W moim wykonaniu gra w zielone nie jest tradycyjną zabawą jaką zwykło się grać na wiosnę. Tak się jednak składa, że bardzo brakuje mi już kolorów, a w szczególności zieleni. Dlatego już trzeci rok z rzędu pokazuję Wam moje rośliny domowe. Przedwiośnie, to czas, w którym przyglądam się im z uwagą, ponieważ po okresie grzewczym, mogą potrzebować pomocy, to jest: większej doniczki, nowej ziemi, podpórki, słońca lub nawożenia.
Poniżej moje nowe storczyki, które dostałam na urodziny! W tym roku aż 4.😆😁 Czy u Was też wszystkie kwitną na raz?
Ten biały w środku, to odmiana dendrobium, która w środowisku naturalnym występuje od północnej Japonii przez południowo-wschodnie tereny Azji aż do Nowej Gwinei. Lubi zraszanie, wysoką wilgotność i jasne rozproszone światło.
A ten storczyk jest z zeszłego roku. Myślałam, że nic z niego nie będzie, a on kwitnie praktycznie co dwa miesiące, dlatego postanowiłam go w pokoju córci.
W pokoju mojego pierworodnego postawiłam sukulenty, żeby się nie stresował. 😉 Po lewej haworsja, a po prawej grubosz (crassula), inaczej zwane drzewkiem szczęścia. Najbardziej lubię odmiany, które nie kują tzn. nie kłują (obie formy są dopuszczalne według słownika).
A tutaj mamy już wielkie gabaryty. Powyżej w kolejności od lewej: dracena, difenbachia (która jest trująca, lubi zraszanie i półcień) oraz ficus elastica tj.: figowiec sprężysty.
Od lewej: biała strelicja, która mi jeszcze nie zakwitła (4 rok🙄) , w środku zamioculkas, który się nieco poprawił oraz fikus dębolistny.
Na kuchennym oknach ustawiłam fiołki afrykańskie oraz poniżej od lewej sansewierię, kilka odmian peperomii (pieprzów) w podłużnej doniczce, bluszcz (hedera) zawinęłam na podpórkę - kółko oraz kolejne ulubione sukulenty: dwie różne haworsje, gasterię i sedum.
Araucaria, anturium, swiss cheese plant - roślina ser, filodendron Pink Princess, trzykrotka i hoja.
Epipremnum i zielistka (na przeszklonej szafie) to rośliny matki, z których łatwo zrobić szczepki i zazielenić swoje wnętrza.
Na koniec trzy roślinne ciekawostki:
Sansewieria płetwa, czyli sansevieria masoniana. Wygląda oryginalnie, ale rośnie bardzo powoli.
Pod wpływem impulsu kupiłam sobie oliwkę.
Późną wiosną wystawiam ją na zewnątrz, ale drzewko w doniczce to chyba nie najlepszy pomysł. Ciekawe czy doczekam się jej owoców?
A tutaj płaskla, czyli łosie rogi. Roślina należy do rodziny paprotkowatych. Powinna rosnąć w podłożu złożonym z kory lub pnia drzewa, gdyż jest epifitem, podobnie jak storczyki. W naturze epifity rosną na drzewach, ale nie są ich pasożytami, lecz traktują je jako podporę. Wodę i składniki spożywcze pobierają z powietrza. Potrzebują dużej wilgotności, zraszania oraz pokojowej temperatury (18°C-24°C). Dobrze rosną łazienkach.
Jakie rośliny Wy hodujecie w swoim domu?













Prawdziwa dżungla u ciebie, ale i powierzchni masz sporo! rękę do roślin masz szczęśliwą, bo odwdzięczają się urodą. Doniczki także świetnie dobierasz, a roślinom w domu towarzysza rośliny w ogrodzie.
OdpowiedzUsuńStorczyków nie mam, słabo mi kwitły, ale inne owszem, też kiedyś pokazywałam na blogu. Żałuję jedynie, że miejsca za mało na takie, jakie chciałabym mieć.
Wiem, że sporo tych roślin, ale to nie tak od razu, tylko na przestrzeni lat zgromadziłam. Niektóre mają nawet ponad 5 lat. Zawsze też jestem ciekawa nowych, zwłaszcza kiedy mają interesujące liście, albo obficie kwitną.
UsuńA jakie masz teraz rośliny?
Fikusy, skrzydłowiaty, pieniążki, zamiokulkas, niektórych nazw już nie pamiętam:-)
UsuńWszystkie bardzo ładne! A jak Ci rosną?
UsuńNie będę chwalić, by nie zapeszyć!
UsuńAleż trzeba! Badania wskazują, że chwalenie i mówienie do nich wpływa pozytywnie na wzrost i dobry stan roślin. 😉😊
UsuńWow, jestem pod wrażeniem. Ile macie pięknych roślin. Zazdroszczę dobrej ręki do roślinek.
OdpowiedzUsuńRęka jak ręka. Kwiaty lubię.😄😉
UsuńImponująca dżungla :) Masz rację w stu procentach, ten brak kolorów jest dołujący. U mnie od dwóch miesięcy tylko biało i szaro. Śnieg już topnieje, a więc wyjdą na wierzch te zgniłe kolory. Oby do wiosny ;)
OdpowiedzUsuńTak! Już bardzo się jej chce. Słońca co raz więcej, więc przyjdzie na pewno!
UsuńSporo masz tych roślinek. Jak te storczyki Ci pięknie kwitną :-) Ja mam sansewierię na, którą mówię Teściówka, dwie róże ( oj ciężkie w hodowli), palmę ( od lat), roślinę, której nazwy nie pamiętam ( ciężko ją uśmiercić, wszystko zniesie stad otrzymała imię L"imortale ( Nieśmiertelny) i rzadko kwitnie ( na szczęście bo jak kwietnie to jej zapach wykańcza, przynajmniej mnie :-D ) , a także skrzydłokwiata o imieniu Felicjan. Każdy z moich kwiatów ma imię i tak zdarza mi się z nimi rozmawiać :-) Cieplutko pozdrawiamy :-)
OdpowiedzUsuńWłaśnie odkryłam, że jeden z zeszłorocznych storczyków też się szykuje do kwitnienia. Mam również dużą sansewierię i skrzydłokwiata. Wydaje mi się, że muszę dać im chociaż nowej ziemi, gdyż nie przesadzałam ich od lat. Będzie to dla nich bodziec przed okresem wegetacyjnym.
UsuńSansewierię lubię. W naturze widziałam je w Meksyku w dżunglii. Trudno je wykończyć, ale można przelać. Są doskonałe do sypialni i nowoczesnych mieszkań.
Teraz muszę uważać na mojego kota Gałgana, żeby nie jadł nieodpowiednich kwiatów.
Zakupiłam mu trawkę dla kotów, a on dalej podskubuje zielistkę.
🫣
Ciekawi mnie ta roślinka o imieniu L' imortale. Jak będziesz mogła, to zrób zdjęcie. Może uda się odkryć jej nazwę?🤔
Wow, cudowne! Moja mama jest wielbicielką kwiatowych okazów. Byłaby zachwycona, widząc je :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie do wzięcia udziału w konkursie, w którym nagrodą są książki.
Dziękuję za zaproszenie. Ja te kwiatki i ogród to też pewnie mam po mamie. 😉 Serdecznie pozdrawiam. 🤗 🫶
UsuńMasz mnóstwo pięknych okazów kwiatów doniczkowych. Mieszkasz wśród kwiatów, a rośliny - szczególnie tak zadbane - wprowadzają radość i harmonię.
OdpowiedzUsuńZawsze o tej porze roku lubiłam kupować fiołki afrykańskie. U Ciebie kwitną obficie i mają piękne kolory. Zachwyca mnie też roślina ser.
Kiedy ma się więcej pomieszczeń- można zaszaleć. U mnie kwiaty stoją w jednym miejscu, bo w mieście mam małe mieszkanko, a i tak odbywa się to kosztem innych sprzętów. Lubię kwiaty, więc mam małą dżunglę na miarę swoich możliwości.
Pozdrawiam Cię serdecznie. Byle do wiosny, gdy się wszystko zazieleni!
Do fiołków afrykańskich mam słabość, bo w moim domu rodzinnym rosły w kuchni. Kupiłam im nawóz i dzięki temu ładnie kwitną. Poza tym namaczam je od dołu. Nie lubią, kiedy mokną im pędy i liście.
UsuńRoślina ser - to taka pnąca się monstera. Czekam, aż się zagęści, bo niedawno ją przesadziłam.
Nie wyobrażam sobie domu bez roślin. Dla mnie taki dom jest jak niezamieszkały, przejściowy. Nie każdy jednak lubi hodować rośliny i wiele zależy od aktualnej mody.
W Stanach wiele gospodyń domowych kupuje sobie sztuczne kwiaty doniczkowe. Może ma to jakieś uzasadnienie (np. małe dzieci lub zwierzęta w domu), ale średnio mi się to podoba. Za to w Polsce byłam zachwycona jak ludzie dbają i jak pięknie ukwiecone mają parapety.
No i mam odpowiedź na swoje pytanie z poprzedniego postu,masz storczyki i to dużo. Dobrze im u Ciebie bo są piękne. Wszystkie kwiaty cudowne i tak dużo ich masz. Ja mam w tej chwili tylko 3 kwiaty, niestety za mało miejsca. W anekcie kuchennym stoi grudnik,u starszej córki dracena a u młodszej taki wysoki kwiat ale nie wiem jak się nazywa. Dostaliśmy od znajomych 8 lat temu na parapetówkę. Pięknie rośnie ale nie wiem co to są gatunek.
OdpowiedzUsuńGorące uściski 🙂
Mam, staram się dbać o nie jak najlepiej. Zauważyłam, że nie lubią być przelewane. Namaczam je, a kiedy podłoże jest wilgotne wyjmuję. Nawożę je co jakiś czas nawozem do storczyków. Rozciśnięty czosnek w wodzie dobrze im robi na korzenie. Grudniki też posiadam. Kwitną mi teraz. Zmieniłam im miejsce na bardziej słoneczne i widzę, że bardzo to lubią. Zrób zdjęcie tej enigmatycznej rośliny. Może razem uda nam się odnaleźć jej nazwę?
UsuńSerdecznie pozdrawiam. 🤗 🫶
Jestem pod wrażeniem! Masz mnóstwo kwiatów i widać, że dobrze im u Ciebie. Ja mam 8 grudników i 2 jukki:-) Przymierzam się do odtworzenia 'kolekcji' fiołków afrykańskich. Ze względu na Puszka, który lubi podgryzać kwiaty, mogę mieć tylko takie, które są dla niego bezpieczne, a większość z tych, które mi się podobają i chciałabym mieć niestety nie są.
OdpowiedzUsuńZasyłam pozdrowienia🙂
Witam Cię serdecznie! I ja uważam i nie kupuje nowych kwiatów, które mogłyby zaszkodzić kotu.
UsuńGałgan upodobał sobie zielistki do podgryzania. Innych na szczęście nie rusza.
Nie widziałam, żeby pasł się na zakupionej do tego celu kociej trawce. Ot przekorna natura! 😉😊
Piękna kolekcja! Zazdroszczę tej strelicji... może kwiaty są piękne, ale te liście już same w sobie zachwycają! ;) Ja mam w domu jakieś 20 roślin: alokazje, filodendrony, też trochę pnączy i sukulentów. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTakie duże okazy jak strelicja (którą straszę w myślach, że jak nie zakwitnie, to oddam ją do arboretum) oraz różnego rodzaju pnącza sprawiają, że w domu czuję się jak w prywatnej dżunglii. Wspaniałe uczucie! Serdecznie pozdrawiam! 🤗 🫶
UsuńAle masz kwiatów!
OdpowiedzUsuńPiękne okazy! Od razu widać, że masz rękę do roślin.
Ja niestety nie za bardzo mam, dlatego rosną u mnie tylko te odporne na suchość w ziemi😉
Czyli własnie sansewerie i zamioculkas. Dowiedziałam się, że oba te kwiaty lubia ciasne doniczki i lepiej mniej wody niż więcej . Rosną jak szalone!
Tiger już kwiatów nie rusza, więc mogę trochę mieć😁
Jak był mały, to potrafił złapać całą doniczkę w zęby i w nogi!
Teraz luzik😉
Pozdrawiam cieplutko!!!😊
A mam kwiatów! Przygarniam badyle jak leci. Źle nie mają. Odporne na suchość są najlepsze, bo nie wydziwiają. Mnie w styczniu trochę nie było, to widziałam, że nie wszystkim się to podobało.
UsuńPodejrzewam, że Tiger 😉😆💕 pewnie lubi rośliny.👍
Chciałabym mieć tyle zieleni wokół siebie, ale niestety nie mam miejsca. W pracy za to mam kwiat, który udało mi się odratować po latach zaniedbania i teraz pięknie rośnie!
OdpowiedzUsuńBrawo Ty! A co to za kwiat?
UsuńDomowa dżungla. Miło jest otaczać się zielenią. Ostatnio akurat byłam na Festiwalu Roślin i oglądałam tam różne doniczkowe nowości, w tym bardzo ciekawe storczyki! :)
OdpowiedzUsuńWitaj! Taki festiwal to na pewno prawdziwa uczta dla miłośników roślin.
UsuńPiękne są twoje kwiaty. Ja nie mam w domu żadnej żywej roślinki. Niestety nie mam do tego ręki. Co innego moi rodzice. Oni po prostu toną w kwiatach ❤️
OdpowiedzUsuńNie wiem jak Ci się udało nie zarazić tą zieloną pasją. 😄 Serdeczności.🤗
UsuńPełno masz tego. Moje rośliny kończą się na moim pokoju i jest ich pięć w tym momencie. Dawałem kiedyś zdjęcia, pewnie dam znowu. A dzieci podlewają kwiatki czy Mamusia musi? :)
OdpowiedzUsuńNa razie tylko mamusia.
UsuńBogata kolekcja i jaka różnorodność!
OdpowiedzUsuńMogę oglądać bez końca i słuchać bez końca. Kocham roślinki, oboje kochamy. Nie mamy takich warunków jak Twoje, bo mieszkanie daje ograniczone możliwości, ale za to jest bardzo słoneczne i kwiaty rosną jak oszalałe. Znajomi żartują, że u nas i kij od szczotki liście wypuści 😅
Mamy 2 araukarie, w tym jedną uratowaną z "półki ostatniej szansy", 2 cycasy( też z tej półki),10 sansewier, 10 grudników (różne kolory kwiatów), 4 storczyki i 3 kaktusy. Podlewanie zajmuje około 2 godzin i to jest cała celebra, ale na szczęście, u nas to męskie zajęcie:)
Mieliśmy też inne kwiaty: zamiokulkasy, fikus benjamina, krotony, palmy, draceny, nawet grapefruit z nasionka, ale urosły tak, że trzeba było je oddać w dobre ręce.
Oliwkę też mieliśmy. Ciekawa roślina. Dwa razy myśleliśmy, że kończy żywot, bo zgubiła wszystkie liście, a ona za jakiś czas dosłownie obsypała się zielenią.Też oddana. Wiem, że rośnie ale chyba nie owocowała.
Widzisz, ja tak mogę bez końca 😅
Kończę i serdecznie pozdrawiam😘🫶🌷🌷🌷
Spodobał mi się kij od szczotki, który wypuszcza liście. 😄🌿U cierpliwych i wrażliwych ludzi kwiaty rosną jak szalone. Dwie godziny podlewania to dość sporo, ale ja również w tym czasie sprawdzam jak się mają korzenie, kwiaty i liście i w razie potrzeby reaguję.
UsuńNiech Wam wszystko ładnie rośnie.
Serdecznie pozdrawiam.🤗🫶
Przez okno widać, że gdzie nie gdzie w zielone można by już pograć. W tych krzaczorach to dopiero się zadzieje! U mnie wszystko pod śniegiem, połamane konary sosny samosiejki(ok. 20 m. wys.), reszta spoko-dzicz. Odwiedziny jelonka z matką(ślady kopytek i kupki)nie wróżą nic dobrego dla naszych roślin. Poogryzały korę z powalonych konarów sosny. Nie dokarmiam, nie mocuję lizawek...,selekcja naturalna, ale i nie chcę zwabić wilków, czy dzików. U dzików cisza..., ale przez dziurę przemknął jakiś drapieżnik(lis, jenot, borsuki chyba jeszcze śpią?). Albo kot? Tu mają rewir dwa łowiuszcze kocury(nas się nie boją), jeden łaciaty rudo-biały, drugi czarny... . Sprawdzam tropy na śniegu, odchody... . Wilczych nie ma, ale psie(sąsiadów?)widać...
OdpowiedzUsuńCzekamy na małżeństwo Żurawi, przez okno obserwujemy, jak co roku tańczą na polanie przy jeziorze.
opisałem swoje klimaty..., niestety, ale kilka kwiatków przyschło w mieszkaniu. Specjalnie dla nich ustawiłem temp. pokojową na ok. 12 stop. C., a mimo to... . Albicja i kuflik, no cóż... , reanimacja...
Ale imbir i kurkuma! Z ciekawości policzyłem ile liczy zestaw doniczkowy w dużym pokoju-ok. 70. Wszystko czeka na ogród, a zakupów nie koniec... Na parapecie w kuchni zakwitła kamelia(ma jeszcze 4 pąki), ona lubi chłód, a u nas w garkuchni okno uchylone jest bez względu na temp. non stop. Smażymy, gotujemy, dusimy, parujemy, pijemy i palimy i tak nam zima zleci..., kolejna.
aby do wiosny! Daj Wam Boże zdrowie!
anonim
Zaiste ciekawe obserwacje przyrodnicze poczyniłeś.
UsuńW domu temperatura jednak zbyt niska dla zdrowia i komfortu mieszkańców oraz roślin.
Unijna ekologia ma się dobrze, tyle, że ludzie na tym cierpią! Coś kuleje lub nie działa dobrze. 🤷♀️
Mamy wiele możliwości, jeśli chodzi o zamieszkanie... ,ale . Każda Zima jest dla nas"katorgą", bo jesteśmy zmuszeni do życia w mieście, w którym mamy zapewniony"komfort", na ogół konsumpcyjny...
OdpowiedzUsuńDlatego każda wiosna jest dla nas nadzieją i powrotem do aktywnego życia. Domyślasz się, że związane jest to z wiekiem, zdrowiem, a tym samym z możliwościami fizycznymi... . Siły witalne budzą się w nas pod wpływem słońca, prawa natury i takie tam... . To w naszym obecnym życiu się sprawdza. Po za tym(ględziłem już?)moje życie przez ostatnie 40 lat było typowo"przyrodnicze", żyłem w pobliżu rezerwatu... . Rzeka, las, jeziora..., a w obrębie metropolii tych jezior jest raptem-11. I prawie wszystkie należały do mojej dawnej firmy(PRL)... .
Ja je penetrowałem zawodowo...
pozdrawiam
anonim
Jesteś gajowym? 🤔
UsuńWtajemniczeni we wsi znają łączkę porośniętą pełnikiem(fenomen w regionie), miejsce gniazda orła(kradziono jaja, obecnie monitorowane)i pradawnym kurhanem sprzed kilku tys. lat(brałem udział w wykopaliskach, jako"zaopatrzeniowiec" żywności regionalnej-ryby, raki, dziczyzna).
OdpowiedzUsuńa.
No no, jestem pod wrażeniem. Żadnej pracy się nie boisz. Może warto spisać swoje wspomnienia?
Usuń