niedziela, 28 grudnia 2025

Na dobry koniec i dobry początek

 Na dobry koniec starego i dobry początek Nowego Roku dziś chciałam zaproponować Wam zabawę polegającą na stworzeniu opowiadania z tytułów przeczytanych w bieżącym roku książek. Z nadzieją, że kolejny rok będzie bogatszy w  warte zapoznania się, zapamiętania, i zainspirowania się tytuły. Zgodnie ze słowami Józefa Czechowicza: "Kto czyta, żyje wielokrotnie".

Moje tytuły przeczytanych książek zapisałam pogrubioną czcionką. Zapraszam Was do zabawy. Użyjcie swojej wyobraźni.


~•~

-Quo Vadis? - spytał nieznajomy.

Zatrzymałam się na chwilę wyrwana z zadumy i odparłam:

-Niekiedy myślę, że ludzkie życie to Opowieść wigilijna, potem jednak zmieniam zdanie że jest to współczesny Sen o okapi, aby zaraz później zachwycić się wizją Mirandy. Nie przerywam jednak swej drogi. Biorę głębszy oddech, swą naukę i wędruję dalej. Tak jak w  w Starej Baśni, gdy Stary Ląd pokrywał wieczny las,  zapamiętale powtarzam zaklęcia Jaruhy, mijając pracujących w polu Chłopów i proszalne Dziady, szukając sobie skrótów przez czas,  widzę Buszujący w zbożu wiatr. Zachwycają mnie Dziwne losy Jane Eyre i nieco mniej Villette. Dalej idę ścieżką przez pola i wchodzę w las. Przeraża mnie niesprawiedliwa Śmierć pięknych saren i przez nikogo nieczekana Inwazja jaszczurów, krzywda Davida Copperfielda...

 Jak mnie ona porusza i Gniewa! Chcę szukać zemsty i pomocy, ale gdzie? Może w Klubie Pickwicka, czy w Klubie Dumas?

Póki słychać Kołatanie serca, trwa mądrość i prawda,  w którą wierzę od lat: Szczęścia można się nauczyć. It Starts with Us.

Nie będę jak Lalka w Boskiej komedii. Nawet gdy na Zakrętach życia, zaskoczy nas jakieś Rozdroże Kruków... Nie Rozdziobią nas kruki, wrony! Kiedy wokół Saga o ludziach lodu trwa,  co roku przecież przychodzi Przedwiośnie. Jak Książe i żebrak, jak Chłopiec, kret, lis i koń, zakochany Mistrz i Małgorzata Kocham cię życie!


56 komentarzy:

  1. Jaka wspaniała zabawa! Lubię takie wyzwania🙂 Co prawda nie przeczytałam tylu książek co Ty (tutaj zaznaczam, że jestem pod wrażeniem i pełna podziwu🙂), ale z tytułów tych przeczytanych, ułożyłam taką opowiastkę:

    MOJE ŻYCIE WE FRANCJI zaczęło się od ucieczki przed samą sobą. W kieszeni miałam tylko mapę, a w pamięci zdanie, które ktoś kiedyś wyszeptał: NA SZCZĘŚCIE JESTEŚ W TOSKANII, nawet jeśli stoisz po kolana w zwątpieniu. Tam, gdzie SZEPT CYPRYSÓW uczył cierpliwości zrozumiałam, CO DZIEŃ ZAWDZIĘCZA NOCY.

    Ruszyłam więc dalej DZIKĄ DROGĄ, z SERCEM JAK SMOŁA, ciężkim od niewypowiedzianych słów. Każdy krok przybliżał mnie do TAJEMNICY TAJEMNIC, a w środku tlił się PŁOMIEŃ nie do ugaszenia. To było stare, ODZIEDZICZONE ZŁO, domagające się PORACHUNKÓW.

    Szukałam ROZGRZESZENIA na WZGÓRZU WISIELCÓW, tam gdzie przeszłość lubi wracać jak DIABELSKA LALKA. Zawsze wtedy, gdy myślisz, że już po wszystkim. Zrozumiałam, że są KONSEKWENCJE, które zapisano w PROTOKOLE WARSZAWSKIM. KREW bywa NIESPOKOJNA, pamięć uparta, a los ma skłonność do ironii.

    Wtedy zrozumiałam sens słowa ANGELOLOGIA. Nauki nie o aniołach z obrazów lecz o tych, którzy zawsze podadzą ci pomocną dłoń.

    Dziękuję za świetną zabawę🙂 Mam nadzieję, że spodobała Ci się moja opowieść 🙂 Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej poświątecznej niedzieli😊🫶😊✨️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej jaka uczta! Ile ciekawych pozycji! Dziękuję Pani od Puszka i Puszek. 😘 Zestawienie tak pięknie brzmiących i intrygujących tytułów to już nowa fascynująca historia. Bardzo mi się podobała! Pozdrawiam! 🤗 🫶

      Usuń
    2. Książki o bardzo różnej tematyce🙂 Dobre kryminały, mocne thrillery, poezja, nawet ezoteryka i całkiem lekkie pozycje. Do wyboru, do koloru🙂 Bardzo mi miło, że ta opowieść przypadła Ci do gustu😊 'Niespokojna krew' to jeden tytuł, musiałam go podzielić na potrzeby tej historii🤭 Każdą z tych książek serdecznie Ci polecam. Pozdrawiam!🫶🤗

