie! Kto tylko przychodzi do domu, to szuka Gałgana. 😉😊
UsuńBardzo fajnie. Niech rodzą się pomysły. Serdeczności i dla Was.
Oj tak, rodzice doskonale rozumieją tę mieszankę nostalgii i ulgi po wakacjach! 😄 Super, że powrót do szkolnej rutyny jest już mniej stresujący — pierwszoklasistka na pewno świetnie sobie poradzi. A Gałgan brzmi jak cudowny, typowo koci nastolatek: na własnych zasadach, ale oczywiście z pełnym dostępem do miski i rozrywki!
OdpowiedzUsuńCzasem sama się sobie dziwię, jak ja to całe towarzystwo ogarniam. 😂
UsuńCzas pędzi jak szalony! Pamiętam Twój wpis kiedy zaczynały się wakacje. Pisałaś, że najdłuższe, a tu już podjechał szkolny bus... niesamowite!
OdpowiedzUsuńArboretum,cto oczywiście miejscexdla mnie niezwykle urokliwe. Piękne rośliny, rzeźby i wszystko tworzy niezwykle przyjazne i ciekawe miejsce dla całej rodziny. Można spędzić miło czas:)
Gałgan jest jedyny i niepowtarzalny. Widać, że ma charakter, a przy tym jest niezwykle sympatyczny:)
Super fotki!!!
Pozdrawiam serdecznie 😘🌻
Witaj Mamimku kochany! 🤗
UsuńCzemu ten czas tak pędzi jak szalony, to nie wiem. 🤔 Może ktoś mi odpowie? Może ktoś wie? Niedawno sami byliśmy mali i zaczynaliśmy swą przygodę ze szkołą. Teraz dzieci. Za chwile wnuki.
Prócz amerykańskiej szkoły, córcia zaczyna szkołę polską, sobotnią.
Mam nadzieję, że dam radę, choć mam wrażenie, że łatwo nie będzie. 🫣
Zawsze szybko mijają. :) Ja się musze do jakiejś roboty zabrać - niestety. Ale może trafie w jakieś dobre miejsce...
OdpowiedzUsuńDzien kota? Nie mam pojecia kiedy to jest. Bardzo lubię koty, ale mój pies ich nie toleruje. Probowalismy go zaprzyjaznic kiedys, ale permanentnie odmawia.
Dobre pytanie. Myślałam, że jest jeden Dzień Kota, ale okazuje się, że nie. W krajach anglosaskich obchodzony jest 8 sierpnia, ale w różnych innych państwach, np.: w Polsce lub we Włoszech - 17 lutego, a w Japonii - 22 lutego. A czy ty obchodzisz dzień swojego pupila?
UsuńMiło jest wiedzieć, że ktoś czeka na ciebie domu.
Jak można nie polubić takiego słodziaka?
OdpowiedzUsuńNo nie sposób! Sama słodycz.🫠
UsuńA więc u Was rok szkolny zaczyna się szybciej! Jej, i pomyśleć, że kiedyś w podstawówce wakacje wydawały mi się takie długie... Nie mam pojęcia jakim cudem tak myślałam:D
OdpowiedzUsuńGałganek jest cudny i wcale się nie dziwię, że skradł Wasze serca ;))
Piękne zdjęcia! Bardzo lubię takie miejsca, gdzie na świeżym powietrzu można podziwiać takie połączenie roślin ze sztuką. Przyjemnego weekendu! ;)
Gałgan to złodziej serc. Trzeba uważać.☺️😊
UsuńU nas wakacje nie trwają krócej. Zaczęły się 20 maja i skończyly 13 sierpnia, czyli prawie 3 miesiące!
Maluchom zawsze wszystko się dłuży. 😉☺️
To zupełnie zmienia postać rzeczy, nie wiedziałam o tym :D
UsuńKońcówka wakacji zawsze ma w sobie coś dziwnego — niby jeszcze lato trwa, a człowiek już powoli przestawia się na jesienny rytm. Lubię właśnie ten moment przejścia, kiedy można jeszcze korzystać z ciepłych dni, ale jednocześnie pojawia się myśl, że kolejny etap jest tuż za rogiem. Czas zdecydowanie za szybko ucieka.
OdpowiedzUsuńO tak! Czas jest bezwzględny i względny jednocześnie, niedościgniony, nieodwracalny...
UsuńA pełnia lata to apogeum: zbieranie plonów, czas wytężonej pracy i świętowania.
Ale pięknie wykorzystany ostatni wakacyjny czas! 😊 Basen, arboretum, kwiaty, rzeźby i jeszcze trochę zabawy — nic dziwnego, że lato zleciało tak szybko. 😄 A teraz czas na nową przygodę pierwszoklasistki! 🎒❤️ Powodzenia! 🍀
OdpowiedzUsuńZleciało, ale jesień też piękna. ☺️
UsuńWakacje mijają bardzo szybko, powiedziałabym nawet że zbyt szybko ;))) Kończy się beztroski okres, a zaczynają się obowiązki. Ale dzieci szybko się przyzwyczajają, bo w gronie rówieśników intensywnie i ciekawie płynie czas. Przed pierwszoklasistką czas zawiązywania nowych przyjaźni, trzymam kciuki za szybką adaptację w szkole :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Pierwsze dni to tak jak piszesz, zawiązywanie się nowych przyjaźni i wchodzenie w nowe obowiązki i rutynę. Na szczęście pierwszoklasistka wracała ze szkoły uśmiechnięta i zadowolona.
