Znacie "Kandyda"? François-Marie Arouet, który ukrył się pod pseudonimem Voltaire w powieści "Kandyd" krytykuje stwierdzenie słynnego filozofa Gottrieda Wilhelma Leibniza, że "żyjemy w najlepszym z możliwych światów". Nie, nie żyjemy. Jest wiele rzeczy, które moglibyśmy poprawić. Dlatego na końcu swej polemiki Voltaire włożył w usta głównego bohatera słowa: "Trzeba uprawiać nasz ogródek."
Moje nowalijki
Widziałam tak poprowadzone truskawki na ttuskawkowej farmie. Zgapiłam i wyścieliłam skrzynię słomą. Ładnie kwitną. Ciekawa jestem, czy w tym roku ładnie obrodzą?
W marcu zasiałam sadzonki pomidorów. Już pora zasadzić je do gruntu.
Takie kwiatki, czekoladki dostałam na
Dzień Matki.🥰
No i powiększyła się lodówkowa galeria.😍
A tutaj z moim osobistym asystentem - Gałganem, odświeżyliśmy stary wianek na drzwi wejściowe.
Niespodziewanie po tygodniu zjawił się nowy dekorator.
Przeważnie udaje mi się temu zapobiec, ale tym razem się spóźniłam. Na wianku powstało gniazdo, a zaraz później pojawił się przychówek. Ptaszek, który siedzi na jajkach to dziwuszka ogrodowa. I chyba to jest bardzo młoda dziwuszka, bo nie dość, że uwiła gniazdo na drzwiach, to jeszcze pozwoliła sobie podrzucić nieswoje jajka. Staram się nie ingerować. Co będzie, to będzie.
Za to w ogrodniczym istne szaleństwo zakupowe i taki oto widok:
"MAMA KACZKA PROSZĘ !NIE PRZESZKADZAĆ!"
Przyznaję, że ja również trochę poszalałam. 🫣
Nie narzekam na nudę, a Wy?













Fajnie. U mnie przekwitają już tulipany, ale jest kolorowo. A dzisiaj pada deszcze więc wszystko będzie rosło.
OdpowiedzUsuńOczywiście, że będzie! 😉😘
UsuńNuda jest nam obca!
OdpowiedzUsuńZdarzenie z gniazdkiem na wianku - niesamowite!
Ogródek masz imponujący, cos dla ducha i cos dla ciała:-)
Truskawki na sianie, to dobry pomysł, owoce nie brudzą się od ziemi i wilgoci w glebie więcej!
Udanych plonów!
Tych skrzyń na ogrodzie mam w sumie 8. Chciałabym posadzić jeszcze ziemniaki w workach - taki eksperyment. A truskawki chyba lubią taką ściółkę. Owoce nie brudzą się aż tak bardzo i wygrzewają się na słoneczku. Przyjemnego nowego tygodnia.🤗🫶
UsuńJa też nie narzekam, nudzie mówię stanowcze nie. Co prawda w rozwinieciu skrzydeł tak jak bym chciała przeszkadza mi paskudna pogoda no ale robię co mogę żeby wycisnąć z codzienności jak najwięcej. Pojutrze u nas dzień wolny od pracy a ja mam w planach wielkie porządki w domowej dżungli, będzie cięte, przesadzana a nawet wyrzucane 😀.
OdpowiedzUsuńNa początku myślałam, że to gniazdo to element dekoracyjny wianka, ciekawa jestem co się wykluje.
Dobrych kolejnych dni i samych sukcesów ogrodniczych.
Właśnie sobie przypomnialam, że muszę zrobić coś wreszcie z sadzonkami roślin, bo wypuściły już takie korzenie, że dawno powinny być w doniczce :D
UsuńMiłego ogarniania domowej dżungli!
