niedziela, 15 lutego 2026

Polecajki niepolecajki na luty

Książki: 

1. "Noce  i dnie" - Maria Dąbrowska - Chciałam dostać na urodziny. Nie dostałam. Będę musiała sobie kupić sama. Ot co! 🤷‍♀️
Bardzo wciągnął mnie audiobook. 
Jeśli przywiązujesz się do bohaterów i ciekawią cię ich dalsze losy, to znaczy, że książka jest dla ciebie. Niezwykle zajmująca, życiowa pozycja.


2. Tom siódmy "Sagi o ludziach lodu" Madrid  Sandemo opowiada nam historię Tancreda, króry w lesie spotyka uroczą uciekinierkę, trafia do zamku, który nie istnieje i dopiero jego bliscy pomagają mu rozwiązać niezwykłą zagadkę.


3. Tom ósmy Sagi o ludziach lodu - Andreas orząc kawałek łąki odnajduje szczątki kobiet, które wójt uznaje za czarownice. Kto jest winny? Co wspólnego ma z nimi miejscowy hycel, pomocnik kata? I którego z kuzynów wybierze jego córka Hilda?


4. Ferdynard Ossendowski - "Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów".
Bardzo interesujące wspomnienia. Pomyśleć, że autor był kiedyś tak popularny jak Sienkiewicz, jednak stał się pisarzem zakazanym w swoim kraju z powodu jawnej krytyki komunizmu.





Obejrzane filmy :

- "Teściowie cz. 3":
Spotkania rodzinne nie należą do łatwych. Nie ułatwiają  ich też teściowie. Wanda i Tadeusz w porozumieniu z rodzicami maleństwa aranżują chrzściny, sprzeciwia się temu Małgorzata, która rozstała się z Andrzejem, a który niespodziewanie przyjeżdża na imprezę ze swoim synem Stanleyem. Wychodzą na jaw skrywane tajemnice i wtedy dopiero się dzieje...
Jestem fanką pierwsze części, ale ta też była zabawna. Ogromny plus za obsadę!


-"Last Showgirl" to nostalgiczny film o rewii z Las Vegas, która traci na popularności i wkrótce ma zejść z afisza. 


-"Wichrowe wzgórza"  w reżyserii Emerald Fennel. Film jest bardzo luźną interpretacją powieści Emily Bronte. Jest przyjemny dla oka i może się niektórym nawet podobać, ale zgrzyta, jeśli porównujemy go do treści oryginału.
I w związku z tym ponawiam mój apel.
Jeśli chcecie wiedzieć więcej, czytajcie książki. Filmowcy wybierają sobie smaczniejsze kąski, a cały kotekst społeczno - obyczajowy, który tu jest bardzo ważny, idzie w niepamięć. Niektóre epizody i postacie pominięto, tak jak na przykład brata i bratową Catherine. Nie mówiąc już o najmłodszym pololeniu: Earnshaw, Heathcliff i Linton.
* Tylko dla widzów dorosłych.







Filmy oscarowe:

1. "Train Dreams" - Sny o pociągach - nominacja do Oscara w kategorii: Najlepszy Film, Zdjęcia i Piosenka. 
Główny bohater jest drwalem.  Nie wie, kim byli jego rodzice i skąd pochodzi. Jego życie składa się z ciężkiej pracy i poświęcenia. Kiedy buduje dom i zakłada rodzinę, wydaje mu się, że pojął sens swego życia, ale niespodziewanie traci to wszystko w pożarze lasu. Czy uda mu się odnaleźć swoje miejsce w świecie? Spokojny i refleksyjny film, który bardzo polecam.


2. "Hamnet" - film na podstawie książki Maggie O'Farrel o tym samym tytule opowiada dzieje rodziny Wiliama Scheakspera. Oczywiście jest to fabularyzowana wersja.


I... pewniak! 8 nominacji do Oscara. Za:
Najlepszy film
Najlepszy reżyser (Chloé Zhao)
Najlepsza aktorka (Jessie Buckley)
Najlepszy scenariusz adaptowany (Chloé Zhao, Maggie O'Farrell)
Najlepsza oryginalna ścieżka dźwiękowa (Max Richter)
Najlepsze kostiumy (Małgosia Turzańska)
Najlepsza scenografia (Fiona Crombie, Alice Felton)
Najlepszy casting (Nina Gold) 
Poczekamy, zobaczymy. Na pewno warto obejrzeć.

