środa, 11 kwietnia 2012

Wolna myśl


Nie jeden raz zastanawiałam się, czy można wierzyć teoriom spiskowych. Niekiedy wydają się one tak nieprawdopodobne, że większość z nas skłonna jest włożyć je między bajki. Najbardziej popularne są spekulacje na temat: HAARP, ufo, kontroli umysłów, new world order,  a także celowe prowokacje m.in. antyżydowskie Protokoły Mędrców Syjonu. Waldemar Łysiak - słynny polski publicysta i pisarz napisał kiedyś, że nie wierzy w to, że 11 września 2001r. pracownicy pochodzenia żydowskiego nie przyszli do pracy w World Trade Center, ani w to, że w Pentagon nie uderzył samolot, ale twierdzi, że kilkudziesięcioletnie rządy tajnej koalicji partii chadeckiej, mafii sycylijskiej i loży masońskiej P2 we Włoszech są już bezspornie udokumentowane przez prokuraturę. Zastanawia go również gigantyczny, skoordynowany wysiłek Kremla, służb specjalnych, mediów i przeciwników PiSu, które miały wyeliminować i zdeprecjonować w oczach świata braci Kaczyńskich.
Jedna z teorii spiskowych mówi, że masoni rządzą światem i trudno w to nie uwierzyć, jeśli wolnomularzami są i byli premierzy, prezydenci, ministrowie, członkowie elit intelektualnych i finansowych, a nawet koronowane głowy państw (Król Polski Stanisław August Poniatowski). Na ile  ich intencje są dobre? A co z w takim razie z ideami wolności, równości i braterstwa? Macie jakieś przemyślenia na ten temat?




10 komentarzy:

  1. Tzw. wielki świat polityki i wpływów to świat pozorów. Na zewnętrznej scenie mamy aktorów, marionetki poruszane..., no właśnie przez kogo. Domysłów jest wiele, w zależności od wiatrów, przekonań, mniej lub bardziej sprecyzowanych argumentów. Nie mam pojęcia CO/KTO naprawdę rządzi światem. Ale na pewno nie ci, których wybieramy w demokratycznych rządach.
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielu przywódców duchowych twierdzi, że świat, w którym żyjemy to sen, ułuda, to matrix, w który uwikłany jest człowiek. Z kolei Schopenhauer twierdził, że światem rządzi bezmyślna Wola kapryśna i płodna jak kobieta. Co o tym sądzisz? Czy możliwe jest przebudzenie? Czy świadome życie może być tym przebudzeniem?

      Usuń
    2. Konsekwencją przebudzenia jest świadome życie, a co do niego prowadzi - tyle dróg, ilu ludzi na ziemi.
      Zgadzam się z tym, że świat to ułuda i to, co wydaje się człowiekowi, że jest: pewne, stałe, namacalnie istniejące, to tylko zintensyfikowana energia, która ma to do siebie, że stale zmienia formę - czy to przez kaprysy natury, tajemne siły wojujących ze sobą od stworzenia świata dobra i zła, czy naukowo wytłumaczalną kwantową rzeczywistość, to już jak komu pasuje niech sobie nazywa. To, co na pewno jest to NIC, ale to nie nicość, pustka i czarna dziura. To NIC, jest tym CZYMŚ co powoduje przebudzenie człowieka. Najpierw by był, potem by był świadomy. Siebie i wszystkiego wokół. Zwłaszcza tego, że łudząc się światem pozorów daje się zaplątać w świat matrixu.
      Temat świetny, można prząść na jego temat kilogramy słów ale nie o słowa i argumenty tu chodzi. Raczej o poszukiwanie tego, co najważniejsze i naprawdę rzeczywiste. :)

      Usuń
    3. Bardzo podoba mi się Twój punkt widzenia, z tym, że ja uważam, że to duch jako forma energii uwięziony jest w materii. Ażeby zobrazować to, o co mi w tym momencie chodzi posłużę się następującym przykładem: gdyby chcieć dla dobra ludzkości sklonować takich wybitnych ludzi jak Einstein, Jan Paweł II, Marię Skłodowską Curie i gdyby nawet stworzyć im jednakowe warunki i odtworzyć jednakowe wydarzenia z dzieciństwa i wczesnej młodości, gdy tworzył się ich charakter, to nie mamy pewności, czy byliby tymi samymi osobami, choć przecież materiał genetyczny byłby taki sam. Pozdrawiam. ;)

      Usuń
  2. w tej kwesti jestem agnostykiem, niedowiarkiem, ktory nie jest pewny niczego , a tu cytat z wikipedi ...Agnostycyzm filozoficzny to pogląd odnoszący się do ludzkiego poznania. Głosi on, że ludzkie poznanie jest ograniczone i nie dostarcza wiedzy o rzeczywistości lub nie możemy zweryfikować jej prawdziwości... naprawde jaka jest prawda nie wie nikt, prawda to czasem punkt widzenia i odniesienia... pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się. Każdy z nas ma swoją prawdę prywatną, która nie jest obiektywna. Dzięki serdeczne za cytat. ;)

      Usuń
  3. Witaj
    Nie mam jakieś szczególnego zdania na temat, zbyt oryginalnego. Z natury jestem "niedowiarkiem", choć jestem osobą wierzącą.
    Buziak zostawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukiwanie prawdy nie jest rzeczą prostą. Pozdrawiam Morgano! ;)

      Usuń
  4. Ja w bezspornie udowodnione wierzę, na nieudowodnionych rozwiązanie czekam bez żadnych spekulacji. A jeśli, to raczej jestem skłonna spekulować, że to nie spisek (niezależnie od wydarzenia). Zresztą, ile my, maluczcy, tak naprawdę wiemy? Tyle, ile nam powiedzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle że służby specjalne nie mają potrzeby nikomu się tłumaczyć. A Tupolewa jakiś tydzień temu porządnie umyto, rodzimi specjaliści do tej pory nie mają do niego dostępu, a cała sprawa grubą nicią jest szyta. O czym to świadczy? W jakim celu myje się wrak samolotu? Kto mi powie?

      Usuń