@Mo. też jestem ciekawa co się wykluje. Zwierzęta, jak widzisz, naruszają nasze granice. Dla nich nasze płoty i ogrodzenia po prostu nie istnieją, mają własne często zapachowe. Naturalnie chciałabym być w porządku, nie szkodzić i koegzystować z naszymi braćmi mniejszymi, ale teraz mam zagwozdkę, co będzie dalej i trochę kłopot, bo staram się nie przeszkadzać ptasiej mamie.
UsuńOczywiście o dom, domowników i rośliny trzeba dbać, żeby efekt nas cieszył. Sam Voltaire ponoć lubiał pracować w swoim ogródku.
Serdecznie Cię pozdrawiam.🤗🫶
@NotSooMinimal Zdecydowanie można samemu rozmnażać rośliny i dekorować nimi dom. "Trzeba uprawiać nasz ogródek" - to najlepsza filozofia. Serdecznie pozdrawiam.🤗🫶
UsuńIle przyrodniczych niespodzianek! :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się. Przyjemnego tygodnia.🤗
UsuńUprawianie własnego ogródka to najlepsza recepta na dzisiejsze czasy🙂 Historia z gniazdem na wianku jest po prostu rozczulająca😊 Widać, że u Ciebie natura czuje się bezpiecznie. Powodzenia z pomidorami i niech wszystko zdrowo rośnie!🤗🌱🌿🍓
OdpowiedzUsuńTak myślę, że tak. Nie jest to wszystko takie proste, jak się wydaje, ale praktyka czyni mistrza. W końcu lepiej wiedzieć, co się wkłada do garnka. Na ile to też możliwe, chronimy naturę dziką. "Trzeba uprawiać nasz ogródek". Pozdrawiam serdecznie 🤗🌱🌿🍓
UsuńPrzeczytałam jednym tchem, tyle się tu dzieje! Aż nie wiem do czego się odnieść :D Cuuudny ogród i pomysł na truskawki, śliczne kwiaty, kot-pomocnik, a na "deser" kaczka ;) Wszystko mi się podoba i nie pozostaje mi nic innego jak czekać na kolejne aktualizacje ogrodu i ptasich historii :D
OdpowiedzUsuńPrzyjemnego dnia! :*
Dzieje się cały czas! Nie ma nudy. Tak jak już ogród trochę podrośnie na pewno będą aktualizacje. Co roku w sezonie takie robię. W poprzednim pisałam cykl na temat stylów w ogrodach. Nazywał się Zielone królestwa.
UsuńPrzyjemnego dnia, tygodnia, wiosny.🤗🫶
Fajnie, że dałaś mi znać, to sobie poczytam i popatrzę na zdjęcia ;)
UsuńZapraszam. 😉🤗
UsuńAch - zazdroszcze piwoni i konwalii! Skoro wyglada ze resztke zycia spedze na Florydzie nigdy ich juz w naturze nie zobacze :(
OdpowiedzUsuńGdy jeszcze mialam domy i ogrody sadzilam pomidory ale tylko przez pare lat dochodzac do wniosku ze sluza tylko przez sezon, reszte roku i tak trzeba kupowac. Smakowaly wspaniale ale.....Natomiast zawsze mialam skrzynki z koperkiem i pietruszka, mala grzadke szczawiu.
Natomiast historia z wiencem i gniazdem jest niesamowita! Domyslam sie ze te drzwi to frontowe wiec moze powinnas dac wywieszke kierujaca odwiedzajacych do bocznych drzwi?
Mnie jednego roku jakis ptak zalozyl gniazdo w duzej, ogrodowej donicy powstrzymujac od podlewania kwiatow , zdarzalo sie gniazdo uwite pod dachem ale na wiencu to nie.
Piekny jest Twoj ogrodek, zycze dobrych i smacznych plonow.
Uwielbiam tradycyjne kwiaty. Chciałabym posadzić ich jeszcze więcej, ale musze to robić rozsądnie, żebym mogła ten ogród sama ogarnąć.
