czwartek, 20 listopada 2025

Chicago History Museum

  Przyroda usypia, zastyga pod stalowym niebem i nieruchomieje. Niektóre stworzenia uwijają się nieustannie wokół swego jestestwa, ale senne powietrze jakby zmętniało i zalega. Na pograniczu sezonów również ludzie mogą się pogubić. Gdzieniegdzie widać jeszcze jesienne dynie, a gdzie indziej łyskają bożonarodzeniowe światełka i choinki. Tak, niektórzy Amerykanie stroją swoje świąteczne drzewka już na Święto Dziękczynienia, w ostatni czwartek listopada, który przypada za tydzień. 




Benjamin Franklin


Francuski odkrywca i eksplorer René-Robert Cavelier, Sieur de La Salle

Dziś ponownie zapraszam Was na spacer po Chicago. Przy okazji wizyty w konsulacie (po odbiór paszportu), udałam się do pobliskiego Chicago History Museum. Nigdy tam nie byłam, a okazuje się, że owa placówka ma sporo ciekawych eksponatów.




Na początku dowiadujemy się, że Chicago to miasto wielonarodościowe. 


Powyższa skrzynia należała do braci Antoniego i Franciszka Dombrowskich, którzy przybyli do Chicago w 1906r. z miejscowości Makolna (być może Mąkolno).

Kiedyś imigranci z Europy przybywali na terytorium Stanów Zjednoczonych wyłącznie drogą morską.

Tereny te były zamieszkane przez rdzenną ludność od 10 000 lat. 

A kiedy oczywiście drogą wodną dotarli tu pierwsi Europejczycy, dowiedzieli się od tubylców, że miejsce to nazywane jest "Checagou" (Chicago), od rosnącej wokół jeziora Michigan dzikiej cebuli.




Jako pierwszy rozwinął się handel wymienny i przemysł skórzano - futrzarski.


Miasto miało wówczas głównie zabudowę drewnianą i rosło w siłę aż do 8 października 1871r., kiedy wybuchł wielki pożar.




Pani Catherine O’Leary, a konkretnie jej krowa, która miała kopnąć naftową lampę i zaprószyć ogień, zostały oskarżone o podpalenie. Dziś wiemy, że przyczyną mogła być olbrzymia susza i pożary, które pojawiły się w 4 miejscach na raz w tym samym czasie.


W ciągu następnych 20 lat miasto jak feniks z popiołów odrodziło się i wypiękniało.   Chicago  zostało gospodarzem Światowej Wystawy Kolumbijskiej w 1893r. na pamiątkę 400 letniej rocznicy odkrycia nowego lądu przez Krzysztofa Kolumba.







Po wystawie w 1905r. powstał największy park rozrywki, tzw. "White Town", który funkcjonował aż do 1958r.

Ekspozycja informuje nas, że Chicago to miasto, w którym demokratyczne idee: wolności i równości padały na podatny grunt.

- "Civil War"- wojna o niepodległość




- Zniesienie niewolnictwa - symbolizuje oryginalny zegarek prezydenta Abraham'a Lincoln'a i niewolnicze kajdany



-Sufrażystki walczące o prawa kobiet


-Zamieszki robotników na Haymarket, które rozpoczęły się 1 maja 1886r.


Strajkujący pracownicy domagali się   8-godzinnego czasu pracy (zamiast 12 godzinnego) oraz podwyżek wynagrodzeń. 
To na ich pamiątkę obchodzimy 1 maja jako Święto Pracy.

-Zamieszki studenckie w Chicago przeciwko wojnie w Wietnamie w 1968 roku


I jeszcze kilka ciekawostek na koniec, z których słynie Chicago.

- Przedstawienie "Buffalo Bill's Wild West", które debiutowało w Chicago 
oraz powieść "Czarnoksiężnik z krainy Oz" 
(ang. "The Wonderful Wizard of Oz"), którą L.Frank Baum napisał w Chicago.


- Znany na cały świat gangster Al Capone


-Prohibicja


-Drużyna Chicago Bulls


oraz
- Papież LeonXIV  i Chicago Style Pizza
(Meme z sieci) 😉


46 komentarzy:

  1. I powoli i do nas chyba dociera to przedwczesne wyciąganie ozdób świątecznych :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Przepisowo" dekorowanie powinno się zacząć od pierwszej niedzieli Adwentu, jako że jest to czas oczekiwania na Boże Narodzenie.

      Usuń
  2. Witaj Kochana 💜
    Bardzo dziękuję za ciekawy post i fotorelację. Wielu rzeczy o Chicago się dowiedziałam o których nie miałam pojęcia. Bardzo interesująco spędziłaś te kilka godzin.
    Ja jeszcze ozdób nie wyciągam,ale opracowałam plan działania na kolejne 5 tygodni.
    Udanego weekendu 🥰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj kochana Monisiu🫶
      Takie poszukiwania zawsze pozwalają na dowiadywanie się nowych rzeczy. A plan na pewno się przyda i pomoże lepiej wszystko zorganizować. 👍Udanego weekendu! 🤗

      Usuń
  3. Dzięki za świetny spacer i garść ciekawostek! :) U nas też niektórych opanował gwiazdkowy szał, a ja jeszcze czekam z dekoracjami do grudnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odwiedziny. Ma to swoje plusy. Nie ma co czekać do ostatniej chwili z prezentami, lepiej je dokładnie przemyśleć.
      Osobiście również czekam z dekorowaniem do grudnia, choć światełka chciałabym już mieć. Ciężko zakładać je przy mrozie. 😉

      Usuń
  4. Jak zwykle u Ciebie mnóstwo ciekawostek. Jak bym tam była :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ten sposób można się przenieść i doświadczać wielu miejsc. :)

      Usuń
  5. Ale super, że mogę chociaż online sobie zwiedzić Chicago. Może kiedyś uda mi się tam pojechać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać, miasto miało (ma) niemały wpływ na popkulturę. Ja sama cały czas je odkrywam. 👍
      Dobrego weekendu! 🤗

      Usuń
  6. Bardzo ciekawe to muzeum!
    Ile fantastycznych pamiątek i kawał historii miasta.
    Chicago kojarzy mi się zawsze z filmem "Sami swoi"😊
    Dzięki wielkie za ten super spacer!
    Pozdrowionka serdeczne!😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, faktycznie sceny do "Kochaj albo rzuć" były kręcone w Polsce, na statku Stefan Batory oraz w Chicago. Fajnie, że o tym wspominasz, może kiedyś odnajdę te miejscówki.
      Dobrego weekendu 🤗

      Usuń
    2. Gdy tylko lecą powtórki Samych Swoich, to zawsze oglądam😊
      Mam do nich wielki sentyment...😊

      Usuń
    3. Myślę, że każdy z nas.😉

      Usuń
  7. „Miasto miało wówczas głównie zabudowę drewnianą i rosło w siłę aż do 8 października 1871 r., kiedy wybuchł wielki pożar.”

    W USA jest nadal żywa legenda Paula Bunyana i nawet posłużyła jako motyw w jednym odcinku serialu „Simpsonów”, w którym rodzina Simpsonów zakrada się do pociągu towarowego i spotyka włóczęgę, który oferuje zabawianie ich kilkoma nieprawdopodobnymi opowieściami… a jedną z nich jest powtórzenie legendy Paula Bunyana, z Homerem w roli głównej. Według tej wersji legendy Paul Bunyan, znany również jako Homer, jest odpowiedzialny za stworzenie wielu amerykańskich słynnych obiektów, a na koniec Paul łapie meteor, który leci w kierunku Springfield, rzuca go przez cały kraj i w ten sposób wznieca Wielki Pożar Chicago!

    Będąc na wycieczce po Chicago w 2019 roku dowiedziałem się też, że widoczne na ścianach starych budynków metalowe schody ewakuacyjne zaczęto konstruować w wyniku tego wielkiego pożaru.

    „- Przedstawienie "Buffalo Bill's Wild West", które debiutowało w Chicago.”

    Kilometr od miejsca, w którym mieszkam, znajduje się kamienna kaplica „Union Chapel” z 1837 roku. Służyła ona wielu wyznaniom w okresie osadnictwa. W kaplicy znajduje się tablica pamiątkowa upamiętniająca chrzest pułkownika Williama Fredericka Cody, lepiej znanego światu jako „Buffalo Bill”. Jego ojciec Isaac Cody urodził się w okolicach tej kaplicy w 1811 roku, jego rodzina mieszkała na tych terenach i on sam, chociaż urodzony w Stanach Zjednoczonych, jako dziecko tu bywał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbyś wierzył Jacku w teorię spiskowa dotyczącą serialu "The Simpsons", że jego twórcy przewidują przyszłość? Z tego co się orientuję, rozprawiają się tam z większością amerykańskich legend i komentują zwykłą codzienność. Jedna z teorii rzeczywiście mówi, że na Chicago spadły meteoryty. Jednak jest ona mało prawdopodowbna, ponieważ kiedy meteoryty docierają do ziemi są zazwyczaj zimne.
      Po wielkim porzarze zmieniły się przepisy bezpieczeństwa przeciwpożarowego i przepisy budowlane, wybudowano akwedukty umożliwiające strażakom gaszenie ognia, i budowano głównie z materiałów ognioodpornych, uwzględniając wspomniane schody przeciwpożarowe.
      Niezwykłe historie możemy znaleźć na każdym kroku, wystarczy chcieć. Ostatnio widziałam ciekawe książki opisujące moje okolice, słynnych rewolwerowców, a nawet czarownice w stanie Illinois.😉
      Przyjemnego weekendu ci życzę.🤗

      Usuń
    2. W teorie spiskowe nie wierzę i generalnie w ogóle do takich stron nie zaglądam. Kilkanaście lat temu zainteresowałem się kilkoma z nich i byłem zaszokowany tym, co czytałem—zresztą po jakimś czasie te teorie kompletnie zostały zdyskredytowane. Nie zapomnę, jak autor jednej z takich stron, jakoby dość wiarygodny facet, sugerował, że zaginiony w 2014 roku samolot (Malaysia Airlines flight 370) wraz z pasażerami najprawdopodobniej wylądował na jakiejś małej wysepce i że oni wszyscy żyją. Może on za wiele razy oglądał odcinki serialu „Lost”?

      To prawda, że niektóre historyjki z „Simpsonów” się sprawdziły. Niestety, oglądałem tylko 20 pierwszych sezonów (i to głównie na DVD), bo nie posiadałem telewizora. Może kiedyś to nadrobię, chociaż podobno nie są już takie dobre, jak na początku. Nota bene, bardzo lubiłem serial zrobiony przez twórców Simpsonów, „Futurama”, oglądałem wszystkie odcinki i nawet 2 filmy (również na DVD).

      Ja zawsze staram się odnajdować takie ciekawe historie—i często one łączą się z innymi znanymi mi wydarzeniami, ukazując, że świat jest naprawdę mały.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. To w co się wierzy, ma kluczowe znaczenie i często wpływa na ludzki los. Lecz ja w przeciwieństwie do niektórych, nie mogę sobie pozwolić na uprawianie czarnowidztwa, gdyż z przyczyn zawodowych mam wiele wspólnego z lataniem i podróżowaniem. Świat jest piękny i warto go poznawać i to czym zapełnimy swoje życie zależy w dużej mierze od nas.
      Ta informacja o Buffalo Bill'u niezwykle ciekawa. Tak jak całe jego życie. Czy wiesz, że jego przedstawienie Wild West Show trafiło nawet do Polski w 1906r.? Występował w kilku polskich miastach. Zrobił oszałamiającą karierę jak na tamte czasy.
      Chyba nie oglądałam "Futuramy", polecasz?

      Usuń
    4. W 1974 roku w Muzeum Narodowym w Warszawie została otwarta czasowa wystawa „Amerykański Zachód”, zorganizowana przez Muzeum Sztuki Zachodniej im. Amona Cartera w Fort Worth, Texas (https://www.cartermuseum.org/). Była ona „spojrzeniem na pionierskie przeżycia Amerykanów w XIX wieku, dając jednocześnie przegląd ówczesnego malarstwa i drukarstwa.” Prezentowała bardzo dużo wspaniałych dzieł sztuki dotyczących „Dzikiego Zachodu” i do dzisiaj często napotykam na te obrazy w różnych publikacjach czy przewodnikach turystycznych. To właśnie dzięki tej wystawie—która zrobiła na mnie ogromne wrażenie—dowiedziałem się m.in. o Buffalo Bill (https://sidrichardsonmuseum.org/collection/buffalo-bills-duel-with-yellowhand/). Do tej pory posiadam przepięknie wydany przewodnik w Polsce, zawierający bardzo dużo reprodukcji wraz z opisami eksponatów.

      Wiem, że jego przedstawienie Wild West Show było niesamowicie popularne i nawet powstało wielu naśladowców (o czym również ta wystawa wspominała, https://www.cartermuseum.org/collection/tiger-bills-wild-west-197056), nawet przybył ze swoimi pokazami do Toronto w 1885 i 1897 roku, podczas których jego wizyta była szeroko opisywana w prasie. W wywiadzie udzielonym jednej z torontońskich gazet w 1897 roku powiedział: „Czy wiecie, że myślę, że mogę nazwać siebie Kanadyjczykiem? Moi rodzice byli Kanadyjczykami, a krewni nadal mieszkają w okolicy Woodstock. Pan E. A. Goodman, aptekarz na Yonge Street [główna ulica w Toronto] w tym mieście, jest ze mną spokrewniony przez małżeństwo, a ja mam również krewnych w St. Catharines. Mój dziadek mieszkał kiedyś w Toronto”.

      Jednak nie wiedziałem, że jego przedstawienie dotarło nawet do Polski! Ciekawe, co o nim pisały gazety.

      Mi się „Futurama” bardzo podobała. Philip J. Fry, główny bohater, został niechcący zamrożony w komorze kriogenicznej 31 grudnia 1999 roku i odmrożony dokładnie 1000 lat później. Akcja dzieje się w Nowym Nowym Jorku, wybudowanym na gruzach Nowego Jorku.

      Serial Futurama zyskał uznanie krytyków i był nominowany do 17 nagród Annie, zdobywając dziewięć z nich, oraz do 12 nagród Emmy, zdobywając sześć. Był czterokrotnie nominowany do nagrody Writers Guild of America Award, zdobywając ją dwukrotnie, jak też był nominowany do nagrody Nebula Award. W 2013 roku magazyn TV Guide umieścił Futuramę na liście „60 najlepszych kreskówek telewizyjnych wszech czasów”.

      Usuń
    5. To jeszcze przed moim urodzeniem. 🫣
      Dzięki Tobie wiem, że Buffalo Bill spędził dzieciństwo w Toronto. A dalej drążąc temat, dowiedziałam się, że Buffalo Bill Cody podejmował królową, polował z księciem, założył miasto i bronił praw kobiet, dzieci i mniejszości, był kreatywny, charyzmatyczny, inspirował artystów.
      Poszukam "Futuramy" i spróbuję się zapoznać. Przyszłość może zaskoczyć nas wszystkich.
      Pozdrawiam 🤗

      Usuń
  8. Lubię miejsca ukazujące historię. Takie muzea nie tylko kształcą, ale i pobudzają wyobraźnie. Człowiek zawsze zastanawia się, jak kiedyś żyli ludzie na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Aniu. Bardzo mi miło, że zajrzałaś do mnie. Jakoś te zimniejsze miesiące prowadzą mnie często do muzeów i podobnych miejsc. Wiem, że bardzo lubisz zwiedzanie. Również uważam, że warto dowiedzieć się czegoś ciekawego o miejscu, w którym mieszkamy. Ja zawsze się zastanawiam jacy byli moi przodkowie. Niewiele wiem na ten temat i nie mam za bardzo kogo zapytać. Te nasze zapiski mają więc pewną wartość historyczną.😉😊

      Usuń
  9. Bardzo przyjemny spacer przez historię i codzienność Chicago, które od wieków przyciąga ludzi, przemija w tragedii, po czym odradza się z popiołów niczym feniks. Ciekawostką jest pochodzenie nazwy miasta od dzikiej cebuli:-) A ja jestem w trakcie pisania notki o miejscu, które nazwę wzięło od dzikiego selera;-)
    Życzę miłej niedzieli i pięknego nowego tygodnia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję! 🫠 Tak miasto odradza się na nowo, nigdy nie śpi, jego siłą jest różnorodność, wielokulturowość, walka o równość, łączenie przeciwności .
      Zabawne prawda? 100% cebulaki.☺️😁
      Dziękuję za zaproszenie. Na pewno przeczytam!

      Usuń
  10. Bardzo ciekawe muzeum, makiety i najstarsze eksponaty robią wrażenie. Również do Australii Polacy emigrowali drogą morską, jak brat mojej mamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te eksponaty, nawet najstarsze, nie są tak stare jak niektóre z europejskich miast, ale mają wartość historyczną i są namacalnym świadectwem historii i ludzkich losów.
      Przedstawiony zegarek po związanym z Chicago prezydencie Lincolnie oraz niewolnicze kajdany są pamiątką jego kadencji, za której zniesiono niewolnictwo w Stanach Zjednoczonych.
      Niezwykle ciekawa była dla mnie ekspozycja dotycząca walki o równouprawnienie kobiet, np. Lista argumentów dlaczego powinny mieć prawa wyborcze? To dzięki odwadze i determinacji tych kobiet, zmieniło się prawo i to, że każda z nas może decydować o sobie i o losach państwa, w którym żyje.
      Również los emigrantów jest gotowym scenariuszem na niejeden film.
      Serdecznie pozdrawiam i życzę przyjemnego nowego tygodnia.🤗

      Usuń
    2. Jak wspominałem w poprzednich komentarzach, Chicago jest przepiękne i z pewnością można byłoby spędzić w nim kilka tygodni, nie nudząc się. Pomimo że zazwyczaj unikam odwiedzania dużych miast, chętnie wpadłbym do Chicago na kilka dni, bo właściwie odbyłem w nim tylko kilkugodzinną turę autobusem hop-on-hop-off i jedynym budynkiem, do którego wszedłem, była stacja kolejowa.

      „To dzięki odwadze i determinacji tych kobiet, zmieniło się prawo i to, że każda z nas może decydować o sobie i o losach państwa, w którym żyje.”

      A swoją drogą to z dzisiejszego punktu widzenia jest niesamowite, że nie tak jeszcze dawno kobiety nie mogły głosować. Kiedyś oglądałem film amerykański i akurat była mowa o pójściu na wybory. Okazuje się, że żonie jednego faceta nie chce się iść na wybory.
      — To tyle lat kobiety walczyły o prawo wyborcze i gdy wreszcie wygrały, to ty z niego nie korzystasz?
      — Korzystam! Dawniej nie wolno było nam głosować; obecnie możemy głosować—albo nie. Postanowiłam wybrać tę drugą opcję—bo mogę!

      Z drugiej strony wystarczy spojrzeć na niektóre kraje muzułmańskie i kompletnie niezrozumiałe prawa—a właściwie ich brak—dotyczące kobiet. Dopiero od niedawna wolno im prowadzić samochody w Arabii Saudyjskiej, przedtem były narażone za tak „wywrotową” działalność na poniżające kary i szykany.

      W latach 80. XX wieku niektórzy Polacy przybywali do Kanady statkiem „Batory”. Do tej pory pamiętam ich opowiadania, jak się świetnie bawili w czasie rejsu (albo cierpieli na chorobę morską).

      Usuń
    3. Masz rację, nie każda z nas. To smutne, ale najwyraźniej tak im jest wygodnie. Tradycyjnie zajmują się domem i rodziną, ale kobiety w Europie, czy w Ameryce też się zajmują i pracują. Nie wszystkie, ale wiele z tych państw jest bardzo biednych, uważam, że poprawiłaby się ich stopa życiowa, gdyby kobiety miały więcej praw.
      Myślę, że podróż statkiem to prawdziwa przygoda!
      Przyjemnego nowego tygodnia, pozdrawiam. 🤗

      Usuń
  11. Z każdego muzeum zwiedzający wychodzi dużo mądrzejszy :-) I taki chyba jest główny cel muzeów, ale nie tylko taki.
    Dziękuję Ci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanowiłam się jakie mogą być jeszcze cele muzeów? 🤔

      Usuń
  12. Bardzo interesujący spacer po mieście i Muzeum. W takich miejscach zatrzymał się czas i dzięki temu możemy dowiedzieć się jak to dawniej bywało.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta prawda, Bogusiu. Udanego nowego tygodnia.🤗🫶

      Usuń
  13. To muzeum jest pełne ciekawostek, a Ty krótko i zwięźle je przekazałaś.
    Pozdrawiam.
    U nas dziś prószy śnieżek, a w niektórych regionach sporo go napadało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy śnieg to zawsze jest atrakcja. Serdecznie pozdrawiam.🤗🫶

      Usuń
  14. Oh, no uwielbiam muzea. Bardzo chciałabym tam kiedyś być. Zwłaszcza, że tak ładnie o tym napisałaś, tak nam to cudnie przedstawiłaś.
    U mnie zimno, ale słonecznie, chociaż tyle. Pozdrawiam, dobrego nowego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wdzięczność. Trzeba praktykować wdzięczność.

      Usuń
  15. Świetna relacja z niezwykłego miejsca, które jest pełne ciekawej historii. Może kiedyś uda mi się odwiedzić to muzeum :)
    Serdecznie pozdrawiam! 🤗🧡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu! Zwiedzanie i poszukiwanie historii do opowiedzenia to dla mnie wielka przyjemność. Serdecznie pozdrawiam i życzę udanego nowego tygodnia.
      🧡🤗

      Usuń
  16. Bardzo dziękuję za oprowadzenie nas po tej wystawie. A odnośnie Święta Dziękczynienia to pamiętam ,że od czasów liceum chciałam je kiedyś spędzić w Stanach i poczuć jego klimat. Cieplutko Cię z Kubą pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie czeka teraz wielkie szykowanie i gotowanie, gdyż mój wspaniały mąż zaprosił sporo osób, aby wspólnie świętować. Z pewnością będzie nam razem wesoło. 😉😄

      Usuń
  17. Mojego męża ciężko byłoby wyciągnąć z tego muzeum!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz go czasem zabierać do mizeów. Niech też ma coś z życia.😆😉

      Usuń
  18. Ile ciekawych informacji, świetne miejsce!
    Serdeczności ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Podczas zwiedzania zawsze można znaleźć coś interesującego. Serdeczności.💕

      Usuń