      Usuń
    3. Zauważyłam, że interesuje Cię różnorodna tematyka. Szczególnie mnie zainteresowała Angelologia. Skąd u Ciebie się wzięła taka książka i jak taką wiedzę można zastosować? 🤔

      Usuń
    4. Lubię książki o różnorodnej tematyce. Czasem mam ochotę na coś cięższego, innym razem na coś zdecydowanie lżejszego albo odjechanego🙂 Nie lubię natomiast romansów.
      "Angelologia" to powieść z elementami fantasty. Są w niej aniołowie, demony, nefilimi czyli... istoty związane z ezoteryką. Niezwykła historia.
      Życzę pięknego Nowego Roku i wielu ciekawych książek do przeczytania😊

      Usuń
  2. Fajna zabawa. Muszę znaleźć chwilę, aby wziąć w niej udział.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł z tymi tytułami! Co prawda, ostatnio czytam "mocne" książki, ale spróbowałam coś z tego stworzyć :)

    Kornelia doskonale wiedziała na co się pisze, kiedy zdecydowała się na kryminalistykę. Przecież zawsze tego chciała, ale od pewnego czasu odczuwała coraz większe zmęczenie kolejnymi śledztwami i to bardzo trudnymi. Zaczęło się od SMUGI. Na początku była nawet zła, że musiała pomóc koledze po wypadku powracającemu do zdrowia. Zawsze lubiła pracować sama. Z czasem jednak doceniła tę współpracę. Szczególnie pomoc była wręcz niezbędna, kiedy pojawiła się CZERWIEŃ. Dwa morderstwa i to co je dzieli to siedemnaście lat a jednak coś łączyło ofiary. Dwie młode kobiety i mroczne tajemnice, które bardzo powoli odsłaniały przed sobą kolejne ich karty.
    Tak, to bardzo wykończyło jej dotąd spokojne podejście do rozwiązywanych spraw.
    Kiedy Bartosz zadzwonił i przez telefon rzucił CZERŃ, wiedziała, że nie będzie to zwyczajne i proste śledztwo. Tym bardziej, że chodziło o dzieci. To zawsze sprawiało, że budziła się w niej lwica w pełnym tego słowa znaczeniu. Może to przez rude włosy, których nigdy do końca nie mogła opanować. Pomyślała nawet o ich ścięciu dla wygody, lecz praca sama do niej się rwała, więc to musiało zaczekać na wolniejszą chwilę
    Cieszyła się licząc po cichu, że BIEL będzie miała w sobie coś bardziej delikatnego jak śnieg. Młoda studentka, samobójstwo, złoty łańcuszek. To było zbyt proste i wcale nie miało jasnych odcieni. Po rozwiązaniu tej sprawy obiecała sobie chwilę wytchnienia, lecz jak to w życiu bywa musiała odłożyć swój krótki ale urlop. Na kiedy? Nie wiadomo. W tej pracy nic nie jest do końca wiadome, no i to uporczywe dążenie do zapięcia wszystkiego na ostatni guzik a winnych za kratki.
    Bartosz oczywiście zadbał o wypełnienie czasu i położył przed nią ŻÓŁĆ, jakby wiedział, że to na pewno ją zainteresuje. A jakże, przecież miejsce to jej ukochany Sopot, do którego pędziła samochodem, czasami nawet przekraczając prędkość. Ten sam Sopot miał także drugą, mroczną stronę. Gangi samochodowe, nielegalne substancje, nocne kluby i w tym przestępczym światku prowadzący szkołę uwodzenia. Od niego wszystko się zaczęło i kończy z imieniem Maria nie tylko w tle. Po rozwiązaniu tej sprawy odetchnęła z ulgą i bez zbędnych ceregieli przyjęła nową – BŁĘKIT. Wiedziała, że po rozwiązaniu tej sprawy definitywnie bierze długi urlop i wyjeżdża. Tym bardziej, z jeszcze większą motywacją przystąpiła do pracy. Przeczytała akta. Przypomniała sobie o innej sprawie bardzo podobnej, wtedy sprawcy nie złapano. Skupiła się na tym, by tym razem nie poszło tak łatwo a winny trafił tam gdzie powinien. Nie ważne, czy to ten sam czy też ktoś zupełnie inny. Zasłużył na karę jak mało kto.
    Kiedy siedziała w samolocie była na sto procent pewna, że już nic nie przeszkodzi jej odpocząć. Musi się zdystansować od tego pełnego koloru zła. Zapomnieć o tych młodych dziewczynach, dzieciach i przystojnym pewnym siebie uwodzicielu kobiet, który skończył tak marnie.
    Wybrała kierunek lotu niezrozumiały dla niej samej. Widocznie tego potrzebuje. Znajoma podała jej adres KSIĘGARNIA NAPOJÓW KSIĘŻYCA. Samolot staruje a ona zamyka oczy i uśmiecha się do myśli jaki napój sobie zamówi w tej nietuzinkowej księgarni.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę Bogusiu, że w tym roku udało się rozwiązać wiele kryminalnych spraw! 😉 Aż się prosi o ciąg dalszy. Losy głównej bohaterki Kornelii muszą toczyć się dalej. Jest tyle zagadek do odkrycia, tyle poszlak i odmian zła...
      Dziękuję pięknie za udział w zabawie i zachęcam do tworzenia podobnych opowieści.
      Serdecznie pozdrawiam 🤗 🫶