UsuńPomidory udają się w doniczkach, także można je chodować nawet na balkonie, jeśli tego chcemy. Czasem jak zostawała mi rozsada, to sadziłam nie tylko do skrzyń, ale do donic. Czasem rozdawałam znajomym. Warunek to nie pozwolić do przesuszenia.
Nie chcę zwracać na tą ptasią mamę uwagi. Uwiła sobie gniazdko dość wysoko i jak się patrzy na drzwi frontowe, to w zasadzie go nie widać. Domownicy wiedzą i uważają na nie. Może się uda? Udanego nowego tygodnia
🤗🫶
Uprawianie ogródka - jakże na czasie :)
OdpowiedzUsuńWyznam, że w moim młodym życiu nie było ogrodu i właściwie tak już pozostało.
Sytuacja zmieniła się gdy przybyliśmy do Australii i kupiliśmy dom na sporej działce.
Moja żona ma doskonały instynkt ogrodniczy i pod jej spojrzeniem wszystko pięknie rośnie. Do tego dochodzą jeszcze rozmowy z roślinami.
Ja niestety pozostaję na boku, szczerze żałuję a obecna kondycja - kłopoty ze schylaniem się - nie pozwoli mi chyba na poprawę.
Pozostaje oglądanie programu Gardening Australia - uważam go za najciekawszy program w naszej TV - zerknij tutaj ==> https://www.abc.net.au/gardening/how-to/2026-series-37-episode-12/106633030
No i jeszcze Candide Woltera...
L. Bernstein zrobił z tego operę... dość pokrętną, ale ta aria - błyskotliwa ==> https://www.youtube.com/watch?v=EdC652e9dpE&t=3m18s
Wydaje mi się, że u Was to może już zbiera się plony? 🤔 Wierzę, że Twoja żona Lechu jest wspaniałą ogrodniczką. W sklepie ogrodniczym (właściwie był to sklep ogrodniczo-budowlany) obserwowałam panów, którzy byli zazwyczaj operatorami wózka, a ich partnerki zapełniały go zieleniną. 😉
UsuńI taka mała wskazówka dla płci brzydkiej, 😉 w dziale z bylinami kręcą się fajne laski. 😉
Mnie natomiast interesuje:Jakie rośliny uprawia się w Australii? Nie wszystko przecież rośnie tak samo wszędzie. Kiedyś znajoma opowiadała mi jak jej synowa Chinka uprawiała rośliny ze swojej strefy klimatycznej.
Chętnie posłucham Twoich polecajek. Serdecznie pozdrawiam. 🤗
Jakie rośliny uprawia się w Australii?
UsuńChyba wszystkie możliwe, taka tu różnorodność terenu i klimatu.
Łatwiej będzie mi wymienić rośliny, których się nie uprawia: porzeczki, agrest, poziomki.
Te ostatnie rosną w naszym ogródku (ziarenka przemycone z Polski). Mamy może 5 krzaczków, każda wizyta wnucząt zaczyna się od sprawdzenia czy coś urosło.
Wspaniała historia! Poziomki to smak z dzieciństwa. U nas w zasadzie podobnie. Był czas, że więcej można było przesłać/przywieźć. Porzeczki, agrest i maliny mam również z Polski. Dwie wiśnie posadziłam w zeszłym roku. Ładnie sobie rosną. Myślę, że przyjdzie czas i na poziomki. 😊 Dziękuję i pozdrawiam.🤗
UsuńJa nie znam tego słowa nawet 😉. A swój ogródek pięknie uprawiasz ♥️.
OdpowiedzUsuńInteligentni ludzie nie nudzą się wcale. Wszystkiego dobrego 🤗🫶
UsuńPozytywnie zazdroszczę tego ogródeczka- rodzina mojego Kuby ma działkę i super jak człowiek może zebrać swoje pomidory czy dynie :-)
OdpowiedzUsuńAle super z tym gniazdkiem - jestem ciekawa co się wykluje :-) Rozbawiłaś mnie tymi słowami : "jeszcze pozwoliła sobie podrzucić nieswoje jajka. Staram się nie ingerować. Co będzie, to będzie." - będzie ciekawie :-D cieplutko pozdrawiam wraz z Kubą
Mam nadzieję, że będzie ciekawie i się uda. Czasem trzeba podjąć ryzyko i próbować tyle razy, ile trzeba. Serdecznie oboje Was pozdrawiam.🤗
UsuńWitaj Kochana 🌸
OdpowiedzUsuńAleż piękny ogród masz i będzie jeszcze piękniejszy. Czasem marzy mi się mały ogród i sadzik, żeby mieć swoje warzywa i owoce.
Zdjęcia wianka na drzwi z dzikimi lokatorami mnie rozczuliło. Gdybyś nie napisała że to nie Ty zrobiłaś taką dekoracje to bym pomyślała że tak pięknie udekorowałaś swoje domostwo.
Gorące uściski 😘
Witaj! 🤗 To gniazdko bardzo się wpasowało w mój wianek, z pewnością jednak wygodniej dla nas i ptasiej rodziny byłoby, gdyby pojawiło się, gdzie indziej. Dzisiaj dalsza część prac ogrodowych. Sieję ogórki, przesadzam maliny i sadzę kwiatki. Niedługo dojdą mi nowe aktywności i projekty, bo córcia wakacje rozpoczyna w przyszłym tygodniu. Przyjemnego nowego tygodnia. Pozdrawiam 🤗 🫶
UsuńNie mam ogródka ale mam ogródkowe wspomnienia i ten temat zawsze będzie mi bardzo bliski, a fotki ogródków uwielbiam:)
OdpowiedzUsuńDużo masz roślinek i wszystko takie zadbane, że wcale mnie nie dziwi, że na nudę nie ma czasu:))
Truskawki na słomianej podściółce, to świetny pomysł!
Gniazdko w wieńcu skradło moje serce! To jest znak, że ptaszek dobrze i bezpiecznie czuje się w Twoim ogrodzie, a to jest bardzo miłe 🤗
Pozdrawiam serdecznie 🤗🌺
Witaj! Ten ptaszek też mnie rozczulił, ale szczerze mówiąc mógłby zrobić sobie gniazdko na drzewie, których jest sporo w naszej okolicy. Ciągle się o te dziwuszki teraz martwię. Serdecznie Cię pozdrawiam drogi Maminku.🤗🫶
UsuńMałgosiu, ptaszek jednak najbezpieczniej czuje się w wianku i pewnie stąd ten wybór🤗
UsuńUściski serdeczne przesyłam 😘❤️
Przeprowadzki oczywiście nie będzie, ale drżę za każdym razem jak ktoś otwiera drzwi do domu.
UsuńSerdecznie pozdrawiam.🤗😊
Zachwycił mnie Twój ogródek, tak cudnie, czyściutko, wszystko pięknie wysadzone, zadbane, ani jednego zielka nie widać :))) Skrzyń pozytywnie zazdroszczę, ja mam tylko 1, którą uwielbiam i miejsce przygotowane na drugą, i chyba właśnie zrobię ją taką niską.
OdpowiedzUsuńTo gniazdko na wianku mnie zastrzeliło, ależ historia niesamowita, jaka odważna ptaszyna, a i dekoratorka z niej niezła, bo tak pięknie wystylizowała Ci ten wianuszek :)))
Pozdrawiam serdecznie, Agness:)
Cały czas pracuję nad tym ogrodem. Niemal codziennie. I mam tych zwierzaków całą zgraję: przeróżne ptaki, dzikie króliki i wiewiórki. Szczerze mówiąc wolałabym się nie martwić o gniazdko w wianku. Trochę to moja wina, bo gdy zauważyłam, że jest były w nim już jajeczka.