UsuńMogę?
OdpowiedzUsuńW pierwszej klasie zakochałem się w Eli D. Co dzień rzucałem w Jej blond kok groszkami miętowymi(2 zł paczuszka!). Na szczęście poszła na skargę do wychowawczyni- i to nas zbliżyło na całe 3 lata! Grała mi mi na pianinie jakieś"do Elizy", a ja biłem się o Nią w szatni workiem z kapciami..., poczuliśmy miętę...
Niestety, Jej ojciec - pilot, pułkownik...- wyprowadzili się...na inne lotnisko.
Ukoiłem swój ból u swojej "starej" miłości Efce B. , jeszcze z przedszkola, ale udając twardziela okazywałem więcej sympatii Basi B. Co za gra pozorów. Wszystko zmieniło się, gdy nauczycielką od przyrody(biologii?)została Pani M. Panienka. W siódmej? Posądziła mnie o nieprzyzwoitą odzywkę ku Niej - "kup se trąbkę do ....., którą to wypowiedział mój kolega. Na pierwszej zapoznawczej lekcji. Ja przeprosiłem(znałem już życie "charakterne") przy całej klasie, pocałowałem w dłoń.
Rany koguta!!! Co to się zadziało!!!. Ona przy całej klasie pocałowała mnie w czoło! Pamiętam, jak dziś, był to pocałunek nad miarę namiętny..., dalej ...., eh, szok, a ta cała reakcja dziewczyn po lekcji! Najciekawsze te, które mnie nie lubiły(matula robiła mi kanapki ze smalcem i cebulą, opakowawszy je w szary papier-jadłem w szatni).
To była piękna, młoda Kobieta(dorosła) i tak mnie ...
Minęło parę lat, idę i patrzę:; idzie Ona pod pachę z mężem(takim grubasem-może od w-f?, albo muzyki). Rany, ugięły się nogi ...pode mną. Dzień Dobry! Pani Piękna!! Mijam, słyszę(!)mówi do męża, Ona::; " ...to moja miłość z podstawówki, zdawał u mnie zawsze na "5 +"... . Z biologii...Z wycieczki do Zakopca- obrona godności kobiecej.. Z ... . Cały platonizm...(?). Tak misie...
ayah
p.s. pamiętam nazwisko Pięknej Pani (i Jej buzię z krótko obciętymi włosami..., imienia Nie...,),dziwne/?
Podstawówka.
OdpowiedzUsuńNajbardziej wyrozumiała dla mnie była Efka(córka lekarza wojskowego-major wtedy). Chciałem dowodu Jej miłości ku mnie. Pamiętam, jak na długiej przerwie, na ławce wedle boiska, wziąłem dżdżownicę(było po dżdżu)i przytknąłem ją do ust(swoich). Ją to w ogóle nie ruszyło! Z uśmiechem dała mi buzi(nikt nie widział!)..., ale Ona miała same piony(z biologii też). Prawdę pisząc, aż do matury mi podpowiadała. Jak któryś chłopak z Nią zrywał, dostawał ciężkie manto...
ayah
A skąd ja mam wiedzieć, czy możesz? 😜
UsuńPierwsze miłości to zazwyczaj wiele myślenia, wyobrażania sobie i gry pozorów. Ale kształtują i to na całe życie!
Nie znam szkół w Stanach, ale tak jest, że wcześniej czy później Twoja Pociecha stanie do rywalizacji. I to w różnych kwestiach...
UsuńZe swojej perspektywy, byłem(a może zostałem?)tzw. DID-em - obecny modny trynd w psychologii.
Ja jestem na etapie przemyśliwań, czy moje oszczędności(haha, żart)wystarczyłyby na posłanie ukochanego kuzynka(5 latek)do szkoły prywatnej. Widzę w nim potencjał, a moje spostrzeżenia(amatorskie)przekonały mnie, że przedszkole znacznie go zahamowało intelektualnie. I wzbogaciło słowotwórczo- potrafi kląć, pewnie wyniósł z domu..., tylko którego?
Podziwiam pewną nację, w której regułą edukacyjną jest posyłanie 4-ro latków do szkoły. Jednej wiary, jednego pochodzenia itd. , i nie traktowane to zjawisko jest, jako coś ..., no interpretacje... Można? Na ogół jest to ćwiczenie pamięci..., ale szczegóły dla zainteresowanych. Także szkoły prywatne(koszta!)ewentualnie formy nauki indywidualnej z możliwością(obowiązkowo)konfrontacji "oko w oko" w realu. Na pierwszym miejscu rywalizacja(nie moda, many, itd.)- wiedza, oczytanie, samodzielne rozumowanie=wcześniej, czy później, BUNT. Nie znam realiów szkół w Stanach..., oby bez narkotyków, przemocy psych-fiz. i różnych plastycznych zajęć ograniczających zestaw kolorów....
ayah
p.s. pewnie, że mogę! ale co i ile? A jakże, te cielęce lata..., ale mnie bycie bykiem nie zachwycało(warunki fizyczne), ale na czerwoną bieliznę(oprócz czarnej z koronkami)reagowałem- może pod koniec 8 klasy(a)?