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę, że się spodobało :) Co prawda nie jestem dobra w pisaniu dłuższych opowieści, ale tutaj faktycznie zainspirowały mnie Kolory zła. Ostatnio pochłaniałam te książki. Ostatnia to troszkę inna bajka, ale również ciekawa. Kto wie, może zdecyduję się pociągnąć historię Kornelii w innych, luźniejszych tematach :) Dziękuję bardzo za inspirację :)

      Usuń
    3. Myślę, że historia Kornelii ma potencjał. Tego ostatniego tytułu nie znałam. Jak go oceniasz?

      Usuń
    4. Przeczytałam ją można powiedzieć jednym tchem, dlatego że jest pełna magii i ciepła. Bardzo ciekawe są wątki które mówią o prostych ale mądrych prawdach, które znamy, ale czasami o nich zapominamy. Książka lekka, chociaż momentami miałam wrażenie pewnego zagubienia w fabule, ale dałam radę :)

      Usuń
    5. Chyba książki tego typu są do powolnego zgłębiania, delektowania się historią i uspokojenia się. Zapiszę tytuł, jeśli go polecasz. 👍

      Usuń
    6. Można ją polecić, kiedy chcemy oderwać się od normalnie czytanych książek :)
      Poszłam za ciosem i troszkę rozbudowałam tę opowieść o Kornelii:) Może powstanie coś większego, na razie do tej pierwszej części powstały jeszcze dwie, ale już bez tytułów książek https://zakatekdziwnychopowiesci.blogspot.com/

      Usuń
    7. Ale super! Bardzo się cieszę, że ta zabawa stała się przyczynkiem do snucia nowych opowieści.

      Usuń
  4. Świetny pomysł, musze przejrzeć moje tytuły i chętnie cos napiszę, ale dopiero dziś wróciłam i na razie nadrabiam zaległości:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem zapraszam do zabawy, kiedy nabierzesz sił. 🤗

      Usuń
  5. Kiedyś, sto lat temu w r. 2000, napisałam liścik (w komentarzu poniżej) dla dzieci na konkurs polonistyczny. Twoje wyzwanie z tytułami tegorocznymi podejmę po powrocie do domu. Muszę zajrzeć na LC, bo nie pamiętam wszystkich tytułów. Pozdrawiam z Gdańska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie sto lat temu? Minęło dopiero ćwierć wieku! 😉😀
      Z przyjemnością się zapoznam. Dziękuję!🤗

      Usuń
  6. List do Ani z Zielonego Wzgórza

    Droga Aniu z Zielonego Wzgórza!

    Piszę do Ciebie z tajemniczego ogrodu, ponieważ niedawno wróciłam z długiej, niezwykle interesującej podróży do wnętrza Ziemi. Mogłabym teraz snuć niekończącą się opowieść...
    Tego lata wraz z dziećmi z Bullerbyn i Fizią Pończoszanką przeżyłam niezwykłą przygodę w pustyni i w puszczy. Podróżowali z nami również Antek, Twój ulubiony Pinokio, Karolcia, Jacek, Wacek i Pankracek oraz prawie wszystkie dzieci pana Astronoma.
    W Grenlandii zaś spotkaliśmy bardzo fajnego Eskimosa, Anaruka, który snuł ciekawe, barwne i wesołe opowieści spod bieguna. Tenże Anaruk opowiedział nam również o psie, który jeździł koleją i małej syrence, a jego kolega – Janko Muzykant – grał nam na katarynce różne skoczne melodyjki, których słuchaliśmy z ogromną przyjemnością. Pocahontas zaś tańczyła ze Świniopasem. Natomiast młody i zdolny czarownik, Harry Potter, wyczarował dla nas wesołego i bardzo sympatycznego, ale tajemniczego opiekuna. Opiekun ten śpiewał z tym obcym balladę o Atlantydzie, wyspie ognia. Nawet żarłoczny Kubuś Puchatek przestał jeść miodek i słuchał ich w skupieniu! A bałwan ze śniegu prawie się roztopił ze wzruszenia, natomiast siostra Kopciuszka, Kapryśnica, przestała grymasić i zaczęła śpiewać. Okazało się, że ma naprawdę świetny głos, więc może śpiewać nawet językiem trolli!

    Któregoś zimnego dnia między Czukiem i Hekiem a Ferdynandem Wspaniałym wybuchła straszna awantura o Basię. Basi było przykro, więc pocieszała ją nasza mama czarodziejka, a my nie mieliśmy pojęcia, jak przerwać tę kłótnię i ich rozdzielić...Przyszedł nam jednak z pomocą niezwykle sympatyczny król Maciuś Pierwszy, który przyjechał na białym mustangu i nakazał im zapisać się do akademii pana Kleksa, żeby nabrali ogłady towarzyskiej, jak Murzynek Bambo, Księżniczka na ziarnku grochu, Magda, Paweł i Ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby ktoś nie wiedział, co czyta się dzieciom, to wszystko wypisane jak na dłoni. Świetne opowiadanie. Brawo!🤗👏

      Usuń

  7. Wyobraź sobie, Aniu, że nasza wspólna przyjaciółka, Czerwony Kapturek, także przeżyła wakacyjną przygodę... Powiem Ci w ogromnej tajemnicy, iż zakochała się w Małym Księciu, który przybył na Ziemię z innej planety. Ponoć Kopciuszek jest strasznie zazdrosna i podgląda ich przez różową szybkę wraz z tym śmiesznym Filipem i jego załogą na kółkach i chłopcami z Placu Broni. Gorliwie pomagają jej również Muminki, dziewczynka z zapałkami, doktor Dolittle i jego zwierzęta, Puc, Bursztyn i goście oraz słoń Trąbalski (strasznie zapominalski) i pewna zarozumiała kwoka, co taktuje świat z wysoka.

    Mogłabym Ci jeszcze napisać o tym, co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra z zajączkiem z rozbitego lusterka. Otóż udało im się zaobserwować jak skocznie tańcowała igła z nitką i jak dziecię elfów biega po łące z Cudaczkiem Wyśmiewaczkiem, a tajemnicza Królowa Śniegu myje w ciepłym jeziorku swoje czarne stopy, odganiając od siebie Szewczyka Dratewkę, Hobbita, Królewnę Śnieżkę i siedmiu krasnoludków. Piotruś Pan i kapitan Huck też dołączyli do tej zabawy. Wymyślili, że będą biegać po zaczarowanej zagrodzie i hodować kwiat kalafiora. Robili różne psotki i śmieszki, ale uciekli przed Shrekiem, a ja bardzo za Tobą tęskniłam, bo Śpiąca Królewna, jak zwykle zasnęła .Zasnęły również Pulpecja, Noelka, córka Robrojka i Kłamczucha, bo wypiły opium w rosole i przestawiła im się szósta klepka. Nie miałam więc z kim rozmawiać i czytałam brulion Bebe B., słuchając uroczego śpiewu spóźnionego słowika.

    Z utęsknieniem czekam więc, Aniu, na nasze majowe spotkanie nad morzem, wtedy opowiem Ci wszystko dokładniej, zwłaszcza o tym, jak Wojtek został strażakiem i co słonko widziało. Może odwiedzimy Alicję w Krainie Czarów, zapewne ucieszy ją nasza wizyta. Ostatnio stwierdziła, że ma dość zabaw z Marcinem Kozerą, bo ten ciągle opowiada jej o Panu Samochodziku i Templariuszach, a ona woli nasze rozmowy na temat nowych szat cesarza i dzikich łabędzi. Amy numer siedem też do nas dołączy. Będzie naprawdę miło i wesoło!

    Pozdrawiam Cię mocno i serdecznie, Twoja oddana przyjaciółka -
    Ida Sierpniowa.

    PS Czy słyszałaś może o krasnoludkach i o sierotce Marysi ? Ponoć chcą odwiedzić chatkę Puchatka i pojechać razem z Kaczką Dziwaczką, Zosią Samosią, Dyziem Marzycielem, Samochwałą i Skarżypytą do Kota w Butach, słuchać wieści z ptasiego radia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał Łał Łał!!! Jestem pod wrażeniem Asiu😲
      Jesteś niesamowita😘🤗

      Usuń
    2. Maminku, zapraszam do wspólnej zabawy!

      Usuń
    3. Joanno, czy Ty czytasz najwięcej dla swoich podopiecznych? A co z Twoimi tytułami lektur?

      Usuń
    4. Mam ich dużo tych swoich lektur, napiszę po powrocie do domu tekst z lekturami z tego roku, teraz jeszcze odpoczywam w Gdańsku.

      Usuń
    5. Dziękuję Kochany Maminku. To stary tekst dla moich uczniów, jak jeszcze uczyłam polskiego. 😘

      Usuń
    6. Wracaj bezpiecznie do domu. Pozdrawiam serdecznie. 🤗

      Usuń
  8. Buenas recomendaciones. Te mando un beso y te deseo un feliz para ti y tu familia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muchas gracias. ¡Les animo a que se diviertan! Te mando un beso y te deseo un Feliz Año Nuevo para ti y tu familia.🤗😘

      Usuń
  9. Świetny pomysł z tą zabawą. Twórczy i niekonwencjonalny. Aż chce sie w to pobawić. Ale mam problem, nie wiem czy z nadmiaru przeczytanych ksiażek wynikajacy czy moze z galopującej sklerozy. Otóz w większosci nie pamiętam tytułów przeczytanych w tym roku książek! Choć wiele z nich było świetnych i wartych zapamiętania. Powinnam chyba te tytuły sobie gdzieś zapisywać, bo po prostu mi umykają. Co innego z ksiazkami przeczytanymi kiedyś. Ich tytuły pamietam dosponale. Moze to wiec początek Alzeimera? Ale nie chcę sie poddawać bo mnie Twoja zabawa kusi, wiec spróbuję posiłkować sie właśnie zapamietanymi tytułami w ogóle a nie tymi tegorocznymi. Pozdrawiam Cię serdecznie i lecę z tym kosem!:-)
    Nie spodziewała się, że czeka ja w tym roku DROGA PRZEZ MĘKĘ. Że los szykuje jej tyle "atrakcji". Chcąc nie chcąc, aby przetrwac stała się "TAŃCZĄCĄ Z WILKAMI", a nawet w pewnych monetach "SIŁACZKĄ". Bo tak, okazało sie, że ma w sobie więcej siły niż sie spodziewała. Że nie jest jakąś bezwolną "LALKĄ", ani egzaltowaną "ANIĄ Z ZIELONEGO WZGÓRZA". Ani też nic nieznaczącą "BOŻĄ PODSZEWKĄ". Udało jej sie odnaleźc w sobie nową siebie po to, by wreszcie w siebie uwierzyć, by mimo swej nadwrażliwości i naiwności stać sie kims tak silnym, tak spełnionym jak bohaterka powieści "TAM GDZIE ŚPIEWAJĄ RAKI...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę wiele silnych i odważnych bohaterek w Twoim opowiadaniu oraz wspaniałe tytuły książek. 💕 Ja taki archetyp kobiety osobiście bardzo lubię i się z nim utożsamiam. Taka właśnie była moja mama, ale w tzw. międzyczasie miałam również macochę, która mi ten obraz nieco skrzywiła. Dopiero własna praca doprowadziła mnie do źródła i prawdziwej mocy.
      Jedyne niebezpieczeństwo to ciągła walka, bo ten typ to przecież amazonka, która walczy do upadłego w sprawie, która jest dla niej słuszna. Niestety ciągłe zmagania, jak każda wojna, jest wyniszczająca dla obu stron, więc znalezienie partnera, z którym nie musi się ciągle ścierać i udowadniać swoich racji, a raczej uzupełniać, stabilizować i tworzyć wspólny dobrostan jest najlepszym rozwiązaniem.
      Takie są moje obserwacje i spostrzeżenia.👍
      Jeśli chodzi o zapisywanie książek to polecam platformy:
      lubimyczytac.pl
      lub
      goodreads.com. Dzięki takim zestawienion można śledzić swoje czytelnictwo, podejmować się wyzwań oraz inspirować czytając recenzje i polecenia.
      Szczęśliwego Nowego Roku!🎇🎆

      Usuń
  10. Dobry pomysl, zapowiadajacy fajna zabawe.
    Tak sie niechcacy zlozylo ze koncze pisanie bloga akurat z koncem roku. Bede nadal czytac i komentowac.
    Wszystkiego dobrego zycze Ci w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przyjemność poznania Twojej osoby. Oczywiście pisanie bloga to nie jest żaden przymus, ani obowiązek, lecz pasja opowiadania. Jeśli tylko poczujesz chęć, nic nie stoi na przeszkodzie, aby historia toczyła się dalej. Serdecznie pozdrawiam i szczęśliwego Nowego Roku życzę.🤗🎆🎇

      Usuń
  11. Wszyscy kibicowali Niezwykłej wędrówce Harolda Fry. Dowiedzieli się o niej z relacji Powierniczki opowieści, która mieszkała po sąsiedzku z rodzina Neurochirurga. Tak zdolny lekarz sprawił niejednemu dziecku Miłą Niespodziankę i podarował chorym Jeszcze jeden dzień życia.
    Nawet w Czwartkowym Klubie Zbrodni dyskutowano o podróży starszego pana, gdyż jego przygoda wydawała się Mirażem, bo szukał nie wiadomo czego, a Najlepsze miejsce na świecie jest właśnie tutaj. Mamy tu przecież Wszystkie stworzenia duże i małe, jest Zieleń i Błękit, , tajemniczy Gąszcz leśny, ale są i Wiatrołomy oraz Martwy sad.
    W Świątecznej księgarni zbierano dla Harolda Listy pisane atramentem, a przy okazji sprzedawano książkę Sto lat Lenni i Margot, bo tytuł brzmi jak życzenia urodzinowe.
    Wszyscy myśleli, że Mamy jeszcze czas by wysłać zebrane listy, ale przyszła Zamieć i okazało się, że będzie Wstyd, gdy listy nie dotrą na czas. Pojawiła się jednak Zimowa Jutrzenka i w Długą Noc daliśmy radę dokończyć nasze dzieło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem mówi się: "Pokaż mi co czytasz, a powiem Ci kim jesteś". Ponieważ nasze wybory czytelnicze zdradzają nasze zainteresowania, a nawet charakter. Dziękuję za udział w zabawie, świetne opowiadanie i kolejne tytuły warte zapoznania się z nimi.
      Nie mam nic naprzeciwko, aby Twoja czytelnicza opowieść szła dalej w świat i toczyła się dalej. Serdecznie pozdrawiam. Szczęśliwego Nowego Roku! 🎆🎇

      Usuń
  12. Ło matko, aleś zadała temat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat jak temat. 😀 Nic się nie krępuj. Pochwal się!

      Usuń
  13. Zabawę ominę tym razem:) Ale Spełnienia marzeń w Nowym Roku pożyczę:):)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki wspaniały pomysł! I historia tytułami pisana!
    Jestem pod wrażeniem! Od dwóch dni!😊😍
    A jakże, że napisałam też swoją opowieść!
    I nawet na mym blogu będzie uwieczniona! 😉
    "ZAMKNIĘTY POKÓJ kusił....
    ODMIENIEC zaopatrzony w LAUROWY PEAN postanowił podjąć KRUCJATĘ!
    ZŁOTO GŁUPCÓW czekało w KRĘGU KOBIET PANI TAN!
    To był jego WYBÓR. DROGA czekała go długa...ale CEL zostanie osiągnięty!
    Tylko RZEŻBIARZ ŁEZ mógłby mu przeszkodzić... I jeszcze ŻONA OFICERA!
    Ta megiera doprowadziła już do wielu tragedii...
    UWIĘZIONA KRÓLOWA, to jej sprawka!
    To przez jej intrygi nastąpił ZMIERZCH TUDORÓW!
    A KOCHANEK DZIEWICY skończył jako BŁAZEN KRÓLOWEJ...

    POKÓJ NA PIĘTRZE przywoływał wspomnienia,
    a LŚNIENIE KSIĘŻYCA nie pozwalało zasnąć...
    ROZSTANIE było nieuniknione... Tyle już ich było...
    TRZY SIOSTRY TRZY KRÓLOWE...
    I kolejne DWIE KRÓLOWE...
    Jeszcze KOCHANICE KRÓLA, BIAŁA KSIĘŻNICZKA, CZERWONA KRÓLOWA, BIAŁA KRÓLOWA, CÓRKA TWÓRCY KRÓLÓW, WIECZNA KSIĘŻNICZKA
    i wreszcie OSTATNIA ŻONA TUDORA!
    Musiał się od nich odciąć i to szybko! Wykorzystały go do cna...
    Każda czegoś chciała!
    Straszyły go KLĄTWĄ TUDORÓW! Nie wierzył w nią...

    Sam był WŁADCĄ CIEMNOŚCI i w swoim DOMU ŚWIATEŁ miał TRYBUNAŁ DUSZ...
    Urodził się jako DZIECKO SZCZĘŚCIA,
    jego matką była MERIDON - WŁADCZYNI RZEK!
    DZIEDZICTWO miał wspaniałe!
    Przed sobą życie pełne radości, bogactwa i ROMANSÓW WSZECH CZASÓW!

    Ale zachciało mu się kiedyś wejść do LABIRYNTU,
    w którym dopadł go ZAKLINACZ - ŁOWCA CIENI...

    Dał mu wybór... DOM BEZ WSPOMNIEŃ, WSPANIAŁĄ ŚMIERĆ, WSPOMNIENIA CHAŁTURZYSTKI, wieczną BEZSENNOŚĆ albo odkrycie HIPOTEZY ZŁA...

    Czasu na zastanowienie miał niewiele... Chciał jednak PRZEŻYĆ!
    Postanowił więc uciec! Ukrył się w SEKRETNYM SCHRONISKU!
    Niestety nie była, to kryjówka IDEALNA.

    NOBLIWY PROCEDER prowadziła w nim DZIEWCZYNA Z SIEROCIŃCA i ZAKONNICE.

    Miało być spokojnie, a zaczęły się problemy...
    Co jakiś czas ginęli kolejni uciekinierzy szukający schronienia...

    WSZYSCY MIELI W DUPIE CO STAŁO SIĘ Z CARLOTTĄ i innymi...
    MAXIMA CULPA pomyślał jeden z mieszkańców - JAN PAWEŁ II WIEDZIAŁ co się z nimi wszystkimi stało, ale oczywiście siedział cicho...
    PRAWDA I TYLKO PRAWDA, by go wyzwoliła...
    Jednak zbyt długo tkwił w tym bagnie, w którym się wybił, więc zamilkł...
    BABILON - KRYMINALNA HISTORIA KOŚCIOŁA,
    to coś o czym słyszałem od CZAROWNICY...

    Zło w czystej postaci. Nie chciałem mieć z tym nic wspólnego!

    Postanowiłem opuścić ten DOM CUDZYCH MARZEŃ...
    Dołączył do mnie JAN ZUMBACH, którego OSTATNIA WALKA zrobiła na mnie ogromne wrażenie!

    CZAS UCIECZKI był idealny! BIAŁE CHMURY zakryły księżyc, a pod PŁONĄCYM NIEBEM można było podziwiać KRAINĘ ŚWITU...
    Mieliśmy do pokonania MROCZNE WODY i niezmierzone lasy...
    Naszym celem był SEKRETNY DOM!

    I właśnie tam ukazała się TA DRUGA moja twarz... Przez nią zostałem sam.

    SĄSIADKA, która wychowywała mnie po odejściu matki i mówiła do mnie MÓJ CHŁOPAK, nie wytrzymała tego co się ze mną stało...

    No cóż...
    Po tych wszystkich przygodach zacząłem tworzyć
    TOWARZYSKI PORADNIK DLA PANIEN BEZ POSAGU
    i TOWARZYSKI PRZEWODNIK PO SKANDALACH..

    To było dla niej zbyt wiele.

    Ale po co mi złoto jeśli mam żyć w ukryciu.
    Po prostu zapragnąłem w końcu być sobą!

    Wyjść z ciemności...
    I nikt nie miał prawa mnie z tego powodu potępiać.

    Zdradzę Wam sekret...

    HERBACIANA DZIEWCZYNA, to ja...😏

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, jestem pod ogromnym wrażeniem! Ile było tych tytułów? Chyba ponad 60! Jesteś absolutnym wzorem do naśladowania w tej kwestii. Życzę Ci, aby Nowy Rok był równie udany i przyniósł wiele dobrego. 🎇🎆🎊🎉Serdeczności! 💕

      Usuń
    2. Nawet nie wiem ile! Ja nigdy nie liczę, ale na szczęście mam listę w bibliotece online, w której mam konto do zamawiania książek. Tylko muszę po nie lecieć, bo już on line nie dostarczają ;)
      Dziękuję za życzenia!
      Ja Tobie także życzę wszystkiego dobrego, wielu wrażeń, podróży i moc szczęścia!!!🤗

      Usuń
  15. Jakie fantastyczne oraz twórcze wyzwanie- zapowiada się ciekawie bo udało mi się przeczytać w tym roku około 40 książek i mimo iż przeważają thrillery to nie zabrakło wśród nich literatury pięknej i pozycji z innych gatunków.
    Korzystając z okazji chciałabym wraz z Kubą życzyć Ci szczęśliwego oraz pełnego zdrowia oraz spełnionych marzeń Nowego Roku 2026

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wam pięknie za życzenia i za to, że dzielicie się z innymi pasją podróżowania i poznawania świata. Życzę zdrowia oraz spełnienia osobistych i zawodowych marzeń. 🎆🎇🎊🎉

      Usuń
  16. o bardzo wdzięczny i mądry pomysł – zabawa, która nie jest tylko literacką układanką, ale czymś w rodzaju osobistego śladu po roku czytania i myślenia. W Twoim tekście widać, że książki nie są tu dekoracją ani listą „zaliczonych tytułów”, tylko realnym doświadczeniem, z którego składa się droga – czasem kręta, czasem jasna, ale własna.

    Podoba mi się, że nie próbujesz na siłę budować jednej wielkiej puenty. Raczej pozwalasz, by sens wyłaniał się z wędrówki: z zachwytów, gniewu, niezgody na krzywdę, z chwil zwątpienia i momentów, kiedy wraca wiara, że jednak warto iść dalej. To brzmi dojrzale i prawdziwie – jak rozmowa z samą sobą, podsłuchana przy okazji przez czytelnika.

    Szczególnie trafne jest to, że literatura staje się tu językiem do opisywania życia, a nie ucieczką od niego. Widać w tym spokój, ale i uważność, bez patosu i bez udawanej lekkości. To taki tekst, po którym człowiek ma ochotę nie tylko sięgnąć po książkę, ale też na chwilę zatrzymać się nad własnym „Quo vadis?” – bez presji odpowiedzi, raczej z ciekawością drogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzeju zapraszam do zabawy. Swojego czasu pisałam różne opowiadania na zadane tematy. Nic takiego, wystarczy w sumie puścić wodze fantazji i dzieje się magia.
      Ten rok był dla mnie bardzo trudny z różnych powodów, ale literatura, zwłaszcza klasyka, pozwoliła mi znów uwierzyć w człowieka, przetrwać i otworzyć się na nowe. Dopóki jest nadzieja, pókj starczy sił, to warto podążać tą drogą. To takie seoiste perpetum mobile. Wysiłek, który dodaje sił.

      Usuń
  17. Bardzo mi się podoba ta zabawa. Niesamowity pomysł. Spróbuję coś wymyślić jak się ogarnę ze wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  18. Odnajdywanie balansu

    Ciężko mi było na sercu, gdy zły, nieempatyczny Antyczłowiek, z dziką i nieukrywaną satysfakcją zakochanego w sobie egoisty, wygnał mnie z Edenu i z sadyzmem w pustych oczach, z całej siły wepchnął prosto do Ogrodu Rozpaczy Ziemskich, w którym czułam, że rozpadam się na milion małych kawałków i bałam się, że zanim wystygnie kawa, pogrążona w depresji, umrę.

    Było mi naprawdę źle, czułam się, jakbym miała wynaleźć samotność w pobliżu dzikiego serca, jakbym miała traumę spowodowaną manipulacją i gaslightingiem serwowanymi przez psychopatę... Ale postanowiłam sobie: Dość wegetacji w cieniu narcyza, nie wymiękaj, nie odpuszczaj! Na pewno dasz radę, jesteś silna, doskonale wiesz, że na zakrętach życia, szczęścia można się nauczyć i chociaż droga ku sobie bywa wyboista, chociaż łzy płyną szerokim strumieniem i doskwiera ci #bodypain - życz sobie wszystkiego najlepszego i trwaj!

    Trwałam zatem, tak po prostu, podobnie jak Witkacy trwał w swoich poglądach na sztukę i nawet zapisałam się na lekcje greki, które, chociaż bardzo ciekawe, wcale nie były łatwe, ale pozwoliły zrozumieć niektórych filozofów, a tym samym ludzi. Nie dostałam recepty na smutek i nie poznałam tajemnicy tajemnic - to jest chyba domena półbogów i pewnie potrzeba stu lat samotności, aby ją zrozumieć. Jednak to trwanie przy sobie, we własnych postanowieniach, dało początek czemuś naprawdę inspirującemu.

    Pewnego dnia, gnana porywem serca, poszłam na długi spacer po lesie. Zanim tam dotarłam, mijałam odpuszczone domy, stare, zdemolowane, niekochane, skrywające szepty dawnych zdarzeń i poczułam, że każdy człowiek ma cienkie ściany, które naprawdę wiele pamiętają: wyobrażałam sobie chłopki rozpalające ogień i miejscową wiedźmę - zielarkę biegnącą z wilkami prosto w jego objęcia... W myślach układałam białą elegię zasmucona spalaniem czarownic - wegetarianek, zdając sobie sprawę z tego, że biały to kolor żałoby, a one były niewinne. Winni byli mężczyźni bez kobiet, skrywający swoje marzenia o piersiach i jajeczkach w Księdze Złudzeń.

    OdpowiedzUsuń
  19. cd
    Uciekłam, poszłam dalej, przed siebie.

    W końcu, po długiej wędrówce, późnym wieczorem, weszłam w piękny, osobliwy starodrzew, pełen niesamowitych opowieści, czasem mrocznych jak noc szpilek, a czasem natchnionych, jak wszyscy zakochani nocą, niekiedy zaś jasnych, jak światło przenikające przez liście. Zmęczona usiadłam pod wielkim starym dębem i poczułam się jak w kolebce, w której śnią się najbardziej niesamowite sny podobne do arcydzieł malowanych ręką mistrza...

    Sen miałam dziwny, postrzępiony, adehadowy. Zobaczyłam wieszczkę, miała śliczną, łagodną twarz Kasandry, patrzyła z zachwytem jak rodzi się ptak. Rajski, kolorowy, magiczny. Jego narodziny były zapowiedzią Święta Nieistotności - ważnego w tej nieistotnej krainie snów. Czułam, że nadchodzi chłopiec, który ma wiele do powiedzenia. Niósł pod pachą notatniki. Wiedziałam, że zapisywał w nich losy światów równoległych, które potem przekazywał Kasandrze, a ona publikowała w Internecie różne fake newsy, dezorientacje. Był to oversharing, ale nieliczni wiedzieli, że Kasandra robi to dla dobra ludzi, zwierząt i innych istot zamieszkujących wieloświaty, że troszczy się o wszystkich wrażliwych.

    Podeszłam do niej i do chłopca - byli tacy piękni, mieli aurę w kolorze indygo. Kasandra znów uśmiechnęła się do mnie łagodnie. Przesłała mi podpowiedź: A świat trwa, trwa i ma się dobrze, wracaj i bądź silna! Nie mówię żegnaj, ale znikam!

    Obudziłam się wypoczęta, pełna współczucia dla Antyczłowieka, który zrobił mi ogromną przysługę wyganiając mnie z miejsca, które było jedynie ułudą. Zrozumiałam, że nie wszyscy mają dobre intencje, że nie każda przyjaźń jest przyjaźnią, że nie wolno być naiwnym, chociaż warto być dobrym człowiekiem, który głośno mówi o tym, co niewygodne, a nawet złe, choćby po to, by ostrzec innych.

    Wzięłam się za czytanie, bo to najlepszy sposób na wszystkie smuteczki tego pięknego świata, na którym warto żyć ćwicząc uważność i kultywując życzliwość, warto, jak Osiecka bywać na zakrętach po to, aby potem pisać, kreować, tworzyć; jak Konopnicka opuścić związek, który nie funkcjonuje i jak Witkacy opuścić ten świat na własnych zasadach.Książki to nie jest terapia zastępcza - książki to coś, co jest zawsze, jak dobry przyjaciel, do którego można zadzwonić o drugiej w nocy, a on wysłucha, przytuli, pocieszy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dotrzymałam słowa - oto moja lista ukryta w opowiadaniu, wspaniałego Nowego Roku MaB!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo cenię ludzi, którzy dotrzymują słowa.💕🫶
      Ponieważ nie ma drogi na skróty, ale Szczęścia można się nauczyć! 😉😄 Dobrzy ludzie nie są naiwni, ale ich siła jest Prawdą, jest pozytywna, ponieważ pochodzi ze Źródła. Oni są spokojni, ponieważ ich siła nie jest chaotyczna. Oni po prostu wiedzą, że kiedyś do tego Źródła powrócą.
      Szczęśliwego Nowego Roku Joasiu! Serdecznie pozdrawiam. 🤗 🫶

      Usuń
  21. U Ciebie zawsze kreatywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj, liczba wejść na Twojego bloga jest imponująca-gratuluję. Do Ciebie trafiłam od Jotki, która proponując swoją zabawę, wspomniała o Tobie i jeszcze innej blogerce. Swoją zabawą, swoją drogą bardzo ciekawą, zabiłaś mi ćwieka, bo po nieudanej szaradzie bożonarodzeniowej i bardzo udanym wierszowaniu sylwestrowym, zastanawiałam się od wczoraj, co zafundować moim odwiedzającym w kwietniu na Wielkanoc. też zamierzałam sięgnąć po prozę, chociaż od jakiegoś czasu bliżej mi do częstochowskich rymów. Opowiadania dzisiaj nie zaproponuję, ale za to obiecuję wpadać na tyle często, by wiedzieć "co w trawie piszczy". Pozdrawiam noworocznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna zabawa i Twoje opowiadanie świetne! Lecę dalej nadrabiać zaległości u Ciebie. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń