poniedziałek, 16 marca 2026

Gala rozdania Oscarów 2026

Rozdanie Oscarów budzi zawsze wiele emocji. Postanowiłam napisać parę słów, złożyć hołd i upamiętnić nagrodzonych. 



Prowadzącym 98 Gali Oscarowej znów został komik Conan O'Brien. Wybór, jak dla mnie niezwykle trafiony, ponieważ jego żarty wydają się na poziomie, konkurencja w branży filmowej jest spora, a potrzeba nam właśnie dystansu i humoru.


O'Brien żartował, że jest ostatnim ludzkim prowadzącym festiwalu. Branża ciągle się zmienia. Powstają już przecież filmy bez udziału aktorów, w całości wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

Jeśli chodzi o kolory, to na scenie w Dolby Theater królowały: czerwień oraz złoto. 

Aktorzy i twórcy zaprezentowali się w pełnej krasie. Dominowały suknie balowe zdobne w pióra, cekiny, kryształki, nieśmiertelny połysk oraz styl glamour.

U panów przede wszystkim klasyczne smokingi i garnitury, często ozdobione (brylantową) broszką. Czyżby wpływ Adriena Brodiego, któremu broszka w zeszłym roku przyniosła szczęście i statuetkę Oscara?

A oto lista zwycięzców Oscarów 2026 na podstawie Vogue Polska:

Najlepszy film: „Jedna bitwa po drugiej”​

Najlepsza reżyseria: Paul Thomas Anderson, „Jedna bitwa po drugiej”

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa: Jessie Buckley, „Hamnet”

Najlepszy aktor pierwszoplanowy: Michael B. Jordan, „Grzesznicy”

Najlepsza aktorka drugoplanowa: Amy Madigan, „Zniknięcia”

Najlepszy aktor drugoplanowy: Sean Penn, „Jedna bitwa po drugiej”

Najlepszy scenariusz adaptowany: Paul Thomas Anderson, „Jedna bitwa po drugiej”

Najlepszy scenariusz oryginalny: Ryan Coogler, „Grzesznicy”

Najlepszy casting: „Jedna bitwa po drugiej”

Najlepsze zdjęcia: „Grzesznicy”

Najlepszy montaż: „Jedna bitwa po drugiej”

Najlepszy dźwięk: „F1: Film”

Najlepsze efekty specjalne: „Avatar: Ogień i popiół”

Najlepsze kostiumy: „Frankenstein”

Najlepsza charakteryzacja: „Frankenstein”

Najlepsza scenografia: „Frankenstein”

Najlepsza muzyka: „Grzesznicy”

Najlepsza piosenka: „Golden”, „K-popowe łowczynie demonów”

Najlepszy film międzynarodowy: „Wartość sentymentalna” (Norwegia)

Najlepszy film dokumentalny: „Pan Nikt kontra Putin”

Najlepszy film animowany:„K-popowe łowczynie demonów”

Najlepszy film krótkometrażowy: „The Singers” i „Two People Exchanging Saliva”

Najlepszy dokumentalny film krótkometrażowy: „All the Empty Rooms”

Najlepszy animowany film krótkometrażowy: „The Girl Who Cried Pearls”

Nie obyło się też bez wspomnienia zmarłych artystów: Roba i Michelle Reiner, Claudii Cardinale, Roberta Redforda, Diane Keaton, Catherine O' Hara i wielu innych...

Galę uświetniła Oscarowa Piosenka czyli "Golden" z filmu „K-popowe łowczynie demonów” (K-pop Demon Hunters) śpiewa ją fikcyjny zespół HUNTR/X, czyli EJAE, Audrey Nuna i Rei Ami.




A na koniec jeszcze kilka pytań ode mnie.

Którym artystom kibicowaliście?

Jakie filmy obejrzeliście? 

Które Wam się podobały?

Czy oglądaliście galę lub śledzicie, kto zdobył Oscara w poszczególnych kategoriach?

58 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że też uważam, że Conan O’Brien to świetny wybór na prowadzącego – potrafi rozluźnić atmosferę, a przy takich galach dystans i humor są absolutnie niezbędne.

    Patrząc na listę zwycięzców, „Jedna bitwa po drugiej” zrobiła prawdziwą furorę – aż trudno uwierzyć, ile statuetek zgarnęła! Michael B. Jordan i Jessie Buckley też w pełni zasłużenie, bo oba filmy były naprawdę mocne aktorsko. Fajnie też, że pojawiły się ciekawostki, jak np. wpływ broszki Adriena Brodiego – takie detale zawsze dodają smaczku relacji z gali.

    Co do mnie – oglądałem kilka nominowanych filmów i muszę przyznać, że „Grzesznicy” zrobiło na mnie ogromne wrażenie, szczególnie zdjęcia i muzyka. A piosenka „Golden”? Totalnie wpada w ucho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że sporo wiesz i się interesujesz filmem.
      "Jedna bitwa po drugiej" nie była moim faworytem, gdyż wymowa tego filmu jest bardzo groteskowa i po seansie zadajesz sobie pytanie: Dokąd zmierza ten świat? Ale, oczywiście jako fanka kina, wiem, że to pytanie jest konieczne. Zwłaszcza w obecnej sytuacji.
      "Sinners" spróbuję zobaczyć jak najszybciej. Podobała mi się rola Jessie Buckley w "Hamnecie". Bardzo wzruszająca była jej przemowa, po otrzymaniu statuetki, którą dedykowała "pięknemu chaosowi serca matki". Macierzyństwo to jest żywioł. 😄 Nastręcza wielu pytań i zmartwień, ale mimo wszystko warto zostać rodzicem...
      Brodie miał w tym roku chyba największą broszkę na gali. I nie wiedział co zrobić z gumą do żucia.😆 Taki żart, apropos zeszłorocznego rozdania. 😉
      "Oh, I'm done hidin', now I'm shinin'
      Like I'm born to be"
      A nóżka sama tupie... 🙂

      Usuń
  2. Gali nie oglądałam, słyszałam nieco ciekawostek, chętnie obejrzałabym kilka filmów, a na pewno o dziewczynie, co płakała perłami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny tytuł nieprawdaż? Kojarzy mi się z sentencją "Per aspera ad astra". Ten film też jeszcze przede mną. Wszystkich nominowanych nie udało mi się zobaczyć, ale wiele kreacji i kategorii nagrodzono zgodnie z moimi oczekiwaniami. Dobrego nowego tygodnia, pozdrawiam. 🤗

      Usuń
  3. Nie oglądałam Gali, ale pewnie musiała być ciekawa! Bardzo chętnie się wybiorę do kina, planujemy to wyjście już od poprzedniego tygodnia, a wybieramy się jak sójki za morze :D Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w kinie znowu pojawiły się nagrodzone filmy. Myślę, że warto się z nimi zapoznać. Czego Ci życzę i pozdrawiam.

      Usuń
  4. Gali nie oglądałam, przeczytałam tylko wyniki. Filmy też nie są mi znane, ale przykuwa uwagę film: "Jedna bitwa po drugiej" jak również „The Girl Who Cried Pearls” czyli "Dziewczyna płacząca perłami".
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jedna bitwa po drugiej" to film, który ciężko jest polubić, ale porusza ważne społeczne tematy.
      "The Girl Who Cried Pearls” obejrzałam na kanadyjskiej stronie:
      https://www.nfb.ca/film/the-girl-who-cried-pearls/
      Jeśli chodzi o ten fim, to mamy swój polski oscarowy akcent, ponieważ jeden z twórców -Maciek Szczerbowski urodził się w Polsce, a konkretnie w Poznaniu. 😊

      Usuń
  5. Hej, hej! Niestety, nie oglądałam jeszcze "Grzeszników", więc powiem, które Oscary mnie cieszą: Jedna bitwa po drugiej, Wartość Sentymentalna, Sean Penn, Jessie Buckley, Avatar. Liczyłam też na Oscara dla Elle Fanning, bo skradła moje serce i chyba więcej dla Hamneta, który mnie kupił w całości, bardzo mnie wzruszył i ... oczyścił.
    Uściski i dużo dobra, ja z alergią na L4, dobiła mnie leszczyna, którą kocham.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziś zaczęłam "Grzeszników". Na "Wartość sentymentalną" też przyjdzie pora.;) Sean Penn nie dotarł na Oscary, prawdopodobnie opuścił USA, ponieważ aktywnie angażuje się w pomoc Ukrainie.
      Bardzo dobry "Avatar Ogień i popiół" , ale widzów bardzo ciężko już czymś zaskoczyć.
      Cieszę się z Oscara dla Jessie Buckley. Jest prawdziwą gwiazdą tego filmu. No i ten jej mały Hamnet. Cudownie zagrał ten chłopiec. Powinna być odrębna kategoria dla dzieci.
      Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę. Trzeba przetrwać ten czas.🤗

      Usuń
    2. Fakt, Hamnet zagrany był wspaniale. Dzieci były też rewelacyjne w "Wichrowych Wzgórzach", chyba lepsze, niż dorośli. Natomiast za wielkich przegranych tegorocznej edycji uważam Leo, Stellana i Emmę. Leo już powinien mieć z 5 statuetek na swoim koncie.

      Usuń
    3. Fortuna kołem się toczy. Może jego rola nie przekonała akademii? Leonardo Di Caprio na pewno jest wszechstronnym aktorem.
      Wichrowe wzgórza, jeśli już, to mogą być nominowane w przyszłym roku.
      Zapomniałam napisać, że pojawiła się nowa kategoria za najlepszą obsadę, w 2028r ma się pojawić za osiągnięcia kaskaderskie.
      To tak jako ciekawostka.😉

      Usuń
  6. La verdad no vi la premiación y ninguna película que ha ganado. Gracias por poner quien gano. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sigo los Oscar para saber y recomendar lo que vale la pena ver. Te mando un beso.😘

      Usuń
  7. Przyznam, że ja gali nie oglądałam, ale oczywiście slyszałam o wygranych. Mnie jakoś takie plebiscyty zbytnio nie ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię Jessie Buckley. Świetna aktorka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jessie Buckley jest szalenie sympatyczna. 😉

      Usuń
  9. Oscar jakoś nigdy mnie nie interesował, a moje wizyty w kinie bardzo skurczyły się w ostatnich latach.
    Prawdopodobnie wybierzemy się na Hamneta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wybór! Weźcie chusteczki. Według mnie jest bardzo wzruszający.

      Usuń
  10. Obejrzałam od początku do końca. Mam problemy ze snem więc się wystroiłam, otworzyłam szampana, wzięłam Puszka na kolana i pozwoliłam się uwieść temu targowisku próżności:-) Oscar dla najlepszego filmu mnie nie zaskoczył, ucieszył ten dla Jessie Buckley i 'Dziewczyny, która płakała perłami', a przy oscarowej piosence nogi porwały mnie do tańca i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że jeszcze umiem nieźle wywijać:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet ja tak nie świętowałam. 🍾😁🥂 Ale co tam! Jak się bawić, to się bawić.
      W sumie to jest jedyny festiwal, który rzeczywiście oglądam, bo moim zdaniem ma ogólnoświatową oglądalność.
      I masz całkowitą rację. Jest to targowisko próżności, promocji, public relations, wielka rewia mody i pozowania na czerwonym dywanie. Ale przecież tego się od tych gwiazd oczekuje; że zaprezentują się jak najlepiej. Mają budzić podziw i kierować uwagę opinii publicznej na istotne zjawiska i problemy społeczne.
      Jedni potrzebują tworzyć i w ten sposób się wyrażają. Inni chcą czytać, słuchać i oglądać. Te historie uczą i bawią.,
      Sprawiają, że się wzruszamy i zastanawiamy. Od zarania dziejów tak było i powinno tak pozostać.
      Serdecznie pozdrawiam. 🤗🫶

      Usuń
  11. Moze Cie zaszokuje ale nigdy nie ogladam Oscarow jedynie na drugi dzien czytam o nich - czesciowo, choc nie tylko dlatego ze ostatnimi latami zrobily sie zbyt upolitycznione.
    Z podanych nagrodzonych filmow widzialam jedynie " Bitwa jedna po drugiej " i nie bylam nim zachwycona wychodzac z kina z wnioskiem ze tak sie dzieje gdy sie mieszka w miescie-sanktuarium.
    Nie uwazam ze aktorzy powinni kierowac opiniami spoleczenstwa gdyz ich zycie jest tak inne od naszego ze pojecia nie maja o rzeczywistosci. To tylko jedozdaniowe przekazanie mej opinii by sie nie rozpisywac.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja również nie zachwycam się tym filmem. "Jedna bitwa po drugiej" wydała mi się wręcz głupkowata. Ten film nie niesie ze sobą nadziei, której potrzebujemy jako ludzie, by żyć i działać. Jest wulgarny, a każda ze stron konfliktu zatraciła się w walce. Ale... Jego głównym walorem jest to, że skłania do dyskusji:
      -Czy takie naprawdę są nasze elity?
      -Czy może chcielibyśmy, żeby do władzy doszli bojówkarze?
      -Dlaczego w XXI wieku ciągle toczą się wojny?
      -Jak mogliśmy, jako dorośli, zgotować młodym ludziom taki świat?
      - Komu zależy na podziałach w społeczeństwie?
      -Ile można poświęcić dla swojej idei?
      Tegoroczna gala była też bardzo skrócona. Głównie o występy muzyczne. Były tylko dwa: z filmu "Sinners" i "K-Pop Demon Hunters". To też wydaje mi się nieprzypadkowe.
      Serpentyno, film to nie tylko aktorzy lecz cały sztab ludzi. Ważny jest scenariusz, bo to przecież cała fabuła. Równie ważny jest reżyser, który ma jakąś wizję, żeby ją wyrazić i przekazać. W zasadzie aktorzy są tylko, albo aż, odtwórcami wizji kogoś innego. Mogą swoją rolę zagrać z zaangażowaniem lub nie. Mogą wnieść do roli coś od siebie lub w 100% słuchać reżysera. Mogą być w tym autentyczni, bądź stworzyć całkiem niepodbną do siebie postać. Światło, dźwięk, kostiumy, czy charakteryzacja też może uwypukluć jakiś przekaz.
      Uważam, że nie było w tym roku aż tak dużo polityki. Najważniejszym komentarzem politycznym był film dokumentalny: " Pan Nikt kontra Putin".
      Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, również przedstaeiciele branży filmowej. Taka jest Pierwsza Poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych.
      I bardzo dobrze, że masz swoją opinię. Pozdrawiam.🤗

      Usuń
    2. To sa dwie rozne sprawy - prawo do wyrazania opinii a odbieranie ich. Mnie nie imponuja a aktorow czy sportowcow nie uwazam za zaden autorytet czy model do nasladowania.
      Oceniam ich pod katem sztuki aktorskiej i to wszystko.

      Usuń
    3. Oczywiście, rozumiem Twój punkt widzenia. Artyści, sportowcy i inne osoby publiczne mogą nam zwrócoć uwagę na jakieś zjawisko, ale swój rozum trzeba mieć. Dziękuję Serpentyno.🤗

      Usuń
  12. Zdecydowanie najbardziej cieszą w tym roku Oscary dla „K-popowych łowczyń demonów”~! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta nagroda również bardzo ucieszyła! 😊😉

      Usuń
  13. jestem kontuzjowany...,
    siedzę i oglądam tylko westerny. Zrobiłem sobie łuk z wieszaka, wystrugałem parę strzałek i ćwiczę łokieć i obojczyk... . Wyłażą stare urazy(spuchło mi kolano, kiedyś spadałem z konia wielokroć).
    Na opuchlizny przykładam kiszoną kapustę(z lodówki).
    Aktorzy-Costner(jeszcze zatańczę!), Yul(jestem łysy)i zdecydowanie Leonardo di. Z niego biorę przykład, jak się liże rany. No i mam dla niego szacun, ze względu na to, że szanował swojego Dziadka z Polski. Dziadek był rzeźbiarzem..., niezłomnym...
    Chciałbym być jak Lucky L., wiele lat ćwiczyłem trzymanie peta w ustach, tak jak w komiksie i pić łyski z butli, tak jak ten rewolwerowiec od Kaśki Balou..., na S..nazwisko aktora. Późniejszego zbiega z więźnia na wyspie, co się kochał w Dickinsonce. Jednym słowem jestem na etapie pastucha, ale krowiego mlika nie nawidzę. Kefir może? Z tych filmów fantasy, to chętnie bajki o Predatorach bym zaliczył, jeszcze.
    będzie sprawa sądowa, czy nie, o te bzdury z filmu o lekarce ze Ślunska? Wnuczkom też się należy jakaś kasa...
    a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! W westernach przeważnie wygrywa pozytywny bohater i jasne prawo moralne, dlatego tak bardzo lubi je starsze pokolenie. Dziś czasy są inne. Młodym brakuje autorytetów i wzorców. Mimo tylu możliwości, dzieci wychowuje internet...
      A wiesz, że kiedyś chciałam napisać coś o Stanisławie Szukalskim? Wiem, że jego ślady można odnaleźć również w Chicago.
      To było parę lat temu, zaraz po dokumencie DiCaprio, tj.:"Struggle: The Life and Lost Art of Szukalski". Niezaprzeczalnie Leonardo Di Caprio jest wybitnym artystą. Tego nie kwestionuję.
      Niestety ostatnio pojawiło się wiele plotek sugerujących, że Di Caprio spożywał ludzinę. Wszystko przez Epsteina oczywiście. A podobno nic z nim nie miał wspólnego...

      Mnie lewe ramię boli od tygodnia z niewiadomych przyczyn. Muszę wyjść na słońce. I musi zrobić się ciepło. Dużo pracy, lecz mało ruchu na świeżym powietrzu.
      Ale niedługo pierwszy dzień wiosny...

      Usuń
    2. Te boleści....
      jest tyle przypuszczeń; borelioza, dna moczanowa, dupreyena diagnozy i inne takie tam-ale dziś jest przełom! Do kroćset wracam do dziczy!
      Ognicho...
      już nie ma autorytetów(uważam), liczą się tylko fakty(ale nie te medialne)
      młodzież? W Polsce jest nadzieja, ale jak uważał prof. Wieczorkiewicz, co 40 lat należy się zmiana pokoleń...
      u nas? postkomuna...
      ale! Szukalski, wyjątkowa postać...., super, że znasz!
      Ostrożnie..., zauważ, że nie tylko w westernach"sprawiedliwość"wymierza sąd...
      często gęsto bohater negatywny jest bardziej sprawiedliwy łamiąc prawo, niż...
      seriale z Costnerem są ciekawe, teraz Marshale wyskoczyły, sorka, gale z Oskara poza zainteresowaniem. Podobnie, jak"gala"z Łorłami ..., notabene gostek z kabaretu Wydrwigrosz(kiedyś klasa!)się wziął i ...
      co tu dużo gadać o polskich jelitach komediantów...
      pa
      a.

      Usuń
    3. No już nie przesadzaj. Żywcem mnie nie wezmą. 😄
      "często gęsto bohater negatywny jest bardziej sprawiedliwy łamiąc prawo, niż..."
      - W jakim niby przypadku?
      Które "Marshale"?
      A Wy tam w tej pięknej i dzikiej Polsce topicie jeszcze Marzanny, czy już Unia zakazała? 🤔
      Przyjemnego weekendu, pozdrawiam.🤗

      Usuń
    4. No i żywcem go nie wzięli..., ojciec zgłosił na komendę, że syna dawno nie widział...
      no to wjechali synowi na chatę, ten się wziun i zlęknął, że to napad jakiś i nie chciał wyjść...
      no to go wynieśli prosto do kostnicy. Taki film ostatnio grali na faktach..., albo to prawda?
      Te marshalle z Yellowstone, choćby...
      Sprawiedliwość wymierzał Costner(Dutton?), cała taka saga rodzinna leci i mnie się to fajnie ogląda. To tak na bieżąco, a o innych przypadkach?; musiałbym nadwyrężać pamięć, bo mi to przelatuje, jak w kalejdoskopie.
      W filmach nastąpił pewien zwrot, w kwestiach etycznych, moralnych itede, itp, złoczyńca w oczach widzów(czyli bohater negatywny)staje się -no wiadomo o co biega? Niewinny a skazany staje się wg prawa i takie tam balanse...
      W pięknej Ameryce biją(i gorzej!) Murzynów, ujawniają tajemnice kanibalizmu(zbiorowego), akta jakiś narodowych socjalistów i o zgrozo wysyłają synów na różne wojny! Ale kręcą również najlepsze filmy- i nad tym się skupiam, a nawet oglądam. Chociaż, ostatnio poczytałem co nie co o handlu niewolnikami w Stanach. Kiedy, kto i kogo..., gdzie i za ile, i skąd, i do kiedy?
      Wygląda na to, że do dziś dnia ten proceder trwa. Na całym świecie!
      A my tu w ...., w"moim"mieście organizują marsze z ekologiczną Marzanną dla dzieci i młodzieży, jak już ją utopią-to dostaną zupy, a kiełbachę i inne żarcie trzeba sobie kupić. Ja nie topię już Marzann, ani smutków - cieszy mnie każdy poranek...,
      dożyłem kolejnej Wiosny i mam pełen Jar, jak śpiewał Tizzy Lizzy -czy jak mu tam było? Ale clip z Metalicą bardziej mi leży...
      na zdrowie!
      pa
      a.

      Usuń
    5. Thin Lizzy!
      Samogon w słoiku, przetłumaczyłem to sobie na polski(z irlandzkiego slangu), bo łyżki nie lubię.
      no.
      a.

      Usuń
    6. U mnie na osiedlu jest pewna pięcioletnia Molly. Kto wie co z niej wyrośnie? 😄😃 A z whisky to lepiej uważać. Jeśli wszechświat/ czas jest blokowy, to można bardzo łatwo wejść w stare tryby.
      Tak mi się skojarzyło z zapisem muzycznym na płycie.
      W niektórych wypadkach nowe może być lepsze od starego. 👍

      Usuń
    7. Molly, Molly?
      Molly z wyspy Man! Z tej to wyrosło niezłe ziółko...
      tia, na whisky i na żonkę trzeba zawsze uważać...,
      nowa może być gorsza od"Starej".
      moja victorio...
      a.

      Usuń
    8. Każda życiowa safanduła musi mieć kogoś, kogo mogłaby obwinić o swoje porażki.
      A ja wiem, że "Babę zesłał Bóg"...

      Usuń
    9. Podobno każda piosenka ma swoją historię, ale kto by tam wchodził w szczegóły...

      Usuń
  14. Kibicowałam Jessie Buckley. Film oscarowe to jeszcze z poprzednich lat nadrabiam 😉. Nie widziałam chyba żadnego poza "Hamnetem".
    Uściski serdeczne, wiosenne, słoneczne 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak szukam filmu do obejrzania, to zawsze wydaje mi się, że już wszystko widziałam. Ale dzięki blogerom i komentyjącym wiem, że jest jeszcze wiele do zobaczenia. 😉☺️
      Serdecznie Cię pozdrawiam. 🤗🫶

      Usuń
  15. Muszę się przyznać, że gali nie śledzę.
    Wpadają mi tylko w oko niektóre kreacje gwiazd, aczkolwiek tym razem nic mnie szczególnie nie zachwyciło😊
    Ale cieszy mnie, że Polak zdobył w tym roku Oscara😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co trzeba zrobić, żeby zachwycić?
      Mnie też cieszy. Pozdrawiam.🤗

      Usuń
    2. No nie wiem właśnie?
      Patrzę...i albo mnie zachwyca albo nie😁😉

      Usuń
    3. A co Cię ostatnio zachwyciło?

      Usuń
  16. Oj widzę, że mam poważne zaległości filmowe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma. Dziesiątki tysięcy filmów jest produkowanych rocznie. Najwięcej, jak się okazuje, na rynkach wschodzących: Indie, Egipt. A ja lubię sobie czasem obejrzeć ciekawy film. 😊😉

      Usuń
  17. Oscary ślędzę od czasów kiedy byłam dziewczynką- najpierw gale oglądałam z rodzicami, potem z siostrą a teraz razem z Kubą - zamawiamy sushi, typujemy zwycięzców, a przed galą staramy sie obejrzeć nominowane filmy. Kibicowałam bardzo mocno Rose Byrne- bo moim zdaniem zagrała rolę życia.

    cieplutko wraz z Kubą pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witajcie!
      Nie miałam jeszcze okazji zobaczyć " If I Had Legs I'd Kick You". Po opisie fabuły widzę, że warto się z tym filmem zapoznać. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam Was oboje.🤗

      Usuń
  18. Z nagrodzonych filmów oglądałam jedynie „F1: Film”, ale sporo z nich mam jeszcze w planie obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Ja też mam całą listę. Pozdrawiam.😉🫶

      Usuń
  19. Szczerze mówiąc już od dawna nie śledzę gali Oscarów i nie kojarzę żadnego filmu poza K pop demon Hunters a to znam dzięki córkom, to ich ulubiony film. Prowadzący bardzo fajny. Może uda mi się obejrzeć któryś z nagrodzonych filmów. Ostatnio odświeżam stare dobre amerykańskie kino. Chce też zagłębić się w filmy Mistrza Akiry Kurosawy. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można powiedzieć, że K-Pop Demon Hunters, wywalczyły sobie swoje Oscary za Pełnometrażowy Film Animowany i Piosenkę. I nie miały w tych dziedzinach sobie równych. Nasz świat się zmienia. W popkulturze coraz więcej jest wpływów azjatyckich. Popieram więc zainteresowanie Kurosawą i japońskim filmem. W dzisiejszych czasach, kiedy jest taka dostępność również do starszych filmów, można stać się koneserem kina. Zainteresowania stają się naszą specjalizacją. 😉Serdecznie pozdrawiam.🤗

      Usuń
  20. Przyznam, że już od dawna nie śledzę takich wydarzeń. Swego czasu Oscarowe filmy... No, to nie mija bajka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Częściej powstaje film na podstawie książki niż odwrotnie. Przyjemnego weekendu Asiu.🤗🫶

      Usuń
  21. Gali nie widziałam, ale jak zwykle cieszą mnie polskie akcenty na niej. Większości filmów niestety nie znam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, film "The Girl Who Cried Pearls" budzi duże zainteresowanie. Głównie dlatego, że zdobył statuetkę. Serdecznie pozdrawiam 🤗 🫶

      Usuń
  22. "Jedna bitwa po drugiej" "Znikniecia" "Grzesznicy" to filmy które oceniłem bardzo pozytywnie na blogu w zeszłym roku.

    Natomiast shejtowałem "Frankensteina".

    Pozdrawiam =)

    OdpowiedzUsuń