Witam letnią porą! Jest tyle zajęć wkoło, że trudno mi było wyselekcjonować w tym miesiącu jakieś polecajki. Życie tu i teraz, czyli uważność (mindfulness) potrafi być dość uciążliwe. Potrzeba odpoczynku pojawia się coraz częściej.
Książki i audiobooki:
1.
"Golem" Gustava Meyrincka to powieść ezoteryczna, oparta na symbolice kabały, tarota oraz legendzie o Golemie. Główny bohater książki - Athanasius Pernath, konserwator sztuki, jubiler i wycinacz kamei, mieszkający na Kogucim Zaułku w czeskiej Pradze, zostaje odwiedzony przez tajemniczą postać, która wręcza mu tajemną księgę Ibbur. Przystępując do konserwacji wertuje stronice księgi, a jej treść staje się nagle dla niego jasna. Dzięki tej lekturze rozpoczyna swoją duchową dogę i dostaje niezwykłych wizji. Powieść tylko dla osób zainteresowanych tematem i symboliką, dla innych będzie niezrozumiała.
2.
"Stara Słaboniowa i spiekładuchy" Joanny Łańcuckiej to opowieść z gatunku realizmu magicznego. Stara Słaboniowa miała 3 córki, które w różny sposób ją opuściły, odszedł też mąż. Mieszka sama we wsi Capówka, a dzięki swym zdolnościom i wiedzy tajemnej, staje się jej strażniczką. Akcja książki dzieje się od siermiężnego PRLu po czasy współczesne, a zwykłe ludzkie losy ścierają się ze starymi wierzeniami i słowiańskimi demonami. Bardzo cenię tę książkę za klimat, język i pomysł.
3. "Odyseja" Homera, bo wstyd nie znać.
Filmy:
1. "Duchy Inisherin" oryg. "The Banshees of Inisherin" 2022r. to czarna komedia opowiadająca o męskiej przyjaźni. Główny bohater Padraik (Collin Farrell) z dnia na dzień dowiaduje się, że jego przyjaciel Colm (w tej roli Brendan Gleeson) nie chce z nim rozmawiać, a ich przyjaźń właśnie zakończyła się. Czy uda mu się naprawić tą relację?
2. "Złe dni" para udaje się do letniego domku nad fiordem, by tam zakończyć swoje małżeństwo. Nie wiedzą jednak, że ich urocze letnisko zwabiło również 3 uciekinierów z więzienia.
Komedia omyłek z myślą przewodnią "co cię nie zabije, to cię wzmocni".
3. Dokument Netflixa "Don't Die: O człowieku, który postanowił żyć wiecznie" opowiada o 47-latku, który chciał zatrzymać proces starzenia się. Bryan Johnson, bo o nim mowa, dla dobra ludzkości zmienił swoje życie w eksperyment. Nałożył na siebie surową dyscyplinę: dietę i codzienny wysiłek fizyczny. Wydał miliony dolarów na nowinki medyczne i projekt Blueprint. Ostatnio ogłosił w mediach, że cierpi na immunologiczne zapalenie błony śluzowej żołądka.
4. Dokument Netfixa - z ang. "Live to 100 Secrets of the Blue Zones" - "Żyć 100 lat: Tajemnice niebieskich stref” na temat niebieskich stref - miejsc na świecie, gdzie żyje najwięcej stulatków. Dziennikarz Dan Buettner, wskazuje, że w osiągnięciu sędziwego wieku pomaga 12 prostych nawyków. Kto wie jakie są te nawyki?
5. Wyczekiwany nowy film Christophera Nolana pt.: "Odyseja" już od pierwszych zapowiedzi wzbudzał wiele kontrowersji. Mimo (być może) niefortunnych wyborów castingowych, według mnie historia Odyseusza jest wciągająca i ciekawie opowiedziana. Choć niektóre wątki z "Odysei" Homera zostały pominięte, a inne potraktowane troszkę po macoszemu, bardzo podobała mi się sfera nadprzyrodzona: koń trojański, cyklop, przygoda z olbrzymami, z potworami morskimi Scylią i Charybdą, czarodziejka Kirke (cudna!) i nimfa Kalipso oraz śpiewające syreny.
Zwróciłam uwagę na charakteryzację, kostiumy i efekty specjalne (stara szkoła, CGI użyto w minimalnym stopniu). Dbałość reżysera o naturalizm jest dla niego charakterystyczna: skóra aktorów wygląda jak skóra, włosy i zarost jest naturalny, wystrój wnętrz i świat przedstawiony prawdopodobny.
Odyseusz na 10 długich lat znika i błądzi po morzu, próbując odnaleźć drogę do domu i do siebie, a Królowa Penelopa wiernie czeka na swego męża w zamku, w którym jest pełno niechcianych adoratorów, którzy żyją na jej koszt.
Kto już był w kinie i obejrzał "Odyseję". Jakie zrobiła na Was wrażenie?
"Golema"chyba mam, przywiozłem z Hajnówki z "taniej książki" na pamiątkę. Sprzedawczyni o pięknych kształtach, fascynująca kobieta, rozłożyste piękno natury kobiecej(przedawnione, nieaktualne, czysta fantastic, urojenie, sklep zlikwidowany itd. ) - musiałem coś kupić po godzinie wertowania...po spotkaniu z parkowym dwugłowym crocodile- rzeźba. Pod śmietnikiem w czasie deszczu podjąłem wyrzuconą "Starożytność"(schnie w WC), i przeglądam susząc kartki- jestem na Cyrusie Wielkim. "Obcy-Przymierze". Film. Nic o Predatorach, ale o AI jest- kim jesteśmy? ayah
Bardzo ciekawy pomysł, żeby zamiast chińskich pamiątek przywieźć z podróży książki. Warto też spróbować zaopatrzyć się w miejscowe niepowtarzalne smaki, albo samemu poszukać jakichś wyjątkowych pamiątek, a nie masowej produkcji. Klasyka, starożytność, mity, legendy... Niby czasy inne, ale jak mawiała Stara Słaboniowa "ludzie zawsze tacy sami".
Tia..., czasy się zmieniają, ale ludzi "od zarania..." interesowała wiedza tajemna, hermetyczna, magia, znaki i symbole... i co niektórzy dążą do zgłębienia pewnych hermetycznych nauk. Trzeba zatem wrócić do Starożytności(na śmietnik historii?), m. in. do Hermesa, aż do czasów, kiedy Dorothea Forstner popełniła(takie modne określenie?)"Świat symboliki chrześcijańskiej". Zastanawiałem się już dawno nad nabyciem, ale teraz mi się przypomniało. To świat bardziej dla mnie zrozumiały i bliższy kulturowo, ale warto poznawać i inne..., chyba? Stara Słaboniowa była taką chłopką roztropką, wiejską filozofką, czy kim? Posiadała wiedzę tajemną, jak no..., nie przyducha, tylko...szeptucha! o! może być ciekawa historia, już samo nazwisko - Słaboniowa, wiele ukrywać może...brrr ayah
a tak już na poważnie a la Słaboniowa i wtręt z Hajnówką..., szeptucha.. ze strony naukowej, to(kiedyś)zainteresowały mnie dwa nazwiska badaczek -A. F. Michalska(rozprawa naukowa w temacie) - prof. D. Penkala-Gawęcka(publikacje). Krótki pobyt w Hajnówce i okolicach związanymi z żubrami, żubroniami i łosiami, i koledze, który zaznajomił mnie również z historią szeptuna Ojca Gabriela..., Kolega, ale abstynent, całkiem poważnie podchodził do tych praktyk, cudów, uzdrowień i ogromnej wiedzy zielarskiej szanownego szeptuna. Przestałem żartować po pewnym oświadczeniu i pokazania dowodów, nie mam na imię Tomasz. pozdrawiam ayah p.s.1) u mnie prawie 6 rano, chyba się położę spać? 2) na chwilę powróciłem do książki(nie polecam)K. Kolińskiej "Stachu jego kobiety jego dzieci"i przypomniało mi się, że on też chciał zgłębić tajemnice Kabały(miał parę tekstów opartych na pismach kabalistycznych). Nawet uczył go jakiś wybitny kabalista, ale mimo ogromnego potencjału intelektualnego Stach odpuścił. Nie wiadomo, czy nie znał dostatecznie hebrajskiego, czy się po prostu zapodział w przestworzach, oparach..., a może tworzył? O Stachu Przybyszewskim-biografia.
Można żartować sobie z zabobonów, ale sami czasem nie dowierzamy, ile zależy od tego, co dzieje się w naszym umyśle, ile zależy od naszej wiary i ludzi, których spotkamy na naszej drodze. Na cud trzeba być gotowym jak twierdziła Miriam z Golema. Na Przybyszewskiego trafiłam dzięki jego malarstwu. Dziękuję
Trochę zabawnie o tych cudach... Mimo, że jestem łysy, jak kolano ciągle liczyłem na jakiś cud i jestem gotowy obudzić się rano z kędzierzawą grzywą na głowie. Nawet rudą... Zapoznałem się z 12 cudami dotyczącymi odżywek włosów...nic, czekam..., ale przed łysym stoją jeszcze inne możliwe cudowne gotowości:12 cudów Hilla(?), 7 cudów świata i jedyny dostępny w Polsce-zobaczyć miejsce cudu w Gietrzwałdzie. Także, ta Miriam wie, co przepowiada. Żeby uniknąć"złego oka"należy nosić czerwoną tasiemkę na nadgarstku i nie są to żadne zabobony - bo jak słusznie zauważyłaś"wiele zależy od tego, co się dzieje w naszym umyśle" itd. i mam nadzieję, że jestem gotowy na cud i zostanę zbawiony, ale to nic a nic nie ma wspólnego z golemem... ayah p.s. moda jakaś na tego Odyseusza, czy co? Niedawno też był film o nim, prawdę mówiąc ja bym się zdecydował na pozostanie na wyspie Lesbos(to ten film?)i nie wracał do starej żony, nawet o imieniu Penelopa. Ale Homer się uparł... może jest jakaś historia alternatywna(ukryta, tajemna ale prawdziwa)i Odys zostaje!? Ale taka historia jest niemoralna, a film mógłby być uznany za pornograficzny, szkoda...
Nie jest zabawne dla osób, których dotyczą. Cuda są od spraw beznadziejnych, tam, gdzie medycyna rozkłada ręce, a włosy można przeszczepić w odpowiedniej klinice. Słyszałam, że wiele Polaków lata do Turcji.
Otóż to.. do Turcji lata się po włosy, zęby i co tam jeszcze... do Troi(obecna Turcja)popłynęli Achajowie po żonę, skarby, sławę i śmierć... czy to nie wyjątkowy zakątek świata? Jest taka fajna kawa Turek, ale chyba nie z Turcji? ayah
Myślę, że wyjątkowy. Chętnie bym zobaczyła Çatalhöyük i Göbekli Tepe. Tam czczono bogini matkę, wiesz? Ale żeby wojny wszczynać o kobietę? To coś im się po drodze jednak pomieszało.
Lato to czas różnych aktywności, zwłaszcza gdy pogoda płata figle... Odyseja leci w kinach, ale przeraża mnie siedzenie na sali ok.3 godzin. Serie o stulatkach chyba widziałam, albo cos podobnego, na pewno priorytetem była aktywność umysłowa, zdrowa żywność i życie towarzyskie. O 47latku opowiadał Marcin Prokop w czasie swej podróży po Stanach, zastanawiałam sie, czy łykanie tych róznych pastylek i nowinek mu nie zaszkodzi, to wszystko przecież sztuczne...
Masz rację. Bohater reportażu sam przyznał, że zrezygnował z niektórych testowanych substancji ze względu na skutki uboczne i zdiagnozowane problemy zdrowotne. Jeśli więc nie jest to wskazane przez lekarza, nie powinno się stosować leków i suplementów w nadmiarze. Organizm sam dąży do homeostazy i jeśli to tylko możliwe należy mu pomagać naturalnie. Stulatkowie z niebieskich stref są aktywni psychicznie i fizycznie, prowadzą życie towarzyskie, często rodzinne, ale również angażują się społecznie i mają swoje codzienne cele.
Uwielbiam Twoje polecajki, bo zawsze można znaleźć coś mniej oczywistego. 😊 „Stara Słaboniowa…” od dawna czeka u mnie na swoją kolej, a po Twoim opisie chyba w końcu po nią sięgnę. No i zaciekawiłaś mnie tym dokumentem o niebieskich strefach – brzmi bardzo inspirująco! 📚🎬
Bardzo dobrze się czyta. Można przenoeść się w czasie i przestrzeni. Niektórzy stulatkowie mają więcej wigoru niż dzisiejsze nastolatki.😁😆😉 Serdecznie pozdrawiam 🤗
Ale na "Odyseję" Homera, czy Nolana? Homera zaproponowałam ze względu na film, żeby nie być gołosłowną. Film to współczesna wizja reżysera. Mało kto wierzy dziś w greckivh bogów, ale w PTSD (zespół stresu pourazowego po wojnie, już bardziej. Tymczasem w komentarzach pełno jest specjalistów i krytyków. Ciekawe czy znają oryginał?
...a może polecę "Małą Iliadę" Leschisa z Lesbos, albo epos Etiopida o Odyseuszu? Są króciutkie, bo zaginęły(?)a reszta jest milczeniem(?). Odyseusz, jako morderca Astjanaksa(dziecko, niemowlę), no i zarżnął ulubioną owieczkę... tragiczny i na wieki potępiony Odys(?). sorka za wtręt, ale jakby co, to się polecam! ayah p.s. ciekawe, czy dużo badaczy mitów w Cyklu Trojańskim zna oryginały, bo Homer na bank znał, a później poginęły(?)
Wcale mnie to nie dziwi. Odys był podstępnym, wprawionym w boju żołnierzem. Zdradzał Penelope, u Homera z Kirke i Kalipso, u Nolana jest w sumie dość grzeczny.
Ale Penelopa mu przebaczyła i nawet go wykąpała osobiście, plecy wymyła i przyjęła w łożnicy długo nie używanej. Na takiej wieży do zbliżenia doszło, bardzo romantic scena, wzruszyłem się, nawet. Wierna była jak ..., no rzeka i taki stary dziad powinien to docenić. Penelopa dokonała cudu, bo ten sterany wojnami dziadyga miał na pewno PTSD, ale ja mam podstawy(historyczne), że to nie działał Odys, tylko za niego wcieli się jakiś bóg z Olimpu...Oglądałem krótszą wersję od tej pierdzimączki Nolana, ale i Nolanem nie pogardzę, jak będzie za darmo. Chłop miał cela nie lada, przepuścił strzałę przez dwanaście uszu i wyrżnął w pień tych, którzy chcieli go uczynić rogaczem. I to był najpiękniejszy moment w życiu Odysa..., ayah
Prawdziwą, choć nie jedyną, bohaterką Odysei jest Penelopa, ponieważ pokierowała swoimi losem, losem swojego królestwa i własnego syna Telemacha w taki sposób, że lepiej to chyba nie mogła. A Odys, no cóż, był wykonawcą rozkazów jako żołnierz (Achillesa czy Agamemnona) i jednocześnie jak ta marionetka w rękach bogów tułał się po świecie, bawiąc to u jednej, to u drugiej czarodziejki... Z Twoich wypowiedzi wynika, że ani nie oglądałeś, ani nie czytałeś.😁 I kto by pomyślał, że mitologia taka ciekawa, no kto?
Wyraźnie piszę, że wersji Nolana nie oglądałem, ale jak będzie gratis, to może, może... Ja opisuję film z 2024 r. "Powrót Odyseusza"... pewnie też czegoś nie przeczytałem, ale, ale...w mitach w Cyklu Trojańskim(tego u Homera nie ma)Odyseusz nie był żołnierzem A. ani A. . A na wyspie Lesbos, to właśnie on dokonuje rytuału oczyszczającego Achillesa, który zabił pobratymca... i tu można się zgodzić śmiało, że mitologia jest taka ciekawa, chociażby ze względu na różne wersje wydarzeń. Na ogół w szkołach uczą wersji Homera, ale, jak wspomniałem gdzieś o Odysie pisał także Leschis, Arktinos z Miletu i obecnie Nolan(kto napisał scenariusz?). Pasolini nagrał swoją wersję, właśnie "Return...". ayah
Mnie zaskoczył wygląd pięknej Heleny u Nolana, jako żywo stanęła mi przed oczami(wyobraźni)niewolnica Mea... Mitologie alternatywne są równie ciekawe, a może nawet ciekawsze? Odyseusz był królem, nie podlegał nikomu i należał do najważniejszych doradców w wojnie trojańskiej. U Pasoliniego Penelopa zadaje mu pytanie("Return..."), czy mordował i gwałcił, ale Odys przemilcza ... Rozumiem, że cała reklama i szum medialny, kontrowersje, obsada itd. poszedł na film Nolana, może ze względu na budżet-ok. 500mln. , co przy kosztach u Pasoliniego-25 mln. to... skazany na sukces? ale ja będę miał możliwość porównania tych dwóch filmów, chyba? ayah
A jakże. Bez dwóch zdań! Ignoranci... Nawet tacy jak Musk, któremu nie spodobała się wersja Nolana(scenariusz napisał razem ze swoją żoną Emmą) i zapowiedział, że zrobi swój film o Odyseuszu, zgodnie z Homerem. I b. dobrze! Ja myślę, że Musk pozazdrości Nolanowi sukcesów, bo kasę to on ma...Ciekawe, czy obejrzał film 3 godzinny? Nolanowie rzeczywiście osiągają same sukcesy w branży filmowej, ale nie są Amerykanami i tu też może być "pies pogrzebany". Aha, u Pasoliniego w "Returnie...", sługa wyławia Odysa z morza i nikt go nie poznaje jako króla. Jedynie jego wierny pies(chyba na A...się wabił)zwąchał kto zacz. Czekał ze 20 lat na powrót pana(to ile żył ten pies?)po czym zdycha(pies)... . Penelopa chyba też go rozpoznała..., dalej nie streszczam..., ayah
Bardzo dobrze! Niech Musk stworzy własną "Odyseję". Ostatnio słuchałam jednego twórcę z zacięciem psychologicznym, który stwierdził, że za mało sami tworzymy. Staliśmy się odbiorcami, którzy wiecznie scrollują i bazują na czyjejś opinii, a żeby coś zrobić od podstaw, trzeba mieć jednak wiedzę i osobiste przemyślenia.
Otóż to! Zamiast przysiąść fałdów(jeśli taka wola)i zacząć studiować poważne dzieła i weryfikować, to ludzie ulegają narracjom ogłupiającym. Łykają pseudowiedzę z przeżutych i zmanipulowanych informacji. Oczywizda, że rozrywka; pisarze, artyści(komedianci)mają swoje przywileje w interpretacjach i wizjach, ale są chyba pewne granice? Przyzwoitości? Osobiście cenię bardziej wyobraźnię niż wiedzę, ale to indywidualne podejście jest. Nawet sobie sprawdziłem, co to znaczy ignorant, dyletant i demagog..., bo pewne określenia zmieniają znaczenie, z różnych powodów... Niestety, dla niektórych już za późno na tak modnie(współcześnie)nazwany reset, i nie każdy może zacząć naukę jako tabula rasa, no i tyle. Pogoda, słońce, sekator... ayah
Witaj Moja Droga 🙂 Ja w lipcu też nie wiele przeczytałam. Raptem 3 książki,a w poprzednich miesiącach zdarzało się nawet 9... ale cóż lato rządzi się swoimi prawami... ja jeszcze na Odysei jeszcze nie byłam. Myślę czy się wybrać do kina... obawiam się że mogę niestety dać rady wysiedzieć trzech godzin... ale tydzień temu byłam z rodzinką na Vaianie fabularnie. 8 muszę przyznać że podobało mi się bardziej niż się spodziewałam.. Świetne to pierwsze zdjęcie! Gorące uściski 😘
A ja zastanawiałam się nad "Vaianą". Muszę wziąść moją dziewczynkę, skoro warto. "Odyseja" Nolana nadaje się na wielki ekran. Najlepiej, jak mawiają znawcy, nadaje się kino odtwarzające taśmy Imax 70mm. Moje kino oferowało gigantyczny ekran, więc wrażenia były ogromne.
Bardzo ciekawe zestawienie, bo widać tu sporo różnych klimatów — od ciężkiej symboliki „Golema”, przez słowiański realizm magiczny, aż po lekkie kino i dokumenty o długowieczności. Przyznam, że najbardziej zaciekawiła mnie „Stara Słaboniowa i spiekładuchy”, bo takie połączenie zwykłego życia z dawnymi wierzeniami zawsze ma w sobie coś przyciągającego. Zastanawia mnie też fenomen ludzi, którzy próbują za wszelką cenę pokonać starzenie — z jednej strony fascynujące, z drugiej trochę smutne, że tak trudno nam zaakceptować upływ czasu.
Niezgoda jest bardzo odczuwalna. Boimy się zmian. Młodość dodaje nam skrzydeł, w wieku dojrzałym i tzw. poprodukcyjnym zbieramy owoce swojego życia, ale ten okres obciążony jest również niewiadomą o przyszłość i zdrowie. "Odyseję" Nolana nazwałabym widowiskową, dwa pozostałe filmy to zaskakujące komedie, może nawet makabreski.
„Golem” znam, widziałem chyba film i czytałem o tej powieści, ale samą książkę co najwyżej kiedyś ją przejrzałem.
„Odyseje” (oraz „Iliadę”) oglądałem w TV jeszcze w Polsce w latach 70. ub. w. i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie pamiętam, czy przeczytałem ją całą, ale przynajmniej większą część, jak też w późniejszym okresie czytałem tłumaczone fragmenty prozą i wierszem. Nawet niedawno słuchałem serii wykładów na temat eposu w literaturze i cały wykład poświęcony był „Iliadzie” i „Odysei” Homera.
Gdybym nawet otrzymał gwarancję, że będę żył o 40 lat dłużej w zdrowiu—ale musiałbym codziennie spędzać wiele dodatkowych godzina na ćwiczeniach, stosować ścisłą dietę, odmawiać sobie wielu podstawowych przyjemności i do tego wydawać sporo forsy na różne suplementy, to nie przypuszczam, aby to miało sens—jakby nie było, długowieczność nie powinna być celem życia samym w sobie. Istnieją o wiele łatwiejsze i tańsze sposoby utrzymania się w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.
A na marginesie: zacząłem słuchać „Don Kichot z La Manchy” i jak na razie, niezmiernie mi się podoba—dziękuję za rekomendację.
No popatrz, a mnie ten Don Kichot umęczył swoimi ideami i walką z wyimaginowanymi potworami. No ale co kto lubi.🤷♀️ Golem jest ciekawym konceptem, bo symbolizuje sztuczną istotę, która wymyka się spod władzy twórcy. W dzisiejszych czasach ta symbolika jest bardzo wymowna. Jest bardzo wiele książek i kilka filmów, które nawiązują do postaci golema. Jeśli chodzi o Homera, to jest klasyka, która powraca jak bumerang i ponieważ wiele innych dzieł literackich do niej nawiązuje, to warto ją znać, żeby móc wyłowić z kontekstu te nawiązania. Nikt nie wie, co komu pisane. Gdyby wiedział, to mógłby niektórych czynników unikać, albo zapobiegać, skoro ma do czegoś skłonności. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.🤗
Bardzo mnie zaciekawiłaś tym dokumentem o 100-latkach :) Muszę obejrzeć! Znam osobiście kilku 90-letnich seniorów i mam już pewne wnioski co do tych nawyków, ale zobaczymy, czy dobrze myślę :D Dzięki kochana za polecajki! Co do tej potrzeby odpoczynku to faktycznie coś w tym jest :) Lato jest wspaniałe i aż chciałoby się z niego skorzystać. Mam tak, że z jednej strony chciałabym tyle jeszcze zobaczyć, pozwiedzać nawet najbliższą okolicę, a z drugiej życie weryfikuje te plany i organizm nieraz wręcz domaga się odpoczynku i koniec! :)) Serdecznie pozdrawiam ;))
Chętnie przeczytałabym o Twoich wnioskach. Jak nam się uda wyskoczyć, to będzie to raczej krótszy dystans, bo jest ogród i kot jeszcze. Ale odpoczywać można nawet pod gruszą.
Polecajki jak zawsze ciekawe, ale póki co, więcej czasu spędzamy poza domem albo na innych zajęciach niż czytanie i oglądanie:) Wszystko nadrobię jesienią i zimą:) O 47-latku czytałam. Nie ma terapii bez skutkow ubocznych, to tylko kwestia czasu, kiedy się pojawią. Efekty ostrzykiwania różnymi paskudztwami już widać:( Leki i suplementy( nawet najbardziej naturalne) każdy toleruje inaczej i nie zawsze mają działanie dobroczynne. Kiedyś widziałam wywiad ze100- latkiem. Zapytano jaki ma przepis na długowieczność. Odpowiedział z uśmiechem, że nie ma, po prostu udało mu się dożyć stu lat:) Wielu szczęśliwych lat życzę i ściskam serdecznie🌻🤗
Tak. I to by było chyba najlepsze podsumowanie na temat długowieczności. Jeśli ma się dobre życie, to chce się żyć jak najdłużej i jak najpełniej. Życzę przyjemnej końcówki lipca i początku sierpnia.🤗🫶
U Ciebie jak zawsze ciekawe polecajki😊 O tym człowieku, który chciał żyć wiecznie i wprowadził sobie taki rygor, słyszałam... To taki chichot losu, że dopadła go choroba... Sama wiem po sobie. Na chorobę nie ma mocnych. I jak to mówią najważniejsze w życiu jest szczęście, bo jak masz szczęście, to dożyjesz setki w zdrowiu😏
Dziś spotkałam leciwą kobietę, która twierdziła, że wszelkie problemy trzeba po prostu wyśmiać, trochę też trzeba ufać swojej intuicji i zdrowemu rozsądkowi, a nade wszystko pojechać nad morze i powdychać jodu. I to jest jej sposób. Dobrze jest móc uczyć się od bardziej doświadczonych, a nuż mi ta mądrość skapnie.
Witaj A cóż to za przerwa w Królestwie? A tak na poważnie. Dziękuję za kolejne polecajki na lato. Nie wiem, czy po wszystko sięgnę, ale coś na pewno wybiorę Pozdrawiam końcówką lipca
"Golema"chyba mam, przywiozłem z Hajnówki z "taniej książki" na pamiątkę. Sprzedawczyni o pięknych kształtach, fascynująca kobieta, rozłożyste piękno natury kobiecej(przedawnione, nieaktualne, czysta fantastic, urojenie, sklep zlikwidowany itd. ) - musiałem coś kupić po godzinie wertowania...po spotkaniu z parkowym dwugłowym crocodile- rzeźba.
OdpowiedzUsuńPod śmietnikiem w czasie deszczu podjąłem wyrzuconą "Starożytność"(schnie w WC), i przeglądam susząc kartki- jestem na Cyrusie Wielkim. "Obcy-Przymierze". Film. Nic o Predatorach, ale o AI jest- kim jesteśmy?
ayah
Bardzo ciekawy pomysł, żeby zamiast chińskich pamiątek przywieźć z podróży książki. Warto też spróbować zaopatrzyć się w miejscowe niepowtarzalne smaki, albo samemu poszukać jakichś wyjątkowych pamiątek, a nie masowej produkcji.
UsuńKlasyka, starożytność, mity, legendy... Niby czasy inne, ale jak mawiała Stara Słaboniowa "ludzie zawsze tacy sami".
Tia...,
Usuńczasy się zmieniają, ale ludzi "od zarania..." interesowała wiedza tajemna, hermetyczna, magia, znaki i symbole...
i co niektórzy dążą do zgłębienia pewnych hermetycznych nauk. Trzeba zatem wrócić do Starożytności(na śmietnik historii?), m. in. do Hermesa, aż do czasów, kiedy Dorothea Forstner popełniła(takie modne określenie?)"Świat symboliki chrześcijańskiej". Zastanawiałem się już dawno nad nabyciem, ale teraz mi się przypomniało. To świat bardziej dla mnie zrozumiały i bliższy kulturowo, ale warto poznawać i inne..., chyba?
Stara Słaboniowa była taką chłopką roztropką, wiejską filozofką, czy kim? Posiadała wiedzę tajemną, jak no..., nie przyducha, tylko...szeptucha! o! może być ciekawa historia, już samo nazwisko - Słaboniowa, wiele ukrywać może...brrr
ayah
a tak już na poważnie a la Słaboniowa i wtręt z Hajnówką..., szeptucha..
Usuńze strony naukowej, to(kiedyś)zainteresowały mnie dwa nazwiska badaczek
-A. F. Michalska(rozprawa naukowa w temacie)
- prof. D. Penkala-Gawęcka(publikacje).
Krótki pobyt w Hajnówce i okolicach związanymi z żubrami, żubroniami i łosiami, i koledze, który zaznajomił mnie również z historią szeptuna Ojca Gabriela...,
Kolega, ale abstynent, całkiem poważnie podchodził do tych praktyk, cudów, uzdrowień i ogromnej wiedzy zielarskiej szanownego szeptuna. Przestałem żartować po pewnym oświadczeniu i pokazania dowodów, nie mam na imię Tomasz.
pozdrawiam
ayah
p.s.1) u mnie prawie 6 rano, chyba się położę spać?
2) na chwilę powróciłem do książki(nie polecam)K. Kolińskiej "Stachu jego kobiety jego dzieci"i przypomniało mi się, że on też chciał zgłębić tajemnice Kabały(miał parę tekstów opartych na pismach kabalistycznych). Nawet uczył go jakiś wybitny kabalista, ale mimo ogromnego potencjału intelektualnego Stach odpuścił. Nie wiadomo, czy nie znał dostatecznie hebrajskiego, czy się po prostu zapodział w przestworzach, oparach..., a może tworzył?
O Stachu Przybyszewskim-biografia.
Można żartować sobie z zabobonów, ale sami czasem nie dowierzamy, ile zależy od tego, co dzieje się w naszym umyśle, ile zależy od naszej wiary i ludzi, których spotkamy na naszej drodze. Na cud trzeba być gotowym jak twierdziła Miriam z Golema.
UsuńNa Przybyszewskiego trafiłam dzięki jego malarstwu. Dziękuję
Trochę zabawnie o tych cudach...
UsuńMimo, że jestem łysy, jak kolano ciągle liczyłem na jakiś cud i jestem gotowy obudzić się rano z kędzierzawą grzywą na głowie. Nawet rudą...
Zapoznałem się z 12 cudami dotyczącymi odżywek włosów...nic, czekam...,
ale przed łysym stoją jeszcze inne możliwe cudowne gotowości:12 cudów Hilla(?), 7 cudów świata i jedyny dostępny w Polsce-zobaczyć miejsce cudu w Gietrzwałdzie.
Także, ta Miriam wie, co przepowiada. Żeby uniknąć"złego oka"należy nosić czerwoną tasiemkę na nadgarstku i nie są to żadne zabobony - bo jak słusznie zauważyłaś"wiele zależy od tego, co się dzieje w naszym umyśle" itd.
i mam nadzieję, że jestem gotowy na cud i zostanę zbawiony, ale to nic a nic nie ma wspólnego z golemem...
ayah
p.s. moda jakaś na tego Odyseusza, czy co? Niedawno też był film o nim, prawdę mówiąc ja bym się zdecydował na pozostanie na wyspie Lesbos(to ten film?)i nie wracał do starej żony, nawet o imieniu Penelopa. Ale Homer się uparł...
może jest jakaś historia alternatywna(ukryta, tajemna ale prawdziwa)i Odys zostaje!? Ale taka historia jest niemoralna, a film mógłby być uznany za pornograficzny, szkoda...
Nie jest zabawne dla osób, których dotyczą. Cuda są od spraw beznadziejnych, tam, gdzie medycyna rozkłada ręce, a włosy można przeszczepić w odpowiedniej klinice. Słyszałam, że wiele Polaków lata do Turcji.
UsuńOtóż to..
Usuńdo Turcji lata się po włosy, zęby i co tam jeszcze...
do Troi(obecna Turcja)popłynęli Achajowie po żonę, skarby, sławę i śmierć...
czy to nie wyjątkowy zakątek świata?
Jest taka fajna kawa Turek, ale chyba nie z Turcji?
ayah
Myślę, że wyjątkowy. Chętnie bym zobaczyła Çatalhöyük i Göbekli Tepe. Tam czczono bogini matkę, wiesz? Ale żeby wojny wszczynać o kobietę? To coś im się po drodze jednak pomieszało.
UsuńLubię realizm magiczny i mam tę książkę, ale jeszcze jej nie czytałam. Dzięki za przypomnienie o tej pozycji.
OdpowiedzUsuńMoje wydanie jest z 2021r. Ilustracje wykonała autorka książki.
UsuńLato to czas różnych aktywności, zwłaszcza gdy pogoda płata figle...
OdpowiedzUsuńOdyseja leci w kinach, ale przeraża mnie siedzenie na sali ok.3 godzin.
Serie o stulatkach chyba widziałam, albo cos podobnego, na pewno priorytetem była aktywność umysłowa, zdrowa żywność i życie towarzyskie.
O 47latku opowiadał Marcin Prokop w czasie swej podróży po Stanach, zastanawiałam sie, czy łykanie tych róznych pastylek i nowinek mu nie zaszkodzi, to wszystko przecież sztuczne...
Masz rację. Bohater reportażu sam przyznał, że zrezygnował z niektórych testowanych substancji ze względu na skutki uboczne i zdiagnozowane problemy zdrowotne.
UsuńJeśli więc nie jest to wskazane przez lekarza, nie powinno się stosować leków i suplementów w nadmiarze. Organizm sam dąży do homeostazy i jeśli to tylko możliwe należy mu pomagać naturalnie.
Stulatkowie z niebieskich stref są aktywni psychicznie i fizycznie, prowadzą życie towarzyskie, często rodzinne, ale również angażują się społecznie i mają swoje codzienne cele.
Gracias por la reseñas. Yo ya leí la odisea. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńGracias por tu comentario. Te mando un beso.😘
UsuńGolema przeczytałam niedawno. Szczególnie zrobił na mnie wrażenie styl, w jakim został napisany.
OdpowiedzUsuńJeśli jest recenzja na blogu, to muszę koniecznie przeczytać!
UsuńUwielbiam Twoje polecajki, bo zawsze można znaleźć coś mniej oczywistego. 😊 „Stara Słaboniowa…” od dawna czeka u mnie na swoją kolej, a po Twoim opisie chyba w końcu po nią sięgnę. No i zaciekawiłaś mnie tym dokumentem o niebieskich strefach – brzmi bardzo inspirująco! 📚🎬
OdpowiedzUsuńBardzo dobrze się czyta. Można przenoeść się w czasie i przestrzeni. Niektórzy stulatkowie mają więcej wigoru niż dzisiejsze nastolatki.😁😆😉 Serdecznie pozdrawiam 🤗
UsuńZaskoczyły mnie takie polecajki na okres lata i wakacji.
OdpowiedzUsuńU mnie wprawdzie zima, ale jednak na Odyseję się nie skuszę - za daleko na stare lata.
Ale na "Odyseję" Homera, czy Nolana?
UsuńHomera zaproponowałam ze względu na film, żeby nie być gołosłowną. Film to współczesna wizja reżysera. Mało kto wierzy dziś w greckivh bogów, ale w PTSD (zespół stresu pourazowego po wojnie, już bardziej. Tymczasem w komentarzach pełno jest specjalistów i krytyków. Ciekawe czy znają oryginał?
...a może polecę "Małą Iliadę" Leschisa z Lesbos, albo epos Etiopida o Odyseuszu? Są króciutkie, bo zaginęły(?)a reszta jest milczeniem(?).
UsuńOdyseusz, jako morderca Astjanaksa(dziecko, niemowlę), no i zarżnął ulubioną owieczkę...
tragiczny i na wieki potępiony Odys(?).
sorka za wtręt, ale jakby co, to się polecam!
ayah
p.s. ciekawe, czy dużo badaczy mitów w Cyklu Trojańskim zna oryginały, bo Homer na bank znał, a później poginęły(?)
Wcale mnie to nie dziwi. Odys był podstępnym, wprawionym w boju żołnierzem. Zdradzał Penelope, u Homera z Kirke i Kalipso, u Nolana jest w sumie dość grzeczny.
UsuńAle Penelopa mu przebaczyła i nawet go wykąpała osobiście, plecy wymyła i przyjęła w łożnicy długo nie używanej. Na takiej wieży do zbliżenia doszło, bardzo romantic scena, wzruszyłem się, nawet. Wierna była jak ..., no rzeka i taki stary dziad powinien to docenić. Penelopa dokonała cudu, bo ten sterany wojnami dziadyga miał na pewno PTSD, ale ja mam podstawy(historyczne), że to nie działał Odys, tylko za niego wcieli się jakiś bóg z Olimpu...Oglądałem krótszą wersję od tej pierdzimączki Nolana, ale i Nolanem nie pogardzę, jak będzie za darmo.
UsuńChłop miał cela nie lada, przepuścił strzałę przez dwanaście uszu i wyrżnął w pień tych, którzy chcieli go uczynić rogaczem. I to był najpiękniejszy moment w życiu Odysa...,
ayah
Prawdziwą, choć nie jedyną, bohaterką Odysei jest Penelopa, ponieważ pokierowała swoimi losem, losem swojego królestwa i własnego syna Telemacha w taki sposób, że lepiej to chyba nie mogła. A Odys, no cóż, był wykonawcą rozkazów jako żołnierz (Achillesa czy Agamemnona) i jednocześnie jak ta marionetka w rękach bogów tułał się po świecie, bawiąc to u jednej, to u drugiej czarodziejki...
UsuńZ Twoich wypowiedzi wynika, że ani nie oglądałeś, ani nie czytałeś.😁
I kto by pomyślał, że mitologia taka ciekawa, no kto?
Wyraźnie piszę, że wersji Nolana nie oglądałem, ale jak będzie gratis, to może, może...
UsuńJa opisuję film z 2024 r. "Powrót Odyseusza"...
pewnie też czegoś nie przeczytałem, ale, ale...w mitach w Cyklu Trojańskim(tego u Homera nie ma)Odyseusz nie był żołnierzem A. ani A. . A na wyspie Lesbos, to właśnie on dokonuje rytuału oczyszczającego Achillesa, który zabił pobratymca...
i tu można się zgodzić śmiało, że mitologia jest taka ciekawa, chociażby ze względu na różne wersje wydarzeń. Na ogół w szkołach uczą wersji Homera, ale, jak wspomniałem gdzieś o Odysie pisał także Leschis, Arktinos z Miletu i obecnie Nolan(kto napisał scenariusz?). Pasolini nagrał swoją wersję, właśnie "Return...".
ayah
Mnie zaskoczył wygląd pięknej Heleny u Nolana, jako żywo stanęła mi przed oczami(wyobraźni)niewolnica Mea...
UsuńMitologie alternatywne są równie ciekawe, a może nawet ciekawsze?
Odyseusz był królem, nie podlegał nikomu i należał do najważniejszych doradców w wojnie trojańskiej.
U Pasoliniego Penelopa zadaje mu pytanie("Return..."), czy mordował i gwałcił, ale Odys przemilcza ...
Rozumiem, że cała reklama i szum medialny, kontrowersje, obsada itd. poszedł na film Nolana, może ze względu na budżet-ok. 500mln. , co przy kosztach u Pasoliniego-25 mln. to...
skazany na sukces?
ale ja będę miał możliwość porównania tych dwóch filmów, chyba?
ayah
Najwięcej do powiedzienia mają jak zwykle ignoranci.
UsuńA jakże. Bez dwóch zdań! Ignoranci...
UsuńNawet tacy jak Musk, któremu nie spodobała się wersja Nolana(scenariusz napisał razem ze swoją żoną Emmą) i zapowiedział, że zrobi swój film o Odyseuszu, zgodnie z Homerem. I b. dobrze! Ja myślę, że Musk pozazdrości Nolanowi sukcesów, bo kasę to on ma...Ciekawe, czy obejrzał film 3 godzinny?
Nolanowie rzeczywiście osiągają same sukcesy w branży filmowej, ale nie są Amerykanami i tu też może być "pies pogrzebany". Aha, u Pasoliniego w "Returnie...", sługa wyławia Odysa z morza i nikt go nie poznaje jako króla. Jedynie jego wierny pies(chyba na A...się wabił)zwąchał kto zacz. Czekał ze 20 lat na powrót pana(to ile żył ten pies?)po czym zdycha(pies)... . Penelopa chyba też go rozpoznała..., dalej nie streszczam...,
ayah
Bardzo dobrze! Niech Musk stworzy własną "Odyseję". Ostatnio słuchałam jednego twórcę z zacięciem psychologicznym, który stwierdził, że za mało sami tworzymy. Staliśmy się odbiorcami, którzy wiecznie scrollują i bazują na czyjejś opinii, a żeby coś zrobić od podstaw, trzeba mieć jednak wiedzę i osobiste przemyślenia.
UsuńOtóż to!
UsuńZamiast przysiąść fałdów(jeśli taka wola)i zacząć studiować poważne dzieła i weryfikować, to ludzie ulegają narracjom ogłupiającym. Łykają pseudowiedzę z przeżutych i zmanipulowanych informacji. Oczywizda, że rozrywka; pisarze, artyści(komedianci)mają swoje przywileje w interpretacjach i wizjach, ale są chyba pewne granice? Przyzwoitości? Osobiście cenię bardziej wyobraźnię niż wiedzę, ale to indywidualne podejście jest. Nawet sobie sprawdziłem, co to znaczy ignorant, dyletant i demagog...,
bo pewne określenia zmieniają znaczenie, z różnych powodów...
Niestety, dla niektórych już za późno na tak modnie(współcześnie)nazwany reset, i nie każdy może zacząć naukę jako tabula rasa, no i tyle.
Pogoda, słońce, sekator...
ayah
wzmożone zainteresowanie Odyseją i Homerem..
Usuńi może warto obejrzeć wizje malarskie Jana Styki sprzed 100 lat?
Odyseja-Jan Styka
miłych wrażeń!
ayah
Witaj Moja Droga 🙂
OdpowiedzUsuńJa w lipcu też nie wiele przeczytałam. Raptem 3 książki,a w poprzednich miesiącach zdarzało się nawet 9... ale cóż lato rządzi się swoimi prawami... ja jeszcze na Odysei jeszcze nie byłam. Myślę czy się wybrać do kina... obawiam się że mogę niestety dać rady wysiedzieć trzech godzin... ale tydzień temu byłam z rodzinką na Vaianie fabularnie. 8 muszę przyznać że podobało mi się bardziej niż się spodziewałam..
Świetne to pierwsze zdjęcie!
Gorące uściski 😘
A ja zastanawiałam się nad "Vaianą". Muszę wziąść moją dziewczynkę, skoro warto.
Usuń"Odyseja" Nolana nadaje się na wielki ekran. Najlepiej, jak mawiają znawcy, nadaje się kino odtwarzające taśmy Imax 70mm.
Moje kino oferowało gigantyczny ekran, więc wrażenia były ogromne.
A my też się zastanawialiśmy nad Vaianą, bo opinie wydawały się bardzo różne :D Ale skoro warto się wybrać, to my też idziemy do kina! ;))
UsuńTrzeba sprawdzić! Ja lubię silne kobiece bohaterki. 😉😊
UsuńBardzo ciekawe zestawienie, bo widać tu sporo różnych klimatów — od ciężkiej symboliki „Golema”, przez słowiański realizm magiczny, aż po lekkie kino i dokumenty o długowieczności. Przyznam, że najbardziej zaciekawiła mnie „Stara Słaboniowa i spiekładuchy”, bo takie połączenie zwykłego życia z dawnymi wierzeniami zawsze ma w sobie coś przyciągającego. Zastanawia mnie też fenomen ludzi, którzy próbują za wszelką cenę pokonać starzenie — z jednej strony fascynujące, z drugiej trochę smutne, że tak trudno nam zaakceptować upływ czasu.
OdpowiedzUsuńNiezgoda jest bardzo odczuwalna. Boimy się zmian. Młodość dodaje nam skrzydeł, w wieku dojrzałym i tzw. poprodukcyjnym zbieramy owoce swojego życia, ale ten okres obciążony jest również niewiadomą o przyszłość i zdrowie.
Usuń"Odyseję" Nolana nazwałabym widowiskową, dwa pozostałe filmy to zaskakujące komedie, może nawet makabreski.
Odyseje będzie trzeba na 100% obejrzeć.
OdpowiedzUsuńDuchy Inisherin mam zaznaczone już od jakiegos czasu, ale sa na Disney tylko jak patrzę.
Aha. To chyba Ty dałaś mi pomysł z Franzem Kafką. Mam już jego "Przemiane" i czeka na półcę.
Pamiętam o Kafce i postaram się do niego wrócić. ☺️😉
UsuńDzięki za link do Odysei. Chętnie wysłucham :)
OdpowiedzUsuńJa zawsze słucham jak mogę. Nie ma sprawy!😉😊
UsuńCiekawe polecajki.
OdpowiedzUsuńMam książkę "Golem" - czeka na swoją kolej.
Pozdrawiam serdecznie
Piękna literatura. Interesujące przemyślenia przemycone w zagadkowej fabule na pograniczu snu i jawy.
UsuńDalej mnie kusisz szczegółami...
UsuńNa drugim zdjęciu pięknie uchwycona cykoria podróżnik- lubię tę roślinę za kolor kwiatów.
Pozdrawiam
Też lubię tę roślinę i wiele innych łąkowych i polnych. Serdecznie pozdrawiam. 🤗
Usuń„Golem” znam, widziałem chyba film i czytałem o tej powieści, ale samą książkę co najwyżej kiedyś ją przejrzałem.
OdpowiedzUsuń„Odyseje” (oraz „Iliadę”) oglądałem w TV jeszcze w Polsce w latach 70. ub. w. i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie pamiętam, czy przeczytałem ją całą, ale przynajmniej większą część, jak też w późniejszym okresie czytałem tłumaczone fragmenty prozą i wierszem. Nawet niedawno słuchałem serii wykładów na temat eposu w literaturze i cały wykład poświęcony był „Iliadzie” i „Odysei” Homera.
Gdybym nawet otrzymał gwarancję, że będę żył o 40 lat dłużej w zdrowiu—ale musiałbym codziennie spędzać wiele dodatkowych godzina na ćwiczeniach, stosować ścisłą dietę, odmawiać sobie wielu podstawowych przyjemności i do tego wydawać sporo forsy na różne suplementy, to nie przypuszczam, aby to miało sens—jakby nie było, długowieczność nie powinna być celem życia samym w sobie. Istnieją o wiele łatwiejsze i tańsze sposoby utrzymania się w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.
A na marginesie: zacząłem słuchać „Don Kichot z La Manchy” i jak na razie, niezmiernie mi się podoba—dziękuję za rekomendację.
No popatrz, a mnie ten Don Kichot umęczył swoimi ideami i walką z wyimaginowanymi potworami. No ale co kto lubi.🤷♀️
UsuńGolem jest ciekawym konceptem, bo symbolizuje sztuczną istotę, która wymyka się spod władzy twórcy.
W dzisiejszych czasach ta symbolika jest bardzo wymowna.
Jest bardzo wiele książek i kilka filmów, które nawiązują do postaci golema.
Jeśli chodzi o Homera, to jest klasyka, która powraca jak bumerang i ponieważ wiele innych dzieł literackich do niej nawiązuje, to warto ją znać, żeby móc wyłowić z kontekstu te nawiązania.
Nikt nie wie, co komu pisane. Gdyby wiedział, to mógłby niektórych czynników unikać, albo zapobiegać, skoro ma do czegoś skłonności.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.🤗
Bardzo mnie zaciekawiłaś tym dokumentem o 100-latkach :) Muszę obejrzeć! Znam osobiście kilku 90-letnich seniorów i mam już pewne wnioski co do tych nawyków, ale zobaczymy, czy dobrze myślę :D
OdpowiedzUsuńDzięki kochana za polecajki!
Co do tej potrzeby odpoczynku to faktycznie coś w tym jest :) Lato jest wspaniałe i aż chciałoby się z niego skorzystać. Mam tak, że z jednej strony chciałabym tyle jeszcze zobaczyć, pozwiedzać nawet najbliższą okolicę, a z drugiej życie weryfikuje te plany i organizm nieraz wręcz domaga się odpoczynku i koniec! :))
Serdecznie pozdrawiam ;))
Chętnie przeczytałabym o Twoich wnioskach.
UsuńJak nam się uda wyskoczyć, to będzie to raczej krótszy dystans, bo jest ogród i kot jeszcze. Ale odpoczywać można nawet pod gruszą.
Polecajki jak zawsze ciekawe, ale póki co, więcej czasu spędzamy poza domem albo na innych zajęciach niż czytanie i oglądanie:)
OdpowiedzUsuńWszystko nadrobię jesienią i zimą:)
O 47-latku czytałam. Nie ma terapii bez skutkow ubocznych, to tylko kwestia czasu, kiedy się pojawią.
Efekty ostrzykiwania różnymi paskudztwami już widać:(
Leki i suplementy( nawet najbardziej naturalne) każdy toleruje inaczej i nie zawsze mają działanie dobroczynne.
Kiedyś widziałam wywiad ze100- latkiem. Zapytano jaki ma przepis na długowieczność. Odpowiedział z uśmiechem, że nie ma, po prostu udało mu się dożyć stu lat:)
Wielu szczęśliwych lat życzę i ściskam serdecznie🌻🤗
Tak. I to by było chyba najlepsze podsumowanie na temat długowieczności. Jeśli ma się dobre życie, to chce się żyć jak najdłużej i jak najpełniej.
UsuńŻyczę przyjemnej końcówki lipca i początku sierpnia.🤗🫶
"Duchy Inisherin" widziałam, ciekawy film, tematyka, świetni aktorzy. :)
OdpowiedzUsuńNieco dziwny, ale w społecznościach, gdzie znają się wszyscy, takie mogą się właśnie pojawić nastroje. Kreacje wspaniałe!
UsuńU Ciebie jak zawsze ciekawe polecajki😊
OdpowiedzUsuńO tym człowieku, który chciał żyć wiecznie i wprowadził sobie taki rygor, słyszałam...
To taki chichot losu, że dopadła go choroba...
Sama wiem po sobie. Na chorobę nie ma mocnych.
I jak to mówią najważniejsze w życiu jest szczęście, bo jak masz szczęście, to dożyjesz setki w zdrowiu😏
Pozdrawiam słonecznie!
Dziś spotkałam leciwą kobietę, która twierdziła, że wszelkie problemy trzeba po prostu wyśmiać, trochę też trzeba ufać swojej intuicji i zdrowemu rozsądkowi, a nade wszystko pojechać nad morze i powdychać jodu. I to jest jej sposób. Dobrze jest móc uczyć się od bardziej doświadczonych, a nuż mi ta mądrość skapnie.
UsuńWitaj
OdpowiedzUsuńA cóż to za przerwa w Królestwie?
A tak na poważnie. Dziękuję za kolejne polecajki na lato. Nie wiem, czy po wszystko sięgnę, ale coś na pewno wybiorę
Pozdrawiam końcówką lipca
Ismeno zawsze mnie mobilizujesz! 😄
UsuńWakacje to i wena odpoczywa.😉🤷♀️
"Golem" czeka u mnie w kolejce, dzięki za przypomnienie :)
OdpowiedzUsuńTa książka jest tak tajemnicza, że można ją czytać wielokrotnie
Usuń