UsuńZ nowości ogrodowych to zamierzam posadzić ziemniaki.😄😃 Serdecznie pozdrawiam.🤗🫶
W moim domu ogródkiem rządzi mama i ja się temu nie przeciwstawiam. Chociaż wujek coś tam sadził w tym roku. Kupie działkę, to będę robił w ogrodzie. Na razie podlewam kwiatki na parapecie i bardzo ładnie rosną. Pzdr
OdpowiedzUsuńA co wujek posadził? To naturalne, że bierzemy odpowiedzialność za to, co oswajamy i sadzimy.
UsuńCzasem przejeżdżam koło swojego starego domu i patrzę jak rosną posadzone przeze mnie drzewka. To miły widok... Pozdrawiam 🤗
W naturze dużo sie dzieje
OdpowiedzUsuńAno w rzeczy samej.
UsuńZazdroszczę! Bardzo chciałabym mieć miejsce na uprawianie swojego ogródka. Póki co muszę zadowolić się uprawą ziół na parapecie :)
OdpowiedzUsuńDobry początek! Jeśli masz balcony bardzo polecam pomidory. Pomidor z własnego krzaczka smakuje wyśmienicie! 🤗😋
UsuńPięknie napisałaś o tym „uprawianiu własnego ogródka” 😊 I coś w tym naprawdę jest — czasem właśnie te małe codzienne rzeczy dają najwięcej spokoju i radości.
OdpowiedzUsuńNowalijki wyglądają świetnie, a truskawki na słomie to super pomysł 🙂 No i ten ptasi lokator na wianku… natura sama wybrała sobie miejsce 😄 Cudownie się to wszystko u Ciebie przeplata — ogród, kwiaty, zakupy, Gałgan i jeszcze kacza mama w ogrodniczym 😍
Zdecydowanie u Ciebie nudą nie wieje 😉 u mnie mąż zajmuje się ogródkiem, ja mma inne zajecia i tez nie mam czasu na nudę 😉
Aniu, oczywiście nie są to jakieś wielkie rzeczy, może jedynie warte zapamiętania, ale wydaje mi się, że warto skupiać się na pozytywach. W moim ogródku zawsze jest co robić. Cały czas dochodzą nowe projekty i wyzwania. Serdecznie pozdrawiam. 🤗🫶
UsuńAleż piękny, wiosenny post!
OdpowiedzUsuńZielono, ślicznie, pachnie przyszłymi truskawkami, macierzyństwem ptasim i Dniem Matki - Wszystkiego Najlepszego.
Moja Enklawo, dziękuję. U nas wcześniej, lecz za chwilę Dzień Matki w Polsce. 🤗🥰
UsuńJa i mój ogródek jesteśmy w polu... Dosłownie i w przenośni 😄
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że to dlatego, że w tym roku w Polsce wiosna przyszła trochę później. Nic straconego! Będzie jeszcze zielono i smacznie.🤗😉
UsuńPiękny, zielony ogródek!
OdpowiedzUsuńSama radość!
UsuńOjej! Ale Ci obrodziło w te ptaszki!😊
OdpowiedzUsuńKot ich nie podjadł?
Prezent na Dzień Matki słodki...Jak, to miło dostać coś od dziecka...Pamiętam laurki od mojego synka...😊
W swoim ogródku, czyli sercu i głowie...staram się poukładać wszystko jakoś...
Rzeczywiście ten świat nie jest najlepszy...
Pozdrawiam optymistycznie, pomimo wszystko! 😊
Kot jest niewychodzący, ale w domu żaden owad się nie uchowa. 😄
UsuńPrezenty są zawsze mile widziane, bo świadczą o czyjejś pamięci.🥰
Kandyd całe swoje młodzieńcze życie był pod wpływem nauk Panglossa i na własnej skórze odczuł, ile warty jest niepoprawny optymizm.
To taka ładna metafora. Uprawianie własnego ogródka to skupianie się na codziennej pracy nad sobą i swoim najbliższym otoczeniem. Bo właściwie w taki sposób najskuteczniej możemy wpłynąć na nasz świat.
Na początku każdego procesu zapał i optymizm jest bardzo potrzebny, ale bez wysiłku to są tylko mrzonki.
Serdecznie pozdrawiam. 🤗
To przynajmniej nie masz muszek żadnych w domu😉
UsuńMiał rację Kandyd co do tego optymizmu...
Lepiej być realistą.
Kiedyś byłam wielką optymistką, ale życie to zweryfikowało.
Musiałam właśnie wiele w głowie przepracować ...
Miłego tygodnia MaB! 😊
Nie ma much i innych takich też nie ma.😊😉 Realizm też stawia pewne ramy i bywa zbyt pragmatyczny.
UsuńNaiwność lub niewinność jest urocza. To stan początkowy. Dla niektórych nawet jedyny. Nauka Kandyda okupiona była poświęceniem i cierpieniem porzez doświadczenie. Szczęśliwi ci, którzy mogą uczyć się na błędach innych (na przykład dzięki książkom), ale nie zawsze tak się da... Swiat i ludzie w swoim rozwoju wkraczają w nieznane wcześniwj rejony.
Przyjemnego nowego tygodnia. 🤗
Ponad miesiąc temu kupiłem nasiona dyni, papryki, słonecznika i kilku jeszcze warzyw, zasiałem je w małych doniczkach i ponad tydzień temu wysadziłem w ogródku. Niestety, WSZYSTKIE, co do jednego, zostały zdewastowane przez wiewiórki!
OdpowiedzUsuńMoże jutro kupię sadzonki pomidorów, one jedyne zawsze jako-tako się udawały i nie budziły zainteresowania tych gryzoni.
Zauważyłam, że wiewióry uwielbiają pestki z dyni i słonecznika. Utrapienie z nimi! Z tego też powodu w tym roku posadziłam podrośnięte już sadzonki. U nas do tej pory było za zimno na pomidory. Czasem trzeba było je okrywać. Niestety marnieją jak temperatura spada poniżej 40°F = ok 5°C. Co roku sprawdza mi się zasada, że dopiero po trzech ogrodnikach, albo zimnej Zośce, pomidory się przyjmują i ładnie rosną. Życzę Ci i mam nadzieję, że będziesz miał obfite plony.🤗
UsuńDziękuję! Z pewnością plony będą obfite-czy to z mojego ogródka, czy to ze sklepu (realistycznie liczę bardziej na tę drugą opcję).
UsuńAle własne smakują najlepiej. Wiadomo, że trzeba mieć do tego cierpliwość. Ale co kto lubi... Ja kosztowałam już tegorocznej rzodkiewki. Twarożek i świeże pieczywo. Po prostu uczta. 😄
UsuńWitaj
OdpowiedzUsuńMiałam kliknąć Królestwo MaB, ale jakiś chochlik przyprowadził mnie tutaj i dobrze...
I u mnie w ogrodzie piwonie dumnie prężą główki do słońca. Konwalie powoli rozchylają swoje dzwoneczki...
Wyjątkowo zimny ten maj....
Pozdrawiam zapachem bzu z ogrodu
Tam też jest nowy wpis. ☺️ Również czekam z niecoerpliwością kwitnienie piwonii . Konwalie muszę uporządkować. Nawet nie wiedziałam, że są tak inwazyjne. Tylko w naturze wszystko rośnie tak jak powinno, ogród wymaga opieki ogrodnika. Bzy jeszcze kwitną i pachną. U nas znów upały, ale idą burze i wakacje.😀😉☺️
UsuńSUper wygląda to gniazdko :) U mnie też gołębie mają swoją siedzibę
OdpowiedzUsuńRudziki już odchowały swoje, dokarmiają, ale uczą latać, a ta dziwuszka cały czas siedzi w tym wianku. No dziwna jest. Wczoraj jakieś kacze perypetie. Nie ma nudy.
Usuń😄