Tylko dwa kolory, a inne?
UsuńRozumiem Cię doskonale, szczególnie, że mój syn nie cierpiał szkoły od samego jej początku😁
OdpowiedzUsuńAle wyszedł na ludzi! Jest świetnym facetem😊
Dasz radę! Już niedługo następne wakacje😉
U mnie kot odpada, bo Tiger by go zeżarł😁
Jeden i drugi ma charakterek!😅
UsuńGałgan wygląda przeuroczo. Bardzo ładnie prezentują się te "Vivid Creatures" - pierwsza z rzeźb trochę mi się kojarzy z dużą ważką z obrazu J. Mehoffera, pt. "Dziwny ogród".
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :-)
Ogród, w twórczości Mehoffera, oznaczał szczęście rodzinne. Dzięki za odwiedziny. 🤗
UsuńA mnie bardzo żal, że to już końcówka. Zacznie się poranne robienie śniadaniówek i w ogóle.
OdpowiedzUsuńNie ma wyjścia!🤷♀️ To slwymyślanie troche trudne, ale coś jeść trzeba.
UsuńŚwietnie wykorzystaliście ostatnie dni wakacji.
OdpowiedzUsuńGałgan stał się ulubieńcem Twoich dzieci- dostojny i okazały kot!
Bardzo lubię wizyty w arboretum, a to , które prezentujesz na zdjęciach- przeurocze.
To miejsce, do którego wracać wracać. W otoczeniu kwiatów i drzew organizowane są sympozja, koncerty, uroczyste kolacje, a nawet sztuki teatralne (w tym roku "Sen nocy letniej" Szekspira).
UsuńA ja jestem niestety przerażona! Moje pociechy kochane ze względu na dysleksję i nadwrażliwości mają ciężko w szkole. To dla nas zawsze jest trudny czas. Już czuję ogromny kamień w żołądku na samą myśl o szkole...
OdpowiedzUsuńAby pierwsze dni, a później to jakoś będzie. Szkoła i sposób nauczanie też się zmienia.
UsuńNiesamowite miejsce ;) Ja tam jeszcze zatrzymałam się na lipcu 😂
OdpowiedzUsuńDobrze tak umieć zatrzymać czas. 😉
UsuńGałgan to piękny kot! Wspaniała barwa futerka :)
OdpowiedzUsuńCudny jest!
UsuńTak, te wakacje naprawdę minęły jak z bicza strzelił. Pamiętam jak wyjezdzalysmy do Kopenhagi od razu po zakończeniu roku szkolnego a tu już koniec wakacji i trzeba kupować szkolną wyprawkę...
OdpowiedzUsuńOgródek cudny, rzeźby fajowe. Buziaki ♥️
Zawsze lubiłam kupować nowe przybory szkolne! Pozdrawiam serdecznie 🤗
UsuńAle ten czas leci! 😄 Dopiero co zaczynały się wakacje, a tu już „witaj szkoło” 🙈 Gałgan zdecydowanie skradł ten wpis – widać, że doskonale wiedział, jak wkupić się w Wasze łaski 😂❤️ Arboretum przepiękne, szczególnie te kwiatowe kompozycje, chociaż pierwszych oznak jesieni jeszcze nie chcę zauważać! 😉🍂 Niech ten szkolny start będzie dla Was spokojny i bez większych rewolucji. 😊
OdpowiedzUsuńCzas pędzi, leci, ucieka, goni... Już drugi tydzień szkoły. Wszysko jednak przebiega zgodnie z planem i mam nadzieję, że tak pozostanie.
UsuńSerdecznie pozdrawiamy Ciebie Aniu, Norwegię i resztę świata.😉😊
Arboretum o zdecydowanie piękne miejsce - sama bym się tam chętnie wybrała . Czyli Gałgan świętował z WAmi swój pierwszy Dzień Kota- ale uroczo. Kotki są cudowne zatem nie dziwię się ,że ten futrzasty osobnik wkupił się w. Wasze serca. U nas jeszcze trochę do końca wakacji i początku szkoły zostało i dzieci jak widze dookoła starają się z tych dni korzystać.
OdpowiedzUsuńCieplutko z Kubą pozdarwiamy
Witaj, zgadza się. Gałgan wdarł się w nasze serca i pilnuje porządku w domu. Żadna mucha, ani pająk się nie uchowa. I ja pozdrawiam, serdecznie.
UsuńPiękne zdjęcia przyrody. Uwielbiam spacerować w ogrodach dendrologicznych, botanicznych, tematycznych... :)
OdpowiedzUsuńA do lasu? To najlepsza pora, żeby udać się do lasu.
UsuńA u nas w Polsce Dzień Kota jest w lutym. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń