Październik przywitał nas słońcem i feerią barw.
W naszym dystrykcie szkolnym zarządzili wolny dzień 12 pqździernika w Columbus Day, dzięki czemu odwiedziliśmy jesienny Starved Rock State Park ...
Bardzo chciałam opisać lokalne historie i legendy, ale znów moją uwagę rozproszyły potwory ...
Na przystawkę wzięłam cztery opowiadania amerykańskiego romantyka i mistrza makabry Edgara Allana Poe:
1. "Zagłada domu Usherów" - w starodawnej posiadłości dzieją się mrożące krew w żyłach niesamowitości.
2. "Kruk" - młody mężczyzna w pewną grudniową noc spotyka posłańca złych wiadomości.
3. "Czarny kot" - główny bohater opowiadania, człowiek porywczy i okrutny, źle obszedł się ze swoim kotem. Wkrótce przygarnął kolejnego, nie wiedząc, że koci ród nie wybacza i kot - przybłęda wymierzy mu zasłużoną karę.
4. "Złoty żuk" - domorosły entomofil znajduje na wybrzeżu Karoliny Południowej rzadki okaz złotego żuka. Pokazuje dawno widzianemu przyjacielowi jego szkic, ale ten stwierdza, że przypomina mu trupią czaszkę. Historia ma jednak drugie dno i prowadzi do ukrytego przez piratów skarbu...
Jako danie główne proponuję pewniaka - gotycką powieść Brama Strokera "Drakula". :) myślę, że biura podróży powinny organizować wycieczki śladami Jonathana Harkera!
A na deser filmy:
1. "Apostoł" - z ang. "Apostle" z platformy Netflix, rok produkcji 2018r., przenosi nas na tajemniczą wyspę Erisden. Na wyspie szerzy się pogański kult boginii. Thomas dociera na wyspę i wstępuje do zamkniętej społeczności, aby odnaleźć swoją zaginioną siostrę. Co tam się będzie działo... No włos jeży się na głowie!
2. "Boogeyman" - horror z 2005r. opowiada o dziecięcym potworze z szafy. 😉
3. "Koniec ulicy Dębowej" (The End of Oak Street) z 2026 roku zaskoczył mnie interesującym pomysłem portali czasowych, przez które przedostają się najstraszniejsze potwory, jakie nosiła Ziemia.

















Wow, te potwory także przykułyby moją uwagę. Super wycieczka.
OdpowiedzUsuńBędę kontynuować ten kierunek. 😉😊
UsuńLindas imagenes de Halloween y del otoño. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńGracias por tu comentario. Te mando un beso.😘
UsuńKoniec ulicy Dębowej mnie zainteresował już dawno. Chcę obejrzeć, ale jakoś brak czasu żeby jechać do kina ;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie do mnie dotarło, że mamy październik :D Więc w kinie i tak już nie grają. Zostało mi wypożyczenie online za gruby hajs ;)
UsuńJa znalazłam na swojej telewizji internetowej.
UsuńFajna rozrywka. Można się rozerwać. ☺️😉
Dwójkę ze zdjęć poznałem. Strasznie zapuszczeni jacyś. Zielona Wróżka na odwyku, a i Groot zaniedbany - może jest na diecie planetarnej. Kolejna wyprawa galaktyczna czeka?
OdpowiedzUsuńNo i pokazał się wreszcie uwielbiany przeze mnie sam W. Dafoe i to jako szalony łowca wampirza-erotomana(tym razem)Nosferatu. W pewnym momencie towarzyszy mu ze 2 tys. szczurów...
ale sza, bo śmiechu co nie miara...
Niestety, miłość do Ellen kończy się tragicznie. Wampirz Nosferat, po spełnieniu ... , usycha do gołych kości w promieniach słonecznych na gołej ..., nie, dalej stop.
Czy z tej konsumpcji coś się wykluje? Liczę na drugą część o Nosferatym- dzieciństwo, młodość itd, i na role Dafoego.
Tak, Poe. Czytałem wszystko Poe'a co było w bibliotece kolonijnej. A jeździłem przez 8 lat do tej samej miejscowości - i czytałem te same książki, zamiast się opalać. Co roku odkrywałem coś nowego, a w trakcie ciszy nocnej snułem opowieści Poe'go kolegom z sali(ze 30 osób). Wiadomo, że coś tam dodawałem, hehe. Niektórzy bali się wyjść na siku z baraku, to przez okno. Niektórzy potrafili się zmoczyć(niestety, musieli wyjechać do domu), a mnie w końcu zmuszali(albo prosili)do snucia nocnych opowieści. No to snułem, i snuję do dziś.
Tylko teraz się nikt nie prosi, sam się narzucam...
chyba, że za cuksa odpuszczę - za makagigę ulubioną.
ayah
Nie mam takich łakoci niestety. 😄
UsuńOd dziecka miałem"zdolności"do uprawiania grafomaństwa...,
OdpowiedzUsuńale ja zdaję sobie z tego stanu rzeczy sprawę, w odróżnieniu od...., i lubię to. Sorki.
Od Poe do Lovecrafta - to geniusze!
ayah
No ja znam Poe również z dzieciństwa z serii niesamowitych opowieści, ale (ozgrozo!) nie mogę znaleźć ich tytułu.🫣🤔
UsuńJeśli chodzi o "Drakulę", to mimo kultowych ekranizacji, wybieram jednak książkę.😉😊
"Drakulę" zacząć czytać o północy! Przy otwartym oknie i w pełni...
UsuńPod kordłą(dziadkowe)z latarką i kaczką.
zamiast makakigigi(mam przepis)zadowoliłem się trzema pampuchami.
ostatni zbiór(dosłownie)węgierek, ani jednej robaczywki...
Zrobię kluchy z makiem, miodem i rodzynkami, chyba? Jesień jak nic idzie na całego - takie zachciewajki mieć.
"Apostoł"? Wchodzę w ten klimat.
ayah
Tak jak w przypadku "Frankensteina" Mary Shelley, historia "Drakuli" Brama Strokera jest wielowymiarowa, bo nie dotyczy jedynie pradawnych wierzeń w demona zwanego wąpierzem, ale też chorób psychicznych i strachem związanym ze śmiercią oraz z epidemią i chorobami zakaźnymi. Klimat idealny na wszystkich świętych i zaduszki!
UsuńSzkoda, że nie mogę popróbować tych przysmaków!
Czy "Apostoł" spełnił oczekiwania?
Właśnie wystartowałem.
UsuńŁamię przepisy - pizza ze śliwkami(odbiło mi?).
Przypadek - St. Grabiński'polski Poe" i jego "Książę fantastów"
ayah
Witaj Moja Droga 🌸
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że nie dziwię się że potwory zmienili Twój plan na post...pomimo że nie lubię takich postaci, to muszę uczciwie przyznać że są imponujące! Nie da się obok nich przejść obojętnie...
Opowiadań nie znam, ale właśnie zobaczyłam że na mojej platformie audiobookowej jest Zagląda Domu Usherów więc chętnie poznam.
Zdjęcia z wycieczki piękne!
Gorące uściski 😘
Jeśli chodzi o literarurę to nie mieści się w narzuconych przez umysł ramach podobnie jak wieczność. Serdecznie pozdrawiam. Nie przestawaj czytać i dowiadywać się. 🤗
UsuńHalloween to nie moje klimaty. Nevermore...😉 Uściski ♥️
OdpowiedzUsuńTo Cię przecież nie zmuszam. 🤷♀️ Pozdrawiam 🤗
UsuńZabawny portret z liściem!
OdpowiedzUsuńU nas na razie widziałam tylko czarownicę na balkonie:-)
Kolejna jesieniara rośnie! 😉🍁🍂
UsuńAleż klimatyczna, jesienna uczta dla miłośników grozy! 🍂🎃🍁 Poe, Drakula i potwory czające się w mroku – idealny zestaw na długie, jesienne wieczory! 😍 A spacer po Starved Rock State Park w takiej scenerii musiał być magiczny. Dziękuję za tyle inspiracji
OdpowiedzUsuńO tak! Pogoda nam dopisuje. Nawet moje jesiony jeszcze nie straciły swoich liści, tylko mienią się najpiękniejszymi kolorami jesieni. Wkrótce czeka nas wielkie sprzątanie. 🫣 Nie pozwolę ich wyciąć! 🍂🍁
UsuńTakie piękne krajoznawcze wycieczki, to ja lubię!
OdpowiedzUsuńDekoracje w postaci potworów- niesamowite!
Las to był wybór córci. Myślałam, że zechce farmę. 😉Rzeczywiście niektóre dekoracje przykuwają wzrok i robią wrażenie! Serdecznie pozdrawiam. 🤗
UsuńTwoja córcia wie , co ładuje nasze baterie!
UsuńA tak na marginesie, to całkiem duża panienka.
Pozdrawiam. U nas cały dzień ulewy, więc idę na warsztaty rękodzielnicze do miejskiej biblioteki.
Myślę, że chciała odmiany. Rośnie nieprzerwanie.
UsuńCiekawe co nowego stworzysz?🤔
Piękne jesienne fotki! Jest na nich cały klimat tej pory roku, a kolory dosłownie czarują:)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o dekoracje, to przyznam, że niektóre są naprawde znakomite i przykuwają uwagę. Podziwiam pomysłowość i ogrom włożonej pracy, chociaż to nie moja bajka:)
Pozdrawiam serdecznie i pięknych jesiennych dni życzę 😘🍁🍂🍁
Wiem, że w Polsce dekoracje na Halloween nie są tak popularne, ale tutaj ozdabia się domy i celebruje się tę tradycje niezwykle chętnie. W tym tygodniu będzie tych wydarzeń dużo więcej, zwłaszcza w szkołach, jak i reastauracjach, barach i na ulicach. W Chicago organizują halloweenową paradę, ale ja postawiłam na kameralność i obchody w sąsiedztwie. 👍
UsuńAmatorzy horrorów mieliby tu raj, niesamowite te mroczne postacie, potwory -giganty, nie da się przejść obok nich obojętnie.
OdpowiedzUsuńJesień, jak to jesień, przepiękna...Zdjęcie córci z liściem świetne :)
Pozdrawiam ciepło, Agness:)
Czy ja wiem? Horrory to też nie jest mój pierwszy wybór. Ja po prostu kocham klasykę, a październik tak mnie nastraja...Właściwie to nie mogę narzekać, bo pogoda dopisuje, a wszędzie pełno kolorowych liści, ale tradycja to tradycja. Trudno ją zrozumieć, czasem można się jej dziwić, czy nawet być przeciwko jakimś zwyczajom, ale nieświadomie się jej poddajemy lub z dystansu obserwujemy.
UsuńSerdecznie pozdrawiam. 🤗
Potwory wymyślone lubię!
OdpowiedzUsuńNie trawię tych z realu...
"Zagładę domu Usherów" czytałam, jak i inne opowiadania Poe😋
Lubię horrory! Aczkolwiek bardziej czytać niż oglądać, bo się boję😉
Kadry jesienne piękne!!!
Pażdziernik, to najpiękniejszy jesienny miesiąc...
Pozdrawiam cieplutko!😊
Październik zachwyca nas kolorami. Serdecznośvi Edytko 🤗🫶.
UsuńJuz tyle razy pisalam ze brak mi jesieni i nawet zimy - wiec nie bede sie powtarzac. Z pewnoscia moje dawne miejsce jest teraz jesienno-kolorowe i piekne.......
OdpowiedzUsuńPrzypadkiem, takim z braku-laku bo juz nie moge na Netlix czy Prime znalezc filmu w moim guscie ogladnelam APEX i bardzo mi sie podobal - nie tyle trescia bo to okrutny film ile ze wzgledu na cudne australijskie widoki . Nie wiedzialam ze Australia ma takie, zawsze myslam o niej jako pustynnej i lysej a film pokazal piekne gory, rzeki z biala woda, gorges. Krecono go w kilku miejscach, kazde przepiekne i warte zobaczenia.
Zycze dalszych milych spacerow i wrazen.
"Apex" też mi się podobał. Charlize Theron, jako główna bohaterka, po prostu zachwycająca.
UsuńA jesień da się lubić. Zresztą, każda pora roku. U nas temperatury do końca miesiąca blisko 70°F. Oby jak najdłużej!
Mrok, strach, ale i zabawa.
OdpowiedzUsuńFotka z córcią cudna:)
Serdeczności moc dla Was kochani:)
Witam, tak wkraczamy w najbardziej ponurą część roku. Przyroda usypia, by odrodzić się na nowo na wiosnę, a my mamy przeróżne obyczaje z rym związane i chwilę na zastanowienie się nad przemijaniem.
UsuńSerdecznie Cię pozdrawiam.🤗
Bardzo lubię Edgara Allana Poego. Co za wyobraźnia! ;)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie był mistrzem makabry!
UsuńPrzyznam, że zestawienie Poego z „Drakulą” i współczesnymi horrorami to całkiem smakowity plan na październik. 😉 Najbardziej zaciekawił mnie „Koniec ulicy Dębowej” — pomysł, że przez portale czasowe przedostają się potwory z różnych epok, daje spore pole do wyobraźni. A do „Drakuli” faktycznie najlepiej usiąść wieczorem, kiedy za oknem już ciemno… choć nie wiem, czy potem tak chętnie zostawiłbym otwarte okno
OdpowiedzUsuńIm częściej sięgam do oryginałów, tym częściej zauważqm różnice między nimi, a adaptacjami.
UsuńCzęsto autor powieści zwraca uwagę na zupełnie inne aspekty, niż filmowcy. Do tego dochodzi wyobraźnia czytelnika/widza i robi się naprawdę ciekawie!
Czuć jesień, oj czuć.
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubię jesień, bo ostatnio mamy długo ciepło, ale nie duszno i jest kolorowo, dzięki zmieniającym się drzewom.
UsuńI tak sobie dziś pomyślałam na spacerze, że mimo wszystko, w Stanach lepiej jest pomyślane to świętowanie. Z końcówką października na wesoło wchodzimy w okres przygotowań do świąt Bożego Narodzenia, zaliczając przy tym w ostatni czwartek listopada Dzień Dziękczynienia. Za to Dzień Pamięci (porównywalny do Wszystkich Świętych) obchodzony jest końcem maja, kiedy przyroda rozkwita i można zauważyć tę ciągłość cyklu życia.
No takie przemyślenia na dziś. 👍
Udane połączenie pięknej jesieni z klasyką grozy. Podoba mi się pomysł z podziałem polecajek na przystawkę, danie główne i deser😊 Dobrze, że dałaś się rozproszyć tym potworom🙂 Wyszła z tego świetna porcja inspiracji.
OdpowiedzUsuńJuż szykuję następną!🙃😊😉
Usuń