3. "Jedna wojna po drugiej" zdobył aż 13 nominacji. 😱


Czy Wy też chcieliście zmienić świat? W życiu nie pomyślałabym, że można chcieć zmienić go w taki sposób jak w tym filmie.
Radykalny, lewicowy, budzący kontrowersje. 

4. "K-Pop Demon Hunters" - istny szał. Nominacja do Oscara za najlepszy Film Animowany oraz Najlepsza Oryginalna Piosenka ("Golden"). Dziewczyny z zespołu młodzieżowego Huntrix gdziekolwiek się pojawią robią furorę. W dodatku łapią i unicestwiają demony.😉 Ich piosenki śpiewają nawet dorośli w samochodzie jadąc do pracy.😆 




Kanał Youtube:

Natalia z kanału Kursywa  w niezwykle ciekawy sposób opowiada o przeczytanych książkach. Często inspiruję się jej wyborami, ale nie zawsze się z nią zgadzam. ;)

Co ostatnio udało Wam się przeczytać lub obejrzeć ? Co Was zaciekawiło i zainspirowało?

55 komentarzy:

  1. Wspaniałe polecajki, MaB. Jeden tylko mam problem, skąd czas mam wziąć? Pozdrawiam ciepło, Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasu nie zatrzymamy, ale można go spędzić ciekawie. 👍😉😊 Serdecznie pozdrawiam! 🤗

      Usuń
  2. "Noce i dnie" są moją ukochaną ksiazką. Przeczytaną po wielekroć a za każdym razem wzruszajacą, przejmujacą, pełną mądrych i trafiajacych do duszy refleksji.
    "Sagę o ludziach lodu" przeczytałam w latach dziewięćdziesiatych. Wydawana wtedy była w w taniej, małoformatowej wersji. Mozna ja było kupic w kioskach Ruchu.A wiec kupowałam i czytałam z wypiekami na twarzy. A razem ze mną moja mama i moja córka. Cudne czasy! Poprzez tą naszą wspólnotę bycia razem w zachwytach literackich i filmowych, poprzez to, że byłyśmy razem, niedotkniete jeszcze przez bezwględny palec Losu...Dlatego "Saga o ludziach lodu" bardzo dobrze mi sie dzisiaj kojarzy i pewnie będzie tak zawsze...
    Pozdrawiam Cie ciepło!:-)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Olgo! Chyba dlatego lubię sagi rodzinne. Tworzą taką rodzinną atmosferę i międzypokoleniową więź.🫶🙌

      Usuń
  3. Moje dzieci uwielbiają "K-Pop Demon Hunters". I rzeczywiście ścieżka dźwiękowa do tego filmu animowanego jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, film i ścieżka filmowa tu za oceanem jest bardzo popularna. Przyjemnej niedzieli i nowego tygodnia.🤗

      Usuń
  4. Ossendowski!
    Zacząłem od"Lenina"(w Sieci). Jego życiorys czytałem w różnych źródłach. Jego książki. Pasja trwa, chyba od 2008 roku? W"międzyczasie"pojawiło się wielu pisarzy, którzy mnie zafascynowali, ale dopiero S. Piasecki ...
    itd. ..."Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy", tak jak Ossendowski Kochanek Wielkiej Przygody i Tajemnicy - ich książki czytało się jednym tchem, całe"noce i dnie"- tak przynajmniej było w moim przypadku.
    Ossendowskiego na 3 dni przed jego śmiercią(miał 70 lat)w 1944 r. odwiedził oficer-Unger von Sternberg. Nazwisko istotne dla Ossendowskiego. Dwa tygodnie po śmierci pisarza zjawiło się NKWD. Kazali rozkopać grób, sprowadzili dentystę, zrobili zdjęcia i odjechali. Kogo znaleźli w grobie? Oni szukali prawdopodobnie legendarnego skarbu, szalonego barona..., mongolskich mnichów. A może tajemniczej podziemnej krainy w Azji..., ale wszystko przed czytelnikami!
    Ossendowski miał zdolności do poszukiwań skarbów. W Polsce szukał skarbów rodziny Firlejów... .
    Lubię czytać o szaleńcach, albo"szalonych"pisarzy, ostatnio powróciłem do
    Lovecrafta, Strindberga, T. Harrisa..., Kinga omijam ze strachem. Chociaż i tak nie mogę spać...Z Hannibalem"odkrywam"
    tajemniczą Mitologię Cthulhu i powracam do sceny filmowej, kiedy panna Starkówna zabija Króla...
    to są lektury dla dorosłych chłopców!
    Filmów nie będę reklamował, keczup leje się beczkami, ale kulinarne przepisy"łykam", jak przysłowiowy pelikan, albo gęś...
    dziękuję.
    trapez

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może będę mogła posłuchać również o Leninie.
      O Piaseckim już mi pisałeś na blogu.
      Trzeba na nowo odkrywać takich zapomnianych pisarzy, może zyskają na popularności?
      Myślę, że NKWD chciało sprawdzić, czy jego śmierć to nie mistyfikacja i tak długo wodził czerwonych za nos.
      Bardzo ciekawe i niszowe wybory literackie. Pozdrawiam 🤗

      Usuń
    2. O Sergiuszu Piaseckim
      wspomniałem celowo, bo prezydent kazał w 2025 r. sprowadzić jego trumnę do Polski i pochować na Powązkach. Będzie okazja zapalić mu lampkę...
      Prawie przy każdej rozmowie o książkach wspominam o S. Piaseckim, naprawdę polecam! pozdrawiam i dziękuję!
      trapez
      p.s. ostatnio zainteresowałem się niewolnictwem w Średniowieczu, gromadzę materiały hist., jest parę interesujących książek. W Sieci dostępna jest praca profesorstwa Małowistów. Ale prawdziwym rarytasem jest książka Ch. Verlindena(w Polsce 2 egzemplarze). Od lat szukam książek, które są objęte tzw."promocją przez cenzurę". Tak, są niszowe, a nawet ryzykowne-jak mam okazję, to o nich napomykam, czasami...

      Usuń
    3. Dla mnie z kolei interesujące są początki kolonializmu i wszystkie kierunki świata (raczej nie średniowieczna Europa). Poluję na książkę "Korzenie" Alexa Haleya. To będzie dobra, mocna literatura, mam nadzieję, ku pokrzepieniu serc.
      Dobrego nowego tygodnia.

      Usuń
    4. Kolonializm, niewolnictwo...
      "...dobra, mocna literatura...".
      Pamiętam, jak przeżywaliśmy jako dzieci przygody Kinta-Kinte. Był taki serial przygodowy...
      Ale zawsze znajdzie się ktoś, kto potrafi zepsuć..., albo naprawić..., sprostować...
      I znalazł się taki Harold Courlander i udowodnił przed sądem, że"Korzenie" to plagiat. On napisał powieść"The African"(1967R), a Haley splagiatował 81 fragmentów... . I nawet sama ta historia jest interesująca, nawet jak się nie przeczytało żadnej z tych książek. Ale nie ma się co zrażać, wręcz przeciwnie! Dlatego poszukam coś o"The African", recenzji, życiorysu autora i skąd pochodzą jego źródła...
      czego to pisarze nie zrobią"ku pokrzepieniu serc"dla swoich czytelników, bo o pieniądze to raczej nie chodziło-może o zazdrość i sławę?
      trapez

      Usuń
    5. jednak o many, many...
      sprawdziłem, w 2024 r. wydawnictwo Haleya wypłaciło(komu?spadkobiercom?)ok. 2,5 mln dolarów...i takie tam...
      nawet nie wiem, czy"The African"przetłumaczono na j. polski(książka miała nakł. ok. 140 tys.), natomiast Haleya"Korzenie"-1,5 mln. ...
      Ale, czy to wiarygodne wiad., to nie mam pewności... . A czy Ty się tym zainteresujesz, to już inna bajka. Może lepiej nie?
      trapez

      Usuń
    6. "Korzenie" to fikcja literacka, ale podobny los dotyczył ogromnej liczby Afroamerykanów. Książka zawiera wiele faktów i zdarzeń prawdopodobnych, dlatego też tak bardzo porusza czytelników.
      A ponieważ osiągnęła bardzo duży sukces, autor "Afrykańczyków" dopatrzył się plagiatu.
      Co ciekawe, Alex Haley przyznał się do tego w sądzie i wypłacił Haroldowi Courlandowi odszkodowanie w wysokości 650 tys. $ , co jest porównywalne z dzisiejszymi 3 mln. $.
      Skoro więc doszło do ugody i jest to historia powszechnie znana, nie wiem czym się bulwersujesz?

      Usuń
    7. Kim.
      Dotarło do mnie, że dla Czytelnika ważniejszy jest tekst, niż to, jakim człowiekiem był sam autor- złodziejem, bandytą, zboczeńcem, a nawet Hitlerem. Jego życiorys był często fikcją, kłamstwem, no ale miał talent, sponsorów i odpowiednią reklamę. Na ogół pisał na zamówienie, siał propagandę i itd. Albo ktoś pisał dla niego... Za to mu płacili. Tak jest do dzisiaj, a ja dojrzałem... Zrozumiałem, że książka to nic innego, jak propaganda...
      Książka Coulandera jest w Polsce mało znana, bo jej nie przetłumaczono. Jak bym miał wybór, to po którą bym sięgnął? Może po dwie- fakty czy fikcja-jest wybór. Są różne upodobania i mnie to przestało dziwić, raczej.
      Zresztą prace doktorskie itd.,
      Nie znam treści ugody, ale wydawnictwo Haleya będzie płaciło odszkodowanie wedle zysków uzyskanych ze sprzedaży. W moich źródłach te 650 tys. wypłacono po wyroku, a 2,5 mln dolarów w 2024 r. Ale czy czytelników to zraża..., że ulubiony pisarz zerżnął tekst z mniej znanego.
      trapez

      Usuń
    8. To samo czytelnik! Może być kimkolwiek. Cieszę się, że dzięki mojemu blogowi dokonujesz takich przełomowych odkryć.
      Dodatkowo byłabym uszczęśliwiona, gdyby czytelnictwo cieszyło jeszcze większą popularnością. Pozdrawiam.🤗

      Usuń
    9. To nie moja zasługa
      o tych"odkryciach"pisali ludzie, którym zależało na poznaniu faktów. Widocznie dużo czytali, aż się doczytali. A że czytelnicy wybierają fikcję(literacką)od"a jak to było naprawdę?". I w to wierzą?
      Czy to ważne, "co" ktoś mówi, czy"kto"to mówi? W świat poszedł fałszywy obraz, bo większość ludzi z wypiekami na twarzy(w tym i ja)ogląda później te różne adaptacje...
      i niektórzy uwierzyli nie tylko w historię Kinta-Kinte, ale i w matrixa, albo jedi(yeti). Od tego może zaboleć"globus"?
      Moje uszczęśliwienie nie zależy, niestety, na zwiększeniu czytności na świecie. Jest to mi obojętne. ..., ale"promocja książek przez cenzurę"(gdzieś to odkryłem)przynosi pewne efekty.
      a propos"globusa", Kopernik podobnież też był na Indeksie Ksiąg Zakazanych, a mimo to w końcu dotarło do świadomości czytelników, co wokół czego się kręci, chociaż tego nie widać.
      a mnie wpadła zakurzona książka o Neronie(kiedyś kupiłem), no to powrócę do Klaudiusza...i może dotrę do Cezara? Czyli będę się"cofał do tyłu", powtarzał. Na koniec, fascynuje mnie nadal Arya i ta saga..., może by wpaść do biblio? Odcinki serialu mam na płycie, komplet. Uwierzyłem w smoki, chociaż tego czarnego niszczyciela...stop.
      poleciłem, podziękuję i pozdrawiam
      trapez

      Usuń
    10. Możesz wybierać literaturę faktu na przekór reszcie.
      Napisałeś, że ludzie wybierają fikcję.
      A co Ty wybierasz? Nawet nie masz odwagi podpisać się swoim prawdziwym imieniem zarzucając innym nieprawdę.
      Pozdrawiam i życzę przyjemnej lektury.🤗

      Usuń
    11. Masz 100% racji.
      Nie mam odwagi podpisać się swoim prawdziwym imieniem. Bo go nie lubię.
      Głupio się tłumaczę:"rozsądek zrobił ze mnie tchórza!".?
      Ale możesz mi nadać jakieś imię, a ja Ci obiecuję, że albo przestanę odwiedzać wszystkie blogi(w tym jako"trapez" i inne), albo będę się podpisywał tym imieniem na wszystkich, jakie sobie wymyślisz. Nie ma anonimowości w internetach...i nie ma dla mnie problemu z imieniem. Ono będzie prawdziwe-bo mi go osobiście nadasz.
      Będziesz moją"mamusią"chrzestną!, jedyną, bo"ojców"można mieć podobnież wielu.
      Nie na przekór reszcie, tylko nie ulegam reklamom, chociażby...
      Właśnie selekcjonowałem"fikcję", pod wpływem Twojej notki i z tymi książkami(autorami)nie rozstaję się od dzieciństwa, powracam do nich ciągle"ku pokrzepieniu, a raczej ukojeniu skołatanego serca" i marzeniom...
      Zacznę od mojego motta:
      "Zgadzasz się, jesteś przy zdrowych zmysłach
      sprzeciwiasz się-jesteś zwyczajnie niebezpieczny
      zakują cię w kajdany".
      Emily Dickinson
      W Polsce było wielu tłumaczy jej poezji, ale ten przekład jest chyba Barańczaka, wg krytyków - najlepszy.
      Lista nieuporządkowana, "na chybcika:
      -"Księga dżungli", i inne Kiplinga
      -"Hrabia Monte Christo"
      -trylogia S. Piaseckiego i inne
      -trylogia S. Grzesiuka
      -"Jednego serca..."
      -eseje o kłamstwie prof. Chudego
      -??
      a jakim to"innym" niby zarzuciłem kłamstwo? Pisarzom, którzy opisują fikcję, a czytelnicy traktują te historie na serio? No, wybacz!
      Wymieniłem swoje ulubione książki, które w większości opisują fikcje...,
      jakieś nieporozumienie, chyba napisałem niezbyt czytelnie, a raczej zbyt chaotycznie, ze"skrótami myślowymi"zrozumiałymi tylko dla mnie? No cóż, swój wpis potraktowałem może zbyt emocjonalnie?
      bezimienny
      p.s."Dobra książka to nie jest taka, która wszystkich przekona, bo żadna nie zda tego egzaminu. To jest taka, która zadowoli zupełnie tę grupę czytelników, do których dzieło jest w szczególności skierowane, i nie pozwoli nikomu wątpić w dobrą wiarę autora i jego niestrudzone starania, aby zgłębić temat...."
      Joseph de Maistre
      p.s. "Szczur pełznął miękko między źdźbłami trawy
      Wlokąc po brzegu swój oślizgły brzuch...
      T.S.Eliot
      Ziemia jałowa
      p.s. przepraszam, ale i tak nie mogłem zasnąć, "dobranoc już dziś więcej nie będziem....

      Usuń
    12. Nie będę zmieniać imienia, które wybrali dla Ciebie rodzice. Nie ma mowy. Na pewno nie jest takie złe. Może nawet dostojne?
      Odwiedzaj sobie wszystkie blogi.
      Chyba rok temu miałam tu takiego anonimusa, który pisał o swoich fekaliach. Pewnie myślał, że jest zabawny. Nie był. Przeszkadzał mi w publikacji nowych postów. Tak, był złośliwy.
      Pomyślałam, że musiał się źle czuć. Może miał doła?
      Tylko co mi do tego? Jak ktoś chce mieć, to na siłę tego nie zmienisz. Musi sam się z tym uporać.
      Dlaczego proponujesz mi akurat te książki?
      Czy one wpłynęły na Ciebie pozytywnie?
      Chcesz się na ich temat wypowiedzieć?

      Usuń
    13. mamy żałobę.
      zmarł najstarszy druh(strażak ochotniczej straży pożarnej)w Polsce. W wieku 101 lat...
      jestem z lekka przygaszony...
      tia, niektórzy sobie wyobrażają, że blogowanie, to jakaś forma terapii, ale dewiant piszący o swoich..., co mu tam w umyśle się roiło?
      te a nie inne książki?..., w szkole średniej miałem świetną polonistkę, często mówiła o literaturze francuskiej, no i mnie zaraziła...
      Przeczytałem książki Balzaca, Dumasów, Zolę itd, itd., jak leci. Bez żadnej"metodyki". Później przyszła refleksja i bardziej zainteresowałem się biografiami itd.
      Ale to zainteresowanie Francją pozostało(nie znam j. francuskiego, niestety).
      Kilka nazwisk z ostatniego czasu-R. Pernoud, M. Houllebecq, J. Le Goff, de Sade, R. Grousset, na pierwszy rzut...,
      dla relaksu: W. Tuszyńska, F. Lauterbach, Wł. Jakubski...( ogólnie farbiarstwo).
      A obecnie to Islam i powrót do starożytności.
      Tamte wymienione z lat dziecięcych i młodzieżowych- nigdy mi się nie znudziły, wracam do pewnych fragmentów co jakiś czas...
      no, np. to co pisze markiz de Sade(podobny do"Twojego"anonimusa), pozytywne nie jest. Ale poświęciłem mu trochę czasu. Ciekawy przypadek, znieśli cenzurę na jego książki, a co niektórzy doszukali się w nim nawet wybitnego filozofa. Takie czasy...
      zresztą na Hitlera też...
      anonim

      Usuń
    14. Żałoba to delikatny temat, bardzo osobisty. Przeszywa nas smutek i żal. Czasem jednak spotkanie ze śmiercią otwiera nam oczy na świat.
      Każdy wybiera lektury, które go w jakimś sensie interesują. Psychologowie twierdzą, że twórczość de Sade to owoc jego narcyzmu. Nie jestem pewna jednak czy to mnie interesuje, natomiast inne z wymienionych książek brzmią interesująco.

      Usuń
  5. Wszystkiego najpiękniej spełnionego z okazji Urodzin, dużo zdrowia i miłości.
    Noce i dnie to jedna z moich ukochanych powieści i filmów. Hamnet - objawienie, cudny film, absolutnie wspaniały. Jedna bitwa po drugiej - jeden z moich faworytów.
    Dobrego czasu MaB.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joasiu. Dziś świętujemny w większej grupie. 🎈🎂🥂
      "Noce i dnie" cudowne, to samo mogę powiedzieć o filmie " Hamnet".
      "Jedna bitwa po drugiej" - razi mnie chaos i brak skrupułów. Bojownicy o wolność lub zachowanie zasad nie wiadomo do końca o co walczą. Biją się żeby się bić?
      Może masz dobre przeczucie... Akademia Filmowa w jakimś stopniu komentuje aktualną rzeczywistość.

      Usuń
  6. Wszystkiego co najlepsze z okazji urodzin życzę💐
    Część polecajek jest mi bliska. "Noce i dnie" czytane i oglądane kilka razy.
    Czytana też "Saga o ludziach lodu", której kolejne części, koleżanka odkładała mi po znajomości:)
    Dziś książki są na wyciągnięcie ręki.
    Miłego tygodnia 🤗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Ale czy dostępność zwiększa czytelnictwo? Tak naprawdę jest to indywidualna potrzeba, ewentualnie wpływ otoczenia w postaci znajomych.
      Dobrego nowego tygodnia.🤗

      Usuń
  7. Noce i dnie moje ulubione!
    Teściów3 obejrzałam, tak jak i film z Pamelą obydwa dla mnie świetne!
    Wichrowe wzgórza uwielbiam! Książkę oczywiście i film z 1992 . Ralph Fiennes i Juliette Binoche, to jak dla mnie idealne odwzorowanie postaci...😊 Sam film miał niesamowity klimat...
    Ciekawa jestem tej nowej wersji, ale jeśli piszesz, że jest tak okrojona, to nie wiem czy warto...

    Kochana wszystkiego co najlepsze z okazji urodzin!!!
    Spełnienia marzeń wszelakich! Podróżniczych, książkowych i filmowych przede wszystkim!😊❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej samemu się przekonać. Ja nie byłam zadowolona ze zmian w filmie, bo lubię bardzo książkę, ale wielu ludziom gilm się podobał. Bo oczywiście wizualnie jest piękny.
      Wersja z Ralphem Fiennes i Juliette Binoche to film mojej młodości. 🥰
      Sama powieść surowa jak wiktoriańska rzeczywistość. Opowieść o miłości uniwersalna. Wyprzedza i nie mieści się w jednej epoce.

      Usuń
    2. Takie opowieści zawsze są na czasie...to prawda...
      Może jednak się skuszę na tę nową wersję😊

      Usuń
    3. Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii. 👍

      Usuń
  8. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
    Tak, "Noce i dnie" - do tej lektury powracam.
    Wszystkie polecane ksiażki i filmy interesujące. Mnie zaintrygowała pozycja "Saga ludzi lodu - Córka hycla"
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bogusiu. Dla mnie luty jest właśnie taki imprezowy. To już nowa energia i takie jakby przedwiośnie. 🥰☺️
      Córka hycla od zawsze żyła w ubóstwie. Wstydziła się swego pochodzenia i żyła na marginesie swojej społeczności. Miała jednak to szczęście, że trafiła na człowieka, który nie sądził po pozorach i zauważył w niej ogromną wewnętrzną siłę i piękno.
      Serdecznie pozdrawiam 🤗 🫶

      Usuń
  9. Powieści i ekranizacje to często różne bajki , ale nie lubię wracać do książki gdy obejrzałam film, prędzej odwrotnie.
    "Noce o dnie" mój mąż ogląda namiętnie. Podobno ma powstać nowa wersja, ale chyba niepotrzebnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! I trudno jest odmówić filmowcom prawa do władnej wizjii. Często wracają do klasyki, bo jest znana i lubiana.
      Dobrego nowego tygodnia życzę.🤗

      Usuń
  10. 1. Bardzo dobra książka, identyfikuję się w pewnych życiowych sprawach z główną bohaterką. :)

    2. Ktoś był pomysłowy i podarował mi ostatni tom. Nie mam bladego pojęcia czy by mi się to podobało i nie wiem czy warto w serię inwestować, przecież nie będę czytać od końca. ;D

    Na filmy szkoda mi czasu. Mam zapisanych parę tytułów, ale zawsze mam lepsze zajęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Życiowa i taka ciepła, serdeczna. Ja bardzo polubiłam bohaterów. Szczególnie Bogumiła.
      Jego zaradność I spokojny charakter równoważy temperament Barbary.
      2. Ludzie to mają pomysły!
      To kwestia podejścia. Czasem oświetlenie i zdjęcia w filmie są bardzo inspirujące. Weźmy na przykład najnowszą Diune, Brutalistę, czy Zjawę.

      Usuń
    2. 1. Ja się konkretnie z losem Barbary utożsamiam, niżeli z jej charakterem.
      2. To nie pierwszy raz. Ja te ostatnie tomy wydaje po prostu komuś kto ma od początku i mu brakuje. Ale nie znam nikogo kto by czytał tę sagę.
      3. Podejścia do czego?

      Usuń
    3. 1. Barbara pochodziła ze zubożałej szlachty. Lubiła się uczyć, ale zabrakło jej odwagi, żeby studiować. Nie miała majątku, ale wielkomiejskie aspiracje.
      Tak naprawdę najlepsze co jej się w życiu trafiło to dobry, gospodarny mąż, przy którym mogła czuć się bezpiecznie.
      2. Bardzo dobrze. Jeśli nie korzystasz lepiej oddać.👍
      3. Podejście do obrazu filmowego jako dzieła sztuki.

      Usuń
    4. 1. Nie z historią tylko z tym co obserwujemy na łamach książki, czyli jej małżeństwo. Nie była z nim szczęśliwa, nie kochała go. W sercu był ktoś inny. To nie jest szczęście.
      3. O tym nie pisałam, dlatego nie zrozumiałam jak to się ma w odpowiedzi do mnie.

      Usuń
    5. 1. Bardzo go kochała, ale dowiedziała się o tym dopiero, kiedy go zabrakło, czyli za późno.
      Fircyk Tolibowski popisywał się przy towarzystwie, ale poślubił majętną pannę z posagiem. Barbara nie była dla niego dobrą partią.
      Barbara bardzo długo żyła złudzeniami. Jednak, kiedy miała okazję spotkać Tolibowskiego po latach, zrezygnowała.
      To bardzo mądra powieść, życiowa. Opisująca noce i dnie, bo życie to nie same święta lecz właśnie codzienność. Warto do niej wracać.
      2. Pisałaś, że nie masz czasu na film. A ja ci odpisuję, że w niektórych wypadkach się to opłaca.

      Usuń
    6. 1. Zupełnie nie kojarzę motywu o tym, że bardzo go kochała.
      2. Tak, nie krytykuję samej istoty filmu, ale jeśli mam wybór, wolę zrobić coś innego. Filmy oglądam w święta, kiedy mam dużo wolnego od pracy i na wszystko wtedy mam czas.

      Usuń
    7. 1.Małżeństwo Niechciców było zawsrte z rozsądku, ale potem pojawiło się wielkie uczucie.
      2. Jest więc nadzieja, że możesz obejrzeć polecane filmy.

      Usuń
  11. Czytałam Noce i dnie ze 3 razy! Bardzo dobra książka.
    Oglądałąm też Kpopowe Łowczynie Demonów - jakże by nie! Sama nie wiem, którą piosenkę z filmu lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaką postać z Nocy i dni oraz z K-Pop Demon Hunters lubisz?

      Usuń
    2. Bogumiła! Podobało mi się jego podejście do życia. Z charakteru trochę przypomina mojego tatę.
      A z KŁD Jinu. Jest tak ślicznie narysowany, że mogłabym się w nim zakochać :D

      Usuń
    3. Bogumił to anioł nie człowiek. 🥰😍
      Moja córcia bardzo lubi Zoe. 😊😆

      Usuń
  12. Widać, że masz oko i na książki, i na filmy – i do tego potrafisz świetnie opisać, co w nich fajnego, a co mniej. „Noce i dnie” na audiobooku brzmi kusząco, muszę to sprawdzić, bo nigdy nie próbowałam tej wersji – wciągająca historia bohaterów to coś, co zawsze mnie zatrzymuje.

    Sagi o ludziach lodu też brzmią jak idealna odskocznia od codzienności – lubię takie połączenie przygody i zagadek. A „Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów” Ossendowskiego to pozycja, którą sama chętnie przeczytam; te zakazane książki mają zawsze dodatkowy smak tajemnicy.

    Co do filmów – „Wichrowe wzgórza” faktycznie trudno dorównać książce, ale czasami taki wizualny eksperyment też ma swój urok. A „K-Pop Demon Hunters” muszę pokazać młodszym znajomym – brzmi jak totalny hit! 🎶

    Dzięki za polecajki, zapisuję kilka tytułów do listy „do nadrobienia”. 😊
    A u mnie ostatnio wpadło kilka kryminałów skandynawskich i mini-dokument o naturze – niesamowicie wciągające

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkrótce zawitam do Ciebie i postaram się wypowiedzieć. Serdecznie pozdrawiam. 🤗

      Usuń
  13. Z thrillerów chętnie skorzystam. Zapiszę sobie tytuły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Książki z polecenia są najlepsze.👍

      Usuń
  14. Wybieram się niedługo na ekranizację książki "Wichrowe Wzgórza". Książkę uwielbiam, ale co do ekranizacji nie mam zbyt wygórowanych oczekiwań. Tak jak wspomniałaś, filmowcy wybierają sobie takie fragmenty fabuły, które im najlepiej pasują a resztę pomijają bądź naginają do swoich potrzeb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Zazwyczaj osobom, które nie znają oryginału podoba się nowa kinowa wersja. Ale szczerze mówiąc nie mam za wielkiego porównania, bo jeszcze mało osób w moim towarzystwie obejrzało ten film. Czekam więc Twojej opinii. Serdecznie pozdrawiam.🤗🫶

      Usuń
  15. Aktualnie czytam "Hrabiego Monte Christo". Widziałam już tyle adaptacji filmowych, że w końcu postanowiłam sprawdzić na ile są wierne powieści.
    Ciekawa jestem "Wichrowych wzgórz" Emerald Fennel. Pamiętam "Saltburn" w jej reżyserii, który po prostu mnie zachwycił (recenzja jest gdzieś na moim blogu).
    "Jedna bitwa po drugiej" to jeden z najlepszych filmów jakie ostatnio obejrzałam.
    Od siebie polecam Ci "Bękarta" i "Ostatniego Wikinga" z Madsem Mikkelsenem oraz "Regentkę" z Alicią Vikander.
    Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och to wspaniała powieść! Aleksander Dumas jeszcze przede mną. Nie znam wiele ról i wyreżesyrowanych filmów, ale zainteresowałam się jej twórczością.
      " Jedna bitwa po drugiej" zaskoczyła mnie.
      Dziękuję bardzo skorzystam z poleceń.👍🤗🫶

      Usuń
  16. Ostatnio na masażu słyszałam muzykę z filmowej adaptacji "Nocy i dni". Aż się uśmiechnęłam z rozrzewnieniem. Chętnie etocilabym do lektury!
    Masz podobne odczucia dot też ostatnich "Wichrowych wzgórz" do moich. Dla mnie też coś nie zagrało.
    Za to "Hamnet" wręcz przeciwnie! Piękny obraz a aktorka grająca rolę dramatopisarza fantastyczna! Obraz jej leżącej na ziemi, zespolonej z naturą...cudowny.
    Te nominowane widziałaś wszystkie?
    Uściski ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nadrabiam konkursowe filmy. Ostatnio widziałam "Bugonię".
      "Hamnet" zachwycił mnie pięknymi obrazami i uniwersalną opowieścią o człowieku.
      Książkowe "Wichrowe wzgórza" nie opowiadają o romansie, ale o niespełnionej miłości głównych bohaterów.
      Nie jestem pewna , czy lubię postać Heathcliffa z powieści. Dla mnie był to człowiek okrutny, opętany chęcią zemsty.
      Ale sama powieść bardzo mi się podobała.
      Film wydał mi się pobieżny i za bardzo zmodyfikowany.
      Dziękuję za Twoją opinię. Pozdrawiam.🤗 🫶

      Usuń