czwartek, 23 sierpnia 2012

Zapomniał wół jak cielęciem był

   Jak myślisz, łatwo jest wytrzymać sześciolatkowi siedem godzin w szkolnej ławce?


12 komentarzy:

  1. Myślę, że to okropnie trudne!!! :( Takie dzieci powinny mieć najwyżej 25 minutowe lekcje. Jeszcze tyle są w stanie usiedzieć spokojnie. Nieludzkie mamy przepisy w oświacie... W dodatku nie powinny niczego nosić do szkoły. Powinny mieć na miejscu to, co potrzebują - od kredek, po książki. Prostsze plecki by miały maluchy. W dodatku o wiele więcej zajęć na basenach i salach gimnastycznych, ot co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie do tego piję. W 2014r. ma wejść w życie ustawa, że dzieci w Polsce w wieku lat sześciu pójdą do pierwszej klasy. Tu gdzie mieszkam jest tak już od lat. Nie mają w prawdzie piekielnie ciężkich plecaków, bo wszystkie przybory zostają w szkole, ale są w niej większość dnia, to jest ok. 7 godzin zegarowych. Wierzcie mi to dla nich jest baaaardzo długo. Co do reszty komentarza, to zgadzam się. Więcej ruchu - jak najbardziej! Plus zdrowe drugie śniadanie. :)

      Usuń
    2. 7 godzin?!!!! To stanowczo za długo! Matko jedyna, do czego to wszystko doprowadzi... Nie wolno się na to zgodzić!

      Usuń
    3. Jeden dzień w tygodniu bywa krótszy, ale zwykle liczy siedem godzin - np. od 8:40 d0 3:40. Nie zgodzić się? Łatwo powiedzieć... Każdy wie, że to stanowczo za długo, a jednak każdy chce żeby dziecko się rozwijało, żeby nie odstawało od reszty, żeby sobie dało radę w dorosłym życiu.

      Usuń
  2. Oj, jeździło się dawniej właśnie takimi busami, przez 2 klasy podstawówki tamtejszej... :) Nie wiesz może, czy dzieciaki dalej muszą się szczepić przed rozpoczęciem każdej klasy?

    A wytrzymać łatwo NIE JEST, mówię z własnego doświadczenia...zwłaszcza jeśli w Twojej klasie jest kilku takich, co tylko palą się do bitki. A Ty masz 10 lat i na dodatek jesteś niepełnosprawny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami obrywałem... Pójście do wychowawczyni nic nie dawało. Widziała co się działo, ale wszyscy włazili jej na głowę. Dopiero jak raz do dyrektorki poszedłem trochę się uspokoili...

    Generalnie starałem ich unikać. To jedyne, co SAM mogłem wtedy zrobić. Czasami się udawało, czasami nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci bywają okrutne.Taka szkoła życia możnaby rzec już w szkole. Agresja budzi agresję. Dla jednych lepsza marchewka, dla drugich kij. Chodzi jednak o to, żeby się uczyć i rozwijać. Pozdrawiam. :)

      Usuń
  4. Witam po przerwie urlopowej :)
    Zabieram się powoli za czytanie, a dziś pozdrowienia ciepłe zostawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również cię pozdrawiam i cieszę się z twoich odwiedzin. :)

      Usuń
  5. Szkoda mi tych dzieciaków, nas inaczej uczyli dla mnie szkoła była przyjemnościa

    OdpowiedzUsuń